Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Wszystko na temat młynków, mielenia, a nawet moździerzy... słowem... wszystkiego co mieli!
seraphine
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 16:47
Sprzęt: Silvia v3 + F5
Lokalizacja: lubuskie

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: seraphine » śr 06 sie 2014, 4:08

Jestem teraz na podobnym rozdrożu pragnień i wachań... Zastanawia mnie tylko czy proporcje cenowe mazzera i fiorenzato przekładają się potem na takie same proporcje w jakości i trwałości? Do tego jeszcze nie okiełznałem duetu Silvia/Demoka... ale jeżeli się okaże, że Demoka nie ogarnia tematu, to jej los będzie prawie przesądzony. Z jednej strony wbudowany timer to wielka wygoda, z drugiej to chyba najsłabsze ogniwo, jeżeli chodzi o trwałość. Ceny modułów do mazzera, jakie znalazłem po prostu zabijają. Obecnie mielenie u mnie ma taki schemat: z młyna do szklanki, ważenie i korekta, rozbrylanie, dysrybucja w sitku. Przy f5 drogeria nic by się pewnie nie zmieniło... Pytanie do posiadaczy tego młyna: ile zostaje starej kawy w żarnach/wylocie? Czy ktoś próbował jakoś używać zewnętrznego timera (uniwersalnego)?

Awatar użytkownika
RAF77
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 776
Rejestracja: śr 02 mar 2011, 23:40
Sprzęt: rancilio epoca + fiorenzato f64 evo

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: RAF77 » czw 14 sie 2014, 9:19

A czego chcesz wersję sklepową?
Będzie Ci śmiecił wokoło.
Przecież jest wersja domowa. On demand.

Właśnie wczoraj podjąłem decyzję że kupuje F6, zawsze mnie kusiły te żarna 83mm.
Ja preferuję młynki z tradycyjnym dozownikiem.
rancilio epoca + fiorenzato f64 evo

Awatar użytkownika
ignacy
@mod
@mod
Posty: 1106
Rejestracja: wt 14 gru 2010, 10:47
Sprzęt: V60, Bodum Santos, FP, phin, Technivorm GCS, Vario W
Lokalizacja: Venlo

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: ignacy » czw 14 sie 2014, 9:33

To ja mogę Ci już teraz napisać, że Demoka nie ogarnie tematu - nie masz co się trudzić.

Jeżeli będziesz parzył kawę w domu to i tak będziesz musiał robić delikatne korekty dosyć często, a i bez wagi się nie obędzie. Młynki z timerem oferują świetną powtarzalność, ale raczej, gdy pracują w ruchu ciągłym. W przeciwnym wypadku warto to co z młynka wyleciało sobie jeszcze dla pewności zważyć (poza tym dochodzi zmiana wilgotności ziaren z dnia na dzień, korekty przemiału etc). Uważam to i tak za lepsze wyjście niż wrzucanie do młynka określonej, niedużej dozy bo to powoduje popcorning i ma negatywny wpływ na konsystencję przemiału.

Ja z powodzeniem od roku używam Mahlkoniga Vario, który w moich rękach jest już prawie 1,5 roku, a wcześniej pracował jeszcze jako młynek na targach i opinie o delikatnej i psującej się elektronice mam w nosie - jak się zepsuje, to naprawię.

Swoją drogą nowe Mazzery, podobnie jak maszyny La Marzocco (ach ten osławiony duet) uważam za nie warte swoje ceny. Ja na Twoim miejscu brałbym Fiorenzato z timerem ;) A do alternatyw jak wspomniał Roger po prostu kupuje się drugi młynek, bo czyszczenie takiej maszyny przed każdą zmianą, zmiana grubości przemiału etc. to niepotrzebna strata czasu i ziaren.
było...: młynek Tchibo, młynek Tiamo, Ascaso i-mini, Ascaso Basic, Bodum Kona, Delonghi Bar 15
http://www.manczuk.blogspot.com

seraphine
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 16:47
Sprzęt: Silvia v3 + F5
Lokalizacja: lubuskie

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: seraphine » czw 14 sie 2014, 16:16

Zintegrowany timer odpada... zazwyczaj jak coś u mnie zdychało w domu, to elektronika... Po pomiarach retencji w Democe już się wyleczyłem z wersji sklepowej. Po przemyśleniach uznałem, że jednak jestem gotów wqqqq się majtając wajchą od dozownika za cenę możliwości wypędzlowania resztek z kanału "żarna-dozownik". Na chwilę obecną w szranki stają Fiorenzato F5G i Mazzer Mini Manual. Wiem, że jest różnica pomiędzy 58mm i 64mm, ale za 58-ką przemawia raczej mniejsza retencja. 64-ki potrafią zachomikować nawet do 10g w skrajnych przypadkach, a przy 58 zastój jest gdzieś na poziomie 4g. Tyle udało mi się wydłubać z zachodnich forów. Jeżeli mam wydłubywać z dzioba około 50% materiału... hmmm no sam nie wiem. Do tego jeszcze design Mazzera - jego kanciatość rzuca mnie na kolana... czarny mat+błyszcząca stal+duża "retro" kontrolka... ehhh. Jest jeszcze jedna sprawa. Dostępność części. Jest na aledrogo teraz F5D za 999zł i mocno mnie kusił z racji na rok produkcji 2012. Ponadto za kilka dni będę w okolicach sprzedającego. Zastanawiałem się tylko ile mogą kosztować żarna i jak zacząłem dłubać, to nie mogłem prawie nic znaleźć... więc z dystrybucją marnie. Wiadomo - mniej dystrybutorów, gorsze ceny, mniejsza opłacalność naprawy.
Wracając do młynków "on demand" - jeżeli nie będziemy w stanie wydłubać z dzioba resztek, co jest prawdopodobne z uwagi na fakt, że posiadają często siatki rozbrylające, to przed każdym strzałem trzeba by z nich "spuszczać" około pojedynczej dozy celem usunięcia starego namiału. Rocznie to daje nawet kilkaset złotych strat (700 strzałów * 7g = 4,9kg kawy!!!). Strat nie ma, jeżeli ktoś używa takiego młyna w kawiarni i kawa w dziobie nie zdąży się zestarzeć.

Dosyć mocno przekonuje mnie to:
https://www.youtube.com/watch?v=g10GtbdeYl8

Misio1973
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 47
Rejestracja: wt 18 wrz 2012, 15:17
Sprzęt: Jura z7

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: Misio1973 » czw 14 sie 2014, 16:27

Panowie tam w tych młynkach nie ma co grzebać, po pierwszych kilku przemiałach wszystko się osadza i zapycha dziury i nic nie zostaje. To się robi już jakaś paranoja.

seraphine
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 16:47
Sprzęt: Silvia v3 + F5
Lokalizacja: lubuskie

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: seraphine » czw 14 sie 2014, 18:22

To nie paranoja... walczyłem i kombinowałem, bo blonding pojawiał się dosyć szybko. Dzisiaj spuściłem najpierw 5g i było o wiele lepiej. Żadnego kanałowania z którym wcześniej miałem problem mimo wielkiego kombinowania. Wcześniej spuszczałem około 2 g będąc przekonanym, że to wystarczy.

@Raff77: masz rozmach z tymi 83mm. Czyżby MD50 nie ogarniał? Wygląda na fajny młyn...

Awatar użytkownika
RAF77
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 776
Rejestracja: śr 02 mar 2011, 23:40
Sprzęt: rancilio epoca + fiorenzato f64 evo

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: RAF77 » czw 14 sie 2014, 19:28

MD50, to bardzo fajny młyn dlatego już chyba z pięć razy podchodziłem do zakupu nowego, tylko nie miałem argumentów na poparcie tej decyzji.
Jakoś tak ostatnio czytam o tych młynkach i się nakręciłem, a co, raz się żyje ;-)
MD50 zawiozę rodzicom albo pójdzie na strych poleżeć.
rancilio epoca + fiorenzato f64 evo

seraphine
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 16:47
Sprzęt: Silvia v3 + F5
Lokalizacja: lubuskie

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: seraphine » czw 14 sie 2014, 22:39

No cóż, ja raczej będę sprzedawał stary młyn. Raz, że zawsze kasa na upgrade się przyda, a dwa że mieszkam w bloku i nie mam strychu :P Jedyną alternatywą jaką uprawiam jest moka i to na okoliczność wyjazdów. Moja moka dotychczas biła na głowę większość knajp w miejscowościach turystycznych (smutne ale prawdziwe) za wyjątkiem wyjazdu na Istrię, po którym to zawitała nas w domu Silvia... po powrocie w moce brakowało mi już "tego czegoś".. czułem niedosyt. Rozważane młyny łatwo mi będzie przestroić na przedwyjazdowe mielonko :)

Awatar użytkownika
ignacy
@mod
@mod
Posty: 1106
Rejestracja: wt 14 gru 2010, 10:47
Sprzęt: V60, Bodum Santos, FP, phin, Technivorm GCS, Vario W
Lokalizacja: Venlo

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: ignacy » czw 14 sie 2014, 23:28

To nie paranoja... walczyłem i kombinowałem, bo blonding pojawiał się dosyć szybko.
Paranoja. Wystarczy raz na 1-2 tygodnie kompletnie wyczyścić wszystkie pozostałości. To co młynek "wciągnie" po takim gruntownym wyczyszczeniu (2-3g) po prostu się przyklei i ma marginalny wpływ na jakość samego naparu - czasem jakaś grudka się oderwie, ale takie życie. Sam kiedyś odczułem "kopa" po gruntownym czyszczeniu Demoki, ale to był mój pierwszy młyn, w dodatku używany i pędzelka nie widział "trochę" dłużej niż 2-3 tygodnie, a i sam setup był dosyć gówniany.

Ważniejsza jest czystość i stan samych żaren. Poza tym... 10 gram?! Tyle to ja nawet w najgłębszych zakamarkach Robura nie znalazłem, a tam siedzą żarna 83mm i dosyć prymitywny mechanizm "wypychania" kawy z młynka :kwiat:

Jeżeli aż taką wagę przywiązujesz do retencji proponuję zakup Versalab M3.
Zintegrowany timer odpada... zazwyczaj jak coś u mnie zdychało w domu, to elektronika... Po pomiarach retencji w Democe już się wyleczyłem z wersji sklepowej.
W młynkach, które rozważasz występuje - o zgrozo - silnik elektryczny przecież :wink: Akurat retencja w Democe nie ma nic wspólnego z gastronomicznymi młynkami z dziubkiem, ale to inny temat. Tak czy inaczej zaparzając 1-2 szoty dziennie i tak musisz się liczyć z tym, że połowa wyląduje w zlewie.
było...: młynek Tchibo, młynek Tiamo, Ascaso i-mini, Ascaso Basic, Bodum Kona, Delonghi Bar 15
http://www.manczuk.blogspot.com

seraphine
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 16:47
Sprzęt: Silvia v3 + F5
Lokalizacja: lubuskie

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: seraphine » pt 15 sie 2014, 0:11

Najwięcej kawy zbiera się nie w komorze mielenia, ale w tunelu pomiędzy żarnami i dziobem. W democe wygląda to tak, że zalegająca tam kawa jest wypychana przez świeżą. Przy drobnym mieleniu zmielona kawa jest wręcz ugniatana w tym tunelu przez łopatki uchwytu dolnego żarna. Żeby to obejść, to już w komorze mielenia trzeba by na dnie pod żarnem zrobić pochyłe i strome wyżłobienie w kierunku wylotu, a sam wylot obniżyć. Patrząc, że małe sitko z Silvi mieści 7g, jestem w stanie uwierzyć, że podobna ilość jest się w stanie spokojnie zmieścić upchana w ten kanał. Właśnie o łatwość wymiatania z tego kanału mi chodzi.

O tu jest filmik... gość waży wsyp i produkt. Wsypuje 14g, wylatuje tylko 10g. Po wypendzlowaniu uzyskuje 13. Niestety waga ma małą dokładność, więc nie wiadomo czy na początku było 14,0, czy 14,9? i tak samo z każdym pomiarem... ale i tak widać ile zostaje:
https://www.youtube.com/watch?v=76ffYo2m-c0

Tutaj widać chomikowanie u Fiorenzato (mimo, że bez ważenia, to już sama objętość robi wrażenie):
https://www.youtube.com/watch?v=QvIKDVlStZc

To co zostaje naokoło żaren to przy tym pikuś. W Democe nie ma siatki jak w Mazerze, a i tak z racji na jej gabaryty ni diabła nie da się tego wyciągnąć. Tam jest ładnych kilka cm^3 do zapełnienia, a im większy młyn, tym więcej tego miejsca. Po zdjęciu dzioba mam w Democe podobny efekt, jak na ostatnim filmie po zakończeniu mielenia.

Awatar użytkownika
ignacy
@mod
@mod
Posty: 1106
Rejestracja: wt 14 gru 2010, 10:47
Sprzęt: V60, Bodum Santos, FP, phin, Technivorm GCS, Vario W
Lokalizacja: Venlo

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: ignacy » pt 15 sie 2014, 9:04

Mazzer ma dokładnie tę samą wadę co Demoka - za każdym razem trzeba "wyciągać" pozostałości z kanału. W dodatku ten lejek w Mazzerze jest do niczego - w nim samym potrafi się nawet 1-2 gramy przykleić. Dlatego uważam te młynki za kiepski wybór do domu jak i w ogóle w poza kawiarnianym ruchu.

Współczesne młynki najczęściej mają trochę inne umiejscowienie wylotu żaren - zmniejsza się odległość między żarnami a wylotem do minimum. Najmniejszą retencję z młynków, które spotkałem do domu ma chyba właśnie ten paskudny Vario ;)
było...: młynek Tchibo, młynek Tiamo, Ascaso i-mini, Ascaso Basic, Bodum Kona, Delonghi Bar 15
http://www.manczuk.blogspot.com

Misio1973
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 47
Rejestracja: wt 18 wrz 2012, 15:17
Sprzęt: Jura z7

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: Misio1973 » pt 15 sie 2014, 10:47

Coś mi tu nie pasuje , mam w domu fiorenzatto i to co jest na tym filmiku ni jak ma się do tego jak wygląda żeczywistość ,to tak jak z tym co opowiada putin a tym jak widzi to eu, a jak widzimy to my. W moim kawa sypie się jak z wodospadu jakby młynek wymiotował nią nagłym skurczem , natomiast na tym filmiku to kawa nie chce opuszczać wogule młynka jest jak przyklejona do niego jakby młynek miał zatwardzenie.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: antonio » pt 15 sie 2014, 10:59

Bo to pewnie mocno palona włoska kawa tak się przykleja ;).

Awatar użytkownika
ignacy
@mod
@mod
Posty: 1106
Rejestracja: wt 14 gru 2010, 10:47
Sprzęt: V60, Bodum Santos, FP, phin, Technivorm GCS, Vario W
Lokalizacja: Venlo

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: ignacy » pt 15 sie 2014, 11:06

Ładnie to tak sobie kpić? :D Tak poważnie wrzuciłem do swojego młynka jakiś czas temu z braku laku do Douwe Egberts "excellent" czy jakoś tak. Młynek i ekspres były ufajdane jak po 5-7kg tego co piję na ogół, a przemieliłem ledwo pół kilograma. Podobnie młynki gastronomiczne zachowują się inaczej z mocno paloną kawą, o czyszczeniu nie wspominając...
było...: młynek Tchibo, młynek Tiamo, Ascaso i-mini, Ascaso Basic, Bodum Kona, Delonghi Bar 15
http://www.manczuk.blogspot.com

Misio1973
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 47
Rejestracja: wt 18 wrz 2012, 15:17
Sprzęt: Jura z7

Re: Młynek do 2000 PLN (makap, fiorenzato...)

Postautor: Misio1973 » pt 15 sie 2014, 12:32

I ja zaczynam mieć wątpliwości co do jakości używanej w przytoczonych postach kawy, odkąd używam świeżej prosto z palarni kawy olewam dokładną ilość kawy jaką sypie do sitka czy tam coś zostało czy nie tylko w miarę dokładnie ubijam w sitku i kawa jest zawsze dobra a jak nasypie do młyna coś ze sklepu i nie jest to zbyt świeże to się zaczyna szukanie czasu, ważenie, mierzenie a i tak do dupy


Wróć do „Młynki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości