Co dalej...??

Dyskusje ogólne, porównania sprzętu, tematy nie dające się jednoznacznie zakwalifikować do powyższych kategorii sprzętu.
profik
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 687
Rejestracja: śr 15 wrz 2010, 10:32
Sprzęt: .
Kontaktowanie:

Postautor: profik » pn 03 sty 2011, 13:01

Jak mówił ks. Pawlukiewicz "marzenia pozostaja marzeniami tylko do czasu ich realizacji". Tak naprawdę wielu po kupni ekspresu przestają czuć tego czegoś do kawy, przestaje ich to cieszyć i powracaja do codziennej rutyny.

Mam nadzieję ze was to nie spotyka :) Kawa ma tyle zastosowań... :D

Awatar użytkownika
Albert33
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: śr 20 paź 2010, 11:39

Postautor: Albert33 » pn 03 sty 2011, 15:47

Kawcio, zainspirowałeś mnie, zrobiłem sobie pour-over, wystarczyło metalowe sitko w kształcie lejka i ręcznik papierowy i powiem, że mi lepiej smakuje niż z kafetierki bialetti.

Awatar użytkownika
Wit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1321
Rejestracja: sob 17 kwie 2004, 16:21
Sprzęt: '
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Postautor: Wit » wt 04 sty 2011, 12:51

Jestem, zdaje się, skrajną konserwą - ten sam ekspres (z półroczną przerwą na mniejszy, bo kuchnia była niezagospodarowana) i młynek od kilku lat. Mam momenty, że chciałbym kupić coś nowocześniejszego, ale szybko przychodzi oprzytomnienie, że rewolucja w smaku z tego nie wyniknie. Natomiast pogrzebać w maszynie lubię i wypróbowuję każdą nową technikę pracy, jaką podejrzę u kogoś innego.
Vibiemme Minimax/Mazzer SJ/mieszanka Sandalj - Scarlatti robi na mnie największe wrażenie Obrazek

Awatar użytkownika
s_biela
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 307
Rejestracja: pt 25 wrz 2009, 10:11
Sprzęt: Demoka 783, i-mini czarne aluminim, Bieletti Venus, tygielek
Lokalizacja: Londyn

Postautor: s_biela » wt 04 sty 2011, 13:58

Wydaje mi się,że wszystko dookoła Nas się zmienia, przekształca, ewoluuje-
sąsiedzi jeżdżą nowymi furami, kobiety mają coraz więcej kryształków od SFAROFSKIEGO na torebkach a Chińczycy coraz więcej pracy w fabrykach europejskich firm. Myślę,że to Nasza podświadomość pcha to wszystko do przodu. Nie tyle chęć szukania czegoś lepszego ale po prostu chęć zmian i dążenie do jakiegoś ideału bo przecież zawsze trzeba stawiać wysokie poprzeczki. To chyba już.
Obawiam się, że to co opisałeś to nie ewolucja, ale pogoń za materializmem, konsumpcją... Ja chcę mieć tego w życiu jak najmniej, by móc zwrócić uwagę na to co ważne: piękne chwile i ciągłe odkrywanie mojej drugiej połówki, zatapiać się w Bogu i bogactwie świata jaki nam podarował w prezencie... obserwować złożoność budowy liścia... i mam w du**e jaki kolor mają ściany w moim mieszkaniu i czy stoi tam coś jeszcze oprócz łóżka :twisted:

Co dalej? Ja wróciłam do moki ;)
Moje ostatnie odkrycie to przemiał o dwóch gramaurach... Przez przypadek, po czyszczeniu, skręciłam za mocno żarna w moim i-mini i wyszedł miałki proszek jak mąka, a potem radykalnie zmieniłam ustawienia na mielenie jak do dripa, a właściwie grubiej. Nie chciałam marnować kawy, to wsypałam ją do moki, jakoże traktuję ją często mocno z przymróżeniem oka. Proporcje: 1/3 zbirniczka -bardzo drobny przemiał na dnie, 2/3 gruby przemiał. Mieszanka: Mokito Verde. Napar zwalił mnie z nóg! wielopoziomowy, zapierający dech... Już zapomniałam, że kawa może tak smakować! Niesamowite!!! Spojżałam na mój młynek z podziwem. To co potrafi moje maleństwo jest poprostu NIESAMOWITE!

Moka została kupiona tak trochę na wszelki wypadek, jak chcę szybko zrobić kawę (spieszę się, mam gości), a że mam ostatnio pracę bardzo niezgodną z moim rytmem biologicznym, i chodzę bardzo przez to zmęczona, to mój ekspres przez pół roku nie był używany, z braku czasu. W pracy mam kuchenkę elektryczną i to jest moja namiastka "kawowego szczęścia", a także staram się propagować kulturę kawową w firmie...

Rzeczywiście zauważyłam to, że jak skompletowałam swój zestaw, nie miałam już ochoty wchodzić na forum... poprostu zapomniałam, że coś takiego istnieje. Ostatnio szukając informacji o spotkaniu w DJP zaczełam się znowu logować.

Planowany upgrate? ekspres dźwigniowy, pewnie Europicola, nie wiem czy nowa... Po co? Spodziewam się, że badzie lepiej spieniać mleko (dużo mleka idzie), i może wreszcie rzadziej będę mieć kanałowanie :) Myślałam też o nowym młynku, ale po ostatnim odkryciu możliwości i-mini ciężko jest mi wyobrazić coś lepszego na świecie :/
Czasem aby nabrać trochę dystansu a jednocześnie nie zniechęcić się całkowicie, trzeba się zająć jakimś innym hobby, wtedy mamy szansę przerwać ten bieg do doskonałości i cieszyć się tym co mamy.
Polecam seks :twisted: :oops:
I najlepiej żeby miała 30 lat doświadczenia ale była maxymalnie rocznik 85.
dzieki! ostatnio przechodziłam kryzys wieku średniego i miło wiedzieć, że są tacy dla których to mało :wink:

Dochodzę też do wniosku, że bez połorzenia ręki na czymś innym po drodze, często ciężko jest stwierdzić, czego tak naprawdę oczekuje się od tego finalnego sprzętu... Można się czasem wymieniać :wink:
Kiedyś przecież, przed kupnem Demoki myślałam, że skończę na jakimś dwubojlerowcu...
oj... chyba będzie europicola

Awatar użytkownika
Albert33
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: śr 20 paź 2010, 11:39

Postautor: Albert33 » wt 04 sty 2011, 16:31

Wit, z takim zestawem, to można już do grobowej deski ;-)
Ja swojego też nie mam zamiaru wymieniać przez długi, długi czas (mniej więcej ta sama półka)

S_biela. No to pojechałaś ;-)
Pokażę to żonie he, he.

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » wt 04 sty 2011, 17:40

...Rzeczywiście zauważyłam to, że jak skompletowałam swój zestaw, nie miałam już ochoty wchodzić na forum... poprostu zapomniałam, że coś takiego istnieje...
Karygodne zachowanie...:shock:

Trochę mniej seksu...?? :wink:
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
s_biela
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 307
Rejestracja: pt 25 wrz 2009, 10:11
Sprzęt: Demoka 783, i-mini czarne aluminim, Bieletti Venus, tygielek
Lokalizacja: Londyn

Postautor: s_biela » wt 04 sty 2011, 17:50

S_biela. No to pojechałaś ;-)
Ale w którym miejscu, bo wiesz... trochę się rozpisałam 8)
Trochę mniej seksu...?? :wink:
Żartujesz?!? Jako przykładna katoliczka musze należycie wypełniać moje powołanie :twisted:
oj... chyba będzie europicola

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Postautor: zbignes » wt 04 sty 2011, 20:08

... i mam w du**e jaki kolor mają ściany w moim mieszkaniu i czy stoi tam coś jeszcze oprócz łóżka :twisted:

Polecam seks

Dochodzę też do wniosku, że bez połorzenia ręki na czymś innym po drodze, często ciężko jest stwierdzić, czego tak naprawdę oczekuje się od tego finalnego sprzętu...
Twoje życie wydaje się być zdominowanym przez seks? Przeceniasz role narzędzi, ważniejsza "technika" :roll: :wink:

Piotr
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 340
Rejestracja: pn 15 lis 2010, 20:33
Sprzęt: Krups Expert GVX231,Bialetti Venus, Aeropress, Drip
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Piotr » wt 04 sty 2011, 20:30

Ale chyba nic się nie kończy? Nie chce poruszać tematu sprzętu, bo jednak jest prawda że tak naprawdę zależy od portfela danej osoby. Ale jeżeli chodzi o mieszanki kaw, ich sposoby palenia, smak to wszystko chyba nie jest do końca wiadome? :wink: I to jest w tym wszystkim najlepsze. Doskonałym przykładem jest to forum, i nie powiem mnie najbardziej zaskakują i zadziwiają mnie posty dotyczące palenia kawy, ziaren a także ile ciężkiej pracy jest potrzebne aby stworzyć daną mieszankę kawy, która zostanie doceniona i będzie smakowała. Choć tak naprawdę nie musi każdemu (gusta i guściki)Ile składników może negatywnie wpłynąć na efekt końcowy, i cała praca pójdzie na marne. Myślę że te słowa idealnie to obrazują( sorry marctwain)

Najlepsza to taka, która najbardziej mi smakuje. Bez szczegółów. I zawsze jest to najlepsza jaką do tej pory piłem. Nie wiem czy za tydzień nie trafię na kolejną najlepszą. Czyli taka, która najdłużej trzyma się na pierwszym miejscu listy, jak Brothers in arms u Niedźwieckiego. :D
Ps: Tak jak Czesław Niemen... ,, mam tak samo jak ty"....

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » wt 04 sty 2011, 22:17

Podobny temat - Ścieżka rozwoju, daje wgląd, od czego zacząć - jeśli chodzi o sprzęt - i czy warto się rozwijać.
A może zrobić stop, i pozostać przy tym co się ma.
Ale czy nie pozbawiamy się wtedy czegoś?
Co z kawą? Po pewnym czasie osiągamy wprawę i jakąś tam powtarzalność.
Wiemy, co można wycisnąć z danego ekspresu i danej kawy. Czyli rutyna; może to wystarczy...
...Zastanawiam się czy to przez znudzenie espresso? Może przez odkrycie, że te same ziarna oddają coś zupełnie innego w innej metodzie....
Trzeba jednak próbować czegoś nowego, innego.
Bo jeżeli kawa i otoczka to hobby....???
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
Albert33
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: śr 20 paź 2010, 11:39

Postautor: Albert33 » śr 05 sty 2011, 14:05

s_biela, no z tym seksem pojechałaś ;-)

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » śr 05 sty 2011, 14:19

E, dobre to jest - więcej seksu to mniej agresji na forum. Szkoda, że wcześniej hasło nie padło, bo by się niektórym przydało. :wink:
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
wasyl
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: wt 22 gru 2009, 22:32
Sprzęt: Kolba, graty, automaty
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: wasyl » śr 05 sty 2011, 22:25

No nie zawsze Jogi..Czasem ci bierni wykazują agresję mimo wystarczającej ilości seksu :bicz:

Telcontar
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 26
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 15:29
Lokalizacja: Opolskie

Postautor: Telcontar » pt 11 lut 2011, 21:23

Ja na tej drodze zrobiłem swego rodzaju kółko, poprzez kosztowne espresso dotarłem do FP i filtra papierowego w v60, czy Chemexie, który daje wiele smaków i radości.
Ha! Wiedziałem! :wink: Jak już oceniłem w innym wątku - to taka kawowa lomografia. Albo granie na pegazusie, kiedy najnowszy playstation się kurzy. Zmęczenie luksusem często prowadzi do jakiegoś rodzaju anarchoprymitywizmu (ale rynek skonsumuje i to - tak powstał zdaje się styl vintage).
Może to zabezpieczenie psychiczne, żeby nie przekroczyć granicy między pasją, a obsesją?

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kawcio » pt 11 lut 2011, 21:32

Zabezpieczeń brak - to typowa jazda bez trzymanki... :shock: :lol:
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King


Wróć do „Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość