Ascaso Arc — pytania, problemy

nixonGD
zagląda od święta
Posty: 6
Rejestracja: śr 04 kwie 2007, 16:23
Lokalizacja: Gdańsk

Ascaso Arc — pytania, problemy

Postautor: nixonGD » czw 05 kwie 2007, 17:11

Witam, postanowiłem jeszcze raz zwrócić się do Was o pomoc, tym razem już konkretniej. Jak już napisałem w innym wątku, chcę zakupić pierwszy ekspres do kawy. Na początku skuszony reklamami myśłałem tylko o automatach, ale na szczęście przypadkiem trafiłem na to forum i pomysł zakupu automatu porzuciłem na dobre... :)
Po przeczytaniu kilkudziesięciu wątków i wchłonięciu mnóstwa informacji wyłnił mi się JAKO-TAKO spójny obraz ekspresów. Z wszelkich polecanych tu ekspresów najbardziej przypadł mi du gustu model ASCASO ARC FUN. mam w związku z tym pytanie: czy jest to odpowiedni model dla osoby zupełnie początkującej bez doświadczenia, wyłącznie do użytku w domu dla 2 osób (ok. 3-4 kawki dziennie), czasami goście. Espresso oraz cafe latte.
A może lepiej zakupić tańszą GAGGIĘ CLASSIC?
Za odpowiedzi dzięki z góry.

Awatar użytkownika
carl
Consigliere
Consigliere
Posty: 1442
Rejestracja: ndz 01 lut 2004, 14:52
Lokalizacja: Elizium

Postautor: carl » czw 05 kwie 2007, 18:03

A.A.F. jak na początek (i nie tylko) oczywiście warto.
"All those moments will be lost in time...like tears, in rain"

Awatar użytkownika
dopeman
Consigliere
Consigliere
Posty: 1266
Rejestracja: wt 21 cze 2005, 17:26
Lokalizacja: poznań

Postautor: dopeman » czw 05 kwie 2007, 19:30

Niestety ekspres to jedynie 50% sukcesu. Choć ja nawet poszedł bym dalej i napisał że to jedynie 40%... pozostałe 60% to młynek żarnowy. Wkalkulowałeś go w koszty?
Obrazek
doppio napoletano lungo?

nixonGD
zagląda od święta
Posty: 6
Rejestracja: śr 04 kwie 2007, 16:23
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: nixonGD » pt 06 kwie 2007, 11:36

Zdaję już sobie też z tego sprawę :) Zastanawiam się tylko jaki młynek zakupić na moje domowe niewygórowane potrzeby. Może też z Ascaso I-Grinder?
A tak w ogóle to czytam wciąż na forum, jak trudno samemu jest zrobić na prawdę dobre i porządne espresso i jak długo praktyką i mozolnymi próbami trzeba do tego dochodzić i nachodzą mnie pewne wątpliwości. Czy warto nie mając żadnego doświadczenia i wprawy ryzykować, że kawa z ekspresu kolbowego nie będzie mi "wychodzić" i nie poradzę sobie z trudną sztuką parzenia kawy czy lepiej pójść jednak na łatwiznę i mieć tego "wróbla w garści" czyli pójść w automata (cały czas chodzi mi po głowie ten KRUPS 7240)? Tym bardziej, że nie mając porównania, nie mam nie wiadomo jakich wymagań i oczekiwań. hmmm... :/

Awatar użytkownika
APG
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 936
Rejestracja: śr 04 sty 2006, 0:31
Sprzęt: _____________________
Faema E61 Legend S2 & Mazzer SJ
Carimali Beta E2 & Fiorenzato T.80
Lokalizacja: Trzebnica, Wrocław

Postautor: APG » pt 06 kwie 2007, 12:06

Nie ma prostszej i lepszej metody jak po prostu spróbować jednego i drugiego.

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pt 06 kwie 2007, 12:48

Witam

Też chciałem Krupsa 7240:) Na szczęście trafiłem na to forum i szybko zmieniłem zdanie. Radze zrobić to samo;)

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

GR
zagląda od święta
Posty: 15
Rejestracja: wt 12 paź 2010, 15:34

Ascaso Arc - leci woda przez PF przy zdejmowaniu

Postautor: GR » śr 03 lis 2010, 16:57

Cześć
Mam taki "problem" - po ekstrakcji (podwójne sitko, około 14g kawy, ekstrakcja 25-30 sekund na 50-60ml, więc "książkowo"), dość długo kapie jeszcze po wyłączeniu pompy. Normalne - nie ma w nim przecież zaworu trójdrożnego.
Ale nawet jak odczekam dość długo, nawet do 30 sekund, to jak wypinam PF, żeby pozbyć się ciastka, to słyszę syk "uciekającego" ciśnienia i prawie zawsze przeleci mi trochę wody z kawą górą, przez kolbę.
Wkurzające, bo prysznic przez to uwalony, uszczelka się brudzi i jak przegapię "wyschnięcie" na nim kawy, to jak później porządnie nie oczyszczę i zostawię zapięty PF, to mam problem, żeby sitko zeszło z grupy...

Mam wrażenie, że po wyłączeniu pompy za długo jeszcze kapie sobie woda z prysznica, tworzy się błotko na powierzchni i potem się przelewa przy zdejmowaniu PF.

Ja coś źle robię czy maszyna strzeliła focha (mam ją około miesiąca)?

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
KrzychK
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 266
Rejestracja: sob 21 lut 2009, 23:39
Sprzęt: Vibiemme Junior BD/ Macap MC4
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ascaso Arc - leci woda przez PF przy zdejmowaniu

Postautor: KrzychK » śr 03 lis 2010, 18:01

Dziwne, miałem ARCa i owszem, potrafił pokapać, ale nigdy nie miałem przelewania się górą PF'a wody po wypięciu. Ciśnienie? owszem, ale wystarczyło leciutko najpierw odkręcić zawór do spieniania mleka i potem było spokojnie.
Przeczyść może maszynkę tym środkiem co czasami kupujemy u p. Janusza z Ascaso, zaszkodzić nie.... a może pomoże :)
Grunt to cos ciemnego.... no moze byc i kava.
Vibiemme Junior BD/ Macap MC4

Awatar użytkownika
piovit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1469
Rejestracja: śr 01 paź 2008, 22:56
Sprzęt: La SCALA Eroica/
MAZZER Super Jolly/ GENEcafe/
INTELLIGENTSIA BCOE/KELLERAN Espresso Blend/Prażenia własne.
Lokalizacja: Kraków

Postautor: piovit » śr 03 lis 2010, 18:29

Może sprężynka się poluzowała i grzybek nie wytrzymuje ciśnienia. :wink:

GR
zagląda od święta
Posty: 15
Rejestracja: wt 12 paź 2010, 15:34

Postautor: GR » śr 03 lis 2010, 22:08

Właśnie mam wrażenie, że to może być to... tylko w niespełna miesięcznym ekspresie? pech chyba...

Kapania się nie czepiam, nie ma przecież zaworu trójdrożnego. Może faktycznie spróbuję przeczyścić proszkiem i zobaczyć co będzie po tym, ale jakoś w to nie wierzę... średnio 3 razy dziennie używany przez miesiąc.

Dziś poobserwowałem jeszcze raz.
Ekstrakcja, odczekałem aż w miarę przestanie się sączyć z kolby, odkręcam PF - syczek i lekko leci brzegiem kolby...
Włączyłem parę i czekam aż zgaśnie lampka i zauważyłem, że dość sporo kapie z grupy (nie zapiąłem PFa, bo wycierałem prysznic z resztek kawy). Nie leje się ciurkiem, ale wyraźnie kapie po kilka kropli raz za razem przy nagrzewaniu pary. Tak to chyba nie powinno być?

GR
zagląda od święta
Posty: 15
Rejestracja: wt 12 paź 2010, 15:34

Postautor: GR » pt 05 lis 2010, 10:23

Rozmawiałem z serwisantem.
Zasugerował na początek mniejszą dozę kawy, a drobniej zmieloną.
Tak zrobiłem, zamiast 14g, dałem 13g. "Efekt" jakby mniejszy, ale nadal jest.

Ale przy okazji jedno mnie zastanowiło... czy nie sypię za dużo kawy do sitka?
Sugerowałem się ilością w gramach (14) i tym, że nie miałem problemu z zapięciem PF w grupie.
Na forum gdzieś przeczytałem, że między ubitą kawą, a prysznicem powinien być luz, że można to prosto sprawdzić kładąc np. monetę 20gr i wpiąć PF. Jak się moneta nie wciśnie w kawę - luz jest.
Tak zrobiłem przy zmniejszonej ilości (13g) i centralnie moneta się wbiła...

To jak mam zmieścić przepisowe 14g?
Jak mocniej ugniotę, to nie będzie 50-60ml/25s...

Zgłupiałem teraz trochę...

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » pt 05 lis 2010, 10:37

Dozowanie kawy to tylko kwestia własnego gustu i doświadczenia z danym ekspresem. Jak próbowałem dawać stanowczo za dużo, wybijało mi fusy pod uszczelkę PF-a i cały czas był z tym problem. Powodem był dodatkowo słaby tamper. Po jego zmianie i wyczuciu, ile maksymalnie można załadować kawy - z reguły na styk z prysznicem - problemy zniknęły, ale każdy ekspres (mieszanka/ziarno) wymaga innego podejścia.
Kapanie jest niestety nieodłącznie związane z ekspresami bez zaworu. Przy spienianiu powstaje duże ciśnienie i lekko osłabiony, zakamieniony, zdeformowany grzybek może tego nie wytrzymać. Na przelewanie się wody przez PF-a rada jest taka, żeby dłużej odczekać po zaparzeniu aż cały nadmiar wody wsiąknie w fusy.
Ale przede wszystkim trzeba rozwiązać problem, czyli zajrzeć do grzybka, a nie walczyć z objawami.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

GR
zagląda od święta
Posty: 15
Rejestracja: wt 12 paź 2010, 15:34

Postautor: GR » pt 05 lis 2010, 11:14

Czy stan grzybka mogę sprawdzić sam (jak go ocenić), czy raczej tylko odesłanie do serwisu?


A dozowanie.
Spróbuję jeszcze gram mniej, ale - czy wtedy zmielić kawę drobniej, czy mocniej ugnieść, żeby zachować odpowiedni czas i ilość naparu?

Tamper mam aluminiowy Ascaso, wygląda na solidną bestię ;)

Awatar użytkownika
KrzychK
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 266
Rejestracja: sob 21 lut 2009, 23:39
Sprzęt: Vibiemme Junior BD/ Macap MC4
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: KrzychK » pt 05 lis 2010, 11:20

GR - p. Janusz podpowiedział kiedyś, że mam zostawiać ok. 0,5 cm od góry wolnego w sitku, zawsze plus-minus tak robiłem i było O.K.
Grunt to cos ciemnego.... no moze byc i kava.
Vibiemme Junior BD/ Macap MC4

GR
zagląda od święta
Posty: 15
Rejestracja: wt 12 paź 2010, 15:34

Postautor: GR » pt 05 lis 2010, 11:34

Właśnie czytam forum dalej (uf... ;) ) i znalazłem, że najlepiej 6mm, czyli tyle, ile ma stopa tampera V.620. Ja mam aluminiowy, w domu zmierzę ile ma stopa, bo na zdjęciach wygląda tak samo, no ale to tylko zdjęcie ;)
Jakiś szybki punkt odniesienia by był ;)

To dziś znów się szykuje "walka" z młynkiem :mrgreen: żeby zmieścić jakoś te około 14g i zostawić luz, a płyn leciał 25 sekund :roll: :wink:
I w którą stronę iść? mocniej ugnieść czy drobniej zmielić?

btw - 25 liczy się od włączenia pompy przyciskiem czy od pierwszej kropli?
(wiem, podniebienie powie, ale tak chciałbym wiedzieć "technicznie")


Wróć do „Ekspresy kolbowe domowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości