Zelmer — pytania i problemy dotyczące Zelmerów

SuperAl
zagląda od święta
Posty: 10
Rejestracja: śr 25 lut 2009, 9:18
Lokalizacja: Mikołów

Postautor: SuperAl » czw 25 mar 2010, 8:06

Dysza jak dysza.

Mleko spienia się bez większych problemów, im bardziej nagrzany ekspres, tym silniejszy podmuch pary, a co za tym idzie krócej trwające spienianie.

Oczywiście gumowa nakładka na starcie musi iść do kosza, bo z nią to faktycznie cuda wianki wychodzą.

gobolek
zagląda od święta
Posty: 11
Rejestracja: pn 04 sty 2010, 22:18
Lokalizacja: sosnowiec
Kontaktowanie:

Postautor: gobolek » śr 28 kwie 2010, 9:55

Po dłuższym czasie korzystania z maestro podtrzymuję swoją opinię. A co do spieniania to skubaniec nawet spieni mleko w ceramicznym mleczniku (kiedys tylko chciałam lekko podgrzać bez spieniania). Rewelacja

Awatar użytkownika
Magda Lena
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 128
Rejestracja: ndz 22 mar 2009, 12:28

Postautor: Magda Lena » czw 29 kwie 2010, 9:57

a ja w ostatni weekend bawiłem się modelem zelmera oznaczonym jako 13Z013. Do espresso trudno mieć większe zastrzeżenia (jak na model domowy), natomiast spienianie na nim to męka skazana na porażkę. Coś tam dmucha, ale skomplikowanej filozofii dyszy nie udało mi się opanować.
Jako posiadaczka tego modelu - niestety odradzam.
Też zanabyłam go kierowana jakimiś "patriotycznymi" pobudkami. Po 2 tygodniach tacka ociekowa zaczęła kwitnąć, na szczęście wymienili ją z gwaracji. Potem poszła uszczelka do sitka, ale to powiedzmy normalne. Też wymienili. Natomiast po niespełna roku szlag trafił pompę (znów wymiana gwarancyjna, wożenie eksresu do serwisu przez cale miasto, itp). Dziś natomiast zaczyna mi kwitnąć ta druga, "nowa" tacka. Ciekawe, co stanie się tuż po upływie okresu gwarancyjnego.

Swoją drogą - orientuje się ktoś, jak to jest z tymi gwarancjami - tzn. ile razy trzeba coś robić na gwarancji, by móc w końcu uzyskać zwrot gotówki i wymienić sprzęt na nowy, inny?

Oczywiście gumowa nakładka na starcie musi iść do kosza, bo z nią to faktycznie cuda wianki wychodzą.
Czyli spieniasz mleko na Zelmerze bez gumowej nakładki? Metalowa końcówka idzie prosto do mleka?

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » czw 29 kwie 2010, 10:55

Warunki gwarancji każdy producent ustala sobie sam. Możesz to sprawdzić w karcie gwarancyjnej, bo niektórzy ustalają, że np. po 3 naprawach jest wymiana, a niektórzy takiego zapisu nie dają i wtedy naprawa do skutku albo polecane w takim przypadku dochodzenie zwrotu na podstawie niezgodności towaru z umową.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kawcio » pn 03 maja 2010, 8:40

Warto dodać, że na ogół, w warunkach jest mowa o trzykrotnej naprawie tego samego elementu....
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King

SuperAl
zagląda od święta
Posty: 10
Rejestracja: śr 25 lut 2009, 9:18
Lokalizacja: Mikołów

Postautor: SuperAl » wt 04 maja 2010, 13:34

Czyli spieniasz mleko na Zelmerze bez gumowej nakładki? Metalowa końcówka idzie prosto do mleka?
Jak najbardziej.
Musisz spróbować. Wiadomo, że nie od razu wychodzą super efekty, ale po kilku próbach zobaczysz, że na tym ekspresie spienianie daje świetne efekty.

Wrzucę też 3 gorsze do tematu nieszczęsnej tacki.
Przez ponad rok myślałem, że kwestia rdzy w moim przypadku nie istnieje, ale pod koniec zeszłego roku faktycznie zrobiły się 3 ogniska rdzy wewnątrz tacki. I Powiem tyle - można z tym żyć. Co jakiś czas przeczyszczam je szczoteczką, praktycznie się nie powiększają, są przykryte kratką, więc ich nie widać.

Większym problemem dla mnie jest podciekanie wody pod tackę, szczególnie kiedy używa się dyszy pary. Jest to trochę uciążliwe, gdy po dwóch kawach pod tacką robi się lekka kałuża. Ale jakoś do tego już też przywykłem.

Da się za pomocą tego ekspresu zrobić niezłe espresso i to jest najważniejsze.
Zelmer Supremo, Ascaso i2-steel

Rosomak
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 22
Rejestracja: czw 08 lip 2010, 23:06
Sprzęt: DeLonghi Magnifica 3000

Postautor: Rosomak » ndz 11 lip 2010, 23:29

Trochę zimny wątek, spróbuję go odgrzać :wink:
Od kilku dni używam (bo właścicielką jest moja partnerka :lol: ) Zelmera, jak w stopce, czyli Torrido. Tani - (jakaś promocja ciągła: 520zł) no i testuję.
Opinia: przy bardzo drobnym zmieleniu, zapchał się i nie zrobił kawy. Poza tym kawa jest smaczna (do tej pory byłem zagorzałym miłośnikiem plujki w dużym kubku), mleko spienia się bardzo dobrze, dysza jest metalowa, mleczko ładnie wiruje w kubku...
Chyba poprawiono tackę - jest z aluminium, więc nie powinna rdzewieć, a reszta (wanienka) to tworzywo.
Jedyny mankament to to, że szczególnie przy używaniu dyszy pary, "podlewa pod siebie" - prawdopodobnie dysza wyrzucająca wodę do tacki ociekowej nie trafia idealnie do otworu takiego dekielka na tacce. Po zdemontowaniu tego dekielka, "podlewanie" mocno się zmniejszyło, choć całkiem nie znikło.

W sumie jesteśmy oboje zadowoleni z nabytku. :ok2:
Dopóki jest kawa, jest dobrze :)

koval1
Posty: 1
Rejestracja: wt 27 lip 2010, 14:06

Postautor: koval1 » wt 27 lip 2010, 14:34

Witam, miałem Maestro, teraz mam Supremo, Maestro po 2 latach (niecałych :D) padł , dostałem nowy.
W Supremo jest inna tacka, plastikowa w środku, więc nie będzie rdzewieć, inny jest też mechanizm informujący o przepełnieniu tacki.
Ekspresem steruje się guzikami na froncie, a nie gałką po boku (tylko woda i para).
Jest przycisk manualnego sterowania, 1 espresso (35 ml wody leje), drugi co leje 2x więcej wody, oraz programator,którym można to zmienić. W komplecie są 3 sitka (3 do saszetek), czyli o jedno więcej niż w maestro. Łyżka i pozostałe wyposażenie takie samo.
Nie ma wyświetlacza, ale to dobrze, bo ten w maestro to było nieporozumienie.
Kawę robi taką samą jak maestro, czyli niezłą, trochę inaczej pracuje, tak jakby przerywał podczas robienia kawy, ale już nie pamiętam jak to było w maestro.

Nie wiem jak z awaryjnością supremo, ale na razie wydaję się trochę lepszy niż maestro, a kosztuje właściwie tyle samo.

JoannaD
zagląda od święta
Posty: 18
Rejestracja: pt 12 gru 2008, 13:37
Lokalizacja: Elbląg

Postautor: JoannaD » sob 21 sie 2010, 13:01

Kupiłam swoje supremo w listopadzie 2008. W maju następnego roku padła pompa. A wczoraj się rozszczelnił w środku i woda leci po obudowie. Jest na gwarancji i oddam do naprawy i pewnie naprawią... ale szczerze mówiąć pewnie po pół roku znowu coś padnie i ekspres pójdzie do kosza. Co do tacki to mi zaczęła rdzewieć po tygodniu i mam ją do tej pory. Serwis się uparł i twierdził, że myłam tackę detergentami, co spowodowało korozję. Ubawiłam się po pachy...
Kawę zelmer robi jak dla mnie wystarczającą na domowe warunki. Nie mam porównania, bo to miał być pierwszy co by sprawdzić czy polubię robienie kawyw ekspresie. Poza tym mam młynek ascaso, bo bez młynka kawa z marketu zmielona smakowała z zelmera paskudnie. Mleko spienia całkiem dobrze, nie używam tej gumowej nakładki, bo tylko przeszkadzała.
Jeżeli chodzi o inne walory zelmera... Nie widzę żadnych. Jaka cena taka jakość. Nawet na 2 kawy dziennie za słaby.
Póki nie uzbieram na coś porządnego szukam chyba kawiarki :?

Awatar użytkownika
palindrom
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 64
Rejestracja: ndz 16 maja 2010, 19:41
Sprzęt: Ascaso Arc Fun + NPF + Demoka M203
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: palindrom » sob 21 sie 2010, 13:13

koval1, JoannaD,
mając dwuletnie doświadczenie, warto podzielić się nim w "subiektywnych", na przykład tutaj:
http://caffeprego.pl/phpBB2/viewtopic.p ... sc&start=0
Sam niedawno wybierałem sobie ekspres i szukałem takich głosów jak Wasze, a szukałem ich właśnie tam ;)
Kawa musi być gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł, słodka jak miłość. ~~ Charles-Maurice de Talleyrand

Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Postautor: cyrus » sob 21 sie 2010, 22:16

Serwis się uparł i twierdził, że myłam tackę detergentami, co spowodowało korozję. Ubawiłam się po pachy...
Jaka cena taka jakość.
Detergenty przyspieszają/powodują utlenianie żelaza.. Ciekawe :dymek:
Jak to mawiał pewien dr "Psi pieniądz, psi towar" :wink:
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

Awatar użytkownika
Remogiusz
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2075
Rejestracja: wt 02 lis 2010, 1:21
Sprzęt: W stopce
Lokalizacja: WroLOVE / Pyrlandia

Postautor: Remogiusz » sob 13 lis 2010, 0:46

Prawda jest taka, że jeśli ktoś chce się pouczyć robienia kawy na tańszym sprzęcie to ZELMER NIEZAWODNIE to umożliwi ;) SSam mam PIANO-tańszy, budżetowy modelik kupiony za ok 200 zł a z dobrą mieszanką (oczywiście świeżą od SILESIUSA :P) i odpowiednim zmieleniem- 25/25 lub 50/25 - bez problemu. Największym mankamentem są te sitka z podwójnym dnem i ochydną, wielką cremą nawet z mielonki sklepowej. Czy ma ktoś odsprzedać te stare, półkoliste sitka bez podwójnego dna? (tak nawiasem)

Pozdrawiam!
Hardware: Rocket , GAGGIA, Bialetti, FP, Dripper / jedyny słuszny młynek, macap mx900
Software: co kurier przyniesie...(Ariadna)

blazej
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 55
Rejestracja: sob 29 lis 2008, 20:28

Postautor: blazej » śr 15 gru 2010, 12:31

Też zastanawiam się nad zelmerami. Na placu boju został Maestro i Supremo. Różnica między nimi taka, że w Supremo można zaprogramować ilość wody na jedną lub dwie filiżanki. Byłem przekonany, że w Maestro można zaprogramować tylko na jedną. Z błędu wyprowadziła mnie pani z infolinii zelmera. W Maestro sami musimy wyłączyć wodę :shock: Nie powiem, trochę się zdziwiłem. Mniejsza o to, że 25 ml dokładnie nie wymierzymy, to mniej istotne. Gorzej, że trzeba stać 25 sekund przy ekspresie. W tym czasie mogę wycisnąć 2 pomarańcze, albo posmarować dżemem bułkę :D

Z zalet supremo (które wyczytałem na forum) jest to, że przyciski dobrze pracują. W maestro podobno zdarza się, że nie odbijają.

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » śr 15 gru 2010, 13:56

Rozwiązanie jest proste: wytrenuj psa, kota, żonę, dziecko, teściową, służącego żeby Ci ekspres wyłączali. A najlepiej, żeby włączali, wyłączali i przynosili do łóżka. :wink: Tym razem to napisałem ja: Wujek Dobra Rada. :D
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
Remogiusz
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2075
Rejestracja: wt 02 lis 2010, 1:21
Sprzęt: W stopce
Lokalizacja: WroLOVE / Pyrlandia

Postautor: Remogiusz » śr 15 gru 2010, 17:06

Bebechy są te same. Troche inne sterowanie jak już napisałeś. Uwierz mi,że własnoręczne sterowanie przepływem jest lepsze :) Kupujesz przezroczyste szklaneczki, włączasz ekspres i... patrzysz jak piękne, tygrysie mililitry wypływają jeden po drugim tworząc musujące cudo, a potem kilkanaście sekund stabilizacji naparu...uwielbiam poranną celebrację tej chwili ;)
A tak z drugiej beczki to Supremo ma preinfuzje a Maestro NIE.
Hardware: Rocket , GAGGIA, Bialetti, FP, Dripper / jedyny słuszny młynek, macap mx900
Software: co kurier przyniesie...(Ariadna)


Wróć do „Ekspresy kolbowe domowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości