Meseta Crema d'ORO INEI

Subiektywne opinie Forumowiczów o smaku poszczególnych kaw.
@ndrzej
Posty: 4
Rejestracja: wt 25 wrz 2007, 11:08

Meseta Crema d'ORO INEI

Postautor: @ndrzej » ndz 20 wrz 2009, 19:39

Skład: 70% ARABICA (Brazylia, Kolumbia, Gwatemala, Etiopia, Nikaragua), 30% ROBUSTA (Kongo, Togo, Kamerun, Indie, Indonezja).
Opakowanie: 1000g (80 zł w cafesilesia.pl).
Sposób przygotowania: ekspres Brasilia Cappuccino, czas 24 sek, równe spokojne strużki z wylewek (doppio).

Gęsta i trwała crema na ściankach filiżanki znaczy pierścienie odmierzające poszczególne łyki.
Zrównoważony smak (nic się nie wybija na pierwszy plan). Szlachetna, aksamitna goryczka i posmak jakby... czarnego miodu spadziowego czy karmelu - ale nie jest to ciężki czy przytłaczający smak.
Jest też w tej kawie jakaś lekkość. Niekiedy pojawiają się nuty owocowe ale nie kwaśne.
W ustach "pozostawia wspomnienie" dobrego smaku.
Wypada dodać że ma certyfikat jakości Espresso Italiano Certificato.

Ocena: 8+/10
Brasilia Cappuccino, Anfim Best/Milano

aquarius69
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 232
Rejestracja: pn 02 lut 2009, 20:28
Sprzęt: Bugatti Diva + Graef CM 80
Krups EA 8005 + system auto-cappuccino/latte
AeroPress (na wymianę czas)
Lokalizacja: Poznań

Postautor: aquarius69 » śr 30 wrz 2009, 9:03

Sposób zaparzania: Aeropress

Kawa została zmielona w Krupsie jakimś tam na średnim ustawieniu grubości mielenia.

Kawa którą uzyskujemy zaparzając tą mieszankę Mesety w Aeropressie jest zrównoważona, o lekkiej ledwo wyczuwalnej goryczce, nie ma w niej kwaskowatości. Aromat i posmak czarnej czekolady. Natomiast ta kawa ma moc, 30% robusty jednak swoje robi i dostarcza więcej kofeiny niż normalnie spożywam z kawami.

Nie będę się rozwodził i mówił jak bardzo pasuje ta kawa jako podwójne "espresso" z Aeropressa. Tego po trostu trzeba spróbowac.

Ocena: 8.5/10
Kawa, kawa i jeszcze raz kawa, a do tego coś dobrego :)

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1266
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Postautor: piomic » czw 01 paź 2009, 7:37

Skład, cena i pochodzenie oczywiście jak u Przedpiśców.
Przygotowanie: Basic (Aeropress będzie później).

Nie będę pisał o tych waszych kwiatach, migdałach czy orzechach bo ich nie chwytam, ale kawa mi smakuje. Może nie tak, jak Roma czy Manuel ale nie jest gorsza, tylko inna. Za to ma jedną dużą zaletę. Od pierwszego strzału, bez żadnej regulacji młynka na powierzchni pojawiła się CREMA. Nie crema tylko CREMA. Takiej jeszcze nigdy nie wycisnąłem z kawy, nawet z tego asfaltu z makro.
Podoba mi się, już dwa doppio wchłonąłem i rozważam trzecie...

EDIT:
Jeszcze kilka uwag przy końcu paczki. Po pierwsze chyba jeszcze nie miałem takiej łatwej kawy. Czego bym z nią nie robił wychodzi podobna. Bez względu na czas ekstrakcji, od 10 do 110s, lać tylko po ściance, a pianka na dwa palce, a i smak zmienia się niewiele. To dobrze (bo trudno popsuć) i źle jednocześnie (nie daje tej radości że się udało).
Z Aeropressa podobnie – smaczna, nie do zepsucia.
I jeszcze jedno: okrutnie się elektryzuje na młynie. Nigdy dotąd nie miałem tyle sprzątania. Połowa omija PF i lata po blacie, sporo się "przyczepia" i jeszcze długo po mieleniu odpada z dziubka.

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » pn 11 sty 2010, 12:58

Charakterystyka:Przez okres zimowych huśtawek pogodowych, przeziębień, dziwnych gryp i panujących na zewnątrz egipskich ciemności nie miałem zbytniej ochoty na testowanie kawy. W ogóle na picie kawy po południu, a wtedy zwykle najczęściej udaje mi się poeksperymentować. Czyste espresso jakoś w ogóle nie chciało mi przejść przez gardło, więc musiałem się wspomagać różnymi dodatkami np. advocatem (zwłaszcza w czasie świąt) i mlekiem. Poranna kawa nie daje jednak większych szans na degustację, po piję duży kubek mleka z dodatkiem kawy. Można i w takim napoju rozróżnić rodzaje użytych ziaren, ale w stopniu mocno stonowanym. Tu zauważyłem brak intensywnej goryczki. Bywały mieszanki, które mimo mleka potrafiły pozostawić w gardle gorycz na długie godziny. Tutaj zjawisko nie występowało. Ale ze względu na kończącą się paczkę, zdecydowałem się na ostrzejsze testy.
W trakcie mielenia czuć co prawda trochę robustowate aromaty drewniane, ale nikną one po zaparzaniu. Zmieniają się w niespotykany do tej pory zapach orzechów ziemnych, takich jeszcze w łupinach. Gdy rozłupiemy otoczkę, właśnie prawie identyczny aromat wyczułem w pierwszej chwili znad filiżanki. Crema nie jest gigantyczna, ale za to bardzo trwała, niesamowicie gęsta, nie zanikająca, zbudowana z bardzo malutkich pęcherzyków przez, co właśnie jej długa obecność i ciemny kolor. Espresso nie jest bardzo gorzkie. Wyczuwalne wyraźnie nuty kwaskowe podkreślają zdecydowany charakter tej mieszanki. Dość wytrawnej, ale o mocnym słodkawym podłożu. Tu balans smakowy reguluje robusta, która powstrzymuje kwaśne arabiki przed dominacją. W wyniku mamy prawie idealną kawę dla każdego. Zarówno z mlekiem nie jest ani za łagodna ani za ostra, jak i bez mleka na tyle intensywna, żeby orzeźwić i pozostawić smak na długo, a w takim stopniu delikatna, żeby nie zniechęcić.Jednak ekstremalne próby z ajerkoniakiem pokazywały, że w posmaku jest coś nieprzyjemnego, ale to można zwalić bardziej na niedoskonałości ekstrakcji niż samej mieszanki.
Mimo niezbyt wielkiego procentu robusty powtarzalność jest po prostu niespotykana. Za to już należy się wyróżnienie, więc nie ma co się dziwić certyfikatowi INEI, który jest tu w pełni zasłużony. To naprawdę o niebo lepsza kawa do kawiarni niż robustowe bomby. Świetna też dla domowego baristy. Można spokojnie do niej wracać, bo jej perfekcyjny skład nie powoduje znudzenia.
Teraz czas na aeropress. Pierwsza kawa, zrobiona zgodnie z proporcjami wagowo/temperaturowo/czasowymi wyszła naprawdę idealna. to, czego oczekuję po tym sprzęcie. Niesamowicie słodki i delikatny napar, który pije się z rozkoszą. Kolejna próba ze zbyt gorącą wodą pokazała, że jednak trzeba się trzymać pewnych norm, a raczej "ustawień" indywidualnych dla każdej mieszanki. Kawa wyszła bardziej gorzka i całkowicie zniknęły przyjemna słodycz, delikatność, jedwabistość i można było wyczuć delikatne posmaki robustowe.
Ocena: Jednak ze względu na delikatnie wyczuwalną czasem robustę nie dam 10/10, ale 9+.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

ZA
zagląda od święta
Posty: 7
Rejestracja: czw 06 gru 2007, 14:36
Lokalizacja: Eufeminów

Postautor: ZA » pt 07 maja 2010, 23:47

Meseta CREMA d'ORO 1000g - Cafe Silesia - 77.00 PLN
Młynek I-mini
maszyna Cellini
Wszystko jak w instrukcji: 25 sekund, 9 barów, podwójne sitko 15 g kawy.
Wyciekło a coda di topo 50 ml aromatycznej ambrozji.
Trudno oceniać, rewelacyjna jest ta kawa.
Wszystko ma jak trzeba, dobrze że kupiłem kilogram :)
Cellini + i-mini

tito2002
Posty: 3
Rejestracja: pn 19 kwie 2010, 13:22
Lokalizacja: 100lica

Postautor: tito2002 » wt 11 maja 2010, 14:32

"Niestety" wypad potwierdzić ogólną opinię, że TA kawa jest niezwykle "łatwa w obsłudze" i daje szybko wspaniałe rezultaty, nie tylko dla podniebienia ale i dla oka. Można powiedzieć, że jest stworzona dla początkujących takich jak ja. Poprzednio miałem stosunkowo wymagającą Marfisę, z którą musiałem trochę (ok. 30 dkg) powalczyć, aby uzyskać ładną cremę i TEN wspaniały smak. No ale przecież nie powinno się, moim zdaniem, porównywać 100% arabiki i mieszanki.
Moim zdaniem: "pozycja" obowiązkowa dla nowicjusza
GBT + i-mini Alu

Bart
zagląda od święta
Posty: 11
Rejestracja: wt 13 lip 2010, 9:20

Postautor: Bart » pt 16 lip 2010, 11:37

Chyba ta kawa trafiła na nieudolnego początkującego....
Miała być taka łatwa w obsłudze...:)
Co do smaku to jest dobrze, choć chyba powinno być lepiej.. Po prostu coś mi nie wychodzi, więc powstrzymam się od oceny...
z drugiej strony, po co komu opinia nowicjusza:):)

Jak gruba crema wam z niej wychodziła. Mi udało się uzyskać jedynie max 2 milimetry, w filiżance dedykowanej pod espresso. Powinna być grubsza??

tito2002
Posty: 3
Rejestracja: pn 19 kwie 2010, 13:22
Lokalizacja: 100lica

Postautor: tito2002 » pt 16 lip 2010, 13:36

Mi się wydaje, że opinia nowicjuszy jest nieraz istotniejsza - zwłaszcza przy "łatwości obsługi", ale może się mylę. :roll: Choć nie wydaje mi się, żeby doświadczeni degustatorzy nie "dali sobie rady" z każdym typem kawy. Dla Nich prawie wszystkie mieszanki sa łatwe do okiełznania. :D
A co do oceny to całkowicie ja podtrzymuję. Przy tej kawie uzyskanie CREMY jest stosunkowo łatwe czego nie mogę powiedzieć o obecnie używanej Natura Equa.
GBT + i-mini Alu

kropi
zagląda od święta
Posty: 13
Rejestracja: ndz 25 lip 2010, 20:39

Postautor: kropi » pn 02 sie 2010, 12:24

Bardzo smaczna, zarówno w wersji doppio jak i cappucino. Jak dla mnie wymaga dosłodzenia 1 małą kostką cukru, bez tego jest gorzka. W porównaniu do Lavvazza Qualita Oro - mniej kwasku, zero zgagi, lepsza crema, za to mniej aromatu - i to zarówno po otwarciu paczki, jak i podczas mielenia i degustacji. Nie oceniam w skali punktowej, bo jej jeszcze nie posiadam ;-) ale zakup uważam za wielce udany.
De'Longhi ESAM 2600
1. Meseta Crema d'ORO
2. August BAR
3. Marfisa la Brasiliana

...a potem cała reszta :-)

ZA
zagląda od święta
Posty: 7
Rejestracja: czw 06 gru 2007, 14:36
Lokalizacja: Eufeminów

Postautor: ZA » pn 02 sie 2010, 13:50

Do KROPI:
to coś nie tak. Ona jest bardzo zrównoważona w smaku i zdecydowanie łagodna.
Cellini + i-mini

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » pn 02 sie 2010, 14:25

Po to są SUBIEKTYWNE opinie, że to, co dla jednego jest słodkie, dla innego może być gorzkie.
Trzeba brać to pod uwagę i nie zaśmiecać wątków opinii zbędnymi komentarzami.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

kropi
zagląda od święta
Posty: 13
Rejestracja: ndz 25 lip 2010, 20:39

Postautor: kropi » wt 03 sie 2010, 11:04

Hej,
mogłem jeszcze porównać do Tchibo Family mielonej zalewanej wrzątkiem albo rozpuszczalnego Kronunga :lol:. Od obydwu jest lepsza 8)

BTW może się nie znam, ale wcale nie uważam, aby Lavazza była słaba... Na pewno nie jest warta ceny, jaką wołają za nią w marketach.

A względem wykonania - no cóz, mam automata, kombinuję trochę z grubością mielenia ale nie ma to jak na razie wielkiego wpływu na smak. Może mam po prostu drewniany język? :roll:
De'Longhi ESAM 2600
1. Meseta Crema d'ORO
2. August BAR
3. Marfisa la Brasiliana

...a potem cała reszta :-)

kropi
zagląda od święta
Posty: 13
Rejestracja: ndz 25 lip 2010, 20:39

Postautor: kropi » czw 05 sie 2010, 21:07

Dziś zrobiłem sobie LATTE na tej kawce. Re-we-la 8)
De'Longhi ESAM 2600
1. Meseta Crema d'ORO
2. August BAR
3. Marfisa la Brasiliana

...a potem cała reszta :-)

Awatar użytkownika
jdobiala
zagląda od święta
Posty: 14
Rejestracja: śr 30 cze 2010, 16:50
Lokalizacja: Leszno

Postautor: jdobiala » sob 07 sie 2010, 9:50

Baaaardzo dobra.
Preferuję espresso, ale ta kawa wyjątkowo zasmakowała mi jako latte.

Polecam ją zaczynającym zabawę z espresso. Z Marfsą miałem trochę problemów, a Meseta wybacza więcej błędów przy parzeniu.

Pozdro.
Ascaso Dream Love Red + i-mini Black Alu

webs
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 63
Rejestracja: wt 04 maja 2010, 13:46
Sprzęt: Rancilio Silvia + MACAP M4
Kontaktowanie:

Smaczek

Postautor: webs » wt 10 sie 2010, 14:01

Tę kawę dostałem jako bonus przy zakupie młynka Macap. Cały 1 kilogram. Potwierdzam, że wychodzi w zasadzie za każdym razem. Smaczna w różnych postaciach. Jest wyczuwalny lekki smak Robusty, ale on nie drażni. Nadaje swoisty smak. To moja kolejna kawa Meseta i poprzednia również była smaczna. Zauważyłem, że lepiej wychodzi jak przygotowuje się ją oddzielnie dla każdego, a nie od razu dla 2 osób. Ale to może tylko przypadek.


Wróć do „Kawy jednorodne i mieszanki - subiektywne opinie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość