MOKITO Bianco

Subiektywne opinie Forumowiczów o smaku poszczególnych kaw.
Awatar użytkownika
reason
zagląda od święta
Posty: 13
Rejestracja: ndz 25 mar 2007, 22:16
Lokalizacja: małopolska

MOKITO Bianco

Postautor: reason » wt 16 gru 2008, 9:05

Mokito Bianco (White)
Skład: 100% arabica
Cena: 52 zł (ale załapałem się jeszcze na 10% rabatu :) )

Na początku nie mogłem się z tą kawą porozumieć, kilka strzałów wyszło poniżej progu pijalności. Ale jeśli do jej przygotowania odpowiednio się przyłożymy wychodzi znakomity napój. Najlepiej od razu zastosować się do standardów, bez eksperymentów ze zbyt dużym dozowaniem.

Smak jak na mój gust dość delikatny, od lekkiej, przyjemnej goryczki po mocną kwaskowatość w ostatnim łyku. Nie słodzę kawy, ale chyba testowo zacznę, bo po dodaniu cukru espresso wydało mi się o bardziej kompletne, zbalansowane. Kwaskowatość została przełamana słodyczą i wyraźnie wyczuwalny był smak leśnych owoców, dzięki czemu napój zyskał orzeźwiającą nutę.

W cappuccino mleko zniwelowało wszystkie kwaskowe tony i kawa stała się bardzo delikatna, ale wciąż wyrazista. Wraz z pustą filiżanką pozostał przyjemny posmak.

W caffe latte było w zasadzie tylko latte.

Przygoda z Mokito Bianco była ciekawa i chyba jeszcze zawita do mojego młyna, bo bardzo przypadła do gustu jako cappuccino mojej szanownej małżonce :)

Awatar użytkownika
pillage
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 56
Rejestracja: czw 17 kwie 2008, 12:42
Lokalizacja: Poznań

Postautor: pillage » śr 07 sty 2009, 20:44

Sposób przygotowania: ekspres

Cena: 57,17 zł/kg minus rabat

Charakterystyka: Po wypiciu 1kg stwierdzam co następuje, ciemne palenie, ziarna wyraźnie oleiste, po otwarciu paczki porażająca dawka migdałów i orzecha włoskiego. Espresso gęste z ciemną cremą [wrażliwa na temperaturę, ilość i stopień ubicia, stąd na moim sprzęcie nie zawsze wychodziło idealnie :oops: ] jednakże jeżeli już się udało to powracał smak i aromat orzecha włoskiego i migdałów z obowiązkowym cytrusowym finiszem. Kawa godna polecenia.

Ocena: 7/10
QuickMill 820 + La Pavoni ZIP Auto

bartoszek
zagląda od święta
Posty: 13
Rejestracja: śr 13 lut 2008, 19:30
Lokalizacja: Kraków

Postautor: bartoszek » śr 25 mar 2009, 16:05

Zródło: Cafe Silesia/opakowanie 1000g/cena 59zł-10% rabatu/data 01.08.2010/Arabica 100%

Sposób przygotowania:Jura J5

Opis:Po otwarciu paczki intensywny,głęboki,bardzo przyjemny zapach.Ziarna równe,średnio palone,połyskujące olejkami,niektóre ziarna wręcz tłuściutkie.Trafiło się troszkę połamanych ziarenek.Crema orzechowa,trwała,grubaśna,po prostu mniamuśny widoczek.
Delikatnie akcentowana szlachetna goryczka rozpływajaca się w ustach,no i zero kwaskowatości.Gorąco polecam kawkę,bardzo dobra relacja jakości do ceny.
Jura Impressa J5 -->a do filiżanki spływa Bazzara Top 12

Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: >Petrus< » pn 27 kwie 2009, 22:27

Źródło: Cafe Silesia, 1kg - ok 70zł
Hardware: Moka Forever 6 cups/ Rancilio Silvia

Wrażenia: świetna jakość ziaren, zapach przyjemny, po zmieleniu BAAAAARDZO przyjemny - krótko po tym jak wyleci z młynka ma fantastyczny korzenny (trudny do opisania) aromat (podobny do tego z Brasil Daterra Farms Buorbon Collection) który dominuje nad typowym zapachem kawy.

MOKA: Pierwsze próby nie zachwycały..... ale trochę pokombinowałem i muszę powiedzieć, że nic tej kawie nie brakuje.... Im dłużej ją piję, tym bardziej mi smakuje.... aromatyczna, nie nachalna, ale zdecydowana. Gorycz i kwaśność zależą od umiejętności przyrządzenia - można uzyskać bardzo dobry efekt....

SILVIA: 3xTAK, łatwo daje się opanować, dość tolerancyjna na wariacje w parametrach zaparzania. Daje delikatne, ale aromatyczne cappu i świetne espresso.

Podsumowując: TA cena, Ta jakość, Ten smak dają dobra propozycję dla kogoś, kto nie szuka "kwadratowych jajec".
Ostatnio zmieniony wt 02 lis 2010, 20:29 przez >Petrus<, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
vampiros
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 121
Rejestracja: pn 07 maja 2007, 17:54

Postautor: vampiros » śr 29 kwie 2009, 17:30

źródło Cafesilesia.pl
ekspres laPavoni Domus Bar
Ziarna małe i raczej mocno palone, co raczej nie zapowiada tego co się otrzymuje. Kawa zaskakuje łagodnością. Crema jest jasno orzechowa, body średnie a crema dość obfita, co wskazuje, że kawa jest bardzo świeża. Pierwszy łyk tej kawy zawsze przywodzi mi na myśl aromaty związane z czymś delikatnie maślanym. Pierwszy raz się z tym w kawie spotkałem. I nie chodzi o zjełczały aromat, a o delikatność. Kawa nie jest goryczkowa za to przyjemnie kwaskowata. Pozostawia delikatny i przyjemny aftertaste. Żadnego sandała się po niej w ustach nie czuje. Bardzo przyzwoita kawa.
9/10

aquarius69
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 232
Rejestracja: pn 02 lut 2009, 20:28
Sprzęt: Bugatti Diva + Graef CM 80
Krups EA 8005 + system auto-cappuccino/latte
AeroPress (na wymianę czas)
Lokalizacja: Poznań

Postautor: aquarius69 » śr 06 maja 2009, 9:04

Źródło: Cafe Silesia.

Ziarna równe, średnio mocno palone. Po otwarciu opakowania zapach zniewalający.

1. Automat Krups EA 8005.

Kawa z lekka goryczą, kwaskowatość gdzieś schowana w tle. Jakieś cytrusy z czekoladą. Smakowała mi bardzo. Z automatu robię z reguły kawy mleczne i tu też bardzo dobrze.
Ocena: 8.5/10

2. AeroPress

Tylko tzw. espresso dopio jak na razie, i tylko jeden strzał. Ale.... No właśnie ciężko coś napisać tak na świeżo gdyż kawa wyszła przepyszna. Ciągle sięgam po następny łyk. Jako czysta kawa, bez mleka i niesłodzona jest o niebo lepsza niż z mojego automatu. Delikatna i bogata w smaku. Oleista i gęsta. Długo pozostający wspaniały posmak na języku. Po prostu niebo w gębie. I zanim skończyłem pisać już się skończyła.
Ocena: 9.5/10
Kawa, kawa i jeszcze raz kawa, a do tego coś dobrego :)

Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: >Petrus< » ndz 07 cze 2009, 18:13

To co istotne przeniosłem do wcześniejszego postu. TEN DO SKASOWANIA>>>>> :admin_patrzy
Ostatnio zmieniony wt 14 cze 2011, 12:00 przez >Petrus<, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Havoc
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 91
Rejestracja: wt 22 kwie 2008, 10:20
Sprzęt: Bialetti Venus. Aeropress.
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Kontaktowanie:

Postautor: Havoc » czw 11 cze 2009, 16:13

Jeśli ktoś ma wątpliwości to i ja potwierdzę że do moki nadaje się idealnie :) (mielonka)
Profesjonalnie jak moi poprzednicy nie opiszę tej kawy ale powiem jedno. Mieszanki Hausbrandta bardzo mi odpowiadały, ale bez mleka ani rusz. Nie myślałem, że kawa może być tak smaczna i delikatna zarazem bez dodatków. Wciąż piję z dodatkiem spienionego mleka ale to i tak 2 poziomy wyżej niż wszystko co przez ostatnie półtora roku próbowałem :)

Młynek do mnie jedzie i mam nadzieję, że świeżo zmielona będzie jeszcze lepsza :)

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » wt 22 wrz 2009, 14:31

Sposób przygotowania: ekspres
Opis: Dotarłem w końcu do Mokito. Po paru już opiniach wiedziałem, czego się spodziewać i ogólnie można powiedzieć, że wszystko się zgadza. Ale parę rzeczy można jeszcze dorzucić.
Ziarna użyte w mieszance są świetnej jakości. Palenie, jak to niektórzy określali jest dość ciemne, ale porównując z innymi mieszankami średnio palonymi, to jest trochę jaśniejsza. Ziarna pachniały bardzo ładnie i dość delikatnie, a w paczce wyczułem trochę taką roślinną dzikość, coś w stylu niedojrzałych jabłek, co występowało też delikatnie po zmieleniu i później w smaku, jeżeli coś poszło nie tak.
Z poprzednich doświadczeń z dość jasnymi arabikami zapowiadało to trochę problemy z cremą i trudnością wstrzelenia się w idealne zaparzanie i to się potwierdziło. Kawa należy do tzw. wymagających czy też kapryśnych, gdy każda zmiana mielenia, ubicia, ciśnienia, temperatury widoczna jest w filiżance bardzo wyraźnie.
Ogólna charakterystyka tej kawy jest bardzo łagodna. Gdy uda się wstrzelić w parametry, nie ma tu ani nadmiaru goryczy, ani kwasu. Dominuje jednak cały czas lekko kwaskowa charakterystyka, właśnie taka jabłkowo-owocowa. Przy zwiększeniu temperatury pojawia się więcej goryczki, a jeżeli spróbujemy przesadzić z dozowaniem wtedy będzie bardzo ciężko szło i uzyskamy od razu dużo wstrętnego w smaku tłuszczu kawowego. Właśnie to sprawia, że kawę można uznać za niezbyt łatwą w przygotowaniu. Nie ma tu takiej włoskiej swobody i beztroskiej fantazji. Ile nasypiemy, jak ubijemy itp. ma tu duże znaczenie. Przez taką charakterystykę też nie uzyskamy grubej, kłębiącej się cremy. Nie ma to żadnego znaczenia. Kawa jest najwyższej jakości, delikatnie migdałowa, mocno czekoladowa, co ujawnia się zwłaszcza w mleku. Ta mieszanka z mlekiem przywodziła mi na myśl spotykany w tortach krem czekoladowy. Przepyszny delikatny smak z waniliowym aromatem. Dobrze też, że jest możliwość cieszenia się jej smakiem, jeżeli jeszcze ziarna całkiem nie zwietrzeją, bo już wtedy mogłoby być ciężko coś ciekawego z nich uzyskać, i chociaż to dotyczy wszystkich kaw, to takie delikatne arabikowe mieszanki tracą swoje walory najszybciej.
Mam nadzieję, że jeszcze zdążę ją wypróbować z aeropressem, to wtedy będę mógł coś jeszcze ewentualnie dopisać.
Ocena: 9/10
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
galex
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 313
Rejestracja: śr 13 maja 2009, 13:26
Lokalizacja: Toruń

Postautor: galex » pt 23 paź 2009, 18:01

Źródło , oczywiście, jak wyżej.

Wszystko (no - prawie) już o tej kawie napisaliście...

Dodam tylko, że do automatu również z powodzeniem można ją sypać.
Efektem jest delikatny, łagodny (choć z charakterem - te bardzo miłe, lekko kwaskowe i bardzo przyjemne owocowe akcenty w tle...), zwieńczony połyskliwą cremą napar.

Gdybym miał określić ją jak najbardziej lapidarnie, powiedziałbym: skromna, choć zdecydowana.

Bardzo mi pasuje.
Nivona 610, AeroPress, młynek Ćibo

albard
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 42
Rejestracja: czw 29 sty 2009, 21:10
Lokalizacja: z Warszawy

Postautor: albard » sob 24 paź 2009, 12:11

Zgadzam się w pełni z Jogim i Pillage.

Kawa kapryśna co do temperatury - i jak to z pólnocy - woli chłodniejszą wodę. Dzikość niedojrzałych jabłek - jak najbardziej. Pierwszy łyk potrafi być zadziwiająco SŁODKI o miłym aromacie migdałów. Potem głęboki, barokowy ton gorzkiej czekolady. Przyjemny, lekki i niezbyt trawły posmak. Odpwiednio, lekko zawiesista. W mleku nie ginie - króluje czekolada.
Bardzo dobra. 8/10
vehiculum: Dalla Corte Mini + Demoka M-207; w zajezdni: La Pavoni Pro.
substancja czynna: Parenti Firenze 100%

Awatar użytkownika
Alef
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 58
Rejestracja: czw 01 paź 2009, 9:57

Postautor: Alef » wt 24 lis 2009, 14:13

Kawa zakupiona w caffesilesia, z datą 01.02.2011. W skrócie: jeśli odpowiednio dobierze się parametry, to kawa wychodzi rewelacyjna. Bardzo delikatna goryczka, owocowy (jabłkowy) smak. Zawsze byłem przekonany, że kwas w kawie to najgorsza rzecz, jaka może być. Tutaj jest wręcz odwrotnie. Przekonałem się, że owocowość/kwaskowatość może być czymś wspaniałym dla kubków smakowych.
Kawa dość kapryśna, jak większość zauważyła. Jeśli zmielić ją za drobno, to wychodzi bardzo gorzka, bez jakichkolwiek owocowych nut. Grubsze zmielenie, mocniejsze ubicie (lub większe dozowanie) wyciska z niej to co najlepsze. Ogólna ocena: 10/10.
W kuchni stacjonują: Rancilio Silvia & Demoka M-207.

jreda
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 32
Rejestracja: pt 06 sie 2010, 14:32

Postautor: jreda » czw 16 wrz 2010, 9:15

No, nie wiem- mam z tą kawą duże problemy- próbuję różnych wariantów od wczoraj i jakoś nic dobrego mi z niej nie chce wyjść.:(
Świeża, palona we wrześniu- od Cafe Silesia.
Będę próbował dalej, aż zmarnuję pół kilograma, by się przekonać, że więcej nie? Na dzisiaj- zdecydowanie - nie.
RS+ isomac macinino prof.

dinus
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 38
Rejestracja: śr 03 mar 2010, 20:57
Lokalizacja: Kraków

Postautor: dinus » czw 16 wrz 2010, 15:47

Ja z tą kawą miałem też dużo problemów, wymęczyłem w kawiarce 80% paczki, odstawiłem na jakieś 3 tygodnie i w końcu znalazłem przyczynę. W moim odczuciu nie lubi ona nawet delikatnego ubicia, jak sypnę do sitka bez ubijania to wychodzi dobry napar. Z Marfisą mam na odwrót, muszą ją delikatnie ubić, żeby powstał dobry napar.

Pozdrawiam

Kuba
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 54
Rejestracja: czw 09 kwie 2009, 20:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Kuba » wt 26 paź 2010, 15:11

Aktualnie moja ulubiona kawa. Bardzo "czekoladowa", mocna, gorzkawa. Sprawia kłopoty z mieleniem i odpowiednim ubiciem, łatwo reaguje na zmiany wilgotności powietrza i trzeba regulować - ale wynagradza. IMHO dosyć mocna jak na arabikę, wspaniale komponuje się z mlekiem.


Wróć do „Kawy jednorodne i mieszanki - subiektywne opinie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości