Kenya "AA" unwashed

Subiektywne opinie Forumowiczów o smaku poszczególnych kaw.
Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Kenya "AA" unwashed

Postautor: Long Johnny » wt 21 paź 2008, 18:58

Wpadła mi w łapki ciekawostka — kawa prosto z Kenii.

Brat-misjonarz zastanawiał się, jaki można zrobić mi prezent i wpadł na pomysł: kawa! Kochany z niego człowiek, wie jak mi zrobić prawdziwą przyjemność ;). Ziarenka z palarni "Java House" w Nairobi. Prażone w czerwcu b.r., opisane jako medium roast. W dodatku niemyte.

ObrazekObrazek

Ziarna równe, suche, upalone dość ciemno.

Obrazek

Kawkę mogę opisać jako all-rounder. W espresso wychodzi przyjemnie winna, wyraźnie kwaskowa ze sporym środkiem i uroczo zarysowaną goryczką. Trochę trawkowatości, słomkowo-słoneczne akcenty. Cappu zdecydowanie nie jest popisowym numerem tych ziarenek, ale wychodzi całkiem poprawne, lekko migdałowe. Jeśli ktoś lubi delikatne klimaty, to zapewne będzie mu pasować.

Za to z cony i z praski francuskiej — delicje! Kawa rozwija się jak wachlarz gejszy. Nutek, akcentów i posmaków bez liku. Siakieś takie sawannowe powiewy, gdzieś tam drzewo sandałowe, limonka, coś jakby leśna ściółka w zacienionym miejscu...? I aromat nieodparcie kojarzący mi się z zapachem kobiecej skóry na karku, za uchem, nagrzanej słońcem :oops:. Żal odrywać usta!

espresso: 6+/10
cappuccino: 6/10
cona: 9/10
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
jakub_stanecki
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 29
Rejestracja: ndz 21 wrz 2008, 13:34

Postautor: jakub_stanecki » czw 30 paź 2008, 21:09

Kupilem ta kawe w herbaciarni w Kaliszu (az dziw, ale w herbaciarni maja najwiekszy wybor kawy w tym miescie :) )

niestety nie mialem jeszcze mlynka, wiec byla od razu zmielona - wydaje mi się ze za grubo

byc moze dlatego espresso wyszlo bardzo goryczkowate
na szczescie nie bylo kwasne, ale spodziewalem się czegos wiecej

Jedno co moge powiedziec na + to moc tej kawy - siła aromatu potrafi zachwycic
FrankenGaggia Coffee
Graef CM80
Mosiężny tygielek kupiony od Arabów :)
--------------------------------------------------------------

Awatar użytkownika
maciek173
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 658
Rejestracja: ndz 28 paź 2007, 9:55
Lokalizacja: Wlkp

Postautor: maciek173 » wt 16 lut 2010, 19:46

Obrazek

Przyleciała w niedzielę z Kenii.
Palona pod koniec stycznia, ziarna śliczniutkie, suchutkie i palone wg mnie raczej średnio. Zapach po otwarciu opakowania nie powala, dopiero po jakimś czasie, gdy kawa odetchnie, zaczyna śpiewać aromatami najprzedniejszych, afrykańskich skarbów jakim niewątpliwie są te ziarna.

Pierwszy strzał i... rozczarowanie, brak "mięsa", zupełnie przeciętna, wręcz płytka, wszystkiego mało, mało goryczki, mało kwaskowo, mało aromatów, mało intensywnie i mało zdecydowanie, brakowało mi nawet migdałów.

Spróbowałem chłodniej i to był strzał w dziesiątkę.
Temperatura, która sprawdzała się w mieszankach, była widać za wysoka dla tego singla. Co ciekawe, nie widzę głębszej różnicy w kwasowości czy goryczy, bo jest przeciętnie, różnica jednak w doznaniach olfaktoryczno-smakowych jest wg mnie kolosalna. Temperatura Panie i Panowie.

Nie chcę pisać o nutach i detalach, myślę, że różnie odczuwam poszczególne niuanse smakowe, zależnie od nastroju, zmęczenia, pory dnia. Jedno mogę jednak spokojnie napisać: bardzo mi smakuje.

9/10
Gaggia Baby Twin, Ascaso I-mini


Wróć do „Kawy jednorodne i mieszanki - subiektywne opinie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość