Młynek do metody przelewowej/prasy/cony

Wszystko na temat młynków, mielenia, a nawet moździerzy... słowem... wszystkiego co mieli!
Awatar użytkownika
zamek
Consigliere
Consigliere
Posty: 1823
Rejestracja: wt 04 kwie 2006, 12:04
Sprzęt: espresso: Bezzera Mitica Top | Mazzer Super Jolly
drip: zbyt dużo by wymieniać
Lokalizacja: Wawa

Młynek do metody przelewowej/prasy/cony

Postautor: zamek » pt 31 paź 2008, 11:26

Jakie są Wasze opinie/wiedza na ten temat - czy młynki do espresso sprawdzają się w tradycyjnych metodach zaparzania?

Pytam ponieważ ktoś ostatnio zapytał mnie na PW czy polecałbym młynek i-1 do wszystkich innych metod zaparzania niż espresso a ja z bólem serca :wink: odradziłem....nie do końca się z rozmówcą zrozumieliśmy bo zdecydował się na zakup Mazzera Mini do tych celów.

Małym druczkiem dodam, że sam używam Solisa Scala :).

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pt 31 paź 2008, 12:50

Witam,

ogolnie rzecz biorac im lepszy mlyn tym lepiej i nie jest tutaj wazna metoda zaparzania. Czesto ludzie mysla, ze skoro parzymy w prasce to mozna uzywac gorszych mlynow, bo to nie espresso i jakosc się nie liczy. Wydaje mi się, ze jest to spory blad, gdyz z lepszego mlynka przemial bedzie lepszej jakosci, a to bezposrednio przelozy się na ekstrakcje (rowniejsza, bardzie zbilansowana).

Osobiscie do praski uzywam Macapa MC4 (scheda po espresso), na ustawieniach znacznie odbiegajacych od konfiguracji pod espresso. Jesli niemialbym jednak Majora to Macap nadal pracowalby jako glowny mlyn, a do praski kupilbym cos mniejszego, moze jakas Demoke, albo Solisa:) Wydaje mi się, ze wiekszosc tzw. entry level espresso grinders nadawaloba się do tradycyjnych metod zaparzania (ba reczne mlynki zarnowe tez pewnie stykna - patrz Zassenhaus'y).

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8534
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pt 31 paź 2008, 13:12

Mam wrażenie, że gdy nawet grubo zmielę kawę w moim Mazzer SJ, to i tak uzyskam bardzo dużo małych drobin, pyłu. Pył ten potem z mojej praski trafia do filiżanki. Myślę, że w takim sensie młynki do espresso, nie nadają się do przelewowych metod... Tak też zrozumiałem refleksję zamka.

Awatar użytkownika
carl
Consigliere
Consigliere
Posty: 1442
Rejestracja: ndz 01 lut 2004, 14:52
Lokalizacja: Elizium

Postautor: carl » pt 31 paź 2008, 15:07

To czegoś nie rozumiem. Jak będzie gorszy młynek to nie będzie pylił ? Zawsze ten aspekt był podnoszony jako argument za zakupem do domu młyna z najwyższej półki (patrz Mazzer :evil: ). Więc o co chodzi, wysokiej klasy młynki pylą a te tanie nie czy na odwrót ? :D .
Natomiast wydaje mi się, że metody przelewowe (dłuższy czas ekstrakcji) nie są tak wrażliwe jak espresso aczkolwiek równa wielkość każdej drobinki kawy jest zawsze pożądana. Np. w Presso było by to mile widziane.
"All those moments will be lost in time...like tears, in rain"

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8534
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pt 31 paź 2008, 15:11

Carl, miałem na myśli to, że idealny młynek do espresso wytwarza całe spektrum drobinek o różnej średnicy. Zbiór drobinek można ułożyć wg jakiegoś rozkładu matematycznego. Nawet gdy ustawimy sobie bardzo grube mielenie, to w zbiorze drobinek znajdą się takie, powiedzmy stosowne do gotowania w ibryku po turecku ;-) W przypadku espresso to spectrum powinno być szerokie, tzn. powinny tu być drobinki małe i duże i średnie ;-) Nie wiem jak w przypadku przelewania, ale w przypadku praski, pył na dnie filiżanki przeszkadza mi ;-)

Przypuszczam, że zamek pytał o młynki, które produkują drobiny mniej więcej jednego rozmiaru? o wąskim spectrum?...

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pt 31 paź 2008, 15:36

Witam,

mlynki z gornej polki nie powinny pylic zbyt mocno. Jasne produkuja drobiny o roznych wielkosciach, ale pylu moim zdaniem powinno byc malo (tak jest przynajmniej w moim Majorze). Nie wiem tez czy tansze mlynki produkuja drobiny o rozmiarach z wezszego spectrum, ale szczerze mowiac raczej w to watpie.

Praska ma to do siebie, ze zawsze przepusci jakies drobiny przez sito i czesc ludzi traktuje to jako wade. Mi to osobiscie nie przeszkadza, bo przy odpowiednim mieleniu, drobin na dnie filizanki jest naprawde malo. Jesli faktycznie nie mozna tego zniesc to pozostaje przefiltrowac kawe przez filtr papierowy (tudziez inny) lub zaparzyc nieco wiecej kawy tak aby do filizanek nie wlewac ostatnich 50-80ml naparu.

Tak na marginesie to z tymi drobinami na dnie i tak nie jest tak zle, sprobujcie zaparzyc sobie zywkla zalewajke w filizance (jakies 10-12g kawy na 150-180ml) i zapomniec, ze na dnie sa fusy. Ciekawe wrazenia gwarantowane;)

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8534
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pt 31 paź 2008, 16:11

W przypadku espresso, te najmniejsze drobiny, czyli pył jest niezbędny do uzyskania np. pięknych cętek... Skutecznie też utrudnia przepływ wody przez kawę ;-) Ale o to chodzi w espresso. Młynki do espresso muszą produkować trochę pyłu... ale nie jest on potrzebny do przelewania. Czy istnieją takie młynki, które nie dają pyłu w ogóle? ;-)

Mieszanki z robustą tego pyłu dają mniej, ekstrakcje bywają wtedy jakby łatwiejsze i równomierne ;-)

Fusy i pył trudno mi zaakceptować. Klasyczny cup tasting jest dla mnie makabrą ;-)

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pt 31 paź 2008, 16:57

Witam,
Młynki do espresso muszą produkować trochę pyłu...
zgadza się, ale nie powinno to być zbyt duzym problemem w prasce, szczegolnie gdy mielimy grubiej. Wątpie, że istnieją młyny, które nie daja pyłu w ogóle.

Mieszanki z robustą tego pyłu dają mniej
Ciekaw jestem czy wynika to z faktu, iż ziarna robusty sa twardsze (jeśli faktycznie są)?

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8534
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pt 31 paź 2008, 17:27

Tak słyszałem... APG kiedyś pokazał mi, jak to wygląda w praktyce ;-)

Awatar użytkownika
cinek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 720
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:01
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: cinek » pt 31 paź 2008, 17:57

U Rao są nieco tajemnicze wywody dotyczace mielenia na espresso (coś podobnego pisze Antonio). Otóż twierdzi on, że dobre młynki produkują drobinki mniej więcej dwóch (lub trzech) różnych wielkości; te mniejsze, wiadomo, mają dużą powierzchnię i zapewniają bogatą ekstrakcję, zaś te większe zapewniają dobry przepływ wody (o pyle i jego wpływie na ekstrakcję teraz nie mówimy). Natomiast młynki gorsze lub tępe dają bardziej równomierny rozkład wielkości. Brzmi to dla mnie trochę egzotycznie. Czy może ktoś z Was rozumie na tyle dobrze budowę młynka żarnowego, oraz różnice między lepszymi i gorszymi aby umieć ocenić czy to prawda?

Awatar użytkownika
carl
Consigliere
Consigliere
Posty: 1442
Rejestracja: ndz 01 lut 2004, 14:52
Lokalizacja: Elizium

Postautor: carl » pt 31 paź 2008, 20:34

Oj, egzotyki, czy niewiadomych jest chyba więcej. Ilość pyłu może być pochodną prędkości obrotowej, rodzaju (stożkowe, płaskie) żaren, gatunku kawy i rodzaju palenia. Ja doktoratu z tej dziedziny nie robiłem bo nie mam możliwości i czasu. Dlatego cenny jest głos kogoś kto na co dzień pracuje w palarni lub za barem. Na to jednak nie ma co liczyć.
"All those moments will be lost in time...like tears, in rain"

grzesiek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 328
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 18:34

Postautor: grzesiek » pt 31 paź 2008, 21:05

Ciekawie rozwiązany młynek ostrzowy:
LINK
Jak rozumiem kawa zasypana z góry jest młócona dokąd nie przeleci przez siateczkę.

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pt 31 paź 2008, 21:40

Witam,
Na to jednak nie ma co liczyć.
Niestety to smutna prawda.

Wydaje mi się, że im ciemniejsze palenie tym bardziej miękkie ziarno i tym samym więcej pyłu. Żarna stożkowe mogą dawać więcej pyłu i było to potwierdzone badaniami pod mikroskopem elektronowym:

Titan Grinder Project: Scanning Electron Microscope (SEM) analysis of ground coffee

Nie wiem czy w polskich kawiarniach ktoś używa Mazzerów Robur/Kony żeby się wypowiedzieć.

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

Awatar użytkownika
cinek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 720
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:01
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: cinek » pt 31 paź 2008, 22:45

Patenty Rao na zmniejszenie ilości pyłu: ostre żarna i wolniejsze obroty (mało odkrywcze), jaśniejsze palenie (tak jak pisał dsc), oraz ziarna o większej wilgotności (też intuicyjnie zrozumiałe).

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » ndz 29 mar 2009, 23:03

Witam,

cofam to co napisałem odnośnie młynków żarnowych typu Macap/Mazzer i ich przydatności do FP. Dokładnie nie wiem jak sprawa ma się z Mazzerami (zgaduje, że podobnie), ale Macap jest tragiczny jeśli chodzi o ilość pyłu w grubym przemiale:

'Kasza':

Obrazek

Pył:

Obrazek

W 16g było około 3g pyłu, co bez przesiewania owocuje tragicznie zamulonym naparem.

Chciałem ostatnio kupić Dittinga na ebayu, ale poszedł za jakieś chore pieniądze. W sumie może i dobrze, że nic z tego nie wyszło, bo to dość spora besta o mocy 650W. Nie ma szans, żeby kupił też Mahlkoniga Kenie/Guatemale, więc zostaje albo plasticzany Maesto/Virtuoso/Scala, albo przesiewki. Dobija mnie strasznie, że na rynku nie ma dedykowanego młyna do FP.

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne


Wróć do „Młynki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość