Spienianie mleka i latte art dla początkujących

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...
Awatar użytkownika
dynio
zagląda od święta
Posty: 13
Rejestracja: pn 29 wrz 2008, 20:21
Lokalizacja: Poznań

Postautor: dynio » ndz 11 sty 2009, 18:52

Szkoda a tak dobrze się pieniło :-(

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » ndz 11 sty 2009, 20:13

Aj, ten mój komentarz należy z przymrużeniem oka traktować. W końcu daleko nam jeszcze do Chin ;-)

Idealne jest świeże mleko, filtrowane, pasteryzowane. To mleko dla baristów jest Ok, ale jest UHT. Może się fajnie pieni, ale pod dobrą parą prawie każde mleko się fajnie pieni ;-)

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pn 12 sty 2009, 14:09

Witam,

to wzbogacane mleko to nie dla baristów tylko niemowlakow bylo.
Idealne jest świeże mleko, filtrowane, pasteryzowane.
Tu się nie zgodze, z moich eksperymentow wynika, ze UHT (nieco) latwiej się pieni niz pasteryzowane. Dodatkowo (choc to subiektywna sprawa) nie pasuje mi kompletnie smak pasteryzowanego mleka (plakatowki + plastik).

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pn 12 sty 2009, 14:46

Nie było dla baristów --- to był mój żart ;-) Manipulacje składem naturalnych produktów napawają mnie jednak różnymi obawami. Jeśli zawartość białka w mleku jest w mleczarniach regulowana, to czym się uzupełnia jego niedobór? Skąd się bierze to dodatkowe białko? Myślałem, że obróbka mleka ogranicza się tylko do "odławiania" tłuszczu...

Dsc, to subiektywna ocena, nie poparta testami na szeroką skalę. Sam napisałeś, że wychowałeś się na mleku UHT. A ja wychowałem się na wsi, tuż obok czarno-białej, łaciatej i włochatej krówki ;-) Jestem zdecydowanym wrogiem wielkogabarytowego przemysłu spożywczego. Uważam, że uśrednianie składu produktów, faszerowanie ich dodatkowymi składnikami nie sprzyja naszemu zdrowiu. Mięsem i wędlinami UHT można jedynie się zatruć, itd.

W wielu sklepach można dostać już mleko tylko filtrowane --- ostatnio takie kupiłem i byłem zadowolony. Można też kupić mleko tylko pasteryzowane i wcale nie odbiega ono smakiem od produktów UHT. Oczywiście też akceptuję mleko UHT, ale uważam, że jest to ostateczność i pójście na skróty (w kawiarni, w domu, dla dzieci).

Wierzę też badaniom Włochów na temat cappuccino. W przypadku cappuccino, zaletą nie jest przecież szybkość spieniania czy trwałość pianki lecz jej konsystencja i smak w połączeniu z kawą. Wiem, że biorą oni pod uwagę także walory zdrowotne.

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » pn 12 sty 2009, 14:52

Drodzy — zostawmy ten wątek spienianiu w kontekście "treningowym". Walory mleka, zwłaszcza niebezpośrednio wpływające na spienianie, omawiajmy w wątku czysto mlecznym.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
orchid11
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 56
Rejestracja: sob 15 lis 2008, 19:17
Lokalizacja: Piła

Postautor: orchid11 » pn 12 sty 2009, 18:19

No tak, tylko jak spieniać mleko po ściągnięciu nasadki? Sama metalowa rurka jest za krótka... :roll:
"Ranek... Błyszczy rosa na liściach. Przemijamy srebrzyście nierealni jak sen..."

Awatar użytkownika
miatalena
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 29
Rejestracja: śr 17 gru 2008, 20:33
Lokalizacja: Łódź

Postautor: miatalena » wt 13 sty 2009, 14:33

Tak, jak pisałam, mi lepiej wychodzi spienianie z nasadką.. Odkryłam natomiast niechcący coś innego. Ponieważ nie mam wciąż dzbanka do spieniania, używam zwykłych kubków i do tej pory używałam takiego z prostymi brzegami. Parę dni temu użyłam jednak kubka, który przy dnie jest węższy i rozszerza się ku brzegowi i.. raz, że mleko spieniło się w znacznie większej ilości, a dwa uzyskałam lepszą jego konsystencję. Czyżby ten kształt naczynia do spieniania miał aż takie znaczenie? :roll:
Moja maszyna - Gaggia Espresso Dose i.. na razie tyle :)

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » wt 13 sty 2009, 15:04

Kształt naczynia najlepszy dla danej dyszy i umiejętności "spieniającego" ;) jest taki, który zapewni jak najlepsze mieszanie się mleka w całej objętości. Czy to w przypadku fali stojącej, czy to wiru, im lepsze mieszanie mleka, tym lepszą konsystencję uzyskasz. Jeśli w Twoich warunkach ten kształt Ci na to pozwala, to voila! ;)

Przy mocniejszej parze mleko z takiego naczynia szybko znalazłoby się np. na Twoim ubraniu czy na podłodze, stąd dzbanki są zazwyczaj zwężane ku górze.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

PiotrK
zagląda od święta
Posty: 6
Rejestracja: śr 24 gru 2008, 15:47

Postautor: PiotrK » śr 14 sty 2009, 12:26

Kiedyś serwowałem kawę w knajpie w Australii, jak wiecie słyną z serwowania wysokiej jakości kawy, dlatego też Starbucks likwiduje tam swoje lokale.
Ale do rzeczy: nie uważam że jestem w tym dobry ale nie widziałem żeby ktoś używał termometru, trzymając naczynie metalowe z mlekiem podczas spieniania cały czas poruszało się naczyniem w górę, dół i na boki a przestawało kiedy naczynie trzymane od dołu zaczynało być tak gorące że nie dało się go utrzymać, mleko zawsze było super spienione i tak też robili w każdej innej knajpie.
Myślę że większą wagę trzeba przyłożyć do jakości kawy i mleka a wszystko będzie ok.

Awatar użytkownika
miatalena
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 29
Rejestracja: śr 17 gru 2008, 20:33
Lokalizacja: Łódź

Postautor: miatalena » sob 17 sty 2009, 17:02

Jeśli w Twoich warunkach ten kształt Ci na to pozwala, to voila! ;)
No tak, to się nazywa wejść na ambicję :wink:
Moja maszyna - Gaggia Espresso Dose i.. na razie tyle :)

reansys
Posty: 4
Rejestracja: pn 19 sty 2009, 18:29
Lokalizacja: Dolnyśląsk -DST-

Postautor: reansys » pn 19 sty 2009, 18:39

Witam,

jestem tutaj nowy:) Ostatnio kupiłem sobie ekspres ciśnieniowy delonghi bar 14. Zapragnąłem samemu robić niepowtarzalne kawy jak w kawiarniach:) Może ten sprzęt jest badziewny ale od czegoś trzeba zacząć. Chciałbym zapytać się o temat, który prawdopodobnie ma każdy początkujący czyli spienianie mleka. Czytałem uważnie forum, próbowałem wielu metod i niestety nie wychodzi to za dobrze;/ Używam metalowy kubek, po wlaniu do prawie płowy mleka postępuję tak jak w opisach na forum. Wychodzi mi jedynie piana, dość puszysta i nie nadająca się do stworzenia wzorków :) Wychodzi mi pół na pół. Chcąc wlać ją do espresso w pierwszej kolejności wlewa się mleko a później gęsta piana;/ Nie wiem jak ustawić kubek z mlekiem podczas spieniania by utworzyć wir. Czytałem, że można dokupić i zamontować nakładkę panarello ale nigdzie nie mogę tego znaleźć. Szukałem w internecie i sklepach.

Czy za pomocą tej dyszy jaką mam w ekspresie można zrobić piankę??

Proszę o odpowiedź, będę bardzo wdzięczny

Obrazek

Awatar użytkownika
van_tom
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 61
Rejestracja: śr 19 lis 2008, 14:44
Lokalizacja: BYTOM

Postautor: van_tom » śr 21 sty 2009, 21:24

Witam

Miałem swego czasu podobny problem. Proponuje po pierwsze zdjąć ten "dzwoneczek" z twojej dyszy. Po zdjęciu postępuj wg schematu który znajdziesz na forum czyli najpierw spieniamy (dysza w pierwszej fazie na powierzchni mleka aż uzyskasz wzrost objętości o ok 50-70%) i potem druga faza czyli polerowanie(dysza wędruje głębiej i ustawiamy dzbanek tk by wytworzyć jak najwięcej ruchu w środku by wcześniej stworzone mikrobąble wepchnąc w całą objętość mleka. Przestajemy jak kubek zaczyna parzyć dłoń przytrzymującą dzbanek.

Powyższe tips&tricks głównie pochodzi z tego forum wiec mój post nie jest odkrywczy o czym rzetelnie informuję.
Jestem nowy i bliskie mi są problemy świeżaków :wink:
Ascaso Basic + I-mini all in black :]

reansys
Posty: 4
Rejestracja: pn 19 sty 2009, 18:29
Lokalizacja: Dolnyśląsk -DST-

Postautor: reansys » śr 21 sty 2009, 22:59

Dziękuję za radę:) Jutro tak też zrobię. A czy tak spienione mleko powinno być w 100% w formie jogurtu? Czy ma być jakiś stosunek np 70% pianki i 30% mleka? (do tej pory korzystając z standardowej dyszy uzyskuję różne efekty, raz więcej mleka a raz więcej pianki. Dobrze to widać jak przeleję do przeźroczystego naczynia ).

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » śr 21 sty 2009, 23:04

reansys — zadaj sobie nieco wysiłku i poczytaj ten wątek! Mikropiana zawsze oddzieli się od mleka. I dlatego trzeba ją cały czas utrzymywać w ruchu i jak najszybciej połączyć z mlekiem.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
orchid11
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 56
Rejestracja: sob 15 lis 2008, 19:17
Lokalizacja: Piła

Postautor: orchid11 » czw 29 sty 2009, 11:34

totalnie inny sposób spieniania:

do połowy szklanki wlać ciepłe mleko, do tego pół łyżeczki cukru, 2 łyżki soku z cytryny, 0,5 płaskiej łyżeczki sody oczyszczonej. ;)
piana jest kremowa, gęsta, aksamitna i obfita.
Działa i smakuje ;)

Osobiście jednak nie praktykuję :)
"Ranek... Błyszczy rosa na liściach. Przemijamy srebrzyście nierealni jak sen..."


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość