Jak przekonać żonę/męża do kupna drogiego ekspresu ;-)

Dyskusje ogólne, porównania sprzętu, tematy nie dające się jednoznacznie zakwalifikować do powyższych kategorii sprzętu.
Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: >Petrus< » sob 31 paź 2009, 22:35

Niestety PID-kontrolery są brzydkie jak noc - i nie ma w nich nic seksownego.....

kozand63
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 154
Rejestracja: sob 01 sie 2009, 17:38
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: kozand63 » ndz 01 lis 2009, 12:17

No i znów zbaczamy z tematu, więc jak przekonać żonę do zakupu :?: :?:
Tygielki, Moka, DeLonghi Caffe Treviso, Ascaso Basic, i-mini i2 Black (ABS)

Awatar użytkownika
stawonog
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 244
Rejestracja: pn 10 sie 2009, 17:37
Sprzęt: ENA 8
Lokalizacja: Małopolska

Postautor: stawonog » ndz 01 lis 2009, 12:39

poczekaj, zabierz do znajomych, gdzie z tego samego mlynka i kawy ale innego ekspresu plynie cos lepszego... albo po prostu przyznaj Jej rację, bo kawa z DL może być całkiem fajna, kłopot jest tylko z powatrzalnością...
ENA 8 :smiech:

kozand63
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 154
Rejestracja: sob 01 sie 2009, 17:38
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: kozand63 » ndz 01 lis 2009, 13:40

stawonog, masz rację że kawa z mojego ekspresu jest całkiem dobra ale nie gadaj jak moja żona :wink: tylko chodzi o to, żeby wymienić ekspres na inny i nowy. Najlepiej by było gdyby ten się popsuł więc wtedy byłby to najlepszy argument (sam nie chcę go popsuć bo mi go szkoda).
Co do znajomych to niestety albo kawa rozpuszczalna (bo szybko i bez zbędnych kłopotów) albo z Krupsa z zworkami w PF więc na eksperymenty u znajomych liczyć nie mogę.
Proponuję temat do rozważenia dla dostawców sprzętu - tak jak to robią sprzedawcy samochodów-oddajesz stary, bierzesz nowy z dopłatą i ruch w interesie się zaczyna :D
Tygielki, Moka, DeLonghi Caffe Treviso, Ascaso Basic, i-mini i2 Black (ABS)

Jaga
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 69
Rejestracja: śr 27 sie 2008, 22:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Jaga » śr 04 lis 2009, 19:04

Najlepiej by było gdyby ten się popsuł więc wtedy byłby to najlepszy argument (sam nie chcę go popsuć bo mi go szkoda). :D
Od razu szkoda...
nie musisz go przecież trwale uszkodzić... :D
wcześniej Gaggia Baby Dose+ I-mini, teraz szukam ;)

kozand63
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 154
Rejestracja: sob 01 sie 2009, 17:38
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: kozand63 » śr 04 lis 2009, 20:09

Jaga , nie muszę ale po co mi wtedy dwa ekspresy :glupek: .
I tak bym używał nowszego więc stary by stał i się starzał.
Tygielki, Moka, DeLonghi Caffe Treviso, Ascaso Basic, i-mini i2 Black (ABS)

Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: >Petrus< » śr 04 lis 2009, 22:18

Stary odsprzedaj - np. na forum...

kozand63
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 154
Rejestracja: sob 01 sie 2009, 17:38
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: kozand63 » czw 05 lis 2009, 20:13

Wstyd sprzedawać jakiś staroć :oops: i narazić się na złą opinię o forumowiczach :wink:.Żeby to był jakiś klasowy ekspres to rozumiem ale teraz takie nowe są za niewielką cenę więc tylko trzeba będzie albo zezłomować i kupić upragniony nowy (po przekonaniu żony o potrzebie takiego zakupu - patrz tytuł tematu) albo z nim się męczyć do jego naturalnej śmierci technicznej :cry: .
Tygielki, Moka, DeLonghi Caffe Treviso, Ascaso Basic, i-mini i2 Black (ABS)

robalek
zagląda od święta
Posty: 10
Rejestracja: ndz 18 lip 2010, 8:41
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: robalek » ndz 18 lip 2010, 8:55

mam propozycje moze tak zakonczyc wspolnote majatkowa co jest tylko przyczyna problemow i tyle. Wrocic do starego dobrego ukladu z przed slubu:) Ja przykladowo zarabiam 3000zl i moja sprawa co z ta kasa robie moja kobieta zarabia np 3500zl i tez nie dopytuje za ile kupila ta nowa torebke... Mamy wspolne konto na ktore przelewamy kase "na zycie" jak jedziemy na wakacje to idzie wlasnie z tego konta. Mysle ze to najzdrowszy uklad bo wtedy jak Cie stac to kupujesz ekspress za 10k i nikogo nie pytasz o zdanie! Ja tak mam np z glosnikami chcialem sobie kupic drogie a ludzie z forum o glosnikach "kurde jak powiem zonie ze wydalem na glosniki 10k...."

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » ndz 18 lip 2010, 9:07

A ekspres jaki kupiłeś lub kupujesz... :wink:
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

pattaya
Consigliere
Consigliere
Posty: 1084
Rejestracja: ndz 28 mar 2010, 23:38

Postautor: pattaya » ndz 18 lip 2010, 10:27

Zdrowy układ oparty na zaufaniu , miłości ,jedności.... :shock:

Awatar użytkownika
Joanna T.
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 924
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 12:09
Sprzęt: zazwyczaj dwugrupowe maszyny gastro

Postautor: Joanna T. » ndz 18 lip 2010, 11:01

Masz zaufanie... że druga strona nie będzie podbierać ze wspólnego. Wystarczy.
Ja nie wiem, dlaczego ludzie myślą, że miłość musi się objawiać we wspólności majątkowej, niech mnie ktoś uświadomi, noo...
"Jedności" to się chyba nie ślubuje w czasie tej (zabawnej) przysięgi? W sensie zdrowego rozsądku - pozostaje się (na szczęście) dwoma osobami.
Robalek ma rację, tak mi się wydaje.
Blog o kawie i herbacie: libracafe.blogspot.com
Sklep z kawą i herbatą: sklep.libracafe.pl

pattaya
Consigliere
Consigliere
Posty: 1084
Rejestracja: ndz 28 mar 2010, 23:38

Postautor: pattaya » ndz 18 lip 2010, 11:36

Nie wyobrażam sobie , żeby w zdrowej, kochającej się ,szczęśliwej rodzinie dzielić pieniądze na "twoje" i "moje".

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » ndz 18 lip 2010, 12:43

Ta rozdzielność majątkowa w małżeństwie, to chyba ciche zabezpieczenie się, na wypadek rozstania. A co gdy jedna ze stron straci pracę? Wtedy co...też oddzielnie, czy coś nas łączy?, czy martw się o siebie żono/mężu.
Fajnie jest, gdy są stałe dochody. Wtedy myślimy trochę egoistycznie, gdy przyjdzie bieda, to wtedy szukamy pomocnej ręki.
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
Joanna T.
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 924
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 12:09
Sprzęt: zazwyczaj dwugrupowe maszyny gastro

Postautor: Joanna T. » ndz 18 lip 2010, 13:31

Gdy Twoja siostra lub matka straci pracę, też im pomożesz, chociaż nie masz z nimi wspólności majątkowej, prawda?
Tu nie chodzi o to, że nic nas nie łączy, ale o zachowanie pewnej odrębności. Związek nie jest jednym ciałem. To dwie osoby o rożnych potrzebach. Totalna wspólność rodzi frustrację - chcę kupić sobie nowe ładne okulary, a ten palant odkłada na młynek do kawy za 2k?!
Ja sobie nie wyobrażam, że mnie - dorosłej osobie, która zarabia - ktoś móglby zabronić kupna czegoś, na czym mi zależy. Nie wyobrażam sobie, że ktoś, z kim jestem, miałby mnie pytać, czy może sobie kupić głośniki za 10k, skoro na to ma. Mam mieć żal, że nie kupi mi brylantów lub butów? Przecież to chore!
Blog o kawie i herbacie: libracafe.blogspot.com
Sklep z kawą i herbatą: sklep.libracafe.pl


Wróć do „Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość