Młynek z timerem, czy wagą?

Wszystko na temat młynków, mielenia, a nawet moździerzy... słowem... wszystkiego co mieli!
Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Młynek z timerem, czy wagą?

Postautor: cyrus » ndz 14 paź 2012, 11:13

Widziałem jak działa wersja "W" w praktyce - dokładność dozy jest co do 0,1g o ile dobrze pamiętam.
Bo taką dokładność podaje producent, czy mierzyliście wagą?
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

WojSob
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 336
Rejestracja: śr 11 maja 2011, 9:20
Sprzęt: Ascaso Steel Uno Prof Pid, Nuova Simonelli Musica, Mahlkönig Vario Home, Fiorenzato F6 D, Saeco MAC, Chemex, drippery, aeropress, syfon, phin.
Lokalizacja: Trzebnica

Re: Młynek z timerem, czy wagą?

Postautor: WojSob » ndz 14 paź 2012, 12:47

Wersja domowa jednak nie ułatwia tak życia użytkownikom. Może i mega precyzyjnie odmierza ilość (przynajmniej w miarę nowy), ale za to tak rozrzuca kawę, że trafienie całości przemiału do PF wymaga cyrkowych zabiegów..
Przesadzasz i to mocno. Mam Vario Home ponad dwa lata, miesięcznie mielę 2,5 - 3 kg kawy. Tak więc młynek "w miarę nowy nie jest", ale timer działa bez zarzutu. Jadę na tych samych trzech ustawieniach od samego początku, 5,5, 6 i 6,5 sekundy. Jeśli po zmianie kawy, jej ilość jest nieodpowiednia, to następnym razem po prostu naciskam inny, zaprogramowany wcześniej przycisk. Do tej pory to wystarczało, odchyłki w szybkości przemiału różnych kaw wynosiły 0.5 sekundy w jedną albo drugą stronę.
A cyrkowe zabiegi z trafieniem przemiału do PFa, to po prostu bzdury.

Awatar użytkownika
Twolipan
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 380
Rejestracja: śr 09 lis 2011, 9:50
Sprzęt: Rancilio Sylvia V3 II, Cunill Full Metal

Re: Młynek z timerem, czy wagą?

Postautor: Twolipan » ndz 14 paź 2012, 16:27


Awatar użytkownika
ignacy
@mod
@mod
Posty: 1106
Rejestracja: wt 14 gru 2010, 10:47
Sprzęt: V60, Bodum Santos, FP, phin, Technivorm GCS, Vario W
Lokalizacja: Venlo

Re: Młynek z timerem, czy wagą?

Postautor: ignacy » ndz 14 paź 2012, 17:11

@Twojlipan - autor pisze o wersji z timerem. Ja pracuję na K-30 WBC i widzę jak to działa - absolutnie każdy młyn z timerem będzie zawodny. W zależności od ilości ziaren w hopperze, wilgotności powietrza, twardości ziaren, świeżości etc. doza będzie się rozjeżdżać przy tym samym czasie i to dosyć znacznie. Poza tym nie zapominajmy, że to jest wersja "home" mimo wszystko, a młynek był projektowany jako maksymalnie "uniwersalny" i dopiero w wersji "W" jest już głównie do grubszego i średniego przemiału z innymi żarnami. Nie można od niego oczekiwać, że będzie idealny do espresso.
Bo taką dokładność podaje producent, czy mierzyliście wagą?
Nie mierzyliśmy wagą, ale waga w tym sprzęcie jest w pewien sposób niezależna. W sieci jest recenzja podstawki Baratzy, gdzie testujący sprawdza to ze swoją wagą (z tego co się orientuję podstawka Baratzy jest na tych samych częściach). Jak mi się uda gdzieś dorwać/kupić wersję "W" to sprawdzę ze swoją, niezależną wagą.
było...: młynek Tchibo, młynek Tiamo, Ascaso i-mini, Ascaso Basic, Bodum Kona, Delonghi Bar 15
http://www.manczuk.blogspot.com

Awatar użytkownika
Twolipan
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 380
Rejestracja: śr 09 lis 2011, 9:50
Sprzęt: Rancilio Sylvia V3 II, Cunill Full Metal

Re: Młynek z timerem, czy wagą?

Postautor: Twolipan » ndz 14 paź 2012, 18:41

W kwestii Timera się z Tobą zgadzam, ale jak widać np. WojSob już nie. I od wersji W osobiście w_ogóle niczego nie oczekuję, bo uważam go za pomyłkę w stosunku do użyteczność/cena.Co nie zmienia faktu, że się tu z Freezerem do kilku postów o pietruszkę spieram :lol:

Od jakiegoś czasu zauważyłem, że bardzo brakuje miarodajnych testów młynów, najlepiej w wersji porównawczej.
A sam bardzo chętnie bym wystawił w takich "zawodach" mojego Cunilla i zobaczył jak wypadnie w porównaniu z np. z SJ czy omawianym Vario.
Ech, jakby się przydały spotkania forumowo-sprzętowe :P

WojSob
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 336
Rejestracja: śr 11 maja 2011, 9:20
Sprzęt: Ascaso Steel Uno Prof Pid, Nuova Simonelli Musica, Mahlkönig Vario Home, Fiorenzato F6 D, Saeco MAC, Chemex, drippery, aeropress, syfon, phin.
Lokalizacja: Trzebnica

Re: Młynek z timerem, czy wagą?

Postautor: WojSob » ndz 14 paź 2012, 21:27

Twolipan, cyrkowych zabiegów trzeba, żeby przemiał nie trafił w portafilter Vario, powodem jest budowa młynka. W czasie mielenia górna część PFa znajduje się 2 cm poniżej wylotu z komory mielenia. Komora wylotowa spod żaren ma ponad 4 cm wysokości, górny otwór to kwadrat o 1 cm bokach, dolny wylotowy jest większy, boki mają po 2 cm, a standartowe sitka mają 58 mm średnice. Wystarczy to rozrysować, żeby zobaczyć, że zmielona kawa po prostu powinna wylądować w portafiltrze. Chyba, że ktoś, chociażby autor przytoczonego przez Ciebie opisu, usypie w sitku wysoki kopczyk, wtedy nie ma siły, zgodnie z prawem ciążenia, coś musi zsunąć się po stoku w dół. Przy standartowych dozach, 7 g pojedyncze sitko i 14 g podwójne, nie ma to miejsca. Zresztą pisał o tym Kszmigie, Vario to czysty młynek. Znam tylko jedną kawę, India Moonsoned Malabar z YouBeana, którą Vario nie trafia w środek sitka, tylko przesuwa nieco w prawo, ale na pewno nie wyrzuca jej poza.
A co do wyboru między ważeniem, a timerem, to na pewno ważenie jest lepsze.


Wróć do „Młynki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości