IZZO: Caffe Espresso 100% Arabica (Gold)

Subiektywne opinie Forumowiczów o smaku poszczególnych kaw.
Awatar użytkownika
buki
@dmin
@dmin
Posty: 2492
Rejestracja: pn 05 sty 2004, 22:57
Sprzęt: Reneka LC + młynek La Cimbali Cadet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

IZZO: Caffe Espresso 100% Arabica (Gold)

Postautor: buki » pt 10 lis 2006, 16:52

Obrazek
Puszka 1 kg, baaardzo oryginalna i efektowna, z azotem - dzięki czemu kawa jest naprawde świeża przez dłuugi czas. Ziarna ciemnopalone, po otwarciu puszki widoczne kropelki olejków.
Aromatyczna kawa. Powiedziałbym: "dla zawodowców" :D
Smak: gorzkawa, przebija "drapliwy" smak, dałbym głowę, że ma robustę, a nie ma.
Crema gęsta, kolor ciemnoorzechowy, gruba. Body również gęste.
Szczególnie polecam dla odmiany smaku po łagodnych arabikach :)

cena: chyba koło 100 zł/1 kg na allegro
ocena: 7/10
kawa krzepi :)
W filiżance: Nie lubię poniedziałku!
caffegaleria.pl - sklep z kawą i herbatą - kawy włoskie oraz z: Mastro Antonio, Apro-Trade, Kelleran, Coffee Proficiency, Johan&Nystrom. Kafetierki, Aeropressy, drippery, młynki Hario i Tiamo.

Awatar użytkownika
carl
Consigliere
Consigliere
Posty: 1442
Rejestracja: ndz 01 lut 2004, 14:52
Lokalizacja: Elizium

Postautor: carl » pt 10 lis 2006, 19:26

Na szczegóły upłynęło za dużo czasu, ale nie przypominam sobie goryczki, za to "same dobre rzeczy". Wiecie, pieczone figi i tym podobne. Jedna z moich ulubionych.
9/10
"All those moments will be lost in time...like tears, in rain"

Andy

Postautor: Andy » pn 04 gru 2006, 20:31

Dostałem od Bukiego próbkę tej kawy. Faktycznie pierwsze wrażenie było że jest w niej robusta. Mam jednak problem z tą kawą. Po pierwszej kawie miałem wręcz negatywne mysli. marna crema, po chwili trampek w buzi - jednym słowem kicha. Ale jak napisałem Bukiemu, muszę pokombinować z tą kawą. Spróbowałem wyższą temperaturę - od razu lepiej. Crema większa choć nie taka jakiej bym się spodziewał. Wpływ na to może mieć czas reakcji poczty na wysyłkę z Krakowa. Ja otrzymałem kawę już po dwóch tygodniach od wysyłki - to na pewno jej nie pomogło. Inna sprawa to fakt, że tuż przed nią miałem kawę od Paela (tą arabikę z MPIKu), paloną we Wrześniu. Jest ona w porównaniu z Izzo delikatniejsza, z większą cremą. Zgadzam się jednak, że po tych "ustawieniach" Izzo jest całkiem dobra. Subiektywnie zgadzam się z Bukim - 7/10.

serec
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 46
Rejestracja: wt 11 kwie 2006, 19:01
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: serec » pt 16 mar 2007, 23:45

U mnie kwaskowa, podobnie jak Jolly z tym że trochę mniej esencjonalna i z ciemną delikatną cremą. Brak jej nieco "ciała" co jednak nie wpływa na smak. Pierwsze próby to była katastrofa, potem okazało się że najlepiej smakuje jako podwójne espresso. Mogę pić jedną po drugiej. Świetna, ale nieco specyficzna kawa 8,5/10. Zwolnennicy robusty będą chyba zawiedzeni. Może ktoś się jeszcze wypowie z dobrymi "sensorami" na temat owoców, kwiatów itp... :D

Awatar użytkownika
zamek
Consigliere
Consigliere
Posty: 1823
Rejestracja: wt 04 kwie 2006, 12:04
Sprzęt: espresso: Bezzera Mitica Top | Mazzer Super Jolly
drip: zbyt dużo by wymieniać
Lokalizacja: Wawa

Postautor: zamek » czw 19 kwie 2007, 10:09

Viva Napoli :!: - nie sądziłem, że kiedyś tak napiszę....:D - też nie czułem nieprzyjemnej goryczki.

8+/10

Awatar użytkownika
Iadurobros
Consigliere
Consigliere
Posty: 1019
Rejestracja: pn 27 mar 2006, 12:34
Lokalizacja: Radom

Postautor: Iadurobros » wt 25 wrz 2007, 16:20

Puszka 250g

Napar ciemny z ładną cremą, gęstą.
Smak gorzkiej czekolady i orzechów brazylijskich oraz delikatna kwaskowa nuta.
8/10
c\_/ Marfisa
>>>> Baby Dose Red <<<<

bietka
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 238
Rejestracja: wt 12 gru 2006, 7:38

Postautor: bietka » pn 22 paź 2007, 14:01

Zakupiłam puszkę 250 g na próbę i mam pytanie-czy w przypadku tej kawy należy zostawić otwartą puszkę z ziarnami na 24 godz?

Tu nie miejsce na takie pytania! Nie w tym dziale. A poza tym - było już o tym. // admin

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » pt 01 lut 2008, 8:04

Sposób przygotowania: ekspres, Mukka
Charakterystyka: chyba właśnie ta kawa należy do tej kategorii, która wymaga niesamowitej pieczołowitości w mieleniu i przyrządzaniu. I wszelkie minimalne wahania czynników zakłócają jej "odbiór" i to czasem całkowicie.
Po poprzednio spożywanych mieszankach arabik kawa ta poraziła mnie zupełnym brakiem niuansów smakowych. Jest płaska jak pustynia solna po dwóch dniach podróży bez nadziei na spotkanie oazy, jak Ocean Spokojny w czasie flauty, jak holenderska depresja, jak zupa z gwoździa, jak wyprana w pralce i wywirowana. I to dotyczy też samych ziaren po otwarciu puszki. Prawie w ogóle nie pachną. Może to jest spowodowane tym, że już parę miesięcy ma od wypalenia, ale przecież jest tam ten azot, co to ma chronić aromat na dłużej. A tu jakby przyczyniał się do zabijania aromatu. Może rzeczywiście jednak trzeba zastosować tu długie procedury natleniania albo jakieś turboodgazowanie.
Mieszankę silver piłem tylko z moki, więc nie mam wielkiego porównania, a ta wychodzi z moki też lepiej niż z ekspresu. Po prostu jest jakby strasznie kapryśna. Młynek (byle jaki, ale jakoś nawet z brasiliany parę razy udało się uzyskać cremę) musiałem ustawić już prawie na zgrzytanie żaren, a tu dalej zero jakiejkolwiek pianki, przelatuje jak mielonka jakobsa. Gdy tymczasem inne kawy przy tym ustawieniu dawały pył zatykający ekspres. Czasami taka gorycz siedziała, w tym co wyszło, że można się zastanawiać, czy to nie jakaś piołunówka. Samo zmielenie wydobywało z tej kawy lekki smród denaturatu, który niestety pozostawał później i był wyczuwalny nawet w cappucino. Już sam nawet nie wiem, czy lubi ona wysokie czy niskie temperatury, bo nie udało mi się tego dobrze wytestować. Czasem było trochę lepiej, a czasem zupełna klapa. Po kolejnej próbie jeszcze drobniejszego mielenia kawa w końcu zaczęła płynąć wolniej, dając zalążki jakiejkolwiek pianki. Stąd wniosek, że była to na pewno wina słabego młynka, ale nie do końca, bo już paręnaście kilogramów przez ten młynek przeszło i nigdy nie było tak trudno coś wycisnąć i udawało się już często nawet w trakcie mielenia określić główny charakter danej kawy. Może jest to kawa do supermłynków i ekstraekspresów, ale na pewno wyczuwalna jest jej jednorodność smakowa, która mnie przestała trochę odpwiadać po spróbowaniu buchających aromatem i pachnących godzinami w całym domu mieszanek z innych palarni. Izzo charakteryzuje się głównie posmakami czekoladowymi, takiej giga-, mega- hipergorzkiej czekolady.
Szkoda, że się skończyła zanim dotarł odpowiedni młynek. W relacji cena/smak, to niestety tylko 3, jak na moje doświadczenia. Ocena końcowa (dotycząca bardziej cappu i moki) trochę zawyżona z nadzieją, że jednak coś tam w niej ciekawego siedzi, a ja po prostu nie potrafię tego wydobyć.

Ocena: 6/10
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
pdziczek
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 33
Rejestracja: wt 16 paź 2007, 13:05
Lokalizacja: Wa-wa Italia :-)

Postautor: pdziczek » sob 23 lut 2008, 23:59

Mi też się wydaje ( smakuje ), że ta kawka jest "płaska", kupiłem jakiś czas temu 250 g w puszce, poza gorzkim, lekko czekoladowym smakiem, kawa nie ma tzw. głębi smaku - w porównaniu do Hausbrandt Academia, czy Pellini TOP. Jednocześnie kupiłem kilka mieszanek, żeby przetestować, która mi najbardziej będzie odpowiadać. Mieszanki mieliłem młynkiem żarnowym. Izzo zajęła ostatnie miejsce. Może za mocno upaloną wersję dostałem :(

Awatar użytkownika
maro
Consigliere
Consigliere
Posty: 1426
Rejestracja: pn 14 sty 2008, 17:38
Sprzęt: Poszukuję.
Lokalizacja: Kraków

Postautor: maro » pt 29 lut 2008, 20:42

Mnie również smak tej kawy nie rzucił na kolana. Pierwszy raz piłem „espresso” z tych ziarenek jakiś czas temu. Używałem wtedy zwykłego młynka udarowego i marniutkiego ekspresu AEG. Teraz po zakupie nowego sprzętu postanowiłem ponownie kupić tę kawkę (nieco ponad 100 zł/kg na Allegro) i znowu zawód :( . Potwierdzam to co napisane w poprzednich postach. Moja ocena 5/10 a uwzględniając cenę to góra 4/10.
Kupię ekspres dźwigniowy.

malyptaszek
zagląda od święta
Posty: 15
Rejestracja: pt 14 mar 2008, 20:11
Sprzęt: DeLonghi ECAM 23.210B
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: malyptaszek » sob 24 maja 2008, 10:06

Zdecydowanie najgorsza kawa, jaką piłem od lat. Ładnie się prezentuje w pudełku jako przedmiot na półce. Podobają się też same ziarna - równe i ciemnopalone, czekoladowe jak młode Masajki. Niestety, na oglądaniu się kończy, bo po zaparzeniu ZGAGA. Napar z cremą, ale i w zapachu i w smaku, spalenizna. Bardziej mi smakowała mielonka Tchibo zaparzona z fusami w kubku na działce kolegi.
Wyrzucone pieniądze. Odradzam zdecydowanie.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8526
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » sob 24 maja 2008, 11:28

Ludzie, myślę, że mało kto z nas wie jak należy traktować południowowłoskie mieszanki... Gramatura powinna być raczej mała, ok 5-6g, espresso powinno być bardzo krótkie, ok. 15ml. Wtedy proszę oceniać. Afrykańskie Południe Włoch dość dalekie jest od północnowłoskiego standardu Espresso Italiano.

malyptaszek
zagląda od święta
Posty: 15
Rejestracja: pt 14 mar 2008, 20:11
Sprzęt: DeLonghi ECAM 23.210B
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: malyptaszek » sob 24 maja 2008, 14:34

Staram się być dokładny przy wyrażaniu opinii, więc - mając na względzie uwagi Antonia - zrobiłem jeszcze kilka eksperymentów. Zmieniłem ustawienia młynka ( z drobniejszego na grubsze i vice versa ), nasypałem to mniej do sitka, to więcej. Skróciłem czas zaparzania, to znowu wydłużyłem. Nalałem mniej do filiżanki, potem więcej...
Nic się nie zmieniło. Espresso śmierdzi spalenizną. W smaku "trampek" jak w czasach gdy paliłem Extra Mocne.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8526
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » sob 24 maja 2008, 17:00

Ta spalenizna jest charakterystyczna dla południa Włoch... ale może być też wynikiem jakiegoś błędu w sztuce zaparzania, nie wiem.

wils
zagląda od święta
Posty: 8
Rejestracja: czw 27 gru 2007, 21:18

Postautor: wils » pn 21 lip 2008, 20:03

Ekspres automatyczny Jura J5
W sumie 1,25 kg Izzo Caffe 100% arabica przeszło przez maszynę. Czas ekstrakcji (przy najdrobniejszym stopniu mielenia) to ok. 20 sek. Podzielam zdanie Carla i Zamka. Orzechowa trwała crema, zrównoważony smak, nic drażniącego, żadnej spalenizny.
Jak dla mnie, z tego ekspresu 9/10


Wróć do „Kawy jednorodne i mieszanki - subiektywne opinie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości