O cenie kawy w kawiarniach

Dyskusje o problemach związanych z krzewieniem kultury picia kawy w Polsce
Awatar użytkownika
need
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 63
Rejestracja: pt 12 mar 2010, 18:48
Sprzęt: Rancilio Silvia/I-Mini/Bialetti Venus 2&4
Lokalizacja: Zgierz

O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: need » pt 24 lut 2012, 21:56

Polecam ciekawy, chociaż w swej treści wg mnie miejscami dziwaczny artykuł na temat ceny kawy w polskich kawiarniach: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11168503.html
I jeszcze jakieś 450 komentarzy pod spodem, też ciekawa lektura.
Miss Silvia + I-mini=Obrazek

fux
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 566
Rejestracja: ndz 01 sie 2010, 8:05
Sprzęt: Izzo ALEX Duetto & MACAP M4D, tygielek
Lokalizacja: inąd

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: fux » sob 25 lut 2012, 15:41

Się wypowiem z perspektywy niedawno, tydzień temu, odwiedzonych Włoch.
Ceny kawy na stokach, a więc zblizonych do mieścin, oscylują na poziomie 1-2 juro.
Przy ich dochodach na pułapie 2kjuro/miesiąc, to jest śmiech.
Tak więc możemy wysnuć wniosek, że za mało zarabiamy, we Włoszech jest za tanio/drogo/jest normalnie, a u nas nie...
Syfy oferowane u nas na stacjach benzynowych, w galeriach handlowych, wymykaja się opisowi.
Najczęściej zamawiam wodę lub herbatę.
Lepsza kawe zrobię sobie w domu... :mrgreen:

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: antonio » sob 25 lut 2012, 16:00

Otóż to. Się wypowiem jeszcze z perspektywy kierowcy. Kawa ze stacji benzynowych to wyjątkowe syfy. Pisałem o tym już gdzie indziej, że aromaty uryny dominują w kawie z automatów WMF poustawianych na stacjach benzynowych. Czasem myślałem sobie, że ten aromat uderzający, gdy otwieramy drzwi auta, w którym stoi kubek z kawą, że ten aromat uryny pochodzi od papierowych kubków. Guzik prawda. Ostatnio odwiedziliśmy w Toruniu znajomych z Kona Coast, maleńkiej palarni kawy, a ja zabrałem ze sobą kubeł ich roboty: doppio americano — było to dobrej jakości, bo aromatu kociej uryny nijak nie poczułem...
Żałosne jest to, że ceny tych orlenowych i innych syfów wciąż rosną, a jakość wciąż maleje. Widać tak można...

baania
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 74
Rejestracja: ndz 26 cze 2011, 13:17
Sprzęt: Severin KA5987
Młynek ostrzowy
French press
Dripper
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: baania » sob 25 lut 2012, 18:35

Najczęściej zamawiam wodę lub herbatę.
A myślisz, że herbata jest lepsza niż ta kawa? Żółty Lipton albo owocowy Dilmah to takie same paskudztwo jak kawa z automatów.

fux
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 566
Rejestracja: ndz 01 sie 2010, 8:05
Sprzęt: Izzo ALEX Duetto & MACAP M4D, tygielek
Lokalizacja: inąd

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: fux » sob 25 lut 2012, 19:16

Zacznę ze swoja kranówka chodzić... :mrgreen:

baania
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 74
Rejestracja: ndz 26 cze 2011, 13:17
Sprzęt: Severin KA5987
Młynek ostrzowy
French press
Dripper
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: baania » sob 25 lut 2012, 19:23

Dzisiaj w palarni kawy pewien pan mi powiedział, że zacznie przychodzić z własnym kubkiem, bo nie lubi papierowych, które tam dają.

Awatar użytkownika
trickykid
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 929
Rejestracja: sob 17 kwie 2010, 20:50
Sprzęt: Bezzera BZ07 | Anfim Haus | Wazon | AP | FP | Bialetti Musa | Melitta 102 | DL KG40
Lokalizacja: Wrocław

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: trickykid » sob 25 lut 2012, 19:59

Z marketingowego punktu widzenia, kawa jako napój za którym stoi jakakolwiek kultura jest w Polsce produktem stosunkowo nowym. Po 50 latach parzenia wiórów z szklance i kolejnych 20 żłopania jej zachodniego odpowiednika - rozpuszczałki, Polacy wprost oszaleli na punkcie "dobrej kawy" nic o niej nie wiedząc. Korzystają na tym produkcenci absurdalnie drogich elektrycznych "zaparzaczy", pozycjonując "dobrą kawę w domu" jako coś osiągalnego dla wąskiego grona tych, którzy zdecydują się zczyścić limit na karcie z dwóch, trzech, czy nawet czterech tysięcy złotych. Zdarza mi się bywać u różnych ludzi w domach, nierzadkim widokiem jest automat kosztujący więcej niż lodówka, zmywarka i mikrofalówka razem wzięte. Przecież to się kupy nie trzyma. Wydatek nabiera prawdziwego sensu dopiero kiedy zaprasza się gości...
Skoro korzystają producenci sprzętu, mogą też kawiarnie - zwłaszcza te marketingowo najlepiej zorganizowane - czyli sieciowe. Doskonale wiedzą co robią windując cenę napojów kawowych - SBUX przetarł szlaki w USA, więc inni mają nadzieję powtórzyć ten sukces. Do pewnego momentu cena, lans i popyt nakręcają się same. Kawa staje się coraz bardziej "trendy" i podejrzewam, że nie jesteśmy nawet w połowie tej ścieżki.
W młynku : Rwanda Iwacu (Czarny Deszcz)

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: Jogi » pn 27 lut 2012, 8:10

Bardzo podobny, mocno wałkowany wątek jest też tam.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: cyrus » pn 27 lut 2012, 8:21

[...] Polacy wprost oszaleli na punkcie "dobrej kawy" nic o niej nie wiedząc [...]
Muszę Ci pogratulować! :) To jest w sumie najlepsze podsumowanie paru całych WĄTKÓW na tym Forum i kupy pytań od nowicjuszy (Czy Espresso SuperStar Machine + mielona SrataTata będzie dobrym wyborem?).
Po prostu — chcemy, ale gó*no wiemy i już niczego się nie dowiemy...
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

Awatar użytkownika
trickykid
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 929
Rejestracja: sob 17 kwie 2010, 20:50
Sprzęt: Bezzera BZ07 | Anfim Haus | Wazon | AP | FP | Bialetti Musa | Melitta 102 | DL KG40
Lokalizacja: Wrocław

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: trickykid » pn 27 lut 2012, 10:06

Nauczyć może się tylko ten, który potrafi przyznać, że czegoś nie wie. A Polak zna się przecież na wszystkim...
W młynku : Rwanda Iwacu (Czarny Deszcz)

grzesiek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 328
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 18:34

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: grzesiek » pn 27 lut 2012, 13:41

(...)Kawa ze stacji benzynowych to wyjątkowe syfy.(...)aromaty uryny dominują w kawie (...)Czasem myślałem sobie, że ten aromat (...) uryny pochodzi (...) bo aromatu kociej uryny (...)
Ależ Antonio, to wyjątkowy aromat kawy Koci Lulak :lol:
Nescafe — światowy lider produkcji słoików na tartą bułkę.

Awatar użytkownika
need
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 63
Rejestracja: pt 12 mar 2010, 18:48
Sprzęt: Rancilio Silvia/I-Mini/Bialetti Venus 2&4
Lokalizacja: Zgierz

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: need » wt 28 lut 2012, 10:51

Tak z ciekawości, czy zaglądaliście w ogóle do tego artykułu? No i komentów pod nim?
Mnie najbardziej chodziło o ten absurd wyrażony w stwierdzeniach - "cena jest sposobem selekcji" oraz "płacisz za zachodni styl życia" oraz cały ten bełkot mający uzasadniać absurdalne ceny w kawiarniach.
Co za bzdety. Czy gdyby espresso kosztowało 3,5-4 zł to masowo pojawiliby się w kawiarniach wielbiciele taniego piwa czy bełtów vel kwasów? Zachodni styl życia??? Mówimy o filiżance kawy wypitej często w biegu, tak po prostu, jak 1 z 20 wypalonych codzień papierosów, zjedzonych bułek, przejechanych kilometrów itd. Oczywiście, my tworzymy wokół tego nieco więcej zamieszania, ale chcemy uchodzić za koneserów, a część z nas już nimi jest ;) Dążymy do czegoś ponadprzeciętnego w filiżance. Bardzo podobnie jest u nas z winem (to 2 z moich używko-hobby) - też jest ubrane w jakieś dodatkowe szaty pseudo luksusu - a ja chcę po prostu na codzień wypić kieliszek przyzwoitego wina. Czasem wstąpić do winiarni, a raz na rok zrujnuję się i pozwolę sobie na Amarone. Przeciętny Kowalski też mógłby wypić jakieś wino za 10zł 2-3 razy w tygodniu do kotleta, nie głowiąc się specjalnie nad tym, a jak zachce mu się kawy to wstąpić do kawiarni. Jak w całej Europie.
Ale nie - u nas to są dobra luksusowe, trza za nie luksusowo płacić.
Jest mały popyt więc trza windować ceny, bo przecież sprzedam 4 x mniej niż we Włoszech czy Francji, to inaczej nie zarobię.
Rozumiem, że z punktu widzenia osoby zarządzającej takim, czy każdym innym przybytkiem, sprzedaż x sztuk z marżą Y jest bardziej opłacalna niż 100X z taką samą marżą Y. Ale to jest droga do donikąd. Jak ma być krzewiona kultura kawowa w Polsce w takich warunkach? Jak ma wzrastać konsumpcja poza domem (bo sprzedaż w sklepach przecież wzrasta)?
Czy przeciętny Włoch nadal piłby 4 filiżanki kawy dziennie gdyby kosztowała 4 Euro? :lol:
Oczywiście cena w kawiarni musi uwzględniać wszystkie koszty oraz wartości dodane, które kupujesz wraz z filiżanką, a nie tylko koszt zakupu ziarenek i wody. Ale sprowadzenie tych cen na ziemię jest warunkiem koniecznym do tego żeby rodacy zaczęli wychodzić z domu na kawę. Wraz z popytem wzrasta podaż, a zatem konkurencja, w efekcie również jakość usług i samej kawy serwowanej w kawiarniach.
Wg mnie innej drogi nie ma.

PS.Pewnie temat był już wałkowany wielokrotnie w innych wątkach.
Miss Silvia + I-mini=Obrazek

Kane
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 149
Rejestracja: ndz 26 lut 2006, 0:32
Sprzęt: Rocket Cellini Evoluzione

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: Kane » wt 28 lut 2012, 11:40

Oczywiście cena w kawiarni musi uwzględniać wszystkie koszty oraz wartości dodane, które kupujesz wraz z filiżanką, a nie tylko koszt zakupu ziarenek i wody.
Dokładnie ... tyle że u naszych zachodni sąsiadów w stolicy udaje się zrobić kawę za 2Euro pomimo że koszt pracownika, lokalu itp jest znacznie większy niż u nas.

Ba znam nawet jedną fajną włoską knajpkę w Berlinie gdzie sprzedają rewelacyjne espresso za 1 Euro ... nosz kurcze przecież to dla obywatela Niemiec jak u nas 1 no maksymalnie 2 zł.

Jasno trzeba powiedzieć że nasze kawiarnie jawnie oszukują klientów serwując paskudną kawę za kupę kasy i do tego za pośrednictwem "baristów", którzy swoją miną powinni kwasić mleko a nie je spieniać. Oczywiście są wyjątki ale na prawdę ciężko na nie trafić, a sporo podróżuję po naszym kraju.

Awatar użytkownika
trickykid
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 929
Rejestracja: sob 17 kwie 2010, 20:50
Sprzęt: Bezzera BZ07 | Anfim Haus | Wazon | AP | FP | Bialetti Musa | Melitta 102 | DL KG40
Lokalizacja: Wrocław

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: trickykid » wt 28 lut 2012, 12:00

Jest mały popyt więc trza windować ceny, bo przecież sprzedam 4 x mniej niż we Włoszech czy Francji, to inaczej nie zarobię.
To nie tak. W początkowym okresie cyklu życia produktu [a w takim jest u nas "dobra kawa"] buduje się wizerunek tego produktu w jego szerokim pojęciu [Produkt, Opakowanie, Cena i MIejsce]. Jeśli teraz "dobra kawa" nie zdobędzie twardego wizerunku produktu odpowiednio drogiego, to rynek z nią związany będzie 3-4x mniej warty niż może być warty. A że przeciętny Polak nic o kawie nie wie, to tym ułatwia ten proces - "jak nie wiadomo które lepsze, to napewno to droższe". Zakodowali sobie, że dobra kawa w domu zaczyna się od ekspresów powyżej 2000 zł, to i "zrozumieją", że na latte macchiato trzeba wydać 15 zł.
W młynku : Rwanda Iwacu (Czarny Deszcz)

Awatar użytkownika
need
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 63
Rejestracja: pt 12 mar 2010, 18:48
Sprzęt: Rancilio Silvia/I-Mini/Bialetti Venus 2&4
Lokalizacja: Zgierz

Re: O cenie kawy w kawiarniach

Postautor: need » wt 28 lut 2012, 12:34

Tak, ja to wiem. A nie uważasz, że jakieś 15 lat to trochę zbyt długi czas jak na trwanie tego początkowego okresu?
Ostatnio zmieniony wt 28 lut 2012, 13:20 przez need, łącznie zmieniany 1 raz.
Miss Silvia + I-mini=Obrazek


Wróć do „Kultura kawowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości