Ariadna od Antonia

Subiektywne opinie Forumowiczów o smaku poszczególnych kaw.
Awatar użytkownika
KrzychK
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 266
Rejestracja: sob 21 lut 2009, 23:39
Sprzęt: Vibiemme Junior BD/ Macap MC4
Lokalizacja: Warszawa

Ariadna od Antonia

Postautor: KrzychK » ndz 06 mar 2011, 10:04

Kawa: Ariadna 15,32% (cokolwiek % znaczą) plus włoski opis, że to "mieszkanka ziaren kawy palonej" ;)
Palenie: 03/01/2011
Sprzęt: Vibiemme Domobar Junior DB + MC4
Dodatki: bez cukru/mleka

Mielenie: Ostatnio młynek rozdrabniał Messete Crema d'Oro, po zasypaniu ziarna od Antonia, musiałem mocno rozkręcić młyn, aby uzyskać 25s/50ml.
Myślę, że z 8 obrotów śrubą. Dużo.

Ziarna: raczej małe, nie są zbyt błyszczące, wiem, że dla Antonia to ciemne palenie, jednak w porównaniu do choćby Messety - średnie palenie.

Smaczki: ogólna charakterystyka kawy - bardzo łagodna, nie ma tu ani nadmiaru goryczy czy kwasków. Ciemna czekolada pojawia się tuż obok ulotnej nutki pieczywa
(ale nie tego obecnego, a raczej smaczków z lat '70, takiego prosto z małej piekarenki). Ostatni łyk jest mniej czekoladowy, a bardziej... no właśnie - zwyczajnie
nie potrafię przyrównać kwasków do czegokolwiek (delikatnych i ulotnych, ale pojawiających się).
//edit: To nie kwaski. Na samiutkim końcu jest zwyczajnie wytrawna, jak "wóda na myszach" :wink:
Bardzo zbalansowana. Mile rozpływa się po gardle, pozostawiając "dobre skojarzenia".

Wady: jedna! Żona zdecydowanie dosiadła się do niej i szybciutko wykończyła 1kg ;)

ps. jak dla mnie mleko/cukier w tym konkretnym przypadku zabijają smaczki i ową delikatność, a wtedy mało co pozostaje. W przypadku innych kaw, trzcina się przydaje.
Grunt to cos ciemnego.... no moze byc i kava.
Vibiemme Junior BD/ Macap MC4

Awatar użytkownika
Darek Szubiński
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 216
Rejestracja: śr 07 paź 2009, 14:08
Lokalizacja: Garwolin
Kontaktowanie:

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: Darek Szubiński » pn 27 cze 2011, 22:18

Sprzęt: Rancillo Silvia + PID + MC4
Widzę, że niewiele osób pisało coś o tej mieszance. Mam za sobą już dobre kilka kilogramów kawy przemielonej i wypitej. Przez ponad rok czasu, nawet dłużej pijałem różnorakie kawy by doszukać się naprawdę wybitnej jak dla mnie mieszanki, mieszanki która pozwoli mi na przygotowanie wspaniałego powtarzalnego doppio jak i cappucino z wyczuwalną nutką kawową a nie jako mleczny napój.
Pijam z żoną po 2 cappu i od 3 do 4 doppio i aktualnie już tylko na mieszance Ariadna.
Kawa jest bardzo dobrze zbalansowana, średnio palona. To co dostaję z tej kawy to niesamowicie gęsty, klarowny, wybitnie głęboki w smaku napój - napój niemal bogów :) Nie potrafię pisać pięknymi słowami i doszukiwać się smaczków - to jest kawa, która po spróbowaniu nie pozwala na zagoszczenie innej mieszanki w moim kawowym światku - na razie po kilku kilogramach (bliżej już 10) nadal nie mam ochoty prowadzić dalszych poszukiwań. Gorąco polecam i chylę czoła za tak dobrze przygotowaną mieszankę oraz jej powtarzalność niezależnie od daty palenia.
Rancillo Silvia + PID, Macap M4

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1272
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: piomic » wt 28 cze 2011, 11:10

Ariadny przemieliłem już... nie wiem ile, nie prowadzę notatek a faktury wyrzucam.
Nie potrafię tak rozebrać smaku na czynniki pierwsze ale ta kawa po prostu mi smakuje. Zdarzają się różne strzały, nie zawsze się uda 25s, bywało nawet bliżej 60 więc i smak się zmieniał ale jakoś nie udało mi się zrobić jej tak, żeby była niedobra (no może raz, na testach saeco ViaVeneto 5ml rosołku po 2 minutach nie odważyłem się spróbować).
A sprzęt to zestaw ekonomiczny — Ascaso Basic + i-mini.
Wady: jedna! Żona zdecydowanie dosiadła się do niej i szybciutko wykończyła 1kg ;)
Oj tak...
Z moją żoną to wogóle dziwna historia. Nigdy nie pijała kawy, może czasem jakaś rozpuszczalna z mlekiem albo kapuczino z torebki. Od kiedy w kuchni pojawił się ekspres zaczęła systematycznie pijać cappu — ale tylko przy okazji, kiedy robiłem espresso dla siebie prosiła o kawę. Kiedy pojawiła się Ariadna przestałem mieć kontrolę nad zapasami. Już kilka razy musiałem kupować cokolwiek w markecie bo w piątek się okazywało, że to już ostatnia 250-ka w młynku siedzi... Nie wiem czego Antonio dodaje do kawy ale to muszą być feromony. :wink:
to jest kawa, która po spróbowaniu nie pozwala na zagoszczenie innej mieszanki w moim kawowym światku
Ojtam, pozwala... Ale na bardzo krótko.
Kilka razy zamówiłem kawy, które kiedyś mi smakowały – tak na próbę, dla porównania – i jakoś tak zawsze wracałem do Kołobrzegu.

Awatar użytkownika
anca
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 298
Rejestracja: pt 31 sie 2007, 21:16
Sprzęt: ascaco basic,mukka bialetti easy timer. bałkańska dżezwa
Lokalizacja: Zamość

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: anca » czw 07 lip 2011, 18:27

... Nie wiem czego Antonio dodaje do kawy ale to muszą być feromony. :wink: .
Nie mam zamiaru wylecieć...więc od razu przechodzę do do rzeczy...:))
Dotychczas świadomość,że kawa ma dodatek robusty...zniechęcał mnie do danej mieszanki dość skutecznie. Ale jak poczytałam jak to Wasze żony podpijają Wam Ariadnę postanowilam zaryzykować. I jestem z lekka zszokowana...ta kawa smakuje mi bardziej niż dotychczasowa moja faworytka Marfisa !
Ariadnę pije od kilku dni...smakuje mi zarówno w cappu jak i espresso...jednak z akcentem na cappu :)
Na niuanse smakowe nie bedę się porywała...ale na pewno jeszcze nie raz ją zamówię...może faktycznie to jakieś feromony?....na mnie działa!!! :)

Awatar użytkownika
stawonog
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 244
Rejestracja: pn 10 sie 2009, 17:37
Sprzęt: ENA 8
Lokalizacja: Małopolska

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: stawonog » pn 11 lip 2011, 12:40

ekspres RS
młyn Mazzer SJ, przemiał 1 ząbek w prawo od 12
Gęsta, obfita krema, brak kwasu, czekolada i orzechy :)
kawa do której wracam często pomiędzy singlami
ENA 8 :smiech:

Awatar użytkownika
Popijacz
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 177
Rejestracja: pt 17 cze 2011, 13:52
Sprzęt: Młynek: MMK-001 i kafeterka
Lokalizacja: Łódź

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: Popijacz » wt 12 lip 2011, 20:11

MKM 001 od MPM "podkręcony" blaszkami i ustawiony na 1.5
2 miarki do kafeterki (3 filiżanki), pojemnik lekko z każdej strony ostukać, by kawa równo się rozłożyła. Bez tampera.
Kuchenka gazowa, najmniejszy palnik, płomień nie wychodzi na ścianki boczne.

Super się wykonuje. Przepływa bardzo powoli, tworzy się nawet lekka pianka (bieda-crema, jak to nazywam XD). Do tego standardowy kubek Coffee Heaven (3 ustrzelone, jak promocyjnie dało się u nich zbierać - idealne do kawy). 2 łyżeczki cukru i mleko (stosunek mleko:kawa 2:3) w temperaturze pokojowej. O dziwo, bez spieniania.
Bardzo aromatyczne, głęboki smak, wprost sama zachęca do pojedynczych łyków i rozkoszowania. Nie wiem czy ma robustę, feromony, kokainę, czy co tam jeszcze, ale smakuje cudnie. Zwykle w takim układzie kawy smakują jak cukierek i są idealne po kawałku mlecznej czekolady. Tu kawa broni się sama, ma mocniejszy smak i niesamowity posmak. Wieczorem jak biegałem w lesie to tylko się zastanawiałem, czy po powrocie jeszcze jednej nie ustrzelić XD
Stopień: mokatier

lafarek
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 21
Rejestracja: sob 14 mar 2009, 18:34
Sprzęt: Gaggia Classic , Krups F880 , Graef CM80,
Bialetti Moka Ekspress ,
Dripper Clever
Lokalizacja: Szczecin

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: lafarek » sob 19 lis 2011, 13:30

Witam

Kawę nabyłem parę dni temu . Parzę w swoim skromnym zestawie tj. MPM z blaszką oraz Krups F880. Powiem tak , jedna z lepszych kaw jakie testuję. Kawę w porównaniu z innymi muszę mielić na stosunkowo niskim zakresie ( podobnie np. jak Cicaragua od stellini ) . Uzyskuje prawidłowe espresso z pianka jaką jeszcze nie udało mi się nigdy osiągnąć ( gęsta , ciemna i stosunkowo gruba) . Ciekawi mnie natomiast inne zjawisko . Kawa ta szczególnie się elektryzuje po zmieleniu . Zauważyłem że po wyciągnięciu pojemnika ze zmieloną kawa oraz jego otwarciu wszędzie mam pełno drobinek kawy. Nawet nakładając do sitka metalową łyżeczką , łyżeczka ta jest cała pokryta kawą . Jest taki sam efekt , jakbym była mokra.

pozdrawiam Rafał

Awatar użytkownika
Remogiusz
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2075
Rejestracja: wt 02 lis 2010, 1:21
Sprzęt: W stopce
Lokalizacja: WroLOVE / Pyrlandia

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: Remogiusz » czw 26 sty 2012, 13:31

Wiecie, że od kiedy jestem na Forum to PIERWSZY RAZ :!: zamówiłem coś od Antosia? Masakra jakaś. Przyszła Ariadna, troszkę TOPa i Salvadoru. Ariadna na pierwsze danie. Może sprzęt nie TOPowy ale to jest coś pięknego.
Crema dość obfita, ale widziałem gęstsze.
Body pełne, wyraziste. Po prostu cudowna wydaje się na pierwszy rzut oka cytrusowość. Zaraz . Jaka cytrusowość? Miała być czekolada. Popłukałem lepiej usta z wcześniej jedzonych mandarynek. Piję- cytrusy. Piłem jakiś czas temu w Szajbie jakiegoś singla i tam również dominowały owoce cytrusowe. Tu jest podobnie. Antonio- to ja pomieszałem coś z temperaturą zaparzania albo zbyt dużą ilością wcześniej zjedzonych mandarynek ( :smiech: ) czy Ariadna już tak ma?
Jestem po pierwszym tejstingu więc postaram się coś zmienić ;)
Hardware: Rocket , GAGGIA, Bialetti, FP, Dripper / jedyny słuszny młynek, macap mx900
Software: co kurier przyniesie...(Ariadna)

MarcinFutrzak
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 42
Rejestracja: sob 11 wrz 2010, 14:27
Sprzęt: Zelmer Piano, młynek Tchibo.
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: MarcinFutrzak » czw 26 sty 2012, 13:38

Dla mnie Ariadna jest genialna - sprzęt "minimalistyczny", crema piękna bez wysiłku już przy pierwszym strzale! Genialnie! W smaku dużo dobrego - jest i jakaś czekolada i wszystko wyważone i przede wszystkim delikatne - żadna nuta nie przesadzona, nie ma posmaku goryczy po przełknięciu. Z mlekiem też bardzo dobrze, ale dość delikatnie.
Polecam też Incontro od Antonia - pyszna i delikatna - ale o tym w innym wątku:)

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: antonio » czw 26 sty 2012, 13:40

Remku, a jak ją zaparzasz? Na Zelmerze? Dosłownie przed chwilą zaparzałem sobie Ariadnę na automaciku Villa (a la Saeco). Żadnych cytrusów. Ustawienie młynka i gramatury dość czasochłonne jest, ale da się z tego wycisnąć jako takie, dość przyzwoite espresso, z bladawą jednak cremą ;). Może da się nieco wyższą temperaturę ustawić? W przypadku tego Villa-matu, zaparzam kawę tuż po przejściu z trybu produkcji pary.

Awatar użytkownika
Remogiusz
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2075
Rejestracja: wt 02 lis 2010, 1:21
Sprzęt: W stopce
Lokalizacja: WroLOVE / Pyrlandia

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: Remogiusz » czw 26 sty 2012, 13:50

Zaparzam na Gaggii. Mam ją zaledwie od przedwczoraj, więc jednak zła temperatura. Pierwszy strzał był jak tylko się ogrzał (jakieś 6 min od włączenia), teraz to już prawie godzinka będzie. Przemiał z drugim strzałem ustawiłem na 50/25, Strużki cieniutkie, ładniutkie. Idę próbować :)
Hardware: Rocket , GAGGIA, Bialetti, FP, Dripper / jedyny słuszny młynek, macap mx900
Software: co kurier przyniesie...(Ariadna)

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: Jogi » czw 26 sty 2012, 13:54

To może następnym razem napisz coś po kilku próbach, bo robi się niepotrzebna dyskusja w wątku, w którym być jej nie powinno.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
Remogiusz
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2075
Rejestracja: wt 02 lis 2010, 1:21
Sprzęt: W stopce
Lokalizacja: WroLOVE / Pyrlandia

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: Remogiusz » czw 26 sty 2012, 14:45

Tak więc powiadam wszem i wobec, że czekolada w Ariadnie to nowe dla mnie doznanie. Crema ciemna, doznania niezastapione. Z reszta- potwierdzam każdą wcześniejszą opinię. Świetna mieszanka. Polecam lepiej rozgrzać ekspres!
Hardware: Rocket , GAGGIA, Bialetti, FP, Dripper / jedyny słuszny młynek, macap mx900
Software: co kurier przyniesie...(Ariadna)

skarbimirek
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 220
Rejestracja: śr 14 gru 2011, 23:13
Sprzęt: nie mam

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: skarbimirek » sob 11 lut 2012, 11:49

A ja nie nie uzbierałem jeszcze na ekspres+młynek, i kawę piję przeważnie z kawiarki. I właśnie Ariadnę od Antonia zaparzyłem sobie w ten sposób, no i...pierwszy raz w życiu przekonałem się, a przede wszystkim doświadczyłem jaka jest różnica między kawą świeżą ( zamówiona przeze mnie ariadna z datą palenia 03.02.2012) a kawą kupioną ze sklepowych półek :D

Ariadna z moki: bardzo wyrazista w smaku,zrównoważona, zero kwaskowatości, odrobiny goryczy w posmaku (lubię to :) ). Najlepsza kawa jaką przyrządziłem do tej pory w swojej kawiarce;). Pycha!

Freezer64
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 670
Rejestracja: ndz 04 wrz 2011, 19:12
Sprzęt: Aeropress, Phin, Hario Slim
Lokalizacja: Kraków

Re: Ariadna od Antonia

Postautor: Freezer64 » pt 17 lut 2012, 20:31

Przyszła i pora na Ariadnę.
Mam wrażenie, że jeszcze nie piłem tak "czekoladowej" kawy. Body też całkiem solidne, pewnie to głównie zasługa dodatku robusty, jednak żadnych nieprzyjemnych wrażeń smakowo-zapachowych z tego tytułu nie uświadczyłem, ale chyba dodaje ona nieco "pazura". Orzechów raczej nie było zbyt wiele, pewnie ta czekolada je przyćmiła.
A co do wspomnianej przez Remka cytrusowości, to da się ją uzyskać na tej mieszance i to z Aeropressu, wystarczy nieco niższa temperatura i ciut grubszy przemiał. Nie była ona dominująca w smaku, ale w 'aftertaste' już wyczuwalna. Nie, nie jadłem wcześniej mandarynek :wink:
Do tego mam nieodparte wrażenie, że w składzie jest Meksyk Altura Chiapas Peaberries, którego niedawno piłem, i w sumie trochę "pereł" pośród ziarenek jest, choć większość to "płaska" arabika, gdzieniegdzie rozpoznałem też robustę. Ogólnie ziarna wyglądają na wysokiej jakości, próżno doszukać się połamanych. Palenie wydaje się być w sam raz, raczej jaśniejsze od włoskiego, "średnie" to dobre określenie.
Ogólne wrażenia zdecydowanie na plus, oceny w skali nie będzie, przynajmniej na razie :dymek:


Wróć do „Kawy jednorodne i mieszanki - subiektywne opinie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość