Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Profesjonalne i domowe metody palenia kawy
antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: antonio » śr 02 lis 2011, 13:45

Mamy tutaj najbardziej interesujący ze wszystkich dział, bo dotyczący palenia kawy. A proces palenia kawy jest magią. Jak się tej sztuki nauczyć?
Oto jaką receptę znalazłem w jednej z dyskusji na http://www.BaristaExchange.com:
1) Roast batch 1 coffee 1
2) Wait, taste, take notes
3) Adjust parameters
4) Roast batch 2 coffee 1
5) Wait, taste, take notes, compare notes to previous batch.
... When you get to Roast batch 500, coffee 500, you should be on your way!
Seriously
Bardzo to prosta metoda. Mam nadzieję, że rozrusza także niniejszy, martwy dział jakąś konstruktywną dyskusją...
...eee, głupi jestem i naiwny ;)
Ostatnio zmieniony śr 02 lis 2011, 14:30 przez antonio, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
rafla
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 332
Rejestracja: sob 04 gru 2010, 22:46
Sprzęt: Krups, Eureka, Ascaso, Jura, Bialetti
Lokalizacja: Galicja

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: rafla » śr 02 lis 2011, 14:29

Tak na marginesie, dodaj "www." do linka bo bez nie działa (brak odpowiedniego rekordu w dns).
"Yo I'm a lazy arse, scruffy hair, outa bed stumbling... Grumbling: Where's my Coffee?"

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: antonio » śr 02 lis 2011, 14:31

Czyli nikt nic nie wie... ;)

...dziś w piecu było Malawi, druga próba dopiero, zupełnie inna od pierwszej, tym razem 0 kwasu... ;). Espresso z ziaren wyrzuconych godzinę temu jest obłędne. Jedwab i aksamit. Mam nadzieję, że takie zostanie przez kolejne tygodnie ;). A przede mną 488 kolejnych prób? Nie ma na to najmniejszej szansy, niestety.

RetroFeeling
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 31
Rejestracja: czw 13 paź 2011, 21:42
Sprzęt: saeco primea, bosh przelewowy,
Lokalizacja: Żyrardów
Kontaktowanie:

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: RetroFeeling » śr 02 lis 2011, 21:44

Antonio, rozłóż to przynajmniej na tydzień, bo serce nie sługa ... wyskoczyć może :)

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: zbignes » śr 02 lis 2011, 22:42

Czyli nikt nic nie wie... ;)
Nikt nic nie wie jak w rok zostać mistrzem wypalania kawy... :(

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: antonio » śr 02 lis 2011, 23:27

Mistrzem nie mistrzem... sprawa jest poważna :-). Pomalować kawę na brązowo każdy potrafi.

Pytanie brzmi: gdzie szukać wiedzy? Masz jakieś książki, wykłady, info o paleniu, piecach itp.? Jeszcze parę miesięcy temu był tu taki gość, który wiedział wszystko...

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: Jogi » czw 03 lis 2011, 8:28

Nie kojarzę, kto to był. :?:
A palenie i mieszanie to rzeczywiście sztuka, której się trochę nie docenia zanim zacznie się na nią zwracać baczniejszą uwagę, czy jak w przypadku palaczy stanie przed problemem oko w oko. :wink:
Bardzo wiele ziaren i mieszanek przeszło już przez moje ręce i gardło. Trochę jakichś tam obserwacji od strony konsumenta mam i muszę powiedzieć, że ciągle zdarzają się niespodzianki. I to tym razem ze strony włoskiej palarni. Dwie ostatnio otwarte paczki zaskoczyły mnie bardzo i to zupełnie czym innym. Jedna tym, że z dość jasnych, zupełnie matowych ziaren można było wyciągnąć tak głęboki smak i aromat, który nie zdarza się często. Druga skomponowana tak znakomicie, że nie tylko pierwszym skojarzeniem w dobrze zaparzonej filiżance była słodycz, to jeszcze ekstrakcja za każdym razem to czysta przyjemność - gruba struga gęstej cremy powala. To naprawdę nie zdarza się często, nawet w mieszankach, które mi ostatnio bardzo smakowały trudno było osiągnąć to wszystko naraz. Jednak wciąż od Włochów można baardzo wiele się nauczyć. Ale jak zdobyć wiedzę, którą oni posiedli? Chyba rzeczywiście tylko przez te 500 prób.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: antonio » czw 03 lis 2011, 8:39

Można by rzec, że to byłem ja :smiech:. Ale pewnie niejednemu się zdaje, że pozjadał wszystkie rozumy? ;)

To prawda, że od Włochów można się dużo nauczyć. Myślę, że w dziedzinie espresso ich osiągi są poparte ogromnym doświadczeniem i wiedzą, ale też sprzętem najwyższej klasy i ogromnej skali.

Czas w życiu palarni kawy, przynajmniej na początku jest dosyć ciężki do przetrawienia. Mamy za sobą może trochę ponad 1/5 takiej testowej 5-setki, czyli nieco ponad 100 paleń na nowym piecu. Dopiero teraz coś z tego zaczynam rozumieć, bo doświadczenie z poprzedniej maszyny nie za bardzo było tutaj pomocne. Ale jestem na dobrej drodze.

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: kawcio » czw 03 lis 2011, 10:38

Czyli nikt nic nie wie... ;)
Iluż my tu mamy przemysłowych palaczy na forum?
Z perspektywy palenia w Gene, jestem zdania, że obsługa pieca 5-10 kilogramowego to inna bajka.
Gene idzie opanować dość prosto (jak dla mnie) ale pamiętam proces edukacji, wiele podpowiedzi odnalazłem w sieci, większość oczywiście w języku angielskim i też za wielką wodą. Do każdej maszyny jednak trzeba podejść indywidualnie.

W Gene na przykład jest stosunkowo łatwo wypalić mieszankę, albo singla pod ciśnienie, bo wchodzi wyraźnie w SC i można kończyć wcześniej lub później i jest sporo czasu. Wyzwaniem jest wypalenie dripowe, tym bardziej w piecu, gdzie nie można ziaren tak dokładnie oglądać jak w Gene w czasie palenia.
Przy takim paleniu wszystko dzieje się bardzo szybko, najlepsze wyniki otrzymuję przy dynamicznym wejściu w FC i krótszym suszeniu, po dynamicznym wejściu jest dosłownie kilka chwil, by obniżyć temperaturę i po prostu trzymać palec na guziku OFF, bo przeciągnięcie o 30sek przepali wsad. Natomiast jeśli zabraknie dynamiki bo zaniżymy temperaturę wejściową, to będziemy tak czekać i czekać na FC, a ziarna nie dość, że nam ściemnieją to na domiar złego nie rozwiną się wystarczająco.
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King

Awatar użytkownika
ranGo
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 332
Rejestracja: pt 18 mar 2011, 12:11
Sprzęt: e61

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: ranGo » czw 03 lis 2011, 12:50

No dużo palaczy niema na forum ale było by fajnie jak by się ujawniły i opowiedzieli coś ciekawego o początkach swojej przygody z paleniem kawy :)

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: Jogi » czw 03 lis 2011, 12:55

No właśnie, ranGo, cały czas czytając Twoje posty miałem wrażenie, że z paleniem masz do czynienia. Jak to jest właściwie?
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
ranGo
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 332
Rejestracja: pt 18 mar 2011, 12:11
Sprzęt: e61

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: ranGo » czw 03 lis 2011, 13:09

No trochę doświadczenia jest, nie mam co ukrywać :)

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: Jogi » czw 03 lis 2011, 13:11

Doświadczenie czynne czy w stanie spoczynku? :wink:
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
ranGo
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 332
Rejestracja: pt 18 mar 2011, 12:11
Sprzęt: e61

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: ranGo » czw 03 lis 2011, 13:24

E tam, aktywny jestem cały czas, jeszcze nie taki stary :)

Awatar użytkownika
meganert
zagląda od święta
Posty: 19
Rejestracja: sob 16 lip 2011, 18:39
Sprzęt: Rancilio Silvia PID Nemox Milki Compak K3 Touch Behmor 1600
Lokalizacja: Gdańsk-Castlebar

Re: Jak (na)uczyliście się palić kawę?

Postautor: meganert » pt 04 lis 2011, 1:30

To może się ujawnię.Nie mogę powiedzieć żeby początki były jakieś szczególnie trudne.Zanim kupiłem palarkę Behmor dużo cennych rad na jej temat znalazłem na anglojęzycznych forach.Również filmiki na YouTube były bardzo pomocne w nauce wychwytywania pierwszego i drugiego cracka szczególnie dla kogoś kto tego nigdy wcześniej nie słyszał.Po tym jak wirtualnie oswoiłem się z paleniem kawy w Behmorze, przyszedl czas na jakieś poważne opracowania na temat palenia kawy w zależności od jej pochodzenia i preferencji smakowych.Bardzo pomocna pod tym względem okazała się książka ""The Naked Bean" Willema Boota.Jednak najbardziej istotne dla mnie były i są osobiste spostrzeżenia forumowiczów.Bez nich i ich chęci dzielenia się wiedzą często zdobywną niejednokrotnie w bólach ten proces trwałby o wiele dłuuużej.
Tak nafaszerowany wiedzą czekałem juz tylko na Behmora by zmierzyć się z nim twarzą w twarz a może lepiej twarzą w panel kontrolny :) .W tym celu zamówiłem również nie tylko zielone ziarna ale i ich odpowiedniki już upalone żeby mieć jakiekolwiek pojęcie o tym na jaki kolor palić i mieć porównanie czy to co osiągam w kubku jest zbliżone do profesjonalnej palarni.Pierwszy wypał i sprawdzian po kilku dniach, porównanie i chyba głupi to ma szczęście bo już za pierwszym razem bardzo udany.Póżniej już bywało różnie raz lepiej raz gorzej przede wszystkim dużo wypalania małych ilośći aby ten żmudny proces nauki maksymalnie przyspieszyć i dużo notatek.Mam nadzieję że nie zanudziłem bo strasznie się rozpisałem.Na zakończenie dodam tylko że to wspaniała frajda i satysfakcja szczególnie na podniebieniu.Dlatego też jeśli ktoś ma na to miejsce i odrobinę cierpliwości to zachęcam do samodzielnego palenia kawy a ze swej strony służę pomocą.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!!!


Wróć do „Palenie kawy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość