Spienianie mleka i latte art dla początkujących

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...
Andy

Postautor: Andy » śr 20 gru 2006, 18:00

Zamoy, do latte nie możesz mieć 100% spienienia. Piana będzie prawie jak bita śmietana i nic z nią nie zrobisz, choć jeśli nie chcesz wzorków, to taka cappucinka jest boska - jak to było Antonio? - aksamit, błysk... poezja. A jak chcesz spróbować na Bricoleccie, to zapraszam do mnie. Szybko się nauczysz. :D

Awatar użytkownika
zamek
Consigliere
Consigliere
Posty: 1823
Rejestracja: wt 04 kwie 2006, 12:04
Sprzęt: espresso: Bezzera Mitica Top | Mazzer Super Jolly
drip: zbyt dużo by wymieniać
Lokalizacja: Wawa

Postautor: zamek » śr 20 gru 2006, 23:19

0.35 to mój ulubiony dzbanek. Jeśli masz taką mocną parę, to parę sekund i gotowe.... Storm podkreślał właściwą temperaturę mleka... musi to być max 60 stopni. ..... Ciekawe, czy zmienisz końcówkę w dyszy?
Parę sekund :lol: :?: Nie, takiej mocy nie posiadam ale kilkanaście sekund dla początkującego jest jak mgnienie oka :?

Pytałem o 60 stopni bo znalazłem taki poradnik, gdzie jest napisane, że do latte art trzeba kończyć spienianie przy max. 40 stopniach.

W sprawie dyszy z dwoma otworami jestem w kontakcie z naszym dobrym kolegą Sławkiem DJP - może dopasujemy coś z Quickmilla :?:
A jak chcesz spróbować na Bricoleccie, to zapraszam do mnie. Szybko się nauczysz
Dzięki za zaproszenie :D - może skorzystam po Nowym Roku? Wziąłbym sitko 7g LM do testów?

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8526
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » śr 20 gru 2006, 23:30

Storm 'malował' gorącym 60-stopniowym, lekko parzącym mlekiem. Jeśli ogrzanie 0.35 l dzbanka zajmuje Ci kilkanaście sekund, to nie zmieniałbym dyszy... 4 otwory to najlepsze rozwiązanie. Ważne jest raczej rozmieszczenie otworów i ich średnica. A.

Awatar użytkownika
dopeman
Consigliere
Consigliere
Posty: 1266
Rejestracja: wt 21 cze 2005, 17:26
Lokalizacja: poznań

Postautor: dopeman » czw 21 gru 2006, 9:09

0,35ml w kilkanaście sekund :?: :shock:

może miałem jeszcze mniejszy dzbanek od APG, ale u mnie to trwało z 5-6 sekund...
Obrazek
doppio napoletano lungo?

Awatar użytkownika
wizja
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 244
Rejestracja: śr 22 lis 2006, 13:21
Lokalizacja: z nienacka (p-ń)
Kontaktowanie:

Postautor: wizja » czw 21 gru 2006, 9:24

dopeman: nie twierdzę, że nie, tylko... bardzo ciężko mi sobie wyobrazić, że można podgrzać i spienić mleko w 5-6 sekund.. przecież herbatę "na żyletkach" się robi w takim czasie, a tu przecież 220v prosto do wody :-)

przy okazji możesz jakiś filmik zapodać? (ps. jak z tamtymi filmikami?)
ostatnio w Supremo Colombiano //

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pt 22 gru 2006, 0:16

Witam

Ćwiczyłem dzisiaj z wodą i wychodzi mi ok, tzn leje do 350ml dzbanka tyle, żeby woda była lekko pod "dziubkiem" (chyba około 220-250ml) i zaczynam tym "kręcić". Rozkręcam to tak, że mi się wylewa:), powstaje niezłe tornadko w środku, a po kilku sekundach się uspokaja i kręci się mniej (ale nadal widać wirowanie). Po kilkunastu sekundach siła pary spada i trzeba przestać, albo poczekać, aż para się naprodukuje ponownie.
Podczas tego kręcenia końcówkę rurki mam około 0,5cm pod powierzchnią wody. U siebie w mleku zanurzacie ją płycej, czy mniej wiecej tak samo? Czytałem, że ma być tuż pod powierzchnią, ale większe kręcenie jest jak mam głębokość właśnie około 0,5cm.

Jeszcze testowałem trzymanie dyszy przy "dziubku", kubek wychylony o około 40*C do przodu. Wówczas mleko nie tyle wiruje, co tworzą się jakby dwie fale zderzające się po przeciwnej stronie dyszy.

Jutro kolejne testy.

Pozdrawiam,
dsc.

eNKa
Consigliere
Consigliere
Posty: 1004
Rejestracja: czw 13 paź 2005, 1:01
Sprzęt: Gaggia PAROS + Pixsys ATR241 PID
Gaggia PAROS
Gaggia Baby
La Spaziale 3000 w częściach
Lokalizacja: Crack

Postautor: eNKa » pt 22 gru 2006, 0:32

Więc tak. Wszystko Ci się zmieni, gdy użyjesz mleka, które zaczyna po chwili "twardnieć" i cały czas zmienia objętość. Nie utrzymasz tego wiru bo nałykasz powietrza i wyjdą bąble. Moja rada - pochylaj dzbanek w różnych kierunkach aby osiągnąć kręcenie. Gdy zacznie się kręcić znowu poruszaj i znajdź, kiedy kręcić się przestanie. Wtedy znowu zacznij szukać takiego ułożenia aby wirowało. To jak z żąglerką - trzeba nauczyć mózg odruchu.
To samo dotyczy zanurzania, które już jest pożyteczne. Na moich filmach możesz zobaczyć jak zanurzam Po pierwsze grubsza piana z powierzchni jest łapana przez gorącą rurę. Po drugie trzeba głębiej pomieszać, wtedy niższym ciśnieniem i bez czekania na ponowne doprodukowanie pary wyrównasz temperaturę na górze i na dole.
Nie pytaj, co rząd może zrobić dla ciebie – Zapytaj, czy mógłby tego nie robić.

Chciałbym debila dodać do ignorowanych ale moda się ignorować nie da.

Andy

Postautor: Andy » pt 22 gru 2006, 20:31

Hm, to co piszesz eNKa wydaje się być bardzo skomplikowane :shock: . Nigdy tak trudno nie pieniłem mleka, nawet w Dreamie. No ale jeśli działa to OK. To jest najważniejsze :D .

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pt 22 gru 2006, 20:38

Witam

Dzisiaj na końcówkę pary nałożyłem to plastikowe przedłużenie, które jest częścią turbo frothera. Ale nie całość tylko tą część, która nachodzi na rurkę i do niej jest przyczepiany turbofroth. W ten sposób mam przedłużenie o około 1,5cm, ale najlepsze jest to, że bezproblemowo wówczas kręce mleko. Żadnego gubienia wirowania, ani innych akcji, jak już raz złapie to bardzo łatwo to utrzymać. Nie wiem, może przez to, że końcówka jest w kształcie dziubka i z niego para inaczej wychodzi (w sensie bez zawirowań, bo oryginalna metalowa rurka jest zaokraglona na końcu i ma otwór, ta plastikowa przedłużka ma zwężenie i dopiero otwór). Otwory w metalu i plastiku są bardzo podobne.

Dzisiaj testowałem i muszę tylko złapać dobry poziom, bo trzymałem końcówkę za głęboko i było mało pianki. Ale mleczko wirowało nonstop.

Pozdrawiam,
dsc.

eNKa
Consigliere
Consigliere
Posty: 1004
Rejestracja: czw 13 paź 2005, 1:01
Sprzęt: Gaggia PAROS + Pixsys ATR241 PID
Gaggia PAROS
Gaggia Baby
La Spaziale 3000 w częściach
Lokalizacja: Crack

Postautor: eNKa » sob 23 gru 2006, 0:05

Czy ja wiem Andy? Tu http://caffeprego.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=1385 umieściłem moje nagrania i czekam tam na uwagi.
Nie pytaj, co rząd może zrobić dla ciebie – Zapytaj, czy mógłby tego nie robić.

Chciałbym debila dodać do ignorowanych ale moda się ignorować nie da.

Andy

Postautor: Andy » sob 23 gru 2006, 21:45

Obejrzałem te filmiki. Trudno porównać je z procesem u mnie. Masz inną dyszę, w właściwie jej nie masz - to jest po prostu rurka prawda? Ja mam dokładnie taką samą mosiężną dyszę (po wymianie oryginalnej) jak w teście Bricoletty na Home Barista. W czasie spieniania jest ona zanurzona na jakieś 2mm i stoi w jednym miejscu. Dzbanek dla stabilnosci mam oparty o ociekacz z boku i obniżam go w miarę narastania piany. Proces spieniania 0.2l mleka w dzbanku 0.35l przy tej dyszy to ok 25-30s. Jedno jest pewne - konsystencja jaka taka, ale masz sporo dużych bąbli i chyba szybko siada, prawda?. Do malowania na cremie mleko nie może być zbyt mocno spienione - nie da się rysować. Sam mam z tym problem.

eNKa
Consigliere
Consigliere
Posty: 1004
Rejestracja: czw 13 paź 2005, 1:01
Sprzęt: Gaggia PAROS + Pixsys ATR241 PID
Gaggia PAROS
Gaggia Baby
La Spaziale 3000 w częściach
Lokalizacja: Crack

Postautor: eNKa » sob 23 gru 2006, 23:07

Otworek ma z 1/2 mm a może mniej. Rysuje się na przykład tak http://members.chello.pl/n.kaminski/flms/Kahwa007.jpg
Jest duży rozmiar dla osądzenia ilości bąbli. Czy to jest dużo dużych?
Nie pytaj, co rząd może zrobić dla ciebie – Zapytaj, czy mógłby tego nie robić.

Chciałbym debila dodać do ignorowanych ale moda się ignorować nie da.

Awatar użytkownika
APG
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 936
Rejestracja: śr 04 sty 2006, 0:31
Sprzęt: _____________________
Faema E61 Legend S2 & Mazzer SJ
Carimali Beta E2 & Fiorenzato T.80
Lokalizacja: Trzebnica, Wrocław

Postautor: APG » sob 23 gru 2006, 23:30

Moim zdaniem mleczko jest ładnie wyprowadzone i nie doszukiwałbym się tam bąbli.
Enka, jeśli mogę coś podpowiedzieć, to wydaje mi się, że jak zaczynasz rysować, to robisz to zbyt blisko brzegu. Spróbuj zacząć na środku wykonując kilka pierwszych ruchów jakby w miejscu. Wówczas dolna część rozetki sama dopłynie do brzegu i dzięki temu będzie mogła ładnie się rozwinąć.

eNKa
Consigliere
Consigliere
Posty: 1004
Rejestracja: czw 13 paź 2005, 1:01
Sprzęt: Gaggia PAROS + Pixsys ATR241 PID
Gaggia PAROS
Gaggia Baby
La Spaziale 3000 w częściach
Lokalizacja: Crack

Postautor: eNKa » ndz 24 gru 2006, 4:10

Yes Sir! Nieco później rano przetestuję :-)

A co powiecie na pochylanie filiżanki? Miałem kiedyś fazę i wpatrywałem się w jeden film tak z kilkanaście razy. Po czym wstałem, strzeliłem i wylałem do lekko pochylonej filiżanki. Taki zdecydowany ruch i nawet nie wiem, czy nie bardziej centrycznie a gdy pojawiła się biała plamka zacząłem rozprowadzać co dało szeroką podstawę jak u APG w avatarze (troszkę jednak węższą ale szeroką i wyraźną/kontrastową)?
Nie pytaj, co rząd może zrobić dla ciebie – Zapytaj, czy mógłby tego nie robić.

Chciałbym debila dodać do ignorowanych ale moda się ignorować nie da.

Awatar użytkownika
APG
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 936
Rejestracja: śr 04 sty 2006, 0:31
Sprzęt: _____________________
Faema E61 Legend S2 & Mazzer SJ
Carimali Beta E2 & Fiorenzato T.80
Lokalizacja: Trzebnica, Wrocław

Postautor: APG » ndz 24 gru 2006, 8:59

A co powiecie na pochylanie filiżanki?
Jak najbardziej. Bardzo często tak właśnie robię.


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość