Czy trzymasz kawę w lodówce?

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...

Czy należy przechowywać kawę w lodówce?

Tak - napisz dlaczego
111
65%
Nie - napisz dlaczego
59
35%
 
Liczba głosów: 170

Awatar użytkownika
blackcoffeeroasters
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 326
Rejestracja: pt 06 paź 2006, 14:57
Sprzęt: ekspres

Postautor: blackcoffeeroasters » śr 15 paź 2008, 20:43

Pewnie przeszło przez ich ręce bo kontrolują kawałek tego tortu. Ja widziałem pakowane próżniowo z Rioki Estate, Farran Estate i Gichatha-Ini.

edit: przeszło :wink:
Ostatnio zmieniony pt 14 lis 2008, 0:53 przez blackcoffeeroasters, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
papraczek
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 79
Rejestracja: czw 15 lis 2007, 18:29
Lokalizacja: lubelskie

Postautor: papraczek » czw 13 lis 2008, 11:31

Rowniez trzymam kawe ziarnista w szczelnych opakowaniach w lodowce. Nie traci zywnoscia bo lodowka ma powloke antybakteryjna i nie czuc zapachow zywnosci. Kawe zapasowa trzymam w zamrazarce. Kawa wyciagnieta z lodowki czy z zamrazarki ma wciaz wspanialy zapach po otwarciu opakowania. U rodzicow jak otworze pudelko w szafce to czuje jakby tam piasek byl a nie kawa.

Fifawka
zagląda od święta
Posty: 19
Rejestracja: sob 11 paź 2008, 22:47

Postautor: Fifawka » ndz 16 lis 2008, 18:57

Czołem

Ja pierwszą paczkę kawy kupiłem i trzymałem otwartą w szawce. Po kilku dniach stwierdziłem że kawa zupełnie straciła smak. Wiec poleciałem do sklepu i kupiłem inną. No i znowu to samo. Kilka dni jest OK a potem zupełnie nie ma zapachu. Smak moze i jest ale nia taki jak na początku. Więc wsadziłem połowę opakowania do lodówki i zapomniałem o niej na kilka dni bo kupiłem swieżo palona w palarni. Super. Po jakimś tygodniu chciałem sprawdzić co z tamta kawą i o dziwo smak ok. Może nie taki jak po otwarciu nowego opakowania ale lepszy niz trzymany w szafce. Teraz znowu robię test pół opakowania do szafki i poł do lodówki. Zobaczymy. Zasadniczo słyszałem od właścicielki palarni w Krakowie ze nie powinno się trzymać kawy w lodówce ale nie wiem dlaczego. Mi trzymana w lodówce lepiej smakuje.

Awatar użytkownika
papraczek
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 79
Rejestracja: czw 15 lis 2007, 18:29
Lokalizacja: lubelskie

Postautor: papraczek » pn 17 lis 2008, 14:24

Przestudiowalam lekture stron anglojezycznych tutaj podawanych i wynika z tego, ze swiezutka kawa moze byc przechowywana w szczelnym opakowaniu w szafce, natomiast gdy mamy kawe niezbyt swieza badz w duzej ilosci i mamy zamiar miec ja dlugo to lepiej kawe trzymac w lodowce. Przynajmniej takie byly wyniki eksperymentu (patrz. komentarze, nie sam opis ekspreymentu). Nie ma zatem jednoznacznej odpowiedzi. Jak trzymamy kawe dluzej niz 2 tygodnie - miesiac to lepiej w lodowce. Jak swieza kawa szybko nam znika to w szafce bedzie jej najodpowiedniejsze przechowywanie :)
Poki co kawa wyjeta z lodowki stoi w szafce kilka dni i juz nie jest "tlusta". Wniosek taki, ze moja kawa lekko myszka traci ;)

Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
vampiros
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 121
Rejestracja: pn 07 maja 2007, 17:54

Postautor: vampiros » wt 18 lis 2008, 11:31

Kiedyś kilogram kawy schodził mi na miesiąc, więc terzymałem w lodówce. Teraz kilogram schodzi w 2 tygodnie więc nawet nie zdąże schować. W każdym razie jesli wiemy ze kawa nam w miesiąc nie zejdzie to zdecydowanie polecam lodówkę jako szafka dla kawy:)

Awatar użytkownika
cinek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 720
Rejestracja: ndz 05 paź 2008, 23:01
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: cinek » sob 29 lis 2008, 2:00

Przedarłem się przez ten wątek i spróbowałem skonfrontować Wasze (i moje) doświadzczenia z rozważaniami z książki Illy'ego i spółki.
No więc ogólnie rzecz biorąc ich wywody nie są zbyt zaskakujace. Za starzenie się palonych ziaren odpowiadają dwa procesy: wietrzenie i utlenianie, którym podlegają nietrwałe substancje aromatyczne. Oba te procesy przebiegają szybciej przy wyższej temperaturze i wilgotności. Oczywiście kluczowe znaczenie ma to które zjawiska i zależności mają rozmiary istotne w praktyce.

Jeśli chodzi o tytułowe pytanie to raczej tak, warto mrozić kawę, ponieważ szybkość jej starzenia się wzrosta ok. 7-krotnie przy wzroście temperatury o 10 stopni. Pomijam tu zawiłości metodologiczne związane ze sposobem mierzenia tej szybkości, tak czy inaczej, brzmi to mocno (zresztą podobne wnioski wynikały z testu opisanego na HB).

Powstaje też pytanie czy warto przed zamrożeniem przesypać kawę do pojemnika z którego odsysamy powietrze, a więc ograniczamy utlenianie. Z drugiej jednak strony w próżni otaczającej ziarna szybciej zachodzi wietrzenie z powodu różnicy ciśnień (dlatego np. Illy w swoich puszkach z mielonką najpierw odsysa powietrze a nastepnie w to miejsce wpompowuje jakis obojętny gaz), ponadto CO_2 obecne w oryginalnej paczce jako cięższy od tlenu nie dopuszcza go do ziaren, oraz go wypycha z paczki (jeśli jest zaworek). Wydaje mi się, że per saldo nie warto przesypywać, co potwierdzały obserwacje z już otwartymi paczkami, które przesypywałem, odsysałem i trzymałem w zamrażalniku ale i tak starzały się szybciej od tych nieotwartych.

Pozostaje problem co robić z już otwartą paczką. Mój system zakupów jest bowiem taki, że kupuję co miesiąc 1 kg. kawy w 4 paczkach, a więc otwarta paczka leży średnio przez tydzień. I tu dochodzimy do nietrywialnej rady Illy'ego jakoś niepozornie upchniętej pod koniec rozdziału. Otóż twierdzi on, że kawę należy rozmrozić kilka godzin przed zmieleniem. I nie chodzi tu tylko o to, żeby się zdążyła ogrzać i nie chłonęła wilgoci. W grę wchodzi znacznie ciekawszy proces. Chodzi mianowicie o to, żeby substancje aromatyczne obecne w ziarnach zdążyły się rozpuścić w tłuszczach, który to proces oczywiście nie zachodzi w niskej temperaturze. W przeciwnym wypadku podczas mielenia uwolnią się one i nastąpi drastyczny ubytek aromatu. Trochę mi szczęka opadła jak to przeczytałem ale podobno jest to wyczuwalne w smaku espresso.

Zacząłem się więc zastanawiać nad zmianą reżimu. Dotąd bowiem zawartość otwartej paczki przesypywałem do pudełka, odsysałem i trzymałem w lodówce lub zamrażalniku. Wygląda jednak na to, ze lepiej trzymać to pudełko w temperaturze pokojowej (a w każdym razie nie zamrażać).
Isomac Zaffiro + Mazzer Mini, Classico od Mastro Antonio.

Awatar użytkownika
Voit
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 114
Rejestracja: pn 17 gru 2007, 0:23
Sprzęt: Ekspres: ECM Mechanika Profi
Młynek: ECM Casa
Kafetierka: BRA Bella
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Kontaktowanie:

Postautor: Voit » sob 29 lis 2008, 14:30

Jeżeli chodzi o otwarcie i przechowanie paczki do końca tygodnia, to chyba rzeczywiście nie ma sensu jej przesypywać. Lecz jeżeli w grę wchodzi większa paczka (500g lub 1000g), którą po otwarciu potrzeba przechować dłużej niż przez tydzień, to wtedy najlepiej jest:
1) Przesypać kawę do hermetycznie zamykanego pojemnika o wielkości tak dobranej aby kawa wypełniała go po brzegi. Im mniej powietrza zostanie w pojemniku tym lepiej.
2) Nie odsysać powietrza, aby różnica ciśnień nie powodowała zwiększonego gazowania ziaren.
3) Włożyć do lodówki (niekoniecznie do zamrażarki).

Do tego celu super sprawdzają się hermetyczne, prostopadłościenne (niemal) pojemniki, które dają się dość ciasno upakować w głębi lodówki. Można je nabyć w wielu sklepach. Ponieważ 1kg kawy zajmuje około 2,6 litra przestrzeni, zatem najbardziej poręczne są pojemniki o pojemności około 0,65 litra, w których mieści się około 250 g kawy. Mam kilka takich pojemników. Bardzo praktyczne jest też opisanie w sposób widoczny na zewnątrz jaka kawa jest w środku, zwłaszcza jeżeli ścianki pojemników są nieprzeźroczyste. Wtedy unikniemy zbędnego otwierania pojemnika celem sprawdzenia co jest w środku. Ponieważ moje są półprzeźroczyste, wkładam do środka karteczki z nazwą kawy.

Pozdrawiam
Voit
Cafe Saula Gran Espresso Premium 1kg - kawa z hiszpańskim temperamentem

Awatar użytkownika
orchid11
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 56
Rejestracja: sob 15 lis 2008, 19:17
Lokalizacja: Piła

Postautor: orchid11 » pn 12 sty 2009, 18:16

Trzymam-żeby była świeża. W mojej kuchni się za dużo gotuje i jest za dużo ciepła, żeby trzymać ją na wierzchu.

Do posiadaczy młynków - zbiornik z kawą chowacie do lodówki?
"Ranek... Błyszczy rosa na liściach. Przemijamy srebrzyście nierealni jak sen..."

Awatar użytkownika
kat-kos
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 206
Rejestracja: śr 05 mar 2008, 19:06
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: kat-kos » czw 22 sty 2009, 18:34

A ogólne wyniki można podsumować stwierdzeniem, że zamrożone świeże ziarna po 2 miesiącach w zamrażalniku są wciąż OK.

Oczywiście muszą być szczelnie zamknięte. Udało mi się niedawno wytestować, jak zachowują się ziarna trzymane prawie 2 miesiące w niewystarczająco szczelnym pojemniku - wystąpił zauważalny zanik smaku i stęchły posmak. Ale do miesiąca w nawet zwykłym plastikowym pojemniku kuchennym będą lepsze niż przez miesiąc trzymane w szafce. Tam szybciej wietrzeją i jełczeją olejki kawowe
Cóż , muszę stwierdzić ,że i mnie udało się ostatnio wytestować, że kawa świetnie się trzyma lecz tylko do momentu otwarcia. Wszystkie moje zabiegi na niewiele się przydają gdy leży ponad miesiąc. Co prawda stęchlizny nie było, zmylił mnie też ciągle utrzymujący się piękny aromat, natomiast w smaku pojawiła się jakaś goryczka, której przedtem nie było, a i crema bardzo się popsuła. Tym sposobem zmarnowałam dwie kawy :( i dostałam nauczkę, by nie rozpoczynać naraz kilku opakowań. A swoja drogą ciekawostka: kawa z dodatkiem robusty /i ciemniej palona/ wyszła z tego bardziej obronną ręką, natomiast czysta arabika...yyy...szkoda gadać... :(
Gaggia Classic + Ascaso I-mini

Awatar użytkownika
jarma
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 914
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 22:11
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jarma » czw 22 sty 2009, 22:04

Do posiadaczy młynków - zbiornik z kawą chowacie do lodówki?
Nie, do młynka wsypujesz tyle żeby "zeszło" w jeden dzień (tzn ja tak robię). Resztę trzymam w małym pojemniczku szczelnie zamkniętym w szafce. A rozpoczęte opakowania w zamrażalniku i dosypuje do małego pojemniczka jak mi się kończy.
Andrejka Premium, Mazzer nie-taki-znowu-Mini, kawa: od rogera :)

RAF77

Postautor: RAF77 » czw 22 sty 2009, 22:09

i ja robię identycznie jak jarma11

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » czw 22 sty 2009, 23:47

To jeszcze warto tylko zadbać o to, żeby między zamrażarką a małym pojemniczkiem kawa dochodziła do siebie w próżni, nie łapiąc wilgoci z powietrza.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
jarma
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 914
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 22:11
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jarma » pt 23 sty 2009, 11:04

a jak mały pojemniczek jest hermetyczny i w nim kawa "dochodzi" to jest ok?
Andrejka Premium, Mazzer nie-taki-znowu-Mini, kawa: od rogera :)

Awatar użytkownika
maro
Consigliere
Consigliere
Posty: 1426
Rejestracja: pn 14 sty 2008, 17:38
Sprzęt: nie mam
Lokalizacja: Kraków

Postautor: maro » pt 23 sty 2009, 11:07

2) Nie odsysać powietrza, aby różnica ciśnień nie powodowała zwiększonego gazowania ziaren.
I moje doświadczenia na to wskazują. Trzymałem w woreczkach "Vacu..." i pojemnikach "Dafi" w lodówce i zamrażarce. Eksperymentowałem z różnymi wartościami podciśnienia od 100 do 900 hPa - tej wartości "dafi" niestety nie przeżył :cry: . Teraz powróciłem do zwykłych szklanych słoików i kładę je na najwyższej półce lodówki (6-7 st.C)

Voit - piszesz o jakichś pojemniczkach pochwal się co to ? i gdzie kupione. Ja sporo już tego kupiłem ale wszystkie one są "hermetyczne" tylko z nazwy.

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » pt 23 sty 2009, 11:35

Trochę o dwóch różnych rzeczach tu mowa.
– Do trzymania ziaren w chłodzie — lepiej nie odsysać powietrza.
– Do zamrażania/rozmrażania — zdecydowanie tak.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości