Automaty - wątek pozytywny - czy jest ktoś zadowolony?

Kacha
zagląda od święta
Posty: 16
Rejestracja: sob 27 gru 2008, 20:43

Automaty - wątek pozytywny - czy jest ktoś zadowolony?

Postautor: Kacha » pn 13 gru 2010, 20:51

Przegladam forum od dawna, bo dojrzewam do kupna automatu ( z czystego lenistwa- chce miec mozliwosc szybkiego zaserwowania kawy). Juz jakis czas temu zdecydowalam się na Jure C5, ale , przegladajac forum, gdzie nie spojrzec, pojawiaja się watki opisujace problemy, usterki, wady, itd itp. I po lekturze tych wszystkich watkow czuje się coraz bardziej zniechecona, niz zachecona do kupna jakiegokolwiek automatu :-( Nie sposob znalezc watek o pozytywach, o bezawaryjnosci automatow.
Stad prosba- odezwijcie się, ci, ktorzy korzystacie z automatow i jestescie z nich zadowoleni, napiszcie, jaki model polecacie i ile czasu uzywacie (nie sztuka pochwalic maszyne po miesiacu-dwoch uzytkowania, ja chce kupic sprzet na lata).

profik
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 687
Rejestracja: śr 15 wrz 2010, 10:32
Sprzęt: .
Kontaktowanie:

Postautor: profik » pn 13 gru 2010, 21:17

Jeśli chcesz kupić ekspres po to by pić dobrą kawę to kup młynek i ekspres ręczny (mniej wydasz), a jeśli po to by był jak najmniej awaryjny kup młynek i ekspres ręczny. :)

Sam w domu mam Jure C5 tylko dlatego, że to był zakup rodziców nie mój.
Mamy go od lipca br i już coś z dyszą zaczęło się niedobrego dziać, zaczyna przeciekać, para się ulatnia i skrapla wpadając do dzbanka z mlekiem.

Na początku kawa smakuję, różnica jest zauważalna jeśli ktoś wcześniej pił kawę rozpuszczalną. Ale gdy raz spróbuję się kawę dobrze zaparzonej w ekspresie ręcznym z dobrym młynkiem, różnica w smaku znów jest ogromna. Wracając do domu po 3 dniach pracy z ręcznym ekspresem, piciu hektolitrów prawdziwego espresso i dobrego latte, automat wydaję się jakiś mniejszy, brzydszy, kawa smakuję jak wióry, czuć fusy, latte art nie wychodzi tak samo, crema jest jakaś inna, kolor nie ten co powinien, konsystencja kawy nie taka, zapach zwietrzały aż odpychający, a i 80 ml espresso aż zniechęca do chwili relaksu przy kawie.

Także polecam ręczny z dobrym młynkiem :D

Awatar użytkownika
piovit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1469
Rejestracja: śr 01 paź 2008, 22:56
Sprzęt: La SCALA Eroica/
MAZZER Super Jolly/ GENEcafe/
INTELLIGENTSIA BCOE/KELLERAN Espresso Blend/Prażenia własne.
Lokalizacja: Kraków

Postautor: piovit » pn 13 gru 2010, 21:32

Automat - sprzęt na lata...instnieje nawet taki model. Niestety tylko w opowieściach sprzedawców. :wink:

A tak trochę bardziej poważnie to automaty również mają swoje zalety. Zależy czego się od nich oczekuje. Jeśli nie stawia się im jakiś wygórowanych wymagań spełnią swoją rolę i nawet zostaną pochwalone. Mają one jakąś tam określoną żywotność i przy odrobinie szczęścia i dbałości w eksploatacji są w stanie kilka lat popracować.
Na rynku wtórnym pokazują się modele kilkuletnie, starszych nie widać. To powinno dać do myślenia. No może poza QM. Niedawno był na aledrogo egzemplarz z 88'. - podobno działał.

mac.kozinsky
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 414
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 15:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: mac.kozinsky » pn 13 gru 2010, 23:23

Wracając do domu po 3 dniach pracy z ręcznym ekspresem, piciu hektolitrów prawdziwego espresso i dobrego latte, automat wydaję się jakiś mniejszy, brzydszy, (...)
Automat po wypiciu hektolitrów espresso, jak wraca, to wydaje się mniejszy ... hmm ... Czy miało być "Jak wracam do domu po 3 dniach pracy ..."?
Hektolitry to strasznie duża objętość mi się wydaje, to musi być wyzwanie dla metabolizmu. Mam nadzieję, że mieszanki nie używasz w pracy robuścianej, bo to musiałoby by być zabójcze dla organizmu.
kawa smakuję jak wióry, czuć fusy
Bardzo ciekawe skojarzenia smakowe. Co to znaczy, że czuć fusy? Tzn. do jakiej sytuacji smakowej to można porównać?
zapach zwietrzały aż odpychający
Kawę rozumiem masz tą samą co w pracy?
latte art nie wychodzi tak samo, crema jest jakaś inna, kolor nie ten co powinien, konsystencja kawy nie taka,
Żeby oszczędzić Ci trudu i cierpienia na próby podpowiem Ci, że za każdym razem jak zmienisz metodę przyrządzania to uzyskasz inny efekt. Serio :roll: Ja sprawdzałem. Tak właśnie jest.
a i 80 ml espresso aż zniechęca do chwili relaksu przy kawie.
No popatrz jaki szajs ta Jura, nawet objętości wody nie można ustawić ... Instrukcję czytałeś prawda? Na stronie 23 o tym jest :wink:
Także polecam ręczny z dobrym młynkiem :D
A to trzeba było tak od razu, wolisz ręczny. Teraz rozumiem. A jak zmieszasz z błotem wszystko inne to smakuje lepiej? Bo to mieszanie to niesmaczne było. Ale to tylko moje wrażliwe podniebienie ...

Bardzo Cię przepraszam profik ale szanując Ciebie i Twoje preferencje smakowe nie zasmakowałem w poetyce. Więc też sobie zażartowałem. Z poetyki oczywiście. Bo rozumiem, że to taka metafora była i tak naprawdę to nie pijesz odpychających wiórów? Szkoda zdrowia w sumie ...

@Kacha
Nie sposób znaleźć watek o pozytywach, o bezawaryjności automatów.
Słabo szukałaś ... :wink: Pochwały są. Bezawaryjnych urządzeń nie ma. Żadnych. Nawet Mercedesy rdzewieją. Jak chcesz automat to kup taki na który się nie skarżą. Znaczy, że działa lepiej (mniej awaryjnie) niż inne. Krąży też fama, że jak mniej skomplikowana konstrukcja to mniejsze ryzyko awarii.

i jeszcze chciałem powiedzieć, że podoba mi się tekst przedmówcy.

Powodzenia łowcy smaku :!:
/Macap MC4/Philips Cafe Essence/Aeropress/v60/Hario Skerton
Espresso al cacao ruleeezzz!

profik
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 687
Rejestracja: śr 15 wrz 2010, 10:32
Sprzęt: .
Kontaktowanie:

Postautor: profik » pn 13 gru 2010, 23:49

Aż tak bardzo uraziłem Twoje ego? :?

Awatar użytkownika
plastus333
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 95
Rejestracja: ndz 24 paź 2010, 15:00

Postautor: plastus333 » wt 14 gru 2010, 0:11

To do mnie, to do mnie pytanie!!:) Ja mam F50, poprzednik F50IIG. Uważam go za solidną maszynę, bo widziałem go od środka i nawet przy nim dłubałem. Jeśli nowy egzemplarz nie ma wad ukrytych, to po pewnym czasie eksploatacji (prawidłowej!!) nie ma szans na awarię, taka jest moja opinia. Nie ma on przycisków OT jak wyższe Jury, ale wspomniany przez Ciebie C5 też ich nie posiada więc pewnie mamy podobne wymagania.
Nie kupiłem nowego ekspresu bo mialem ciut mniej kasy, ale używkę. Poświęciłem trochę czasu na dopieszczenie maszyny (poprzedni właściciel był niedbaluch pieroński) i teraz regularnie ją czyszczę tabletkami i wymieniam filtry i biega już ponad 1,5 roku.
Jeżeli chodzi o smak kawy, taki jak z kolby i młynka (róznica jest ogromna, tak twierdzą zwolennicy, mój komentarz do twierdzenia znajduje się na moim avatarze) na bank nie będzie. What ever... (:D)
Polecam F50 z dyszą easy auto cappu, bo taką mam. Moj ekspres jest o tyle lepszy od twojego (wymarzonego?) C5, że komunikuje się słowem pisanym a nie hieroglifami. F50IIG nawet po Polsku. No i coś tam można jeszcze zapamiętać pod przyciskami... Gdybyś miała jakieś pytania to pisz, z przyjemnością stanę się jeszcze bardziej użytecznym;) pozdrawiam

mac.kozinsky
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 414
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 15:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: mac.kozinsky » wt 14 gru 2010, 0:34

@profik
Raczej id nad którym superego nie dało rady zapanować ... A propos: nie chciałbyś zmniejszyć czcionki swojej reklamy w stopce?

Po prostu uważam, że nie ma żadnej obiektywnej przyczyny, żeby wywyższać którąkolwiek z metod zaparzania kawy jako jednoznacznie i bezsprzecznie najlepszą. W kategorii espresso i cappuccino najlepsze są, i nic w tym dziwnego, espresso i cappuccino. Latte to kawa dla dzieci. W kategorii kawa z automatu, najlepsza jest ... kawa z automatu. Bo to po prostu co innego. Nadużyciem jest mówienie, że taka kawa to to samo co espresso ale to jest takie samo nadużycie jak deprecjonowanie automatu, bo nie jest półautomatem.
Jak sobie kupiłem automat i w miarę świeżą kawę to tylko jeden raz piłem espresso z profesjonalnego kawiarnianego sprzętu, które mi smakowało. Dało się z przyjemnością wypić bez cukru i zachęcało, żeby wrócić po następne. Które nie śmierdziało spalenizną, mokrą szmatą, zjełczałym tłuszczem, nie było przegrzane albo kwaśne.
A na półautomacie wielu kaw nawet nie próbuję przerobić na espresso, bo inne metody dają bez porównania lepszy efekt. Bo nie piję kawy schowanej w mleku. Bo nie zawsze mam ochotę na kawowy strzał w pysk i loterię smakową. Bo często kawy nie słodzę. Bo to nie prawda, że espresso jest wzorcem z Sevres.
Dlatego dla mnie, gloryfikowanie espresso w odpowiedzi na pytanie jaki kupić automat jest kompletnie niezrozumiałe - łagodniej nie potrafię tego nazwać. I jakoś kłopotem jest nawet zająknąć się na temat wyzwań tej metody. Powtarzalność espresso w domowych warunkach długiego zużywania 1 kg kawy? Spienianie mleka na jedno 1 albo 2 capu za pomocą dyszy tak profesjonalnej, że w 25 sekund potrafi zagotować 200 ml ? To są wyzwania.

Poza tym skoro można ciągnąć łacha to ze wszystkiego. Nie tylko z tego co nie jest espresso pochodne. Nie rozumiem dlaczego Tobie wolno jechać po bandzie a w drugą stronę już jest kłopot i przykrość.

Dobrej nocy wszystkim,
Jutro trzeba wstać i zarabiać na ziarenka,
Mac
Ostatnio zmieniony wt 14 gru 2010, 0:44 przez mac.kozinsky, łącznie zmieniany 2 razy.
/Macap MC4/Philips Cafe Essence/Aeropress/v60/Hario Skerton
Espresso al cacao ruleeezzz!

Awatar użytkownika
plastus333
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 95
Rejestracja: ndz 24 paź 2010, 15:00

Postautor: plastus333 » wt 14 gru 2010, 0:40

Jutro (dzisiaj?) jest niedziela i trzeba iść do Kościoła a nie do pracy:P dobranoc misie pysie

edit: Jak się wyśpicie może zaczniecie pisać do rzeczy i do ludzi:P

profik
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 687
Rejestracja: śr 15 wrz 2010, 10:32
Sprzęt: .
Kontaktowanie:

Postautor: profik » wt 14 gru 2010, 0:53

Nie, nie chciałbym. :shock:

Dlaczego gloryfikuję espresso z ekspresu ręcznego nad tą z automatu w wątku o automatach? Poneważ jedna osoba na dniach zrezygnowała z kupna automatu i zainwestowała w ręczną maszyne, a ja chciałem przynajmniej zasugerować koleżance co jest lepsze, a w moim odczuciu gdyż używam C5'ki ręczny ekspres jest lepszy.

Late to kawa dla dzieci... prawda ale jeśli mówimy o latte macchiato.

Kawa z automatu na swój sposób jest dobra. Jeśli przestawimy się z parzonki lub rozpuszczalnej oczywiście. Zawsze powtarzam, ze lepiej gdy mamy więcej ludzi pijących kawę nawet z automatu bo jakoś ta kultura kawowa podąża w dobrą stronę, ale jeśli użytkownik wchodzący na to forum zauważy, że jest w miarę dobra kawa z automatu i bardzo dobra z ręcznego sam moze wybrać co jest dla niego lepsze.

i dobrze wiesz, że mój post temu właśnie służył - lekkiemu nakierowaniu właśnie na ręczny.


PS. Kacha
Jeśli chcesz pić prawdziwe espresso - kup ręczny, masz wiele wątków o nich, a jeśli chcesz szybko w miarę przyzwoitą kawę - kup automat.

Sic!

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » wt 14 gru 2010, 8:15

Kacha, piszemy tu po polsku i z polskimi znakami :!: :!: :!: Zwłaszcza w tytule, bo coś takiego jak "automaty-watek" może zastanawiać, czy przypadkiem nie jest obraźliwe.
A wracając do tematu. Zadowoleni są jak widać na forum prawie wszyscy, do czasu... czasem dłuższego, czasem krótszego. :wink:
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

mac.kozinsky
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 414
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 15:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: mac.kozinsky » wt 14 gru 2010, 9:11

@Profik --->> :szampan: :ok: :kwiat: :brum:
/Macap MC4/Philips Cafe Essence/Aeropress/v60/Hario Skerton
Espresso al cacao ruleeezzz!

Awatar użytkownika
buki
@dmin
@dmin
Posty: 2492
Rejestracja: pn 05 sty 2004, 22:57
Sprzęt: Reneka LC + młynek La Cimbali Cadet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: buki » wt 14 gru 2010, 15:51

Zwłaszcza w tytule, bo coś takiego jak "automaty-watek"
Kurka, a ja myślałem, że to wątek o automatach do wacików... i już miałem wywalić... :krol
kawa krzepi :)
W filiżance: Nie lubię poniedziałku!
caffegaleria.pl - sklep z kawą i herbatą - kawy włoskie oraz z: Mastro Antonio, Apro-Trade, Kelleran, Coffee Proficiency, Johan&Nystrom. Kafetierki, Aeropressy, drippery, młynki Hario i Tiamo.

Kacha
zagląda od święta
Posty: 16
Rejestracja: sob 27 gru 2008, 20:43

Postautor: Kacha » wt 14 gru 2010, 22:04

Kacha, piszemy tu po polsku i z polskimi znakami :!: :!: :!: Zwłaszcza w tytule, bo coś takiego jak "automaty-watek" może zastanawiać, czy przypadkiem nie jest obraźliwe.
A wracając do tematu. Zadowoleni są jak widać na forum prawie wszyscy, do czasu... czasem dłuższego, czasem krótszego. :wink:
No, sorry, ale pisze tak, jak mi moj komputer pozwala (nie mam polskiej klawiatury, a zmiana ukladu klawiatury skutkuje totalnym przemieszaniem znakow interpunkcyjnych i innych czcionek). No i jednak, mimo wszystko, przeczytales ze zrozumieniem moj post, wiec nie jest tak zle :-)
Ciagle licze na opinie zadowolonych uzytkownikow automatow. Mam nadzieje, ze tacy istnieja...

newposen
zagląda od święta
Posty: 9
Rejestracja: wt 27 kwie 2010, 17:12
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: newposen » wt 14 gru 2010, 22:15

Jestem zadowolony z automatu i dżihad kolbowców tego zadowolenia nie umniejsza. Uwielbiam świeżą kawkę pewnie z kolby byłaby lepsza ale zupełnie nie mam na zabawy kolbowcem czasu.
Fanatykom polecam posiadanie dwójki małych dzieci (jeden noworodek),słowo czas staje się wówczas kluczowe ;)
W kazdym razie byłem zadowolony z Jury (ena 5) - choć orgazmów na temat tej marki nie podzielam. Po śmiesznej w sumie awarii wyświetlacza(główne funkcje ekspresu działały normalnie) oddano mi kasę więc kupiłem tańszą wersję ena 9 czyli Siemensa i jestem zadowolony. Tak wiem nie znam się ale ja toże was pazdrawljaju ;) :twisted:
SIEMENS TK73201RW

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » śr 15 gru 2010, 9:31

Coraz bardziej absurdalne argumenty się tu pojawiają. Co ma dwójka dzieci do maksymalnie 5 minut "straconych" na przygotowanie kawy??? Więcej spędzasz chyba dziennie w ubikacji. Czy z tego powodu też zamierzasz z tego zrezygnować? Oblicz sobie czas spędzony w miesiącu na czyszczeniu i pielęgnacji automatu, a wyjdzie na to samo. Nikt tu nie prowadzi żadnego dżihadu, tylko dba o rzetelność informacji. Żeby zaawansowane forum nie przypominało komentarzy kupujących w jakiejś porównywarce cenowej: "ekspres jest do d..., bo się zepsuł". Naszym zadaniem jest dojście do sedna: dlaczego się zepsuł, co się zepsuło, czy na pewno się zepsuł, czy tylko użytkownik nie potrafi go obsłużyć, odkamienić. Z wielu wypowiedzi łatwiej wyciągnąć wspólny mianownik. A jak widać wiele osób zrezygnowało świadomie z zakupu automatu nie tylko na rzecz kolbowca, ale pozostając prze moce, rozpuszczalnej czy zalewajce, bo stwierdzili, że im to jednak do niczego nie jest potrzebne. A dość duże pieniądze można przeznaczyć na co innego.
Już to w tym wątku podkreślaliśmy, ale jeszcze powtórzę: dla każdego coś dobrego.
Nie tolerujemy tylko leniuchów, którym nie chce się szukać i chcą rozwiązań podstawionych pod nos.
Albo nie chcą włączać polskiej klawiatury. :wink: Kacha, te dwie literki w tytule to już mogłaś zmienić za pomocą jakiejś tablicy znaków przynajmniej albo z czyjegoś postu skopiować za pomocą Ctl+C Ctl+V. Taki mamy regulamin i staramy się tego przestrzegać w miarę możliwości. Bez przesady, ale stanowczo. Zgodnie z ustawą. :D Już to poprawiłem.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek


Wróć do „Ekspresy automatyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości