Ile kaw dziennie pijecie?

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...
krystek
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 29
Rejestracja: ndz 04 lut 2007, 10:12
Sprzęt: Ascaso Basic, Iberital Challenge

Postautor: krystek » pt 24 kwie 2009, 20:37

Niestety,ale mój organizm nie toleruje "białych szaleństw", w związku z tym wypijam 4-5 doppio/dziennie, a czasami trafi się ristretto, bez żadnego cukru, plus cappu dla mojej Pani.

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kawcio » pt 24 kwie 2009, 23:16

To mój jest jakiś dziwny, bo wydaje się, że bardziej toleruje te białe niż czarne. Ale jak się poczyta o tym mleku - co przytoczył dzesio - to tak sobie myślę, że zacznę stopniowo zmieniać proporcje, już wcześniej też te oponie to mnie docierały, że to mleko to w zasadzie trucizna dla człowieka, wyłączając tylko tego 'cycusia' :lol: - a na to to już trochę za stary jestem
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King

Awatar użytkownika
ginos
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 376
Rejestracja: pn 29 sty 2007, 19:48
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: ginos » sob 25 kwie 2009, 9:59

kawcio na to chyba nigdy nie jest się za starym :D a co do mleka to kawy mleczne powinno pić się jednak gdzieś do południa kiedy organizm nasz ma wyższe obroty (chodzi mi o układ pokarmowy) jest wtedy większe prawdopodobieństwo, że nie spotka nas żadna niespodzianka. Gdzieś tak po godzinie 14 zaczyna zwalniać a ok. 18 przechodzi w stan spoczynku i dlatego ludzie pijący mleko wieczorem mogą się jednak czuć trochę nie bardzo. Dlatego wieczorem jest dobrze wypić samą kawkę bez dodatków. Ja espresso wypijam max. ok 19 później raczej kawy już staram się nie tykać.

Pozdrawiam
Nie sztuką jest zaparzyć kawę. Sztuką jest zaparzyć ją dobrze...
Isomac Venus, Clever, Phin :D + I-mini, Graef CM80

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » pn 27 kwie 2009, 7:57

Z tym mlekiem, to się trochę za daleko posuwacie we wnioskach. Są organizmy (zależy to od wielu czynników, jeden z nich to np. dieta zgodna z grupą krwi), które znakomicie sobie radzą z mlekiem, a inne źle. Jedni mogą wypić mleko tuż przed snem (często zalecane jako ułatwiające zasypianie) i nic im się nie dzieje, a inni będą mieli problemy. Można tu też się zastanawiać, czy obecne mleko to mleko i że coraz więcej dzieci ma np. skazy białkowe i nie toleruje mleka.
Ale to już w wątku dotyczącym mleka.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Korbicz
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 69
Rejestracja: pn 12 sty 2009, 1:56

Postautor: Korbicz » pn 27 kwie 2009, 9:16

Gwoli wyjaśnienia chodzi tutaj o laktazę, enzym rozkładający białko mleka - laktozę. U części ( w Polsce około 25%) dorosłych dochodzi z wiekiem do spadku bądź wręcz zaniku wytwarzania tego enzymu przez jelita co doprowadza do objawów nietolerancji laktozy, najczęściej pod postacią nudności, wymiotów i biegunki po spożyciu mleka.
Uważa się, że długie przerwy w spożywaniu mleka jak również niektóre choroby mogą doprowadzić wystąpienia do nietolerancji laktozy.

Żeby nie było, że nie na temat - wypijam dziennie 2-3 doppio (z mlekiem) plus jedna rozpuszczalna (z mlekiem) rano. :wink:

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kawcio » pn 27 kwie 2009, 10:27

Ja ostatnio nie czuję się zbyt dobrze :(, postanowiłem za sprawą tego wątku, że sprawdzę i przez jakiś czas znacznie ograniczę spożycie mleka również w kawie, może mnie w jakiś sposób osłabiało od wewnątrz, pozostaje espresso macchiato.. :) i chrupki bez mleka na śniadanie ;)

Mój 3.5 pół letni synek miał skazę białkową bez zewnętrznych objawów. Jednak jak miał 2.5 roku to więcej chorował niż chodził do przedszkola. Za namową lekarza, całkowicie wycofaliśmy mleko krowie i pije od roku wyłącznie kozie, nie chorował ani razu. Lekarz tłumaczył to wtedy, że ten rodzaj alergii osłabiał go od wewnątrz obniżając odporność wirusową, etc. Wygląda na to że się nie mylił ;)
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King

pawelira
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 92
Rejestracja: pn 30 mar 2009, 11:57
Sprzęt: NIVONA 710, Jura E8 i j6

Postautor: pawelira » śr 03 cze 2009, 8:24

pijam tylko Latte Macchiato ok 10 dziennie
bałem się że za dużo ale jak poczytałem posty to widzę że jest ok
dodam że espresso jest najsłabsze jakie robi ekspres
NIVONA 710 od 04.2009

Awatar użytkownika
galex
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 313
Rejestracja: śr 13 maja 2009, 13:26
Lokalizacja: Toruń

Postautor: galex » śr 03 cze 2009, 8:33

Bardzo 'mleczny' zrobił się ten wątek :)
Codziennie rano (do śniadania, na głodzie :D nie wychodzę z domu) wypijam pół litra.
Mleka. Z płatkami.
Potem jeszcze espresso, czasami doppio.
A w ciągu dnia jeszcze ok. 3, max 4. Ostatnie do 18:30.
Nivona 610, AeroPress, młynek Ćibo

Awatar użytkownika
hskprzemek
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 224
Rejestracja: wt 10 lut 2009, 11:42
Lokalizacja: Stolyca

Postautor: hskprzemek » śr 03 cze 2009, 9:50

Ja pijam tyle ile mam ochotę, bo po co mam liczyć :D

eddy
zagląda od święta
Posty: 10
Rejestracja: pt 05 cze 2009, 22:34

Postautor: eddy » pt 05 cze 2009, 23:04

Przeważnie pijam 2 lawy dziennie - rano doppio, po południu espresso.

winez
zagląda od święta
Posty: 6
Rejestracja: wt 26 maja 2009, 20:31

Postautor: winez » wt 30 cze 2009, 11:20

Ja odważyłam się pić druga kawę po południu, ale tylko zaparzam Astrę, bo chcę uniknąć kołatania serca i takich tam innych sensacji. Na razie jest ok, zobaczymy jak dalej, a kawę uwielbiam :)

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » czw 12 lis 2009, 20:35

Odgrzebałem ten temat nie bez przyczyny. Kontrolując ostatnio swoje zapasy kawy, porozkładane w różnych pojemnikach w lodówce i innych ciemnych miejscach mniej chłodnych - złapałem się za głowę i myślę??.... co tak mało, gdzie jest kawa?.
Robię dochodzenie.., kto wypił?
Ale wychodzi, że ja. Tylko ja piję kawę w domu. Czasami kogoś poczęstuję.

I tu się zaczyna mój problem, albo i nie.
Podliczyłem się i wychodzi, że pozwalam sobie na 5-6 kaw dziennie z podwójnego sitka, to i nic dziwnego, że zapasy się kurczą.
Proces zwiększonego zapotrzebowania na kawę zachodził stopniowo i niepostrzeżenie. Na początku po jednym doppio "trzeszczało" mi w nogach, czyli wiedziałem ,że kawa działa.
Organizm jednak się widocznie przyzwyczaił. I tak sobie stopniowo zwiększałem dawkę - a i kawa wychodziła mi coraz lepsza, to chciało się te doznania smakowe powtarzać.
A że ze zdrowiem jak na razie ok./serce pyka normalnie/ po kawie mogę spać - to "hulaj dusza".

Muszę jednak trochę zbastować, bo to co dobre niestety kosztuje.
Właśnie wracając do tematu to zaczynam się zastanawiać, czy to "wina" małej zawartości kofeiny w espresso czy po prostu mój organizm już się uodpornił. Ostatnio pijam po południu potrójne doppio i nic, zupełnie nic... ani dreszcz kawowy mnie nie przejdzie, a czasem to nawet mi się zachciewa bardziej spać.
- to sobie uzmysłowiłem co mnie czeka :D dobrego :D .
Bo dobrych doznań nigdy za dużo.

Miałem napisać to wszystko tutaj, ale przecież ja nie jestem uzależniony. :roll: .sl
Ostatnio zmieniony ndz 22 lis 2009, 15:19 przez slavik, łącznie zmieniany 1 raz.
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

kozand63
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 154
Rejestracja: sob 01 sie 2009, 17:38
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: kozand63 » czw 19 lis 2009, 17:45

Rano espresso, po południu espresso a czasami jak "pompka" za mocno bije :wink: to rano capucino ale z dopio.
Tygielki, Moka, DeLonghi Caffe Treviso, Ascaso Basic, i-mini i2 Black (ABS)

dandy
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 561
Rejestracja: śr 03 cze 2009, 21:36
Sprzęt: aeropress, grindripper, Incanto, KG89
Lokalizacja: Lublin

Postautor: dandy » czw 19 lis 2009, 23:55

Ja również co do zasady 2 espresso, rano przed wyjściem do pracy (inaczej to bym do niej nie doszedł:) i późniejszym popołudniem. Wczoraj akurat po 18ej pyknąłęm sobie wyjątkowo 2 espresso jedno po drugim i efekt był taki że tłukłem się do 3ciej w nocy nie mogąc za nic zasnąć. Jak to się mówi.. jak Bóg chce kogoś pokarać to odbiera mu rozum :)

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » pt 20 lis 2009, 0:02

Za jakiś czas unormuje Ci się przyswajanie espresso :wink:.
Będziesz spał jak suseł. Kawa+rozum=espresso. To espresso - to pojedyncze czy doppio? :roll: .sl
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość