NUOVA SIMONELLI - GRINTA

Wszystko na temat młynków, mielenia, a nawet moździerzy... słowem... wszystkiego co mieli!
Awatar użytkownika
Magus
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 305
Rejestracja: śr 04 cze 2008, 11:42
Lokalizacja: Małopolska
Kontaktowanie:

Postautor: Magus » sob 09 sie 2008, 13:29

Kilkadziesiąt kaw później ;) mogę dorzucić trochę wiadomości.

Młynek spisuje się świetnie, na Basicu na 1,1 ustawieniu bez tamperowania mocnego (Italian espresso style wg. Antonio ;)) mam 25/25 i to co otrzymuję można swobodnie nazwać espresso!!

Moje przemyślenia odnośnie Timera - zamawiajcie wersję bez. Nieszczęśliwa jest jego regulacja o czym pisałem już powyżej.

Co do kawy zalegającej w dzióbku okazuje się, że producent nie jest taki .... jak o nim myślimy i się uczy. Na obrazku poniżej widać, iż są 2 rodzaje dziobów, ładny i pasujący stylistycznie do młynka "okrągły" i taki w którym kawa nie zalega "prostokątny" - ja mam ten okrągły podobno w prostokątnym nie zalegają resztki kawy, jakoś bardzo mi to nie wadzi ale wiem, że są osoby, które zwracają na ten szczegół dużą uwagę.

Obrazek
Obrazek

Napisałem do Oficjalnego dystrybutora (w Italii) w temacie dzióbków zobaczymy co odpisze.

Jako pierwszy kupiłem więc pewne frycowe zapłaciłem ale jestem bardzo zadowolony - kolejnym zamawiającym polecam wersję bez Timera i z prostokątnym dziobem (mimo, że okrąglutki ładniejszy.)

Dodać muszę, że młynek mieli bardzo równo, oglądam te mikro ziarenka i są jak sklonowane, więc za tę najważniejszą funkcję młynkowi daję max ocenę.

Jeśli coś innego zauważę, co można nazwać wadą, poinformuję; tymczasem gorąco polecam :)
D: Ascaso Basic + Nuova Simonelli Grinta
P: Bialetti Moka Express
Kawa - Arcaffe Gorgona

+ masa planów.

Awatar użytkownika
Magus
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 305
Rejestracja: śr 04 cze 2008, 11:42
Lokalizacja: Małopolska
Kontaktowanie:

Postautor: Magus » sob 09 sie 2008, 20:24

Mam odpowiedź z Włoch.

"Unfortunately, the firm Nuova Simonelli has not provided bypass the timer.
You can always change the basis where there is the whole electrical system timer and replace it with the version without timers, the engine remains the same.
You have the old photo of the Grinder Grinta with the "spout" (nozzle) is a rectangular, is the old version of the grinder of 5 years ago.
This "spout" (nozzle) had small problems and engineers of Nuova Simonelli have replaced with the version roundabout.
The current production is with the "spout" round.
Unfortunately, the webmaster of site www.nuovasimonelli.it has not changed the picture with the current production."


Wychodzi na to, że większe problemy były z "prostokątnymi" noskami i teraz są okrągłe w produkcji jedynie.

Timer można zmienić razem z podstawką ... lub zamówić wersję bez ;)
D: Ascaso Basic + Nuova Simonelli Grinta
P: Bialetti Moka Express
Kawa - Arcaffe Gorgona

+ masa planów.

seraphine
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 16:47
Sprzęt: Silvia v3 + F5
Lokalizacja: lubuskie

Postautor: seraphine » ndz 10 sie 2008, 14:54

Dobrze kumam? Przez 5 lat nie zmienili foty na stronie? :shock:

Do rzeczy... 1000 godzin pracy robi wrażenie... to jakieś 3+ tony kawy ,czyli jakieś 400k+ shotów :lol: żarna na 100% nie podołają takiemu wyczynowi, ale jeżeli całość (łożyskowanie i silnik) tak, no to ładny młyn. Przeraża mnie ta "plastikowość" na zdjęciach... co do wytrzymałości plastiku nie mam obaw (przynajmniej jako obudowy) - moja wiertarka taką ma, a to co z nią wyrabiałem... :twisted:.

Bardzo podoba mi się tutaj 1 rzecz - mocowanie dolnego żarna z zdjęciu z 1-go posta wygląda jakby powierzchnia mieląca zaczynała się na równi z talerzem do którego była przykręcona. Nie ma więc progu za którym może zbierać się "stara" kawa. Doliczając prędkość wirowania można przypuszczać, że jakieś niewielkie resztki zostaną co najwyżej dookoła samych żaren i w dzióbku. To, że wylot jest plastikowy ma swoją zaletę po części - ten plastik wygląda na lekko elastyczny, więc po zakończeniu mielenia można dać maszynce "prztyczka w nos".
Czytałem w wielu serwisach, ze Grinta ma te same żarna co Rancilio Rocky jednak po refleksji nad "Stepless'em" nie bardzo wiem już czy to prawda czy fikcja.
Raczej nie... trochę poszperałem i wynika, że mają odwrotny kierunek (przynajmniej wg foto) http://www.1st-line.net/cgi-bin/categor ... type=store

Podsumowując: sprzęt bardzo ciekawy... jakbym miał możliwość obejrzeć go na żywca, to może bym się zdecydował...
Jeszcze 1 pytanie: jak zbudowany jest mechanizm stopniowania? Jakaś metalowa kulka na sprężynce? Jeżeli tak, to po czym się porusza? Po jakimś stalowym, nacinanym pierścieniu, czy po plastiku?

Awatar użytkownika
Magus
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 305
Rejestracja: śr 04 cze 2008, 11:42
Lokalizacja: Małopolska
Kontaktowanie:

Postautor: Magus » ndz 10 sie 2008, 22:02

Tak - drobne 5 lat, ale pewnie w słonecznej Italii czas płynie wolniej ;)

Plastikowa (ABS) jest obudowa, w środku jest ponoć metalowy szkielet do którego są przymocowane "bebechy".

Mechanizm stopniowania to metalowa zębatka, która jest w okół młynka, jego górnej części; obracając górę blokujesz zębatkę co ząbek takim "suwakiem" z bolcem, który jest częścią dołu młynka.

Teraz się temu przyglądałem i gdyby ten suwak zsunąć na dół by nie blokował zębatki to regulacja rzeczywiście byłaby bezstopniowa.

Nie miałem możliwości oglądnięcia go jak zamawiałem, ale nie żałuję - wygląda na to, że to solidny sprzęt.
D: Ascaso Basic + Nuova Simonelli Grinta
P: Bialetti Moka Express
Kawa - Arcaffe Gorgona

+ masa planów.

Awatar użytkownika
Magus
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 305
Rejestracja: śr 04 cze 2008, 11:42
Lokalizacja: Małopolska
Kontaktowanie:

Postautor: Magus » ndz 10 sie 2008, 22:58

A powiedz proszę, jak wygląda kwestia "celności" namielania w tym młynku. Bardzo ciepie kawą na boki? Dużo jest sprzątania blatu po mieleniu do sitka?
Przeoczyłem to pytanie:
Hmm... nie wiem czy to kwestia zdolności ;) ale mnie kawa nie wylatuje poza sitko, ani troszkę. Może to kwestia tego, że sitka Ascaso na "kawę mieloną" są głębsze i po naładowaniu do pełna pozostaje jeszcze ok 5mm w które wchodzi prysznic a może tego, że mam wersję z timerem i nie opieram jej o przycisk podczas mielenia
D: Ascaso Basic + Nuova Simonelli Grinta
P: Bialetti Moka Express
Kawa - Arcaffe Gorgona

+ masa planów.

seraphine
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 16:47
Sprzęt: Silvia v3 + F5
Lokalizacja: lubuskie

Postautor: seraphine » ndz 10 sie 2008, 23:22

Jakbyś w nim sprzątał w środku, to zrób może kilka zdjęć przy okazji. Mnie osobiście interesuje jak wygląda wylot z komory żaren do dzióbka (żeby było widać ile kawy zostaje w środku). Z czego jest zrobiony element trzymający górne żarno i ścianki komory dolnego żarna - to srebrne to stal? Mosiądz, aluminium? Czy gwint regulujący odległość między żarnami nie ma absolutnie żadnych luzów?
...ale to powoli... jak będziesz robił porządki w środku, to wtedy... możesz też cyknąć tą zębatkę o której pisałeś i suwak. Im więcej szczegółów konstrukcyjnych, tym lepiej :) Sorka za nadmiar pytań, ale brakuje mi na forum właśnie takich opisów, nawet dotyczących demoki i ascaso, które już sporo osób posiada.
Jeszcze jedno... podobno żarna do tego sprzętu "nie należą do najtańszych" (to wyczytałem w jakiejś recenzji kanciastego modelu z dozownikiem, ale nie było dokładnej ceny).

Awatar użytkownika
Magus
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 305
Rejestracja: śr 04 cze 2008, 11:42
Lokalizacja: Małopolska
Kontaktowanie:

Postautor: Magus » pn 11 sie 2008, 9:22

Okey - przy sprzątaniu pooglądam dokładniej co i jak tam w środku zostało poukładane.

Co do żaren - zakładając, że starczają na 400 kg kawy to przy moim zużyciu max 2 kg miesięcznie starczą mi na 200 miesięcy czyli jakieś 16 lat i osiem miesięcy - z tego powodu ceny żaren nie sprawdzałem a raczej starałem się wybrać taką firmę, która za te 16 lat będzie dalej istniała :)

Tak na marginesie, dzisiaj zmieniłem kawę ze świeżo palonej na mieszankę paloną w maju i jak wcześniej mieliłem na ustawieniu 1,1 to teraz musiałem zwiększyć grubość mielenia aż na 1,6 bo na ustawieniach do 1,5 nie przebijała się w ogóle woda przez kawę. Ile strzałów zajmuje wam ustawienie młynka pod nową mieszankę?
D: Ascaso Basic + Nuova Simonelli Grinta
P: Bialetti Moka Express
Kawa - Arcaffe Gorgona

+ masa planów.

Awatar użytkownika
dzesio
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 314
Rejestracja: pn 25 cze 2007, 18:03
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: dzesio » pn 11 sie 2008, 9:34

mi wystarcza jeden, bo nie mam tak dużych różnic. następny strzał jest już OK. może sprzęt musi się "dotrzeć". ja miałem spore wahania po wymianie żaren na nowe ale się ustabilizowało z czasem. wyczujesz go :)

poza tym ja przestałem się już tak przejmować tymi sekundami jak okazało się np. że dwukrotnie dłuższa ekstrakcja mocacremy raczej poprawia smak espresso.
Ostatnio zmieniony pn 11 sie 2008, 10:12 przez dzesio, łącznie zmieniany 1 raz.
hardware: Mazzer SJ + Dalla Corte Super Mini - udana para, jakiś Bravilor, Bialetti i FP
software: agust oro

Awatar użytkownika
Magus
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 305
Rejestracja: śr 04 cze 2008, 11:42
Lokalizacja: Małopolska
Kontaktowanie:

Postautor: Magus » pn 11 sie 2008, 9:56

Ja teraz potrzebuję z 10 strzałów przy zmianie mieszanki w młynku co jest dość dużym marnotrawstwem kawy :( ale może się wyrobię ;)
D: Ascaso Basic + Nuova Simonelli Grinta
P: Bialetti Moka Express
Kawa - Arcaffe Gorgona

+ masa planów.

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » pn 11 sie 2008, 10:26

Wyrobisz się, Magus. 10 strzałów to sporo — zwłaszcza że nie musisz kręcić setki razy "ślimakiem", tylko masz punkty orientacyjne. Ja na i-mini zachowuję się już trochę jak za kółkiem ulubionej fury — już po tłustości ziarenek wiem mniej więcej, czy (w którą stronę i ile) muszę zakręcić, żeby pierwszy strzał był w miarę udany. Po 2–3 w większości przypadków jest OK. To też na pewno kwestia przyzwyczajenia się do danej techniki dystrybucji, siły ubijania etc. — wtedy grubość przemiału jest zmienną ceteris paribus ;). A jak przy każdym strzale wiele zmiennych dryfuje, to efekty mogą być różne. Ale to przecież największa frajda na początku, przy dreszczyku eksperymentatorskim, choć czasem "uda się" zaparzyć jakieś takie COŚ, że szkliwo na zębach trzeszczy :D.

A co do "rozrzutu" przy mieleniu — wielki plus dla Grinty za takie zachowanie, jak opisujesz. Na i-mini choćbym się skręcił nie namielę tak, żeby coś nie poleciało na blat. Coraz spójniejsze i lepsze wrażenie robi Twój namielacz :D.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
Magus
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 305
Rejestracja: śr 04 cze 2008, 11:42
Lokalizacja: Małopolska
Kontaktowanie:

Postautor: Magus » pn 11 sie 2008, 10:32

Masz rację - utrudnia mi życie ten Timer, bo każda zmiana grubości mielenia to też większa (jeśli mielę grubiej) lub mniejsza (jeśli mielę drobniej) doza kawy i muszę nie tylko znaleźć odpowiednie mielenie (co akurat jest dość łatwe) ale i odpowiednią dozę na Timerze (co jest wk..... - denerwujące jest).

Z pozytywów, za to jak już wstrzelę Timer i stopień mielenia to za każdym razem jest taki sam efekt.
D: Ascaso Basic + Nuova Simonelli Grinta
P: Bialetti Moka Express
Kawa - Arcaffe Gorgona

+ masa planów.

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » pn 11 sie 2008, 10:38

Z tego, co piszesz, to ewidentnie inżynierowie jakąś totalną zaćmę mieli przy projektowaniu rozwiązania z timerem. Żeby się tego ustrojstwa nie dało wyłączyć i ustawić niezależnie od grubości przemiału (a, co najważniejsze, po tym zabiegu)...? Przypomina mi to ślepą uliczkę w algorytmie, jak w części programów na PDA, gdzie w okienku dialogowym widnieją dwa przyciski: "OK" oraz "Zastosuj" ;-).
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
Magus
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 305
Rejestracja: śr 04 cze 2008, 11:42
Lokalizacja: Małopolska
Kontaktowanie:

Postautor: Magus » pn 11 sie 2008, 10:46

Coś koło tego - ale wiesz jak jest, przynajmniej na Timer sobie mogę po marudzić, jakbym miał wersję bez to bym nie miał na co narzekać i moja recenzja tego młyna byłaby mało wiarygodna :lol:
D: Ascaso Basic + Nuova Simonelli Grinta
P: Bialetti Moka Express
Kawa - Arcaffe Gorgona

+ masa planów.

Awatar użytkownika
maciek173
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 658
Rejestracja: ndz 28 paź 2007, 9:55
Lokalizacja: Wlkp

Postautor: maciek173 » pn 11 sie 2008, 16:20

Jeśli nie ma żadnych plomb, naklejek, wosku, czy plasteliny z pieczęcią na śrubach to bez oporów delikatnie bym rozkręcał. (:twisted:)

Obejście "czasówki" to zapewne kwestia kilku minut ze śrubokrętem, oraz 10 cm przewodu.

Mamy wielu "speców" od takich smaczków, na pewno chętnie pomogą.
Gaggia Baby Twin, Ascaso I-mini

seraphine
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 16:47
Sprzęt: Silvia v3 + F5
Lokalizacja: lubuskie

Postautor: seraphine » pn 11 sie 2008, 21:13

ten wynalazek ma podobno silnik indukcyjny - jeżeli timer jest mocno "wpięty" w układ sterujący silnikiem, to może być trochę zachodu z tym. ...ale jak nie sprawdzi, to się nie dowie. jeszcze jedna sprawa... jeżeli trzeba jednocześnie odciągnąć blokadę ustawienia grubości przemiału i przekręcić górną część obudowy, to jak trzymać jeszcze pf'a? 3-cią ręką? tak uruchamia się timer, podstawia jakiś pojemniczek i wio... czy zmiany grubości można dokonać wygodnie 1 ręką? bo patrząc na foto mam pewne obawy, że może być trudno...


Wróć do „Młynki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość