Woseba arabica --- ziarna

Subiektywne opinie Forumowiczów o smaku poszczególnych kaw.
Awatar użytkownika
Feranti
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 34
Rejestracja: wt 31 paź 2006, 18:12
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontaktowanie:

Woseba arabica --- ziarna

Postautor: Feranti » śr 06 maja 2009, 19:41

Zainspirowany tematem niżej, zakupiłem dziś dwie paczki z ziarnami tej firmy. Jedną z nich jest właśnie "Arabica".

Test pierwszej był katastrofą, ale cóż, spróbowałem jeszcze raz. Jako że ziarna są młode, nie zwietrzałe (mają około miesiąca), więc postanowiłem się nie poddawać.


Tym razem po aptekarsku :lol:

Ekspres użyty w teście to Gaggia espresso dose.


Po otwarciu paczki (trzeba w marketach szukać nierozszczelnionej) uderza ciekawy i przyjemny zapach. Pierwsze spojrzenie na ziarna i rzuca się w oczy ich barwa (dosyć jasno wypalone).
Zmieniłem mielenie (drobniejsze), nasypałem 8g, ubiłem delikatnie tamperem i wypolerowałem ruchem obrotowym ( :lol: ). Dodatkowo podgrzałem mocno portafilter wraz z sitkiem (pojedynczym). A teraz stoper w dłoń.

Odmierzyłem dokładnie 25s (od czasu wydobycia pierwszej kropli z portafiltra) i otrzymałem (o dziwo) wzorową ilość - tzn. filiżanka wypełniona do połowy (mam już to wymierzone :wink: ).

Walorów smakowych generalnie oceniać nie umiem tak fachowo jak Panowie tutaj, ale pamiętam dokładnie że od prawie roku próbowałem wydobyć z różnych kaw to "coś" co udało mi się dawno temu kilka razy. Tutaj wyszło, ciężko mi to opisać, specyficzny posmak i konsystencja, która wryła mi się w pamięć, kiedy mieszkałem w Teramo. Żadnych posmaków orzecha, kwasu, żadnych czekoladowych nut tylko ten posmak...

Podsumowując, myślę, że można uznać ów produkt za jakiś start w temat espresso, dla początkujących (np. takich jak ja). Jest dosyć łatwa do okiełznania, tania (można się uczyć bez dużych kosztów) i łatwo dostępna. Minusem z pewnością będzie smak bez większych rewelacji, ot poprawne espresso.



P.S. Wiem, że mało kto tutaj preferuje ziarna sprzedawane masowo w marketach itp., ale wiem też, że gro ludzi zaglądających tutaj kupuje naprawdę kaprawe mielonki. Toteż czuję się w obowiązku przedstawić im w miarę sensowne, low-endowe rozwiązania :lol:
Ja głównie czytam :wink:

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » wt 23 cze 2009, 14:43

To kolejna próba znalezienia w sklepie za rogiem ziaren nadających się do zaparzenia czegoś pijalnego.
Sposoby zaparzania: ekspres, filtr przelewowy.
Opis: Potwierdzam doświadczenia Ferantiego, że to całkiem rozsądna propozycja, chociaż nie jest idealna, to w cenie 15 zł za 500 g, można to jakoś strawić. Data przydatności: 05-2010, więc już mają rok te ziarna (chyba 2 lata przydatności?), ale pachną po otwarciu paczki bardzo przyjemnie. Wspaniały jest zapach przy mieleniu, powiedziałbym, że porównywalny z najlepszymi próbowanymi do tej pory kawami, a wyśmienity aromat po zaparzaniu utrzymuje się długo w całym mieszkaniu.
Z uzyskaniem poprawnego naparu jest już trudniej, po pierwsze dlatego, że ziarna są zwietrzałe i kawa szybko blednie, a poza tym trzeba idealnie dobrać mielenie, bo pierwsze zaparzenie ze zbyt drobno zmieloną kawą przyniosło taki kwas, że w mleku był wyczuwalny jak dodatek cytryny. Już chciałem wieszać psy na tej kawie, winy szukałem w jasnym paleniu, ale kolejne próby pokazały, że to tylko moje lenistwo i chęć napicia się jak najszybciej kawy z ekspresu po dłuższej przerwie. Po kolejnych próbach do wspaniałego zapachu (z tego, co pamiętam, nie ma tego kawa lidlowska) dołączyły przyjemne smaczki czekoladowe i jednak ciągle obecna delikatna kwaskowatość limonki. Trzeba tu się wstrzelić dobrze w środkową fazę zaparzania, bo dużo kwasu pojawia się zarówno na samym początku, zwłaszcza przy za drobnym mieleniu i przy blednięciu.
Za to próba zaparzenia kawy przez filtr przyniosła miłe zaskoczenie. Smakowała mi najlepiej ze wszystkich do tej pory próbowanych kaw zaparzanych równocześnie w ekspresie. Była najmniej gorzka i jednocześnie zachowała sporo aromatu, nie pojawił się nawet ślad kwaśności, co najbardziej mnie zdziwiło.
Tak więc do codziennych zastosowań, a zwłaszcza mlecznych jest to kawa jak najbardziej pijalna i może nie zachwyca, ale jak za taką cenę, to dobre rozwiązanie na chwilowe pustki w zapasach.

Kolejne próby trochę znowu ostudziły mój entuzjazm, bo wystarczy minimalnie coś sknocić i wychodzi taki kwas, że nie da się nawet wypić po posłodzeniu, co drugie zaparzanie jest w miarę pijalne. Na pewno pomogłaby tu regulacja temperatury w ekspresie, coś może też z ciśnieniem trzeba by pokombinować. Ogólnie nie jest najgorzej, ale kawa bardzo trudna do opanowania.
Ostatnio zmieniony śr 24 cze 2009, 8:40 przez Jogi, łącznie zmieniany 1 raz.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
vampiros
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 121
Rejestracja: pn 07 maja 2007, 17:54

Postautor: vampiros » wt 23 cze 2009, 14:59

Zakupiłem ją właśnie dlatego, że zabrakło włoskiej kawy w domu. Zapach przyjemny i to bardzo. Natomiast pierwszy strzał mimo poprawnego czasu ekstrakcji był absolutną porażką. Grymas na twarzy miałem do końca dnia. Po prostu kwas straszny. Próbowałem potem z innymi ustawieniami, ale to nie było nic co mogłoby zastąpić oryginalne włoskie mieszanki. A szkoda...

Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: >Petrus< » czw 15 paź 2009, 10:54

Moka - porażka - aromat burty 50-cio letniego pełnomorskiego trałowca.... faktycznie przerażenie zostaje dość długo.

Super tani, tandetny ekspres przelewowy - (tu użyta została mielonka) - REWELACJA!!!!!! - zostałem zdruzgotany: smak, aromat, delikatność....... - fakt posłodzona i z mlekiem (tak piję) - ale wiele moich naparów z Moki - z których byłem dumny - przy tym czymś jest nieporozumieniem, o którym chciałbym zapomnieć...

Zaskoczenie miesiąca....

mala herba
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 114
Rejestracja: sob 05 lip 2008, 20:59
Lokalizacja: m.st. Wwa

Postautor: mala herba » czw 15 paź 2009, 20:17

Espresso - Nie da się pić, jakaś zatęchła gorycz przebija nawet po cukrze i mleku

Cona
- Przy grubym mieleniu całkiem przyjemny napar, lekka kwaskowość, zrównoważona gorycz.

Biorąc pod uwagę - 9zł/250gram - ziarno to jest wielkim osiągnięciem krajowego producenta i śmiałym rzuceniem rękawicy Niemcom spod znaku Tchibo, Jacobs czy innej Gevalli. Ta mieszanka to dobry krok w kierunku cywilizowania szerokiej kultury kawowej w naszym kraju, zdominowanej przez słabe mielonki zalewane wrzątkiem w szklankach 0,2:)
"Ziemia – to plama
Na nieskończoności błękicie;
Ciemna gwiazda, w słonecznych gwiazd świcie.."

Awatar użytkownika
Zdzisław
zagląda od święta
Posty: 13
Rejestracja: śr 11 lis 2009, 10:20
Lokalizacja: Szafarnia
Kontaktowanie:

Postautor: Zdzisław » ndz 22 lis 2009, 20:20

Właśnie kończę 0,5 kg paczkę tej kawy i moje wrażenia z jej picia są następujące:

Ekspres przelewowy: Kawa mocna i aromatyczna, ale lekko kwaskowata. Spodoba się tym którzy lubią trochę kwaśne kawy.

Ekspres ciśnieniowy: Crema średnia, w kolorze prawie białym, smak kawy taki sobie, ale dość mocno kwaskowata. Im drobniejsze mielenie tym więcej kwasu. Po zmieleniu dość drobnym kawa tak kwaśna że praktycznie nienadająca się do picia. Dlatego przy tym typie parzenia trzeba dobrać tak mielenie żeby i czas ekstrakcji był według normy, a kawa nie za kwaśna. Mi się nie udało przy prawidłowym czasie parzenia espresso kawa wyszła baaardzo kwaśna wręcz nienadająca się do picia. Trzeba ją mielić dość grubo aby pozbyć się tego kwasku, ale wtedy nie uzyskamy przepisowego 25 sek/50ml bo woda przez grubo mieloną kawę przepłynie za szybko.

Parzenie w szklance: (tak tak nie krzyczcie panowie i panie że tak się kawy nie pije, ja wiem, ale poświęciłem :D się żeby mój test był pełniejszy). I tu kawa wyszła o dziwo dość dobra, przez lekkie palenie i jasny kolor jest bardzo łagodna w smaku tak więc trzeba jej nasypać więcej niż sypiemy zazwyczaj. Tak jakieś 130%-150% normalnego zasypu. Kawa łagodna, bardzo aromatyczna (oczywiście mielona tuż przed zaparzeniem), nie jest gorzka, i tu bardzo duże zdziwienie nie kwaśna. Lekka kwaskowość pojawia się dopiero jak kończymy ją pić i jesteśmy już blisko fusów, a kawa jest już wtedy długo po parzeniu.

Mi osobiście ona nie smakuje i już więcej jej nie kupie. Jej atutem jest dostępność (jest w prawie każdym supermarkecie), relatywnie niska cena 16 zł za 0,5 kg, i tu opieram się na danych od producenta 100% Arabiki.
Przelewowy: Moulinex Little Solea / Ciśnieniowy : DeLonghi BAR 14 Caffe Treviso
+ młynek ręczny żarnowy oraz MPM MMK-01

wojtasman
zagląda od święta
Posty: 9
Rejestracja: czw 15 paź 2009, 12:15
Sprzęt: La Pavoni Domus Bar
Lokalizacja: Ożarów Mazowiecki/Leżajsk

Postautor: wojtasman » ndz 29 lis 2009, 14:55

Woseba w ziarnach była pierwszą kawą, którą ze względu na cenę kupiłem zaraz po zakupie Domus Bara, bardziej w celu testowania zakupionej maszyny niż spodziewanych walorów tej kawy. Nie było wygórowanych oczekiwań, więc i rozczarowania też nie było. Kawa bardzo przeciętna, zbyt kwaskowata, trudno powtarzalna, z mizerniutką cremą. Jedno opakowanie prawie zużyłem i nie zamierzam do niej więcej wracać - zwłaszcza, że w międzyczasie miałem okazję poeksperymentować z innymi kawami.

vitoldo
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 35
Rejestracja: pn 06 sty 2014, 22:09
Sprzęt: Siemens EQ.5 TE506201RW

Re: Woseba arabica --- ziarna

Postautor: vitoldo » ndz 26 sty 2014, 21:53

Skuszony umiarkowaną ceną kawy ziarnistej Woseba Arabica (19,90 za 500g) kupiłem w pobliskim markecie opakowanie z terminem przydatności 12.2014. Zapach wydobywający się z opakowania po jego otwarciu wydał mi się bardzo zachęcający. Ziarna - jak na moje oko - średnie, w miarę jednakowe, średnio palone, półmatowe. Nie piję espresso ale wykonałem jedno testowo i crema pojawiła się chociaż napar był dość wodnisty (kawa z wylewki pryskała). Piję zazwyczaj cappu / latte i trochę mnie zawiodła intensywność aromatu i smaku: była poniżej oczekiwań. Podkręciłem w moim automacie "Moc kawy" z Normalna na Mocna i jest OK. Zużycie kawy oczywiście zauważalnie wzrosło.
Jest więc bez szaleństw ale ta kawa wydaje mi się warta ceny promocyjnej, którą za nią zapłaciłem. Poza promocją nie zdecyduję się :)


Wróć do „Kawy jednorodne i mieszanki - subiektywne opinie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość