Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Dyskusje ogólne, porównania sprzętu, tematy nie dające się jednoznacznie zakwalifikować do powyższych kategorii sprzętu.
expresja

Ekspres kolbowy czy automatyczny?

Postautor: expresja » pt 22 cze 2007, 13:23

witam!
pozwoliłam sobie na rozpoczęcie tego wątku, ze świadomością, że był on już mnóstwo razy poruszany. czytałam już wiele postów forumowiczów, które są ciekawe, ale wciąż jednak nie potrafię się zdecydować jaki ekspres:

kolbowy czy automatyczny?

moje warunki. bezsprzecznie stawiam najpierw na smak kawy. i tu gdzieniegdzie wyłania się przewaga konstrukcji z kolbą, że "ma się większy wpływ" na proces parzenia i można sztukę rozwijać aż dojdzie się do perfekcji.
z drugiej jednak strony, mam wrażenie, że wielu smakoszy decyduje się na zakup profesjonalnego automatu. moje pytanie, czy ze względu na szybkość i wygodę? czy to znaczy, że automaty robią tak wyśmienitą kawę, jaką potrafi zrobić człowiek (który się na tym zna)?
z trzeciej strony, chciałam przeznaczyć na ten cel nie więcej niż 1500 pln, ale powiedzmy, że mogę się 'nagiąć', jeśli warto...
waham się obecnie pomiędzy kupnem
-rowenty adagio, a
-a nivona (najprostsza wersja)

dziękuję z góry za Wasze opinie

jm777
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 207
Rejestracja: czw 26 kwie 2007, 18:43
Lokalizacja: Pyrlandia

Postautor: jm777 » pt 22 cze 2007, 17:25

Zdecydowanie człowiek potrfi zrobić lepszą kawę, to jasne.

Natomiast nie wiem czy można odnieść to do przedstawionej przez Ciebie alternatywy, ponieważ rowenta to nie jest sprzęt, który pozwoli osiągnąć Ci znakomite rezultaty. Tak dla jasności, bo zdarzyło mi się paru osobom rowentę adagio polecać: to bardzo przyzwoity sprzęt ze swojej kategorii cenowej ale problem polega na tym, że jest to niska kategoria. Ponadto do takiego ekspresu dla osiągnięcia przyzwoitego efektu potrzebujesz młynek, co oznacza łączny wydatek w skali 800-1000 zł. A możliwości kontrolowania procesu ekstrakcji nadal są ograniczone. Efekt przy dużej wprawie i dobrym młynku będzie jednak bardzo dobry.

Automat w tej cenie, którą możesz zapłacić wysmienitej kawy nie zrobi, ale bardzo dobrą już tak (przynajmnie nivona, którą posiadam). Mozliwości kontroli tego co się dzieje w trakcie zaparzania są bardziej ograniczone, co nie oznacza, że żadne, w końcu regulujesz poziom zmielenia, ilość wody, możesz także wybrać wyższą lub niższą temperaturę zaparzania. Plusem jest też dla mnie przewidywalność rezultatów - jak już znajdziesz swoje optimum, co do zmielenia itp., to potem zawsze będzie tak samo, dopóki nie zmienisz kawy na inną. Na pewno będą tacy, którzy zaraz stwierdzą, że to poważna wada i w ogóle wieje nudą :wink: W każdym razie automat raczej nie jest dla ludzi, którzy mają duszę eksperymentatora. Dla mnie zaletą jest także szybkość pracy, włączam, szybkie rozgrzanie, przepłukanie systemu, ekstracja po 2 minutach mam swoje poranne doppio prze wyjściem do pracy (a każda minuta snu dłużej rano jest u mnie na wagę złota :wink: ).

Reasumując wszystko jest wypadkową indywidualnych preferencji, decyzję możesz podjąć tylko Ty!!!

Jeśli szukasz wybitnej jakości ekspresso, to niestety nie ten poziom cenowy, nieważne czy mówimy o kolbowym czy o automacie. Za ok. 1500 zł to będzie tylko bardzo poprawnie, co oznacza, że wypijesz w domu kawę zdecydowanie lepszą niż w większości polskich (i nie tylko) kawiarni. Oczywiście przy zazstosowaniu dobrych ziarenek.

Pozdrawiam
Obecnie w kubeczku Pellini Espresso Superiore

Awatar użytkownika
Wit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1321
Rejestracja: sob 17 kwie 2004, 16:21
Sprzęt: '
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Postautor: Wit » pt 22 cze 2007, 22:02

w nieskończoność będę powtarzał, że automat to zły wybór. Oczywiście moja ocena jest niekompletna, bo piłem kawę z automatu w "zaledwie" ok. 20 miejscach (jak już musiałem coś wypić, a nie było nic innego w zasięgu) - kawa za każdym razem była fatalna. Ocenę uzupełnię Wild Bean Coffee (stacja BP Płońsk), gdzie z szafiastego La Cimbali wypłynęła kawa o smaku Nescafe (piana też marna). Aha, u znajomych próbowałem wyregulować Jurę (za 5.5 kPLN). Espresso w dolnych granicach tolerancji, pianka niestety już poniżej.
Bardzo, bardzo Cię zachęcam do kolby - na początku się trochę pomęczysz, zanim nabierzesz wprawy, ale naprawdę warto. W twoim zasięgu jest Gaggia Classic, która ma na forum fanclub - to chyba najlepszy wybór
Vibiemme Minimax/Mazzer SJ/mieszanka Sandalj - Scarlatti robi na mnie największe wrażenie Obrazek

jm777
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 207
Rejestracja: czw 26 kwie 2007, 18:43
Lokalizacja: Pyrlandia

Postautor: jm777 » pt 22 cze 2007, 22:21

Gdybym miał się sugerować tylko kawą z automatów w kawiarniach, stacjach benzynowych itp. to też bym w życiu nie kupił automatu :wink:
Bo z tym jest w Polsce bardzo żle, a w Poznaniu w szczególności. Może jeszcze nie jestem w pełni ukształtowanym koneserem, ale moim zdaniem z automatu jak się wsypie dobrą kawę i wie jak go obsłużyć, kawa potrfi wyjść zupełnie ok.
Obecnie w kubeczku Pellini Espresso Superiore

Awatar użytkownika
Mac'Qudy
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 336
Rejestracja: wt 06 mar 2007, 10:56
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Mac'Qudy » sob 23 cze 2007, 0:17

[...] moim zdaniem z automatu jak się wsypie dobrą kawę i wie jak go obsłużyć, kawa potrafi wyjść zupełnie ok.
Nie sposób się z tym nie zgodzić, cokolwiek znaczy "zupełnie ok." :wink:
Kawa z kolby potrafi być zniewalająco-przepysznie-doskonała :D a takowa z automatu już nigdy nie będzie...
U mnie obok kolby, póki co, stoi jeszcze automat...ostatnio czyściłem jego wnętrze z pleśni :wink: Dawno nie było na niego amatora choć prosty i wygodny w obsłudze...
Obrazek La Marzocco GS/3 parzy, Mazzer Mini miele: Arcaffè Roma ▪ w spiżarni: Jolly ▪

expresja

Postautor: expresja » sob 23 cze 2007, 15:16

intryguje mnie więc pytanie, w czym tak naprawdę, tzn - w których szczegółach diabeł tkwi... w manualnym procesie robienia naparu, w zasadzie tylko ubijanie tamperem jest "ludzkie", reszta parametrów (przy tej samej kawie załóżmy) raz ustalona pozostaje w zasadzie taka sama...
ale pewnie "coś spłycam"...:))
co byście powiedzieli w taki razie na ofertę używanych la cimbali http://caffeprego.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=2011 chociaż, ja prawdę mówiąc nie zanadto chętnie, na sprzęt używany... :roll:

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » sob 23 cze 2007, 17:24

reszta parametrów (przy tej samej kawie załóżmy) raz ustalona pozostaje w zasadzie taka sama...
Diabeł tkwi właśnie w dobraniu wszystkich tych parametrów, a tu jak na razie człowiek jest niezastąpiony. Gdybyśmy zatem mieli automat, który umożliwiłby dobranie grubości mielenia, ilości kawy użytej do ekstrakcji, dystrybucji, siły ubicia, temperatury/ciśnienia/czasu perkolacji, to można by założyć, że dawałby kawę tak dobrą jak ekspres kolbowy. Na szczęście samodzielnie żaden automat tego nie zrobi (choć podejmowane są próby, podobno z niezłym skutkiem — Is This the End of the Barista?)
co byście powiedzieli w taki razie na ofertę używanych la cimbali http://caffeprego.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=2011 chociaż, ja prawdę mówiąc nie zanadto chętnie, na sprzęt używany... :roll:
Ja powiedziałbym — hmmm... Microcimbali Liberty to ekspres dźwigniowy, a w nim dochodzi kolejna zmienna, czyli równomierność i wielkość ciśnienia wytwarzanego manualnie przez barist(k)ę.

Na przyszłość prośba — zakładaj nowy wątek tylko jeśli żaden z już istniejących nie porusza Twojego tematu. Jeśli jakiś istnieje, dopisuj się — to zwiększa spójność forum, zmniejsza chaos i ułatwia następnym lekturę/przeszukiwanie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

expresja

ekspresy nieznane

Postautor: expresja » ndz 24 cze 2007, 15:06

więc przemierzam w dalszym ciągu forum oraz sklepy internetowe. natknęłam się na ekspres firmy gastroback, http://www.allegro.pl/item205680781_cis ... oback.html
czy ktoś może wie coś o ich ekspresach?

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » ndz 24 cze 2007, 17:07

Znów troszkę się "czepię", ale to w nurcie przyjaznego podpowiadania i dbałości o porządek na forum. Powyższy post idealnie nadawał się do dopisania w tym wątku, gdzie była już mowa o ekspresach Gastroback. Zawsze przed napisaniem posta warto użyć najpierw szukajki.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

cup
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 183
Rejestracja: sob 13 gru 2008, 21:34

Postautor: cup » ndz 14 gru 2008, 9:45

Na prośbę moderatora dołączam tutaj zaczety przez siebie w innym (niefortunnym) miejscu wątek - temat...ten sam:) -- Tym samym "lekko" odgrzewam temat sprzed roku - ciekawe co kupiła autorka watku i jak się z tym czuje na dziś? Ktoś wie?


Mam dogorywający przelewowy aparat do kawy. Nie wiem ile ma lat ale wysłużony jest maksymalnie....
Przyszła pora na zmianę, trafiłam na to zacne forum, z myślą, że podjęcie decyzji stanie się ...banalnie proste. Bardzo się myliłam....
A moja huśtawka decyzyjna przebiegała mniej więcej tak...

1. chcę ciśnieniowy ręczny nie najtańszy ale też nie wysoka półka cenowa - no ale jak poczytałam, że do tego musowo młynek trzeba mieć i to nie bylejaki, a po spełnieniu tych warunków jeszcze sporo nauki przede mną, bo opisywane na forum doświadczenia z kolbą i brakiem pianki raczej nie pozostawiają złudzeń..., to..

2. W związku z powyższym.... może automatyczna maszyna... sprawdzam ceny...,no wesoło nie jest, jednak czytam opinie w necie i ludziska chwalą, że kawa pycha, że pianka bez problemu, że super. No fajnie. Wracam na forum, ...i dowiaduję się, że Saeco to szajs, a Nivona (druga opcja upatrzona w necie) jest OK ale ...cieknie. Kurcze czy ja chcę wydać 1500zł i mieć cieknący mebel w kuchni??? Nie.

3. No to ręczny - ale jaki??? Gaggia - to magiczne słowo przewija się wielokrotnie w wątkach na forum, sprawdzam cytowane modele...hmmm cena znowu wraca w okolice tysiąca...., pojawia się Demoka - podoba mi się niezwykle ten model z manometrem:) - "tylko" 777zł...kurcze znowu wędruję w okolice ceny czterocyfrowej;) Tam (Demoka) przynajmniej delikatnie obiecują, że jest szansa na piankę nawet dla mało wprawnych operatorów maszyny... hmmm.
Dodatkowo jest opcja filtra na 6 kaw - to w przypadku gości - duża zaleta:) -hmmmmmmmm??? Ale... ludzie opisują niewygodę przy przygotowaniu pary do spieniania mleka (trzeba przycisk trzyma wciśnięty ok 30s) i ...brak magicznego zaworu trójdrożnego... ech

4. No, ale przy automacie nie trzeba stać....jeden/dwa guziki rano albo przy gościach i kawa sama płynie - nikt z recenzentów nie narzeka na smak.... no ale cieknie....

RATUNKU!!!!

Jak widzicie, forum przeorane wzdłuż i wszerz. Bardzo dużo się dowiedziałam, ale ...im dalej w las tym więcej drzew;)

Wiem, że ostatecznej decyzji nikt za mnie nie podejmie, ale jeśli komukolwiek przychodzi do głowy jakiś plan ratunkowy w kwestii mojej decyzji... bardzo uważnie przeczytam:)
Ilośc filiżanek dziennie w moim domu to ok. 3-4 - najczęściej w 2 turach:) + wiadomo, okazyjnie jacyś goście

PS Kiedyś miałam "krótki "epizod" z ciśnieniowym produktem ekspresopodobnym z marketu (100zł ) - mleczko spieniało się extra, nic nie ciekło, jednak kawa miała...metaliczny smak... - czy wąchając sitko w sklepie można wywnioskować czy ten sam przykry epizod się nie powtórzy??? (Sitko się rozleciało po miesiącu!)
O ile dobrze pamiętam potem wąchałam w MM sitko z jakiegoś taniego Krupsa i strasznie cuchnące było....

Pozdrawiam i z góry dziękuję za porady i przemyślenia

Awatar użytkownika
maciek173
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 658
Rejestracja: ndz 28 paź 2007, 9:55
Lokalizacja: Wlkp

Postautor: maciek173 » ndz 14 gru 2008, 21:16

Myślę, że powinienem zacząć: Droga Olu. :wink:

Odpowiem Ci tak, jak wynika to z mojego doświadczenia, teraz, po jakimś czasie obcowania z dobrą kawą, z espresso i wszystkiego na bazie espresso.

Byłem dzisiaj w dużym centrum handlowym, przeprowadzano prezentację jakiegoś automatu za około 4000, oraz "przeboju" rynkowego ostatnich dni o wdzięcznej nazwie "dolce gusto".
Wyniki pracy zarówno jednej, jak i drugiej maszyny nie umywają się do tego, co produkuję w domu, na swojej Gaggi Baby Twin.

Dlaczego?

Powodów jest bardzo wiele i nie będę rozpisywał się o rozpuszczalnych kapsułkach, o przystawkach do spieniania, o sztucznej kremie... spytam tylko, czy piłaś, gdziekolwiek na świecie, dobrą kawę, w dobrej kawiarni, przygotowaną inaczej niż z świeżo namielonej do kolby porcji ziaren, jeśli z mlekiem, to pienionym ręcznie, za pomocą dyszy, w blaszanym kubku?

Pewnie nie, dlatego, że człowiek niczego lepszego nie wymyślił.

Wg mnie ekonomiczny zestaw startowy to:
-Młynek Demoka lub i-mini. (To podstawa, nawet jak zmienisz ekspres na inny, lepszy, przy młynku bez problemu możesz zostać)
-Ekspres Demoka (U Voita coś tam utargujesz) Gaggia Classic lub jakaś Baby.(Właśnie Voit sprzedawał GBT, na gwarancji, za 900zł, sam bym ją kupił, bo to solidna maszyna, ale po co mi dwie?)
Kolba bez żadnych zaworków, mosiężna, mile widziany zawór trójdrożny.

Na spienianie będziesz płakać i psioczyć, że "coś tu pewnie jest zepsute", ale jak już złapiesz o co chodzi, to nie puścisz. :wink:
Pozdrawiam

(Przeczytałem wszystko jeszcze raz, nie wiem co ja z tym Voitem, ale myślę, że mogę od niego spokojnie teraz pożyczyć ze dwie stówy, co?) :wink:
Gaggia Baby Twin, Ascaso I-mini

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » ndz 14 gru 2008, 21:56

Macieju, debiutujesz tu nam jako poczytny i wzięty pisarz :-)

cup
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 183
Rejestracja: sob 13 gru 2008, 21:34

Postautor: cup » ndz 14 gru 2008, 22:33

....Kolba bez żadnych zaworków, mosiężna, mile widziany zawór trójdrożny....
Nie zwracałeś się do mnie.... jednak będę drążyć :wink:

które z wymienionych modeli mają ów magiczny zawór - tak dla jasności :D W opisach technicznych na stronach np sklepów jakoś nie za bardzo moge doczytać...

co do wypitej kawy.... ta z dolce gusto mi zupełnie nie smakuje, z automatu Saeco była lepsza ale...pijałam w życiu znacznie smaczniejsze kawy:)

Awatar użytkownika
maciek173
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 658
Rejestracja: ndz 28 paź 2007, 9:55
Lokalizacja: Wlkp

Postautor: maciek173 » pn 15 gru 2008, 16:00

Przepraszam za Olę, dziwna sprawa, ale dostałem podobne pytanie na maila, dziewczyna ma na imię Ola, nie jest zdecydowana: automat czy kolba, pisała, że nie ma młynka, myślała o Krupsie i dysponuje kwotą 1500 zł.

Widać, żaden ze mnie "dedukator":wink:
Świat jest pełen dziwnych zbiegów okoliczności, które nieliczni tylko potrafią okiełznać, lub choćby oswoić.

Wracając do tematu.
Może spróbuj sama poszukać odpowiedzi...
O GBT jest sporo na forum, o Demokach również, Voit odpowie na każde pytanie...

I nie dla tego, że nie chce mi się pomóc, ale szukając kluczy możesz znaleźć wiele nie otwartych drzwi ...

Cup, jesteś bystrą dziewczyną...
Prawda? :wink:

Pozdrawiam
Gaggia Baby Twin, Ascaso I-mini

cup
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 183
Rejestracja: sob 13 gru 2008, 21:34

Postautor: cup » pn 15 gru 2008, 16:09

Demoka zaworu trójdrożnego nie ma:( Pal licho ten zawór ale guzik, który nalezy trzyma 30s wciśnięty przed speinianiem mleka..jakoś nie wydaje mi się to wygodne.... ale myślę jeszcze, bo cena i wygląd kuszące:)

Gaggia - niestety ale szukanie wiele mi nie dało. Trudno.
Poza tym jeśli Gaggia to Baby Dose a nie Twin - choc Twin mi się podoba.


Wróć do „Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość