"Rozwarstwiona" kawa z ekspresu

adam_nowak14
zagląda od święta
Posty: 8
Rejestracja: pn 10 paź 2016, 21:46
Sprzęt: Saeco Odea

Re: "Rozwarstwiona" kawa z ekspresu

Postautor: adam_nowak14 » śr 26 paź 2016, 20:49

Dzięki za odpowiedzi:)
@crom - ja wiem, że to nie jest sprzęt profesjonalny i nie jest to dyskusja pod tytułem: "kupiłem sobie saeco, czemu nie robi mi kawy jak w najlepszej kawiarni w mieście"? Zdaję sobie sprawę, że jest to marketowy automat. Natomiast to z czym mam problem, to że jeszcze 2 tygodnie temu robił w moim odczuciu świetną, mocną kawę, za to teraz robi taką lurę, że ledwo czuję smak kawy. I próbuję dociec co może być przyczyną.

Czyli napar wychodzący w temperaturze ok 74-75 stopni świadczy o tym, że coś jest wadliwe i nie zaparza kawy w dobrej temperaturze, zgadza się?
@Barnaba - kawa powinna być parzona w 90 stopniac, ale przy wylocie będzie trochę chłodniejsza, jakiego rzędu powinny to być temperatury Twoim zdaniem?

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: "Rozwarstwiona" kawa z ekspresu

Postautor: Crom » śr 26 paź 2016, 21:13

Barnabo - kawa błyszcząca olejkiem to kawa przepalona, wysokiej klasy ziaren zazwyczaj nie pali się na ciemno, ale raczej średnio lub średnio-ciemno (bo im ciemniej tym bardziej smak ulega zwęgleniu i zwyczajnie szkoda takiego surowca) https://www.youtube.com/watch?v=S8xRUT2xJAI

Adamie - może się zdziwisz, ale sprzęt "profesjonalny" kosztowałby Cię mniej niż obecny automat.
Podstawowy młynek z żarnami stożkowymi jakieś 400zł, lepszy z żarnami płaskimi 1000zł, do tego zaparzacz alternatywny np. Phin za 20zł, aeropress czy moka za 100zł, filtr dzbankowy do wody za 50zł no i oczywiście dobre ziarna zamiast lavazzy. I masz super kawę o pojemności większej od espresso, czyli coś takiego jak próbujesz wycisnąć z ekspresu niezgodnie z jego przeznaczeniem. I nie musisz się martwić o awarie bo to są proste stalowe urządzenia, w których nie ma się co popsuć. A parametry takie jak temperatura, czas, stopień przemiału i jego ułożenie możesz dopasować sobie ręcznie, modyfikujc w ten sposób proces parzenia tak aby efekt wyszedł jak najlepszy. A jeżeli koniecznnie musi być ekspres to najtańszy solidny kolbowiec masz za 1400zł i zamiast obecnej lury mógłbyś wyczarować takie coś: https://www.youtube.com/watch?v=XEo3lf0-nxY

Awatar użytkownika
Barnaba
Consigliere
Consigliere
Posty: 1799
Rejestracja: pn 27 sie 2012, 9:27
Sprzęt: Jura Z6 III gen ALU P.E.P.,G3
www.primocaffe.pl

Re: "Rozwarstwiona" kawa z ekspresu

Postautor: Barnaba » śr 26 paź 2016, 22:32

Sztuką jest nie przepalić kawy..tak ją wypalić aby błyszczała. A nie kleiła od dodatków. Mówię o naturalnym połysku.To trochę tak jak ze słonecznikiem na patelni...wystarczy moment za długo i lipa....a jak za krótko to też źle do tego dochodzi temperatura palenia i rodzaj produktu itd itd:))))

Zgadzam się natomiast z tym, że automaty są zdecydowanie bardziej awaryjne od ekspresów kolbowych. A uśmiech mam na twarzy gdy kupujący automaty do kawy np. w sklepie sieciowym chcą aby ekspres był super mały i wszystko parzył....czyli na małej powierzchni producent ma zmieścić młynek, moduł zaparzania, pojemniki na wodę, fusy , ociekacz, wylewkę, tacę na filiżanki, pompę, termoblok, system wężyków,przystawkę spieniającą, pojemnik na mleko i mnóstwo innych klamotów i wszystko ma być super bezawaryjne i pracować wiele lat bez awarii i być jeszcze tanie:)))

Tak się nie da ! Co jest do wszystkiego to jest do niczego.Szukajmy więc mniejszego zła:))

Ekspres kolbowy jest prostszym urządzeniem, który ma mniej tzw "strat". Oczywiście, że dobrze gdy jest wykonany z dobrych materiałów, choćby po to aby rączka od kolby nam nie została w ręku:)))

Łatwiej jest kupić ekspres kolbowy plus młynek niż bezawaryjny automat . 90% automatów są marnej jakości. Taka jest prawda. A najgorsze jest to , że lepiej nie będzie.:(

Gdyby nie to że jestem leniem - sam kupiłbym kolbę. :)

Natomiast praca na automacie jest przynajmniej dla mnie o wiele wygodniejsza tym bardziej, że codziennie moja żona parzy sobie kawę latte do termosu do pracy:))) Ja piję w zasadzie tylko espresso,czasami cappuccino.Kiedyś miałem ekspres francis & francis kolbowy plus młynek Faema - stary jak świat, jedno i drugie kupione na giełdzie niesprawne.Naprawiłem i działało i działające jeszcze potem sprzedałem zw swoją gwarancją:))
Wygoda wygrała.Obecnie smak kawy przynajmniej z mojej Jury z PEP nie odbiega od kolbowców.W pełni się pod tym podpisuje choć w życiu nie sądziłem że będę tego zdania.Niestety o ekspres trzeba dbać aby tę jakość utrzymać.Nic nie ma za darmo.Dobry stan żarn w młynku, czysty układ, PEP, miękka woda, dobra kawa to klucz do sukcesu.
Wiele chciałbym napisać o jakości niektórych ekspresów do kawy ale nie mogę, bo nie chcę się ciągać po Sądach.Prawda w oczy kole.
...życie jest piękne :) sprzedaż/serwis/dzierżawa/ekspresów JURA ...i reszta świata tel.501384480 http://www.primocaffe.pl

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: "Rozwarstwiona" kawa z ekspresu

Postautor: Crom » czw 27 paź 2016, 0:07

Nie rozumiem co masz na myśli mówiąc o naturalnym połysku ziaren. Przesłuchałeś w ogóle poradnik który wkleiłem powyżej? Jeśli nie polecam ten fragment: https://youtu.be/S8xRUT2xJAI?t=11m39s O "połysku" ziaren jest mowa w 13:06 minucie filmu: https://youtu.be/S8xRUT2xJAI?t=13m
Ziarno wypalone prawidowo jest matowe i suche. Jak się błyszczy to znaczy, że olejki w których rozpuszczony jest smak zamiast być odizolowane wewnątrz ziarna wytrysnęły na jego powierzchnię (od zbyt długiego palenia). Skutkiem tego ten naturalny tłuszcz kawowy utlenia się i jełczeje, a smak i aromat wietrzeje w przyspiesznym tempie. Słonecznik z patelni zjadasz od razu więc może to nie zaszkodzi, ale kawa po wypaleniu leży miesiącami, markety przyjmują aż 2-letni termin ważności. Na tutejszym forum jest zawodowy roaster z palarni Mastro Antonio - napisz do niego on to wytłumaczy bardziej fachowym językiem.

Jeszcze prostsze (i dużo tańsze) od wszelkich ekspresów są tradycyjne, alternatywne metody parzenia - phin, moka, aeropres, syfon, frenchpress, drip, chemex, itp. itd. Tutaj wystarczy niedrogi młynek i można się bawić. Ta sama kawa przygotowana różnymi metodami ma inny smak, na ekspresach naprawdę świat się nie kończy. Zaparzacz Phin za 20 zł spokojnie może konkurować z ekspresem za grube tysiące, jest dużo prostszy w użyciu i nie wymaga żeby przy nim stać i pilnować - mielisz kawę, sypiesz, zalewasz i już, dalej robi się samo.

Awatar użytkownika
Barnaba
Consigliere
Consigliere
Posty: 1799
Rejestracja: pn 27 sie 2012, 9:27
Sprzęt: Jura Z6 III gen ALU P.E.P.,G3
www.primocaffe.pl

Re: "Rozwarstwiona" kawa z ekspresu

Postautor: Barnaba » czw 27 paź 2016, 8:00

Co do samej kawy - wypowiedziałem się już na ten temat.Takie jest moje zdanie.

A co do automatów:
Oczywiście, że na automatach świat się nie kończy. Sposobów zaparzenia kawy jest bardzo wiele i każdy ma swoje wady i zalety.

Prawdą jest jednak to , że wybór automatu to jedna z najdroższych opcji.....ale kto bogatemu zabroni? Jak kogoś stać na automat - jego sprawa.

Po za tym wciskam przycisk i mam cappuccino lub latte.To mi pasuje.Nie chce mi się ręcznie spieniać mleka i parzyć kawy,potrafisz to Crom zrozumieć?...chyba nie skoro nadal ciśniesz na temat kolb i innych rodzajów zaparzania kaw.
Pasuje mi wygoda pracy na automacie,w kuchni prezentuje się świetnie,moje dzieci parzą sobie codziennie na nim kakao frappe czyli 3 łyżeczki kakao plus piana.... i nie zamienię go na nic innego .
Zresztą przypominam Tobie,że znajdujesz się w temacie "ekspresy automatyczne" i chciałbym abyś uszanował to że ktoś chce mieć automat a nie kolbę czy urządzenie parzące w jeszcze inny sposób kawę.Gdyby tak było, wszedł by sobie na inny dział lub pytał o inne możliwości parzenia kaw.
Ostatnio zmieniony czw 27 paź 2016, 8:36 przez Barnaba, łącznie zmieniany 6 razy.
...życie jest piękne :) sprzedaż/serwis/dzierżawa/ekspresów JURA ...i reszta świata tel.501384480 http://www.primocaffe.pl

Awatar użytkownika
Kekacz
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 209
Rejestracja: pt 19 gru 2008, 8:38
Sprzęt: Jest: RS PID + Fiorenzato F4 Nano, Gaggia MDF, Aeropress. Było: Gaggia Baby Twin.
Lokalizacja: Rzeszów
Kontaktowanie:

Re: "Rozwarstwiona" kawa z ekspresu

Postautor: Kekacz » czw 27 paź 2016, 8:07

gdy przykładam termometr do dyszy gdy maszyna robi kawę, temperatura rośnie do 74-75 stopni,na końcu spada już do ok 66 stopni.
Espresso w ekspresie ciśnieniowym powinno parzyć się w temp 88-90 stopni i takie coś powinno lecieć z dyszy.
Tutaj masz podane podstawowe parametry do espresso: https://en.wikipedia.org/wiki/Espresso
Nie sądzę aby było możliwe by kawa wylatująca z wylewki miała 88-90 stopni C, przy prawidłowej temperaturze ogrzanej przez ekspres wody.
Zmielone ziarna mają ok 30*c. Przelatująca przez nią woda musi i ulega schłodzeniu. Dlatego też INEI podaje dwa zakresy temperatur dla espresso:

Exit temperature of water from the unit 88°C ± 2°C - czyli temperatura WODY (nie kawy) opuszczająca prysznic - w przypadku kolbowców.

i to co wklejałem już wcześniej:
Temperature of the drink in the cup 67°C ± 3°C - temperatura napoju w filiżance, wynikowa z temperatur na prysznicu, po przejściu przez zmieloną kawę i schłodzony przez podgrzaną do 40-50*c filiżankę.
| RS PID + G_MDF Teflon stepless ;) | Espresso Gear Barista Black | Aeropress |

Awatar użytkownika
Barnaba
Consigliere
Consigliere
Posty: 1799
Rejestracja: pn 27 sie 2012, 9:27
Sprzęt: Jura Z6 III gen ALU P.E.P.,G3
www.primocaffe.pl

Re: "Rozwarstwiona" kawa z ekspresu

Postautor: Barnaba » czw 27 paź 2016, 8:15

W przypadku Jury, kawa przy wylewce ma temperaturę 87-90stopni...ale powiadam - w przypadku ekspresów marki Jura.

Temperatura graniczna to 82 stopnie, potem trzeba wymienić termoblok, ponieważ jest zakamieniony. Taką decyzję o jego wymianie podejmuję ja jako serwisant ekspresów kolbowych i automatycznych..domowych. Większość serwisantów nie zwraca w ogóle uwagi na temperaturę kawy.NIgdzie nie jest ona często ujęta w protokole serwisowym o wadze kołka i jego grubości już nawet nie wspominając.

Jest ona mierzona specjalistycznym miernikiem temperatury który wychwytuje od razu wysokość temperatury.Pana termometr prawdopodobnie musi się nagrzać aby uzyskać temperaturę właściwą. Nie nadaje się moim zdaniem do testowania temperatury kawy w ekspresach.
...życie jest piękne :) sprzedaż/serwis/dzierżawa/ekspresów JURA ...i reszta świata tel.501384480 http://www.primocaffe.pl


Wróć do „Ekspresy automatyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości