HELP Po co taszklaneczka z woda w kawiarni??

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...
antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » ndz 02 kwie 2006, 0:12

Istituto Nazionale Espresso Italiano powołano w celu popularyzacji wzorcowego espresso... a nie espresso rozszerzonego o kieliszek wody;)

Z tym magnezem to ściema podwójna;) Espresso nie wypłukuje nam magnezu, lecz dostarcza setek różnych substancji;) Z identyfikacją tych substancji mają problem nawet chemicy;) Dobra kawa może jedynie "wypłukuje" zły smak po ciężkim obiedzie;)

a.

Awatar użytkownika
adi
zagląda od święta
Posty: 12
Rejestracja: śr 22 mar 2006, 20:36
Lokalizacja: OPOLE

Postautor: adi » pn 03 kwie 2006, 17:48

ja to jednak nie preferuje wody do kawy bo chce jak najdluzej zachowac jej smak w ustach.

McCosac

Postautor: McCosac » pn 03 kwie 2006, 19:02

I wszystko jest jasne. Najpierw pijesz wodę i kalibrujesz zmysły (smakowe), następnie pijesz kawę i jesteś zachwycony...

V.

Postautor: V. » śr 12 kwie 2006, 10:30

żeby uzupełnić magnez, który kawa wypłukuje.
A to by było nawet sprytne...
Jak chcą normalnej kawy, to Nalej im takiej, jaką Ty zwykle pijasz;-)

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » czw 04 maja 2006, 0:16

Muszę wrócić do tego tematu raz jeszcze. Ostatnio usłyszałem taką domorosłą opinię wygłoszoną z wyraźną wyższością, że espresso bez tej szklaneczki z wodą do popicia nie jest podane po włosku... i że "wszyscy" podają do espresso tę szklaneczkę z wodą;)

W Italii na ogół nie spotyka się tego dodatku do kawy. Najważnejszą rzeczą w kawiarni czy barze jest sama kawa, wypija się ją błyskawicznie, na stojąco, w biegu. Mało kto zawraca sobie głowę dodatkową wodą do kawy. Jeśli prosimy o espresso, to na ladzie przed nami ląduje filiżanka kawy... bez kieliszka z wodą.

Chciałbym, żebyśmy nie odwracali kota ogonem i w kieliszku wody nie szukali jakiegoś włoskiego "uświęcenia" kawy. O jakości kawy i jej włoskości wcale nie świadczy szklaneczka z wodą podana obok filiżanki. Podanie dodatkowej wody może być miłe, gdy kawa jest bardzo dobra; niestety bywa u nas obrzydliwe, bo kawa jest niedobra.

Dołączenie szklanki wody do kawy powinno być umowne;) Otóż jeśli zamawiam w kawiarni espresso, to chcę dostać dobre espresso, a nie lurę w dwóch naczyniach. Jeśli zamawiam espresso z dodatkową szklanką wody, to chcę dostać dobre espresso i szklankę wody.

Wracając do początku tego wątku, chciałbym zmienić nieco wierszyk o klasie barmana czy baristy. O klasie baristy nie świadczy nakrycie, czyli filiżanki, łyżeczki, saszetki, serwetki, kieliszki, lecz smak i konsystencja kawy.

W pewnym filmie Davida Lyncha jest przejmująca scena. Pewien reżyser spotyka się w biurze producenta z ludźmi finansującymi jego nowy film. Ci ludzie to dwaj milczący mafiozi. Producent uniżenie wita mafiozów proponując coś do picia...

"Czego panowie sobie życzą?", "Espresso" -- pada lakoniczna odpowiedź gburowatego mafiozo. Po chwili wchodzi wystrojony kelner z dużą tacą. Na tacy filiżanka i jakaś tam zastawa, nakrycie. Filiżanka z nakryciem ląduje na stole przed mafiozem. "Tym razem postaraliśmy się specjalnie dla pana. To najlepsze espresso w mieście. Czy jeszcze czegoś panowie sobie życzą?", "Napkin" -- pada brutalna odpowiedź Włocha. Mafiozo z filmowym gestem unosi do ust filiżankę. Nabiera łyk kawy. Odkłada filiżankę. Podnosi do ust serwetkę i z niesmakiem wypluwa na nią najlepsze w mieście espresso.

a.

Awatar użytkownika
math
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 79
Rejestracja: czw 05 sty 2006, 21:16
Lokalizacja: Southampton

Postautor: math » czw 04 maja 2006, 21:31

Byłem ostatnio w jakiejś kawiarence w Lubaniu /takie przyjemne małe miasto na dolnym śląsku/. Chyba najlepsza kawiarenka w miescie ...kto wie moze nawet jedyna :). Zamowilismy espresso macciato i cappuccino.
Kawa była wstrętna!!! niestety, przepalona, kwaśna, gorzka, nieklarowna. "Pianke" z uprzednio "spienionego" mleka Pani nakładała stołowa miską......Ale dotalismy je, ładnie z wyuczoną gracją łacznie z filizanką wody mineralnej - gazowanej + ciastczko. Pewnie dla miejscowego laika kawowego, kawiarnia i sposób podania jest szczytem ekstrawagancji....tak jak dla niektorych rozpuszczalny JAcobs test high-endem kawowym..
Dla mnie zwykłą popłuczyną.....ALE WODA BYŁA !!

Czy do cappuccino tez się powinno tez się powinno podawać wode ??? :lol:

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » czw 04 maja 2006, 23:17

Do cappuccio tylko 'brioche';) i tylko z rana. Bierze się w jedną dłoń filiżankę, w drugą 'brioche', 2 minuty, zdążymy się uśmiechnąć do ludzi i do kawy... i zmykamy pokrzepieni do pracy;) A u nas kawiarnie otwiera się dopiero o 10.

O ile do kawy woda jakoś tam pasuje, to do mleka wcale;)
a.


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości