Izzo Silver

Subiektywne opinie Forumowiczów o smaku poszczególnych kaw.
antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8526
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pn 30 kwie 2007, 14:19

...skoro jest ciemno palona, to pewnie wymaga wyższej temperatury. A.

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » śr 02 maja 2007, 7:46

Zbliżając się powoli do końca puszki mogę powiedzieć, że kawa jest intrygująca. Wrócę do niej z pewnością kiedyś, gdy będę miał lepszą maszynę. Na pewno można z niej przygotować bardzo smaczny napar, choć jest to trudne, przynajmniej na domowej maszynie. Za słodycz, aromat i konsystencję naparu daję tej kawie mocne 7/10. To co mnie irytuje, to utrzymujący się na ziarenkach i w trakcie mielenia zapach spalenizny, który nie znika mimo czasu. Moim zdaniem kawa najlepsza jako doppio, bez cukru i bez mleka.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
Janusz
Consigliere
Consigliere
Posty: 1402
Rejestracja: ndz 04 kwie 2004, 22:15
Sprzęt: W chwilach wolnych DREAMup a w pracy różne modele różnych producentów.
Lokalizacja: centro - Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Janusz » ndz 17 cze 2007, 0:50

Mieszanki w puszkach z gazami obojętnymi dla kawy. Tak.
Mieszanki zamknięte w puszcze w atmosferze tlenowej . Nie.
Przecież to nie jest mieszanka w atomosferze tlenowej tylko w atmosferze azotu !!!
To tlen w większości wypełnia naszą atmosferę!
Przy pakowaniu kawy tlen jest odciągany i kawa jest pakowana w atmosferze azotu aby dłużej zachowała swoje walory organoleptyczne.
I tak pakowane kawy w puszakach (a pakowane w ten sposób są tylko te lepsze gatunki) należy spożywać po 24 godzinach od otwarcia.
Manuel Caffe, Universal Caffe, Caffe Izzo a może...najlepiej 4 x M ?

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8526
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » wt 19 cze 2007, 0:24

Właśnie o tym Iadu* ;-) napisał ;-) Azot jest gazem dla kawy obojętnym.

eNKa
Consigliere
Consigliere
Posty: 1004
Rejestracja: czw 13 paź 2005, 1:01
Sprzęt: Gaggia PAROS + Pixsys ATR241 PID
Gaggia PAROS
Gaggia Baby
La Spaziale 3000 w częściach
Lokalizacja: Crack

Postautor: eNKa » wt 19 cze 2007, 12:46

To tlen w większości wypełnia naszą atmosferę!
Z tym to się nie zgodzę raczej nigdy, bo gdyby tak było, to byśmy się samozapalali. Jest tak:
http://www.myzlab.pl/tablice/sklad_powietrza.html
Nie pytaj, co rząd może zrobić dla ciebie – Zapytaj, czy mógłby tego nie robić.

Chciałbym debila dodać do ignorowanych ale moda się ignorować nie da.

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » wt 19 cze 2007, 14:30

Panowie, temat jest o Izzo Silver...
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
Pierote
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 113
Rejestracja: pn 02 kwie 2007, 14:25
Sprzęt: JURA ENA 7, ARISTARCO SE/N 64
Lokalizacja: Otwock

Postautor: Pierote » śr 18 lip 2007, 2:04

Ziarna b. ładne jednorodne ciemno ciemno brązowe połyskujące robi wrażenie ale..
najtrudniejsza kawa jaką przyszło mi parzyć w mojej karierze. Z kilkanaście pierwszych szotów poszło w zlew. Na pojedyńczym sitku albo zatyka albo kanałowanie. Na podwójnym 5-10s. estrakcji. Ostatnio zawziełem się i strzeliłem dopio. Wsypałem podwójną porcję z górką i uwiesiłem się na tamperze. Cóż to było za olśniewające zaskoczenie. W filiżance olej. Takiej kremy jeszcze nie widziałem, była mega gęsta i b. ciemno orzechowa. W smaku wyborna zero kwasu czy goryczy gładka. Przy okazji całkiem mocny i spalony charakter utrzymujący się dłużej. Na razie 8/10 - dalej zobaczymy później.
Wypieki od Antonia podawane w filiżankach od Łukasza maszyna Jura Ena Seven
Los Aloes Red Honey (_) (_) :szampan:

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » śr 22 sie 2007, 14:25

Sposób przyrządzania: moka, Mukka
Charakterystyka: Rzeczywiście bardzo dziwna i wymagająca jest ta kawa, bo np. w porównaniu z Vivi, która ma tylko 30% arabiki w pierwszej połowie paczki Izzo smakowała gorzej. Była kwaśna i bardziej gorzka. Młynek trzeba było przestawić na drobniejsze mielenie i to nie dawało wielkiego efektu, bo mimo dużej ilości kawy w sitku szybko leciała jasna woda. Może to przez ten azot ta kawa się dziwnie zachowuje?
(Muszę nadmienić, że zamroziłem ziarna od razu po przesypaniu z puszki do pojemniczków i pierwszy z nich wyciągałem z zamrażalnika po 24 h).
W smaku jest nadal bardziej agresywna w porównaniu z aksamitną i balsamiczną Vivi, ma bardziej wyczuwalną kwaskowość i posmak palenia, ale jednocześnie mocniejszy aromat ziołowo-kawowy niż czekoladowy. Co ciekawe, ziarna nie pachną mocno, a po zmieleniu też nie ma zbyt intensywnego aromatu.
Zaczęła smakować, gdy młynek się już do niej przyzwyczaił i gdy naprawdę zacząłem ubijać bardzo duże porcje kawy w sitku. Lubi więc duże ciśnienie i chyba właśnie wyższą temperaturę.

Po wypiciu całej paczki można stwierdzić, że zaparzana w moce jest dość gorzka i taka bardzo charakterystyczna w smaku, ma coś w sobie z goryczki karczochów. Arabiki dają tu gęsty, czarny jak smoła napar, który odpowiednio przygotowany traci sporo tej gorzkości na rzecz świeżości olejków eterycznych krążących po podniebieniu. Zaparzanie jej jest o tyle ciekawe, że prawie za każdym razem wychodzi zupełnie inna. Ale ogólnie wyczuwa się południowowłoski charakter - to nie kawa do wysublimowanego smakowania nut kwiatowych, tylko do mocnych strzałów z grubej rury.
Przy odpowiednim zaparzeniu wychodzi prawdziwa gorzka czekolada kawowa, czyli oprócz goryczki pojawia się delikatna kwaskowość (zbalansowana, niedominująca, taka jak w prawdziwej gorzkiej czekoladzie). Daje się odczuć, że ta mieszanka skomponowana jest z naprawdę dobrej jakości ziaren. Jest to dobra odskocznia od kaw z robustą, zupełnie inny kierunek smakowy, ani cienia tego czegoś, co robusta wnosi do smaku kawy, nawet ta najlepsza.
Ocena: 9/10

Awatar użytkownika
Iadurobros
Consigliere
Consigliere
Posty: 1019
Rejestracja: pn 27 mar 2006, 12:34
Lokalizacja: Radom

Postautor: Iadurobros » wt 04 gru 2007, 16:32

Mocno palona "siekiera", ale niestety :wink: nie w Mym typie
7/10
c\_/ Marfisa
>>>> Baby Dose Red <<<<

jetofuj
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 130
Rejestracja: sob 29 gru 2007, 11:31
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jetofuj » pt 16 maja 2008, 14:11

Aloha!

Izzo Silver trafiło i na mnie. Otworzyłem małą puszczkę i moim oczom ukazały się regularne, bardzo ciemne ziarenka o wysokim połysku. Ustawienie młynka okazało się być zbyt drobne, zresztą w ogóle kawa ta mieli się drobno, bardzo równo i nawet mniej bryli się od jej poprzedników.

Trzeci strzał wyszedł już zadawalający. Kawa bardzo ciemna, zresztą czuć w smaku jej barwę. Posiada gorzki posmak, ale w ogóle nie jest kwaśna. Aromat jest bardzo intensywny, jak napięcie powierzchniowe, które zaraz ma pęknąć, jednak kawa nie jest szczególnie mocna. Myślę, że dobrym słowem na podsumowanie Izzo Silver jest słowo "wytrawna" i prawdopodobnie bardziej docenią ją wytrawni znawcy kawy.

Cream wysoka, jednak niezbyt gęsta. Zresztą zaintrygował mnie w tej kawie brak ciężkości i tłustości (oczywiście nie twierdzę, że jest to wada). Z suchych na pierwszy rzut oka ziarenek Jolly Crema wychodził sam tłuszcz, a tu z świecących ziarenek zdecydowanie lżejszy gatunkowo napój.

Cappuccino smaczne, choć może trochę zbyt neutralne w smaku. Smaczne gdy pije się je bez cukru.

Czytając powyższy opis, mam wrażenie, że trochę nie dowartościowałem tę kawę, a chodzi raczej o to, że jest dla mnie zbyt ciemna i trzeba wypić w swoim życiu więcej kawy niż ja, żeby móc ją docenić tak jak na to zasługuje. Możliwe jest też, że moje umiejętności baristy są beznadziejne :twisted:

W zapasie czeka jeszcze Izzo Gold, ale dam jej jeszcze trochę czasu ;)

Pozdrawiam - Krzy
JE-TO-FUJ

radeqm

Postautor: radeqm » ndz 14 wrz 2008, 23:54

Fantastyczna kawa.
Niesamowicie "kulturna" i powtarzalna... Doskonała konsystencja, smak wyważony i delikatny, ale jednocześnie nie pozostawiający niedomówień - "jestem z południa!".
Z mlekiem komponuje się... jedwabiście. Delikatność Cappu wywołuje zawsze pełen rozmarzenia uśmiech na twarzy Koleżanki Małżonki i mojej zresztą też.

Polecam każdemu.
9 / 10

pozdr.
r

// Usunąłem puste przestrzenie. LJ //

aquarius69
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 232
Rejestracja: pn 02 lut 2009, 20:28
Sprzęt: Bugatti Diva + Graef CM 80
Krups EA 8005 + system auto-cappuccino/latte
AeroPress (na wymianę czas)
Lokalizacja: Poznań

Postautor: aquarius69 » wt 16 cze 2009, 9:20

Izzo Silver pakowane w lutym 2009, więc całkiem świerza.

Młynek: Krups GVX

Hardware: Aeropress

Puszka z tą kawą wygląda imponująco. Po otwarcie zapach nie jest zachwycający. Po odleżeniu 24h zmienił się radykalnie na plus, choc nadal jest coś drażniącego w zapachu. Kawa palona ciemno, ziarna błyszczą od olejków, są równe.
Po przepisowych 24h przyszedł czas na zmielenie. Zapach jaki się rozniósł zapowiadał już to co otrzymam w filiżance. Musiałem młynek przestawić o dwa oczka w stronę grubszego mielenia, gdyż bałem się o to, że kubek rozpryśnie się pod wpływem nacisku, tak ciężko przepychało się wodę i powietrze. Po zmieleniu Izzo Silver bardziej się elektryzuje od innych kaw, które mieliłem w tym prostym młynku.
I przyszedł w końcu czas na to co wszyscy tu lubią najbardziej. Zaparzanie i próbowanie. Zmielona Izzo Silver jest bardzo "tłusta". Zalałem ją wodą tuż zaraz po zagotowaniu (ponoć ciemno palone mieszanki lubią wyższe temperatury). Dalej postępowałem jak w instrukcji - 10s mieszania, 20s wyciskania. To co otrzymałem przeszło moje wszelkie wyobrażenia o tej kawie. Jest pyszna, gęsta, czarna, pozostawiająca długi posmak na języku. Niemal zero kwaskowatości, jedynie jak ostygła dało się wyczuć delikatną kwaskowatość. Lekko gorzkawa, ale w sposób w ogóle nieprzeszkadzający. To co dało się wyczuć w smaku to duuuużżżooo kawy, gorzka czekolada, trochę orzechów i migdałów. Pyszna, pyszna, pyszna.

Jak to się mówi, rozpływała się w ustach, niebo w gębie.

Ocena do Aeropressu 9.5/10 (a nuż znajdzie się lepsza:))

Kończę pić i pisać. Chyba zrobię sobie następną.
Kawa, kawa i jeszcze raz kawa, a do tego coś dobrego :)

Awatar użytkownika
Darek Szubiński
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 216
Rejestracja: śr 07 paź 2009, 14:08
Lokalizacja: Garwolin
Kontaktowanie:

Postautor: Darek Szubiński » wt 03 lis 2009, 10:01

Nie mam niemal doświadczenia w kawach na moim nowym RS.

Kawa bardzo dobrze smakuje i nie ma większego problemu z uzyskaniem cremy, u mnie po naparzeniu ciemnieje z upływem czasu do ładnego ciemnorudawego kolorku. Pozostawia goryczkę na dłuższy czas, delikatną i miłą - nie czuję w niej kwasowości.

Nie ocenię - porównam do oczekującej izzo gold - mając punkt odniesienia będę oceniał.
Rancillo Silvia + PID, Macap M4

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1266
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Postautor: piomic » wt 03 lis 2009, 16:37

Jak to się stało, że nie dałem recenzji? Skleroza?
To już kilka miesięcy minęło od wypicia dwóch puszek po kilogramie a ja nadal pamiętam jedno: co bym nie robił z ekspresem kawa wychodziła poprawna lub dobra, ani razu nie wzniosła się na wyżyny ale też nigdy mnie nie zawiodła. Jak dla mnie nie IZZO tylko IZZY Silver. Pewnie kiedyś do niej wrócę, ale jednak wolę mniej przewidywalne mieszanki.

bartoromero

Postautor: bartoromero » wt 03 lis 2009, 18:45

Hm... Też nie wiem, jak to się stało, że jej nie opisałem.
Gościła już ponad pół roku temu u mnie i... JEST OKROPNA!
Naprawdę! Miałem w domu wielką puchę 1kg. Kawa jakoś strasznie mocno palona. Jak dla mnie kompletnie brak subtelności. Spalenizna przenika całość.
Może to po prostu nie mój gust...
Wszyscy się tak zachwycają... Mi po prostu nie podeszła.


Wróć do „Kawy jednorodne i mieszanki - subiektywne opinie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości