Ekspres z grupą zaparzającą E61 i wymiennikiem ciepła HX

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

Ekspres z grupą zaparzającą E61 i wymiennikiem ciepła HX

Postautor: dsc » śr 05 gru 2007, 23:39

Witam szanowne grono:)

Oj dlugo nic nie pisalem (wybaczcie brak polskich znakow), ale staralem się na biezaco sledzic wydarzenia na forum. Jako, ze planuje 'apgrejd' sprzetu postanowilem się spytac rowniez i na tym forum jakie sa Wasze opinie na temat sprzetow typu HX z grupa e61 w kwocie okolo 4000tys zl (do 700 funtow). Po wstepnej eliminacji stanelo na dwoch maszynach:

- Expobar Leva
- Isomac Tea II

No i ogolnie rzecz biorac klops, bo od tygodnia probuje podjac decyzje i za cholere nie daje rady. Expobar to Hiszpanski producent, wykonanie podobno solidne, okablowanie rowniez. Pompa 47W, klasycznie Ulka, bojler 1.5l z miedzi z laczeniami w brazie. Zbiornik na wode 3 litry pojemnosci, ale niestety z dosc topornie wykonanem czujnikiem poziomu, przez co maszyna moze odlaczyc grzalke i pompe w czasie strzalu. Wazy dosc sporo, bo jakies 20kg, chociaz nie ma się cos dziwic skoro wewnatrz jest sam metal. Dysza pary z tipem jednootworowym, mozliwosc podlaczenia do instalacji wodnej, chociaz narazie bede go uzywal bez tej opcji. Grzalka 1300W i manometr na grupie. Z dodatkow jeden PF (dosc skromnie) i jak najbardziej pozytywny przegub kulowy na dyszy pary. W porownaniu Isomac ma pompe Ulke ale 41W, nieco mniejszy bojler, bo 1.4l, ale w pelni z SS. Zbiornik na wode identyczny, ale nieco mniejsza tacka ociekowa. Waga zblizona (1kg ciezszy), wymiary rowniez. Dysza pary z tipem dwuotworowym, ale negatywna sprawa to brak przegubu kulowego:| Zamiast tego jest sensowniejszy czujnik poziomu wody i mniejsza szansa na przyciecie grzalki i pompy w czasie strzalu. Mocniejsza o 100W grzalka i dodatkowy manometr na bojlerze. Jako dodatki dwa PFy i oczywiscie solidne wykonanie.

Poczatkowo bylem przekonany, ze biore Isomac'a ale nieco zbila mnie z tropu ta dysza bez przegubu kulowego, jako, ze bedzie pewnie mniej wygodna. W Isomacu przekonuje dodatkowo bojler SS i wizualnie robi on lepsze wrazenie, chociaz o Expobar'ze zlego slowa nie powiem. Dodatkowy szkopul tkwi w tym, ze Expobara moge miec z bellabarista, w ktorym zbytnio nie martwie się o jakosc obslugi i ewentualny serwis, a Isomac idzie z myespresso.co.uk, ktory raczej stoi nizej w hierarchi znawcow kawy i serwisu.

Dobra teraz pytanie do Panstwa:) ewentualnie macie jakies typy, ktore bralibyscie pod uwage kupujac maszyne za taka kwote? lub tez moze slyszeliscie, ze ktorys z opisanych sprzetow jest super/beznadziejny? Osobiscie nie znalazlem zbyt wielu opinii na temat obu tych maszyn, wiem jedynie, ze Expobar to dosc nowa atrakcja na rynku (przynajmniej za te pieniadze), a Isomac'i Tea mialy sporo awarii, ale seria II jest o niebo lepsza.

Aha cenowo porownanie wypada z korzyscia dla Expobara, ktory kosztuje 599 funtow. Cena Isomac'a Tea II to 699 funtow.

Pozdrawiam serdecznie i obiecuje dolaczyc do grona aktywnych czlonkow od piatku, jak mi wreszcie zaloza stale lacze:)

dsc.

PS. sprawdzalem maszyny uzywane na ebay'u i marktplaats'ie, ale niestety zastoj jest straszny:|
ZR-71, Guatemala i inne

Awatar użytkownika
APG
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 936
Rejestracja: śr 04 sty 2006, 0:31
Sprzęt: _____________________
Faema E61 Legend S2 & Mazzer SJ
Carimali Beta E2 & Fiorenzato T.80
Lokalizacja: Trzebnica, Wrocław

Postautor: APG » śr 05 gru 2007, 23:57

Kurcze, przemyślałeś to na prawdę dobrze? Wydajesz sporo kasy. Żeby się nie okazało za chwilę, że ta pompka, to jednak nie to i że przydał by się wodociąg. Gdy kupisz nowy, to sporo wtedy stracisz na ewentualnej wymianie. Ja na Twoim miejscu bym się jeszcze wstrzymał/dozbierał i kupił to co trzeba. Dobra pompa wbrew pozorom ważna rzecz.
Łeba 2007

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » czw 06 gru 2007, 0:37

Ja tak na szybko, bo czas teraz napięty.

Moim zdaniem brak przegubu kulowego to pewna ułomność i... aż do tej pory ani razu nie odczułem nadmiernej tęsknoty za nim. Mógłby się przydać oczywiście do szerszych manewrów (np. przepłukiwania PF-a) nad tacką ociekową, choć ja osobiście zostawiłbym go z boku jeśli chodzi o kryteria dające podstawę do decydowania o wyborze maszyny.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
APG
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 936
Rejestracja: śr 04 sty 2006, 0:31
Sprzęt: _____________________
Faema E61 Legend S2 & Mazzer SJ
Carimali Beta E2 & Fiorenzato T.80
Lokalizacja: Trzebnica, Wrocław

Postautor: APG » czw 06 gru 2007, 9:50

Tu się z tobą LJ nie zgodzę. Wygoda i przyjemność korzystania z urządzenia jest bardzo ważna. Oczywiście do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale chyba nie w tym rzecz.
Zrobisz jak uważasz DSC, ale ja szczerze namawiam Cię na coś konkretniejszego.
Łeba 2007

Awatar użytkownika
zamek
Consigliere
Consigliere
Posty: 1823
Rejestracja: wt 04 kwie 2006, 12:04
Sprzęt: espresso: Bezzera Mitica Top | Mazzer Super Jolly
drip: zbyt dużo by wymieniać
Lokalizacja: Wawa

Postautor: zamek » czw 06 gru 2007, 11:46

dsc: czy to nie o Expobar Leva krażą obiegowe opinie, że wymaga megaspłukiwania :wink:? Mógłbyś spróbować spytać Janusza - zastanawiał się kiedyś nad sprowadzaniem ich do Polski i badał temat jakości Expobara.

EDIT: Does your Expobar run hot? - Thermosyphon Restrictor

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » czw 06 gru 2007, 15:06

Witam,

wielkie dzieki za odzew:)

APG: wiem, ze to sporo kasy i dlatego od tygodnia nie moge się zdecydowac. Obie maszyny maja opcje podlaczenia do instalacji, ale maja pompki wibracyjne zamiast rotacyjnych. Reszta bebechow mi nie przeszkadza, no moze oprocz tej dyszy w Isomac'u, czujnika poziomu w Expobarze i ewentualnych dlugich cooling flush'ow. Inna opcja jaka mam to kupic profesjonalna maszyne Iberital L'Anna, ktora nie ma zadnych z tych wymienionych wad i kosztuje 'jedynie' 500 funtow (uzywana). Jest dosc gleboka, bo ma 55cm i pasuje prawie, ze na wcisk na blat i wyglada nieco inaczej niz wiekszosc e61 z HX'em. Czekam na odpowiedz od wlasciciela i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

zamek: a tego to nie wiedzialem, zaraz zanurze się w watek:)

LJ: sam nie wiem czy eliminowac Isomac'a przez to zlacze. Fakt, ze to lekko upierdliwe, ze nie mozna sobie dyszka machac jak chcesz. Mogli kurde pomyslec i o tym.

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

Awatar użytkownika
APG
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 936
Rejestracja: śr 04 sty 2006, 0:31
Sprzęt: _____________________
Faema E61 Legend S2 & Mazzer SJ
Carimali Beta E2 & Fiorenzato T.80
Lokalizacja: Trzebnica, Wrocław

Re: re

Postautor: APG » czw 06 gru 2007, 16:27

...i ewentualnych dlugich cooling flush'ow.
Też podpatrywałem kiedyś tych "najlepszych" i w efekcie popełniałem ten błąd przez dosyć długi czas. To, że w przypadku wody "puszczonej luzem", leci przerażający burzliwy wrzątek, nie ma kompletnie żadnego negatywnego wpływu na proces ekstrakcji przy niewielkim natężeniu przepływu. Moim zdaniem zrzucanie dużej ilości gorącej wody wręcz destabilizuje warunki temperaturowe urządzenia i nie należy tego robić.
Łeba 2007

Awatar użytkownika
Mac'Qudy
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 336
Rejestracja: wt 06 mar 2007, 10:56
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Mac'Qudy » czw 06 gru 2007, 17:35

Ja, na moją maszynę, złego słowa powiedzieć nie mogę, ale czasami za pompą rotacyjną zatęsknię. Na etapie zakupu, moje dylematy rozwiązał Sławek atrakcyjną ofertą — dzisiaj jestem przekonany, że dołożyłbym do lepszej pompy parę złotówek. Może kiedyś... :wink:

Miło cię znów częściej czytać, dsc.
Obrazek La Marzocco GS/3 parzy, Mazzer Mini miele: Arcaffè Roma ▪ w spiżarni: Jolly ▪

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pt 07 gru 2007, 23:44

Witam,

przemyslalem pare spraw, napisalem do Slawka, skontaktuje się jeszcze z Januszem. Mialem oferte profesjonalnej maszyny Iberital L'Anna za 500 funtow, ale ma ona 4L bojler i 3kW mocy. Biorac pod uwage, ze robie 2-3 cappu dziennie i ewentualnie wieksze ilosci kawy w weekendy, sprzet ten bedzie mocno na wyrost i raczej ostro negatywnie wplynie na rachunek za prad.

Finalnie raczej kupie Expobar'a, moge go dostac w dosc niezlej cenie, z darmowa wysylka i serwisem dwuletnim. Denerwujacy czujnik poziomu cieczy obejde dodajac w obwod brzeczyk, albo lampke, co jest banalnie proste i tanie. Manometr na grupie w zasadzie potrzebuje do ustawienia OPV i tyle, chociaz moze go dodam w przyszlosci. Pompka jest ponoc dosc glosna, ale postaram się ja jakos wytlumic w mocowaniu. Rotacyjna pompa jest faktycznie cichsza, ale watpie czy ma wiekszy wplyw na smak (o ile jakikolwiek ma), a maszyny z nimi kosztuja o niebo wiecej. To, ze niektore Expobar'y sa zbyt gorace wynika z faktu braku elementu zwanego thermosyphon Restrictor, ktory jest w nowych maszynach (a czasem wypada w czasie transportu, albo maja wadliwe termosyfonu w fabryce). Maszyna przed wysylka bedzie sprawdzona i wstepnie ustawiona na 9 bar (OPV), wiec wiekszych problemow raczej nie bedzie. W dalszych planach mam PID'a, chociaz zobaczymy jak sobie maszyna poradzi niewspomagana tym algorytmem.

APG: dlugosc cooling flush'ow duzo ludzi okresla na zasadzie temperatury mierzonej na srubce hex'ie blisko samego prysznica. Jesli tam maja 95*C po zrzuceniu 200ml to nie jest dobrze i watpie czy to dobrze wplynie na kawe. Faktycznie na oko trudno ocenic czy water dance juz się skonczyl czy jeszcze nie, ale smakowo juz powinno dac rade. Wiem, ze np ta L'Anna wymaga strasznie krotkiego flush'a tak jak wiekszosc maszyn profesjonalnych, ale bojler 4L na warunki domowe to dla mnie przesada. Ogolnie rzecz biorac moglbym dozbierac sobie nawet do 1200 funtow i kupic np Brewtus'a, albo jakiego Quickmill'a, ale sek w tym, ze nie chce wydawac na maszyne tak duzo kasy. Po ocenie espresso w lepszych kawiarniach londynskich oceniam, ze z Classic'a za 1200zl mialem dobre espresso, wiec chyba wiekszosc lezy w umiejetnosciach i wiedzy, a troche mniej w sprzecie. Wiadomo, ze przesiadka na HX'a bedzie pozytywnym doswiadczeniem, ale jak bardzo, tylko czas pokaze. Aha APG miales na mysli jakas maszyne mowiac poszukaj cos lepszego? jesli tak to jestem ciekaw co.

MQ: ja tez bym nie plakal majac maszyne taka jak Ty;) milo znowu byc aktywnym:)

Bede aktualizowal watek i pewnie wrzuce garsc fotosow, jak się uda kupic jakas cyfrowke tanio:)

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: re

Postautor: antonio » sob 08 gru 2007, 1:28

Moim zdaniem zrzucanie dużej ilości gorącej wody wręcz destabilizuje warunki temperaturowe urządzenia i nie należy tego robić.
Istotnie zauważyłem to zjawisko przy pracy z małą, kompaktową maszyną la Cimbali. Dłuższe wypuszczanie gorącej wody z grupy w efekcie dawało dość blade espresso. Po paru takich bladawych kawach, przestałem wylewać wodę --- espresso nabrało właściwych barw. Ale la Cimbali to nie to samo, co maszyny z grupami E61...

Awatar użytkownika
APG
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 936
Rejestracja: śr 04 sty 2006, 0:31
Sprzęt: _____________________
Faema E61 Legend S2 & Mazzer SJ
Carimali Beta E2 & Fiorenzato T.80
Lokalizacja: Trzebnica, Wrocław

Re: re

Postautor: APG » sob 08 gru 2007, 9:09

Jesli tam maja 95*C po zrzuceniu 200ml to nie jest dobrze
Widzisz, to nie jest takie proste i oczywiste. Jak rozgrzali "do czerwoności" grupę przepuszczając przez nią tyle wrzątku, to mają za swoje :lol: Według mnie nieumiejętnie postępują z tą maszyną. Nie w tym rzecz by zrzucać wodę. Wody zrzuca się tylko odrobinę i głównie po to by oczyścić prysznic. Reszta, to kwestia regulacji boilera i wbrew pozorom młynka.
...ale bojler 4L na warunki domowe to dla mnie przesada.
Mi tam w niczym by nie przeszkadzał :lol: Wierz mi, szybko można się "nieodwracalnie" przyzwyczaić ;) i nie taki diabeł straszny...
...miales na mysli jakas maszyne...
Nie miałem, ale jeżeli miałbym kupować coś nowego na E61, to wybrałbym Bricolette, z uwagi na pompę. DSC to nie jest tak jak myślisz z tym OPV, że przy jego pomocy sobie utniesz ciśnienie na 9bar i będzie gicio. OPV nie do tego służy, ale nie chcę się powtarzać, bo gdzieś to już ostatnio pisalem.
Poza tym z Twoim zacięciem do śrubokręta nie bałbym się kupić czegoś używanego, choćby to miałobyć jakieś energożercze smoczysko. Pomyśl ile kasy zostanie Ci na "prąd" :lol:, a będziesz miał to co trzeba bez żadnych kompromisów :wink: Nie ważne ile espresso dziennie robisz, ale ważne jak. Taka jest moja filozofia ;)
Łeba 2007

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » sob 08 gru 2007, 23:38

Witam,

APG: skoro zrzut np 50ml wody pokazuje 98*C na termoparze umieszczonej jakies 2cm przed prysznicem, to można założyć, że na kawie będzie wówczas jakieś 1-2*C mniej (albo więcej, zależy czy grupa jest cieplejsza niż woda czy odwrotnie), ale nadal zbyt dużo. Logiczne myślenie podpowiada, że zrzucenie większej ilości wody opróżni HX i obniży temperaturę wody, ale przez to podnosi się temperatura grupy. Oznacza to, że nawet jesli przez HX leci chłodniejsza woda to będzie ona dogrzana na grupie i termopara nadal pokaże wyższe temperatury. Mniej więcej o coś takiego Ci chodzi?

Faktycznie 4L to olbrzymia stabilność temperaturowa, ale nadal moim zdaniem to ostra przesada na warunki domowe. Wiadomo, different strokes for different folks:)

Nie mam nic przeciwko maszynie Bricoletta (nie mam bladego pojęcia jak to zapisać po odmianie) ale ona ma opcję jedynie podłaczenia do sieci, a to jak narazie odpada, bo wynajmuję chatę i nie mogę majstrować przy rurach. Co do OPV to chętnie o tym podyskutuję, ale może w nowym wątku, bo nas LJ pochlasta za OT:)

Co do maszyny używanej to wierz mi chętnie bardzo, ale na ogół do takich przeróbek są właśnie sprzęty z wielkimi bojlerami, o mocy 3-4kW, przeznaczone do ciągłej pracy, włączone nonstop. Ja jednak się ograniczę do maszyn bardziej "domowych" stosując filozofię zdrowego rozsądku, unikając jednocześnie batów od partnerki;).

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

Awatar użytkownika
APG
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 936
Rejestracja: śr 04 sty 2006, 0:31
Sprzęt: _____________________
Faema E61 Legend S2 & Mazzer SJ
Carimali Beta E2 & Fiorenzato T.80
Lokalizacja: Trzebnica, Wrocław

Re: re

Postautor: APG » sob 08 gru 2007, 23:47

Mniej więcej o coś takiego Ci chodzi?
Bez wdawania się w szczegóły chodzi o to, żeby wyregulować odpowiednio sprzęt, zamiast kombinować i zrzucać wodę.
Łeba 2007

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » ndz 09 gru 2007, 0:03

Witam,

tu się zgodzę w pełni, można tak wyregulować maszynę, że w pełni starczy zrzucenie 50ml, czy spłukanie prysznica i nieco więcej i tyle. Nie wiem, może niektórzy zamiast regulować ciśnienie w bojlerze maniakalnie zrzucają 300ml i plują sobie w brodę, że wydali kupę kasy na złom;)

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

Awatar użytkownika
APG
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 936
Rejestracja: śr 04 sty 2006, 0:31
Sprzęt: _____________________
Faema E61 Legend S2 & Mazzer SJ
Carimali Beta E2 & Fiorenzato T.80
Lokalizacja: Trzebnica, Wrocław

Postautor: APG » ndz 09 gru 2007, 8:53

Co dowpięcia się w instalację, to na prawdę nie jest żadna filozofia, tylko wystarczy wkręcić trójnik w dowolnym miejscu, w układ zimnej wody. Zajmie Ci to może 2 min.
Co do zużycia energii, którego się obawiasz. Wiedź, że nie za zainstalowaną moc płacisz, tylko za zużycie energii. Zużycie energii zależy od strat (izolacja), intensywności zużycia wody na herbatę i w niewielkim stopniu intenstwności parzenia kawy. Ważniejsza jest sprawność, a nie moc. Można mieć grzałkę 1kW, która w niezaizolowanym kotle, wciągnie dużo energii, a można mieć 4 kW w dobrze zaizolowanym boilerze, która włącza się bardzo rzadko i która zużyje o wiele mniej niż ta pierwsza.
Nie taki diabeł straszny... :wink:
Co do życiowej partnerki, to wiedz, że ta potrafi w bardzo krótkim czasie docenić i "nieodwracalnie" przyzwyczaić się do posiadania gorącej wody na herbatę "od ręki" i nieużywania czajnika, oraz do podgrzewania mleka dzieciom na zupkę kiedy zaspana wstaje rano i załatwia temat w 15 s bez przypalania garów, ale musisz dać jej szansę spróbować jak to jest... :wink:
Łeba 2007


Wróć do „Ekspresy kolbowe domowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości