Czy trzymasz kawę w lodówce?

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...

Czy należy przechowywać kawę w lodówce?

Tak - napisz dlaczego
111
65%
Nie - napisz dlaczego
59
35%
 
Liczba głosów: 170

Awatar użytkownika
robinx
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 184
Rejestracja: pn 02 lip 2007, 12:32
Lokalizacja: Krosno

Postautor: robinx » sob 01 wrz 2007, 21:10

Witam
U mnie kawa stoi sobie w szafce na półce. Nie ma mowy o przechowywaniu w lodówce. W końcu to nie mięso ani sałata. Uważam, że kawa powinna naciągnąć środowiskiem w jakim jest przechowywana (temp. i wilgot.) i w takim też powinna zostać zmielona i zapakowana do PF. Optymalnym rozwiązaniem jest nierobienie zapasów i tym samym niedopuszczanie do starzenia, utraty świeżości. Czy widział ktoś aby w dobrej kawiarni po zamówieniu np. espresso obsługa udawała się najpierw do chłodni po schłodzone ziarno? W większości i bez tego mają problemy z przygotowaniem dobrego espresso. :ok:
Wąchacz spalin Obrazek
Gaggia Baby Class / Demoka M203

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » pn 03 wrz 2007, 7:09

Czy widział ktoś aby w dobrej kawiarni (...) obsługa udawała się najpierw do chłodni po schłodzone ziarno? W większości i bez tego mają problemy z przygotowaniem dobrego espresso.
Bo może, gdyby poszli do tej chłodni, to by im w końcu wyszło. :D

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » wt 11 wrz 2007, 14:02

Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości co do sensowności mrożenia kawy, koledzy z Home-barista przeprowadzili obszerny test poparty licznymi pomiarami, tabelami, wykresami itp., który można znaleźć TUTAJ
A ogólne wyniki można podsumować stwierdzeniem, że zamrożone świeże ziarna po 2 miesiącach w zamrażalniku są wciąż OK.

Oczywiście muszą być szczelnie zamknięte. Udało mi się niedawno wytestować, jak zachowują się ziarna trzymane prawie 2 miesiące w niewystarczająco szczelnym pojemniku - wystąpił zauważalny zanik smaku i stęchły posmak. Ale do miesiąca w nawet zwykłym plastikowym pojemniku kuchennym będą lepsze niż przez miesiąc trzymane w szafce. Tam szybciej wietrzeją i jełczeją olejki kawowe.

Awatar użytkownika
broz
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 311
Rejestracja: pt 29 gru 2006, 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: broz » wt 11 wrz 2007, 14:16

Z tego co mi wiadomo w tym teście mrożono kawę zaraz po wypaleniu i do tego w bardzo niskiej temperaturze. Nie pamiętam dokładnie ale odgazowanie kawy przeprowadzono dopiero po rozmrożeniu.

Jak kawa zachowuje się w zwykłych zamrażarkach (powiedzmy -7º C, przynajmniej u mnie) nie podają.

Można mrozić, mrozić i mrozić ale jak kawa dojedzie do domu już zwietrzała to najlepsze lodówki nie pomogą. I to wcale nie jest rzadkie zjawisko.
Obrazek Mundo Novo

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » wt 11 wrz 2007, 14:24

Już wcześniej o tym pisałem, że sens mrożenia istnieje tylko w zamrażalnikach, które mają temperaturę niższą niż -15 stopni.
Na pewno nie ma sensu też mrożenie kawy, która dwa lata stała na półce aż jej opakowanie zblakło. :wink:

Awatar użytkownika
broz
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 311
Rejestracja: pt 29 gru 2006, 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: broz » wt 11 wrz 2007, 14:30

Tylko jak dojśc do tego, która kawa leżała na pólce dwa lata a która dwa dni. To jest problem. A nawet jeśli kawa dotrze do rodzimego miasta świeża to listonosze już zrobią swoje ;)
Obrazek Mundo Novo

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » wt 11 wrz 2007, 14:41

Witam,
to listonosze już zrobią swoje
PP dba o klientów;)

ten test na HB jest dość stary i chyba już gdzieś wrzucałem do niego link. Co do mrożenia kawy od razu po wypaleniu to czytałem na CS wiele opinii, że mało to daje i ma negatywny wpływ na cremę. Faktycznie chyba temperatura przechowywania ma dość spore znaczenie, bo nadal używam Filichiori od broza, która leży w zamrażalniku chyba ze 2 miesiące.

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

aniuchat
zagląda od święta
Posty: 8
Rejestracja: czw 27 wrz 2007, 22:45
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: aniuchat » czw 27 wrz 2007, 22:55

Również praktykuje i potwierdzam ze dziala...

Awatar użytkownika
maxredaktor
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 61
Rejestracja: wt 12 wrz 2006, 15:29
Sprzęt: Steel Uno Prof (v.PID)/i-mini
Lokalizacja: Układ Słoneczny

Postautor: maxredaktor » pt 28 wrz 2007, 12:24

Ja wprawdzie nigdy nie trzymałem, ale moja siostra owszem. I także jest zdania, że się to sprawdza.

LEO
Posty: 2
Rejestracja: śr 24 paź 2007, 20:15
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: LEO » wt 30 paź 2007, 22:49

Troszkę poczytałem waszych opini i przekonań. Jednoznacznie trudno stwierdzić czy warto kawkę trzymć w lodówie lub zamrażalce, czy nie. Sam muszę to kiedyś sprawdzić. Jednak jak już to tylko całe ziarenka mielonka odpada. :wink:

Awatar użytkownika
kat-kos
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 206
Rejestracja: śr 05 mar 2008, 19:06
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: kat-kos » ndz 13 lip 2008, 20:26

Ponieważ kilogramowa paka to również dla mnie baaaardzo dużo, robię tak: paka ląduje w zamrażalniku i co kilka dni odsypuję z niej tyle ile mi potrzeba. Z zamrażalnika wyjmuję ją dosłownie na kilka chwil, po odsypaniu ciasno zawijam , ściągam gumką i wkładam do szczelnego worka z grubej folii /ewentualny otworek w oryginalnym opakowaniu zalepiam od razu po zakupie/. Odsypana porcja również zostaje ciasno "zakrecona" w folię i umieszczona w puszce , ale na półce. Nigdy nic mi się nie zawilgociło... Ostatnio sprawdzałam nawet co kilka dni w "glasshocie", czy metoda się sprawdza i muszę powiedzieć, że z efektów jestem b. zadowolona . Piękny aromat, nawet przy końcu opakowania i ta crema...
Gaggia Classic + Ascaso I-mini

Awatar użytkownika
MichałM
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 204
Rejestracja: ndz 17 lut 2008, 22:12
Sprzęt: Ascaso Steel Duo Prof, syfon Bodum Santos 3000, aeropress, moka Bialetti, młynek Demoka
Lokalizacja: Podkowa Leśna

Postautor: MichałM » sob 19 lip 2008, 12:39

kilogramowa paka (...) ląduje w zamrażalniku i co kilka dni odsypuję z niej tyle ile mi potrzeba. Z zamrażalnika wyjmuję ją dosłownie na kilka chwil, po odsypaniu ciasno zawijam , ściągam gumką (...). Odsypana porcja również zostaje ciasno "zakrecona" w folię i umieszczona w puszce , ale na półce. Nigdy nic mi się nie zawilgociło... Ostatnio sprawdzałam nawet co kilka dni w "glasshocie", czy metoda się sprawdza i muszę powiedzieć, że z efektów jestem b. zadowolona . Piękny aromat, nawet przy końcu opakowania i ta crema...
Postępuję identycznie jak przedmówca, tj. kilogramowa paka w zamrażalniku, odsypana do puszki na półce - z tym że na półce w lodówce. Z efektów jestem bardzo zadowolony.
Nauczyli mnie tego moi znajomi Włosi, u nich kawę trzyma się zawsze w lodówce (choć nie w zamrażalniku).
...czarność węgla, przejrzystość bursztynu, zapach mokki i gęstość miodowego płynu...
Ascaso Steel Duo Prof, syfon Bodum Santos 3000, aeropress, młynek Demoka M 203d

Awatar użytkownika
maciek173
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 658
Rejestracja: ndz 28 paź 2007, 9:55
Lokalizacja: Wlkp

Postautor: maciek173 » sob 19 lip 2008, 12:55

Osobiście rozsypuję do czterech puszek po Illy, trzy mrożę (-20`C) i tak do zwycięstwa.

Wyciągając ostatnią konserwę zazwyczaj zamawiam nową kawę.

Konserwa z zamrażarki oczywiście godzinę sobie czeka zanim trafi do młynka.
Gaggia Baby Twin, Ascaso I-mini

Awatar użytkownika
kat-kos
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 206
Rejestracja: śr 05 mar 2008, 19:06
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: kat-kos » sob 19 lip 2008, 13:50

Jakoś do puszek nie mam zbyt wielkiego zaufania :? . Używam, owszem, ale kawę przed włożeniem do puszki zawijam w gruby woreczek. Trochę jest zabawy z zawijaniem i odwijaniem, ale naprawdę warto.
Gaggia Classic + Ascaso I-mini

seraphine
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 89
Rejestracja: pn 04 sie 2008, 16:47
Sprzęt: Silvia v3 + F5
Lokalizacja: lubuskie

Postautor: seraphine » sob 13 wrz 2008, 22:27

A ja rozsypuję kawkę do pojemników 0,5l, hermetycznych i przystosowanych do mrożenia (w nieprzystosowanych uszczelki czasami się kurczą od zimna i nici z szczelności). Kawka nie jest sypana bezpośrednio do pojemnika, tylko na folię alu. Później - kierunek zamrażarka. Co do szczelności pojemników, to jestem spokojny, bo widać to wklęśniętym wieczku, jak w babcinych słoikach :D Rozmrażam kilka-kilkanaście godzin przed użyciem (tak żeby temperatura wyrównała się całkowicie). Taki pojemniczek starcza mi na kilka dni. Po rozmrożeniu kawa trzymana jest w temperaturze pokojowej.

Co do mielenia zamrożonej kawy, to jak dla mnie jest to trochę młynkowe hara-kiri. Schłodzenie żarem może być dla nich szkodliwe. Na zimnej stali będzie zachodzić skraplanie wody. Żarna nie są wykonywane z kwaski, tylko raczej z twardej węglówki. Przy konwencjonalnym mieleniu żarna zabezpieczają się (prawdopodobnie) przed korozją olejkami kawowymi. Zamrożone ziarna są mniej skore do "smarowania". Na dodatek mają też inne właściwości fizyczne - prawdopodobnie są twardsze. Zmarznięta stal też jest bardziej krucha.


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości