Kawa na dobry początek

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...
Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » wt 05 sty 2010, 14:04

Trochę niefortunne źródło. Bardziej wiarygodne tutaj.
A w ogóle to już lepiej nie ciągnąć tego wątku, bo przypominają mi się szkolne czasy, kiedy to nagminnie rozważało się, co autor miał na myśli. A i tak nauczycielka wiedziała lepiej niż sam autor, co on miał na myśli. :wink:

A powracając do tematu, to małe samplery nie są najszczęśliwszym rozwiązaniem na początek, bo często nie uda się ustawić dobrze młynka zanim się skończą. Dla niedoświadczonego domowego baristy może to być niemiła niespodzianka, zwłaszcza przy kopenhaskiej cenie.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » wt 05 sty 2010, 14:39

No dobra... ;-) Idę do książek.
Wychodzi na to, że Polacy gęsią kawę żłopią...
Jogi, a Ty czemu znowu wyjeżdzasz z tą ceną? Co masz na myśli?
Kawa palona w Polsce może być znacznie tańsza niż ta z Italii. Wcale nie musi być w postaci małych samplerów. Palarnia polska może być znacznie bardziej elastyczna i przyjazna niż jakakolwiek włoska. Może jeszcze takie polskie palarnie nie istnieją?

Grys
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 41
Rejestracja: pn 25 cze 2007, 2:04
Lokalizacja: Ulrychów

Postautor: Grys » pt 08 sty 2010, 0:59

Miałem na myśli to, że kawa od BCR jest świeża a wybuchającym samplerem posłużyłem się jako wyrazistym przykładem. Nie śmiem nawet sugerować że na bazie 100 g kawy można wszechstronnie poznać kawę i wykalibrować parzenie. Sampler ma za zadanie wzbudzic zainteresowanie ziarnem którego, moze z powodu zbyt długiej i trudnej nazwy, bym nie kupił.
Wszystko napisałem z punktu widzenia domowego doświadczania kaw różnych gdzie uwielbiam zmieniać często ziarno. Jest dla mnie oczywiste to co powiedział antonio, że w kawiarni trzeba dużo kawy wydudlać by ją 'opanować' oraz zasadne jest utrzymanie stabilnej, jednej lub niewielu mieszanek by nad nimi panować. Takich rzeczy koziorożcowi nie trzeba tłumaczyc :-)
Ja to skromnie piję. W domu. I wciąż się uczę. I wciąż mnie zaskakuje to iż gdy odważę się ostrzej zmienić jakiś parametr parzenia to otrzymuję nieraz zaskakująco ciekawe efekty.

A propos sensowności samplerów: dawno temu gdzieś przeczytałem, że w jakiejś lodziarni była wewnętrzna instrukcja by celowo nie myć w wodzie łyżki do robienia kulek po to by klient poznał 'przez przypadek' inne smaki po poprzednim kliencie. Smaki których by w życiu nie zamówił.

A w Filtrach wciąż nie byłem. Wstyd

Dobranoc,
Grześ
Izzo Alex mkII, Isomac Granmacinino, AEG 150, Jakiś Krups z guziczkami, Tygielek miedziany, Kafetierka Bialletii

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » pt 08 sty 2010, 8:31

Nikt nie podważał sensowności samplerów. To naprawdę świetna rzecz. Ale mówimy tu o kawach "na dobry początek" i sampler, żeby go nie zmarnować, nie bardzo nadaje się jako pierwsza kawa do ekspresu.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Grys
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 41
Rejestracja: pn 25 cze 2007, 2:04
Lokalizacja: Ulrychów

Postautor: Grys » wt 12 sty 2010, 0:21

Racja Jogi. Wdałem się w temat bez przyjrzenia się ze zrozumieniem jaki jest pierwotny temat wątku...efekt tego iż przez dłuższą chwilę nie wysławiałem się na forum (byłem na innych mniej używkowycha bardziej hobbistycznych).
Do nauki nastawów ekstraktora ciśnieniowego kawy lepsze od próbnika będzie jednak 0,25 kg średniej ale przyzwoitej mieszanki włoskiej. A potem 0,25 kg innej mieszanki...też włoskiej.
Będe nudny ale jednotematyczna kawa się nudzi. Czasami piję zygzakiem czyli ze skrajności w skrajność a potem coś ze środka.

To się sprawdza np. przy whisky tj. najpierw Ardberg, Laphroaigh lub Lagavulin walące fenolem lub innym asfaltem, potem subtelny słodkawy Aberlour a na końcu umiarkowany Taliskier lub Glenmorangie.
Przy kawach również mam wrażenie, że zmiana między skrajnościami pozwala mi na łatwiejsze, bardziej wyraziste, wyczucie różnic w charakterze.
Zapewniam iż nigdy równolegle nie testuję kaw, whisky lub domowych nalewek. Każda z tych używek zasługuje na osobną ceremonię.

Pozdrawiam
Grześ
Izzo Alex mkII, Isomac Granmacinino, AEG 150, Jakiś Krups z guziczkami, Tygielek miedziany, Kafetierka Bialletii

Grys
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 41
Rejestracja: pn 25 cze 2007, 2:04
Lokalizacja: Ulrychów

Postautor: Grys » wt 12 sty 2010, 0:53

antonio ! zgdzam się z tobą w 1000%
gdybym miał kawiarnię to moim klientom chciałbym zapewnić stabilność i jakość jakiej sam oczekiwałbym. Do osiągnięcia tego trzeba poznać zarówno sprzęt jak i sporo kilogramów ziarna....Może to i naiwność lub kryptoromantyzm ale lubię utożsamiać pewne miejsca z pewnymi doznaniami i liczę na to że jak pójdę to kawiarni X to dostanę kawę X.

Niestety nowoczesne fastkoffi dały mi do zrozumienia, że nici z tego. Chaos i studenci bez serca do kawy rządzą. Chcesz stabilność to zrób se sam albo żyj wspomnieniamii zapachami z lat 70 z kawiarni Hotel Europejski gdzie po odprawie Zmiany Warty (przed pomnikiem nieznanego żołnierza) ( w Warszawie gdyż jestem z Warszawy) tata mnie brał do kawiarni i kupował jakąś W-Zetkę a sam zamawiał ....kaaawęę....pachnącą kawę. Przedszkolakowi niewiele mówił ceremoniał ale zapamiętał zapach...
Jeśli admin uzna to za transcendentalnyofftopic to przepraszam z góry. Emocje i wspomnienia wzięły górę.
Grześ
Izzo Alex mkII, Isomac Granmacinino, AEG 150, Jakiś Krups z guziczkami, Tygielek miedziany, Kafetierka Bialletii

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » wt 12 sty 2010, 7:04

sampler, żeby go nie zmarnować, nie bardzo nadaje się jako pierwsza kawa do ekspresu.
Myślę, że nadaje się znacznie bardziej do moki niż 1kg torba włoskiej mieszanki. Ale to widać dopiero po latach testowania włoskich mieszanek.

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » wt 12 sty 2010, 8:51

Teraz to już się pogubiłem. Czy chodzi o to, że nadaje się bardziej do moki niż do ekspresu, czy nadaje się bardziej niż mieszanka :?: Nikt tu nie pisał nic o mokach. :shock:
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » wt 12 sty 2010, 9:34

No właśnie qwerty09 pisał o mokach... bo nie ma jeszcze ekspresu ;-)

Moim zdaniem, dobra mieszanka ma zamienić się w dobre espresso w kawiarni, przy użyciu konkretnych maszyn, przy sporym ruchu. W swoim domku, wolnoć Tomku ;-) ...lepiej mieć świeżą kawę w małych paczuszkach niż 1kg torbę z importu --- jeśli nie mamy 10-osobowej rodziny, która kawę pochłania jak kawiarniani goście. Chyba nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że kawy single-origin są nudne. Żadna kawa nie jest nudna, bo w zasadzie nie mamy żadnej gwarancji, że każda kolejna próba zaparzenia będzie identyczna z poprzednią... :(

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » wt 12 sty 2010, 10:27

.......Żadna kawa nie jest nudna, bo w zasadzie nie mamy żadnej gwarancji, że każda kolejna próba zaparzenia będzie identyczna z poprzednią...

To stwierdzenie nadaje chyba sens temu, czym się zajmujemy w wolnych chwilach w domu /ale i w kawiarniach też chyba można się z tym spotkać/.
Lubię wydudlać kilka kilogramów jednej mieszanki lub singla; natomiast nie dziwię się tym, którzy lubią zmieniać smaki często. Bo chyba dobrze, że każdy z Nas jest inny i jego indywidualność to .....wolność Tomku......
Ostatni kupując kawę w palarni, usłyszałem opowieść o Kimś, kto przy pomocy właściciela tejże palarni, ustawiał ekspres i młynek / przez pół dnia/ pod jednego konkretnego singla. Podejrzewam, że przedtem próbował też innych mieszanek. I postawił na jedną konkretną. Ja mu się nie dziwię. Też czasami nie mam ochoty na eksperymentowanie. Chcę wypić kawę, która mi smakuje i wręcz nastawiam się na jej smak. Co nie znaczy, że czasami coś innego nie wyląduje w młynku.
I wciąż mnie zaskakuje to iż gdy odważę się ostrzej zmienić jakiś parametr parzenia to otrzymuję nieraz zaskakująco ciekawe efekty.
I właśnie, tej monotematyczności nie ma, ta niepewność co wyjdzie zawsze jest.
Z drugiej strony, żeby coś wybrać, trzeba próbować, mieć jakieś odniesienie....i tu koło się zamyka. :wink:
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

nitka1
zagląda od święta
Posty: 16
Rejestracja: śr 20 sty 2010, 16:59
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: nitka1 » czw 21 sty 2010, 9:45

Witam. Od około tygodnia posiadam automat Bosch TCA 6401. Ogólnie jestem z niego zadowolony. Na początek zakupiłem kawę Dallmayr Espresso - robiłem cały czas espresso i wychodzi bardzo smaczne. Następnie zrobiłem kawę mieloną Lavazza Qualita Oro i o zgrozo wyszedł espresso totalny kwas! nie dało się tego pić. W związku z powyższym wróciłem do Dallmayr. W związku z powyższym proszę o polecenie mi kilku marek kawy, która zrobione jako espresso nie będą kwaśne i pocieszą oko ładną cremą. Z góry dziękuję i pozdrawiam!!!

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » czw 21 sty 2010, 10:07

Na tych pięciu stronach wątku i siedmiu kolejnych działu subiektywnych opinii można spokojnie coś wyłowić dla siebie. To tylko kwestia świeżości i budżetu.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

nitka1
zagląda od święta
Posty: 16
Rejestracja: śr 20 sty 2010, 16:59
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: nitka1 » czw 21 sty 2010, 10:46

no właśnie - tylko, że w dziale "subiektywne opnie" w jednym poście dotyczącym np Prima Excellence jest że nie jest kwaśna - po czym kilka postów niżej dotyczący tej samej kawki post w którym piszą - "sam kwas" i komu tu wierzyć? a ja już "umoczyłem kasę" w dwie kawy, które jako espresso są jak kwas...

Esox
zagląda od święta
Posty: 7
Rejestracja: sob 09 sty 2010, 18:38

Postautor: Esox » czw 21 sty 2010, 11:20

Ja na początek kupiłem
mi bardzo spakuje i szukam czegoś nowego do smakowania

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » czw 21 sty 2010, 12:29

Nawet najdroższą i najlepszą kawę można zepsuć złym zaparzaniem itp. W wyborze powinieneś się też kierować opiniami użytkowników automatów, bo w nich trochę inaczej kawa wychodzi niż w kolbowych. Sugestia Esoxa jest dobra.
Nie mogłem sobie przez chwilę przypomnieć, gdzie to pisałem, ale właśnie w temacie zbyt kwaśnej kawy z Jury polecałem np. Agust, Arcaffe, Bazzarę, La Brasilianę, Izzo, Mesetę, Mokito... itp. itd. Właśnie teraz mam Izzo Gold i przy dobrym zaparzeniu nie ma tam śladu kwasu.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości