Quamar M80E

Wszystko na temat młynków, mielenia, a nawet moździerzy... słowem... wszystkiego co mieli!
antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8534
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Quamar M80E

Postautor: antonio » czw 25 lut 2016, 8:50

Młynek z takim lejkiem nie powinien dawać żadnych bryłek w PF-ie. Ale nawet jeśli takowe widzisz, to czy przeszkadza Ci to? Czy zaburza percepcję zaparzonej kawy? Moim zdaniem jest to "zbrylanie" nic nie znaczącą błahostką. Najważniejsze jest równomierne upakowanie kawy w sitku. Bez Twojego osobistego udziału żaden tego typu młynek tego nie zrobi.

Jakiś poziom ziaren powinien być w hopperze ze względu na jakość mielenia i utrzymanie stałej dozy. Odważanie małych porcji np. do doppio 16-18g i mielenie ich wymagałoby od młynka permanentnej "przewiewności" w kanale łączącym komorę żaren z wylotem. W wielu młynkach grinding-on-demand na wyjściu komory jest coś w rodzaju "śluzy", elastycznej przegrody, ograniczającej swobodne wyrzucenie kawowego pyłu na zewnątrz. Coś takiego eliminuje moim zdaniem sens mielenia pojedynczych, małych porcji ziaren.

Awatar użytkownika
Blondas
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 272
Rejestracja: wt 12 cze 2012, 11:05
Sprzęt: Ascaso Dream, Macap M2M, Quamar M80 E
Moka Bialetti Dama na 3 filiżanki i na 6 filiżanek, AeroPress, Phin

Re: Quamar M80E

Postautor: Blondas » śr 30 mar 2016, 10:12

Dzięki Antonio, w zasadzie dochodzę do podobnego wniosku, grudki przestały przeszkadzać, jednak wróciłem do mieszania kawy wpadającej do PF w trakcie mielenia. Fajnie do tego służy pałeczka do jedzenia, lakierowana :-), potem kilka trzepnięć ręką z boku i od dołu i jest git. W hopperze dużo kawy, a jak chcę próbować innych, do używam Macapa i do espresso i do alternatywy (phin króluje).
Pozdrawiam
Piotrek

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8534
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Quamar M80E

Postautor: antonio » pt 01 kwie 2016, 11:57

Czasem warto zdjąć z młynka widelec. Wtedy można swobodnie manewrować portafiltrem, tak by kawa równomiernie wypełniła objętość sitka.

Awatar użytkownika
jan_bar
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 376
Rejestracja: pn 06 mar 2006, 21:24
Sprzęt: Gaggia Classic Isomac Zaffiro Fiorenzato F5 M doser GeneCafé
Lokalizacja: Warszawa

Re: Quamar M80E

Postautor: jan_bar » sob 08 paź 2016, 0:26

miałem nadzieję, że nie będzie zbrylał, ale jednak bryłki są.
Może jednym sposobem, aby nie mieć bryłek to młynek z doserem?
Ostatecznie można je rozbijać grubą igłą wbitą w ołówek.
Co prawda denerwujące to zajęcie, ale kiedyś tak właśnie robiłem ― przy młynkach on-demand.
Były to chodzące parami nieszczęścia: Ascaso I-mini oraz Demoka, oba lansowane na tym forum.
קפה

Awatar użytkownika
Blondas
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 272
Rejestracja: wt 12 cze 2012, 11:05
Sprzęt: Ascaso Dream, Macap M2M, Quamar M80 E
Moka Bialetti Dama na 3 filiżanki i na 6 filiżanek, AeroPress, Phin

Re: Quamar M80E

Postautor: Blondas » sob 08 paź 2016, 17:37

Już mi grudki nie przeszkadzają. Chyba są demonizowane. Namielam do NPF, więc mogę manewrować jak chcę. Nadal mieszam pałeczką w trakcie, ale bez przesady. Timer powtarzalny, świetny przy dobieraniu dozy zależnie od kawy. Już się z młynkiem polubiłem. Sporadycznie zdarza mu się przyciąć, tak jakby się żarno na ziarnie zaklinowało, ale delikatny ruch kółkiem regulującym odblokowuje.
Pozdrawiam
Piotrek


Wróć do „Młynki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości