Mazzer Mini - czy może nie?

Wszystko na temat młynków, mielenia, a nawet moździerzy... słowem... wszystkiego co mieli!
attar
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 31
Rejestracja: wt 25 lis 2008, 23:20
Lokalizacja: Warszawa

Mazzer Mini - czy może nie?

Postautor: attar » sob 29 lis 2008, 20:30

Zastanawiam się nad zakupem Mazzera Mini. Zwłaszcza biorąc pod uwagę obecną ofertę. To ma być młynek do domu, do pary dla Rancilio Sylwi. Zależy mi na bezstopniowej regulacji i na solidności. Lubię "pancerne" produkty. Czytałem o nim dużo dobrego, ale wiele tych postów (na różnych forach) jest od osób, które upgradowały z czegoś znacznie słabszego.

Byłbym wdzięczny za komentarze/rady. Zwłaszcza od kogoś, kto ma go z czym porównać (M4, SJ?). A może ktoś upgradował z Mini? (Byle nie na Robura...) :wink:

Dzięki.
Attar

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pn 01 gru 2008, 22:11

Witam,

czytałeś Titan grinder project na HB? albo opinie o Mini z HB? tam jest sporo osób, które wymieniały Mini na SJ'e lub wyższe modele, więc powinienneś coś znaleźć.

Jeśli nie masz na oku żadnego używanego Mazzera z wyższej półki (np. SJ, lub Major) za podobne lub mniejsze pieniądze to myśle, że nie pożałujesz Mini. Do pary z Silvia będzie jak znalazł dając powtarzalne rezultaty i przemiał wysokiej jakości.

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

Awatar użytkownika
tarmac
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 141
Rejestracja: czw 10 sty 2008, 20:25
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: tarmac » pn 01 gru 2008, 22:52

Miałem okazję porównać w akcji dwa sprzęty ze zdjęcia: Mazzer Mini i Major (nie musze mówić, który jest który :)) i wydaje mi się, że Mini wcale nie ustępował Majorowi jeżeli chodzi o jakość przemiału - na warunki domowe jest to naprawde bardzo dobry wybór i nie trzeba nic więcej, choć we wspomnianym przez dsc teście wypadł raczej słabo na tle konkurencji.

Obrazek

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pn 01 gru 2008, 23:34

Witam,

moim zdaniem jeśli ktoś ma pieniądze na np. SJ'a czy Majora i miejsce w kuchni to jak najbardziej polecam jeden z topowych modeli Mazzera. Jeśli z miejscem krucho i nie mamy ochoty sprzedawać ręki za nowy młyn wielkości sporej gaśnicy proszkowej to Mini styka:)

Faktycznie w teście na HB Mini został dość w tyle i w zasadzie poziomem zerowym od którego warto zaczynać był SJ, ale trzeba wziąć pod uwagę kto te testy robił. Głównie są to ludzie którzy kuchnie mają dość spore i nierzadko więcej niż dwie maszyny na chodzie (i to takie po ładnych kilka tysięcy $). Dla 'normalnego' użytkownika myślę, że Mini będzie ok:)

Jedna rzecz w Mini jednak mi się nie podoba i jest to wygląd. Młyn wygląda jakby miał się zaraz wywalić na pysk do przodu.

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

Awatar użytkownika
tarmac
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 141
Rejestracja: czw 10 sty 2008, 20:25
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: tarmac » wt 02 gru 2008, 6:55

Major waży ponad 20 kg, i jest wyposażony w silnik 650W (silniki o takiej samej mocy montuje się w betoniarkach 150L !!! - również miałem okazję przetestować, ale ciężko pokusić się o porównanie do Majora :)).
Major jest zbudowany pancernie, głównie dlatego, żeby zapewnić jego bezawaryjną pracę w ciężkich (kawiarnianych) warunkach przez lata - nie wydaje mi się, że Major jest lepszy od Mini, czy SJ jeżeli chodzi o jakość przemiału - jest po prostu bardziej wytrzymały na duże obciążenie i bardziej wydajny. Zupełnie zbędna rzecz na warunki domowe. Mini jest poręczny i kompaktowy (w rzeczywistości wcale nie jest taki brzydki - kiepsko wyszedł na tym zdjęciu).
Nawiązując do testu z HB - może warto zastanowić się nad innym młynkiem biorąc pod uwagę fakt, że dużo tańsze sprzęty zostawiły w tyle Mini'aka - choć dla mnie osobiście patent Mazzera nie ma sobie równych - chyba najlepsze rozwiązanie, jakie do tej pory wprowadzono

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » wt 02 gru 2008, 13:14

Witam,

opinia o tym, ze topowe mlyn Mazzera sa lepsze niz np. Mini zostala wyciagnieta z tego obszernego testu na HB. Osobiscie nie testowalem obu obok siebie, wiec reki sobie uciac nie dam. Mnie zadowala w Majorze szybkosc przemialu i mimo wszystko wielkosc, omylkowo na blacie raczej się go nie przesunie. Dodatkowo wieksze zarna moga miec moim zdaniem wplyw na jakosc przemialu.
Mini jest poręczny i kompaktowy (w rzeczywistości wcale nie jest taki brzydki - kiepsko wyszedł na tym zdjęciu).
Wedlug mnie kiepsko wychodzi na kazdym zdjeciu i to nie wina zdjec;) podstawa wyglada na zbyt mala i to chyba przez to odnosze wrazenie jakby mial na pysk poleciec (propocje w wiekszych modelach wydaja się lepsze). Faktycznie jak ma się malo miejsca to Mini raczej bardziej się nadaje niz kawiarniane bydlaki.
choć dla mnie osobiście patent Mazzera nie ma sobie równych - chyba najlepsze rozwiązanie, jakie do tej pory wprowadzono
Ale, który patent?

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

attar
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 31
Rejestracja: wt 25 lis 2008, 23:20
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: attar » wt 02 gru 2008, 14:38

Dzięki za odpowiedzi. Chłopaki z HB podeszli do sprawy prawie naukowo. Nie widziałem wcześniej tego testu. Ciekawe wyniki... :shock: zwłaszcza ten młynek na korbkę, któremu tak dobrze poszło.

Ale tak się zastanawiam, że z tym Mini może to jest trochę takie rozwiązanie, które masa ludzi przyjmuje za najlepsze, a nie do końca poparte faktami. Łatwa odpowiedź: "Kup mini - jest najlepszy."

Co do estetyki - dzięki za tę fotkę! U mnie miejsce (zwłaszcza wysokość) nie jest tak istotne. SJ i Major rzeczywiście są zgrabniejsze z tą wyciągniętą do przodu stopą. Umówiłem się już na ich oglądanie z bliska, wtedy zobaczymy.

Swoją drogą Mini w necie występuje też w wersji "polished aluminium", całkiem fajnie wygląda. A w Primulatorze w Wawie mówią, że takich w ogóle nie miewają. Bardziej pasowałby do Sylwi.

Obrazek

Albo tu: http://www.flickr.com/photos/shawnlow/2344866238/

Chyba na razie trochę się wstrzymam: może się gdzieś trafi coś używanego... Chociaż nie odważyłbym się raczej na takie wyczyny remontowe jak dsc z Majorem...

Pozdrawiam,
:lol:
Attar

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » wt 02 gru 2008, 14:49

Witam,
SJ i Major rzeczywiście są zgrabniejsze z tą wyciągniętą do przodu stopą.
Moim zdaniem to bardziej pasuje do klasycznego wygladu mlynka. Mini wyglada jakby go nieco zbyt mocno zmniejszyli, nie ma optycznej 'przeciwwagi' dla dozownika, widelec wyglada jak wcisniety mimo braku miejsca.

Jak trafisz jakiegos uzywanego SJ'a albo Majora to dosc latwo takowy mlyn doprowadzic do porzadku. Ba nawet malowanie nie jest zbyt ciezkie, wazne tylko, zeby się nie spieszyc i klasc cienkie warstwy.

Patrzyles moze na Macapy MXK (conical)? cenowa sa chyba blisko nowych SJow.

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

Awatar użytkownika
tarmac
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 141
Rejestracja: czw 10 sty 2008, 20:25
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: tarmac » wt 02 gru 2008, 15:04

Ale, który patent?
Chodziło mi o patent mikrometrycznej regulacji grubości mielenia - 4 sprężynki, dzięki którym górne żarna są dobrze wypoziomowane i stabilne.
Choć samo nastawianie żaren nie jest najwygodniejsze - regulacja za pomocą śruby (np. Ascaso) jest znacznie bardziej precyzyjna.

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » wt 02 gru 2008, 15:17

Witam,

faktycznie jest to niezle i eliminuje problemy z luzami na gwincie. Zgodze się rowniez, ze regulacja jest upierdliwa i raczej niemozliwa jedna reka. Mechanizm sruby mikrometrycznej w Macapie to blogoslawienstwo w porownaniu:) Jest jednak rzecz, ktorej brakuje w obu mlynach i jest to gwint zenski na mocowaniu gornego zarna. Obecnie gorne zarno wkreca się w oslone dolnego tak, ze latwo naniesc na gwint kawe. Widzialem mlyn (nie pamietam producenta), w ktorym gorne zarno nakrecalo się na oslone dolnego zarna, co zupelnie eliminuje problem brudzenia gwintu (np przy zmianie zaren).

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

Awatar użytkownika
tarmac
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 141
Rejestracja: czw 10 sty 2008, 20:25
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: tarmac » wt 02 gru 2008, 15:41

W Majorze nie powinno być większego problemu z zamocowaniem śruby mikrometrycznej - w miejscu mocowania górnego zasobnika na ziarno jest taka blaszka z otworem, który prowadzi do wyłacznika bezpieczeństwa - jest przykręcona do obudowy dwiema śrubkami, które znajdują się bardzo blisko pierścienia regulacyjnego.
Mnie jakoś ciężko zabrać się za modyfikacje Majora i chyba pozostane przy obecnym rozwiązaniu - w sumie ustawienia żaren nie zmienia się tak często.

Problem z kawą osadzającą się na gwincie to chyba bolączka większości młynków - w Mazzerze dodatkowo na gwincie położona jest warstwa smaru, podobnie zresztą jak na dolnej krawędzi górnego pierścienia regulacyjnego.

attar
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 31
Rejestracja: wt 25 lis 2008, 23:20
Lokalizacja: Warszawa

titan project

Postautor: attar » wt 02 gru 2008, 22:53

Dale studiowałem Titan Grinder Project na HB. Co za odjazd! Mikroskopy elektronowe i narzędzia statystyczne do określenia korelacji wrażeń smakowych testerów z parametrami młynków?!? Wow! :shock:
Tu naprawdę widać, jak perwersyjne bywa ludzkie dążenie do perfekcji. :lol:

Patrzyłem też na Macapa MXK - to by był fajny młyn i ładny. Tyle, że kosztuje prawie 1000 euro, a to trochę więcej niż jestem w tej chwili gotów wydać.

No i tu jest też może kolejny argument za Mazzerami: znacznie łatwiej kupić je (i ewentualnie sprzedać) używane...

A gdyby ktoś słyszał o używanym SJ, będę wdzięczny za info. A może jeszcze inne pomysły?

Serdeczności,
Attar

Awatar użytkownika
tarmac
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 141
Rejestracja: czw 10 sty 2008, 20:25
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: tarmac » wt 23 gru 2008, 12:26

Wracając do kwestii Majora w wątku o Mini to niedawno udało mi się okazyjnie nabyć młynek LaScala M5A - czyli MACAP M5 w wersji z dozownikiem ;)

Po pierwszych testach młynka jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że Major to raczej mało przyjazny jak na warunki domowe młynek. LaScala wypada o niebo lepiej w porównaniu do Mazzera jeżeli wezmiemy pod uwagę kulturę pracy - mieli bardzo cicho, wydając przy tym relatywnie mało uciążliwy dla ucha dźwięk o zdecydowanie niższej częstotliwości niż w przypadku Majora. Co prawda Mazzer na pusto chodzi równie cicho jak LaScala, mimo iż drzemie w nim silnik o 2x większej mocy - po zasypaniu ziarnem i uruchomieniu Major hałasuje jak sportowy motocykl tuż przed odcięciem zapłonu, natomiast LaScala wydaje z siebie pomruk przypominający pracę 5-cyl. diesla po lekkim dodaniu gazu :) - Mini pracuje tak samo cicho

attar
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 31
Rejestracja: wt 25 lis 2008, 23:20
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: attar » wt 23 gru 2008, 13:44

Szukałem trochę używanego SJ ale nic akurat nie było. Potem poszedłem do Primulatora porównać je obok siebie i w końcu w ostatnim chyba dniu promocji zdecydowałem się na Mini. (Duże podziękowania dla Admina, bo udało się tylko dzięki jego sprawnej reakcji). :D


Trochę też do tego przekonało mnie miłe doświadczenie z Primulatorem w Warszawie. Można było spokojnie porównać młynki (Mini, SJ, Mahlkoenig), pogadać, napić się dobrego espresso, zjeść lody. Potem też było dobrze, odezwali się z Łodzi chyba we wtorek a w środę młynek był u mnie.

SJ bez wątpienia jest przystojniejszy - czy różnicę w jakości bym poczuł? Nie wiem, ale nie chciałem spędzić pół roku na poszukiwaniu młynka. Na razie doświadczenia z nim mam dobre. Po przejściu z żarnowego Browna za 200 zł, nareszcie powtarzalne ekstrakcje. Bardzo zaskoczyło mnie, jak cicho ten młynek pracuje. Jedyne zastrzeżenie dotyczy dozownika, prosty patent mógłby sprawić, że nie będzie tak sypał na lewo.

Wizualnie? Jakbym nie znał większych Mazzerów, nic bym nie marudził. Poza tym... przecież chodzi o dobrą kawę.


Obrazek

No i kawa jest dobra!

;-)
Attar
Rancilio Silvia + Mazzer Mini + NPF + La Brasiliana Marfisa

TLx4ku
zagląda od święta
Posty: 13
Rejestracja: śr 04 cze 2008, 18:34

Postautor: TLx4ku » pn 29 gru 2008, 9:57

Witam,

Nie chce zakładać nowego tematu. Od dluzszego czasu zastanawiam się nad mlynkiem do kawy. Kwota do 1000zł . Wybor jest spory

Francino vs Demoka 207 vs Mazzer mini manual . . .

Podobaja mi się wszystkie, co do jakosci podejrzewam że też jest podobnie.
Czytajac rozne opinie na forum kazdy z tych mlynkow jest wart swoich pieniedzy ale czy moze ktorys z nich bardziej :) :)

Za podpowiedz z gory dziekuje i pozdrawiam
STi


Wróć do „Młynki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość