Jaki zaparzacz? (kafetiera, kawiarka, moka)

Jeśli ten dział rozrośnie się - oddzielimy poszczególne tematy.
Awatar użytkownika
ginos
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 376
Rejestracja: pn 29 sty 2007, 19:48
Lokalizacja: dolnośląskie

Kafetiera

Postautor: ginos » czw 01 lut 2007, 18:25

Witam wszystkich smakoszy kawy bardzo serdecznie. Chciałbym zasięgnąć waszej opini odnośnie kafetiery. Znalazłem coś takiego http://cigarclub.cc/index.php?cPath=50 , czy moglibyscie rzucic okiem i osądzić. Jeszcze jedna sprawa jeżeli piszą, że kafetiera jest na 6 filiżanek to znaczy, że za jednym razem (za jednym zaparzeniem) mogę zrobić 6 kaw. I ile ma przysłowiowa filiżanka?

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

McCosac

Postautor: McCosac » pt 02 lut 2007, 10:43

Tutaj znajdziesz i więcej, i taniej
http://www.aprotrade.pl/start.php?PHPSE ... +do+sklepu

dr_Fell

Postautor: dr_Fell » pn 05 lut 2007, 18:54

nie spotkałam się z czyms takim bo takiej normy nie ma. Może po prostu ósemka jest żle wybita i wyglada ja 6 albo ktos pomylił się w opisie. Zreszta tak jak pisałam wczesniej, zawartośc chromu nie ma aż takiego znaczenia. W tym sotopie ważny jest nikiel . Jesli tego niklu jest ok 8% w obecności chromu ok 16 % to jest to stal stopowa chromoniklowa, nierdzewna i kwasodporna. Wybierz się na zakupy z magnesem, jeśli ta stal jest niemagnetyczna a nie jest to aluminium to możesz spokojnie dokonac zakupu.
Jesteś pewna że stal inox jest całkowicie niemagnetyczna ? Nie mogę znaleźć tego ani w encyklopedii ani w necie. A kawiarka trochę magnetyzuje, poza tym śmierdzi smarem i ma miejscami jakiś czarny nalot. Generalnie będę reklamował i chyba dołożę do czegoś lepszego.

margolka

Postautor: margolka » pn 05 lut 2007, 21:41

stal zwana chromoniklowa 18/10 jest niemagnetyczna . Jesli magnes przyciąga to znaczy, że w stopie znajduje się co najwyżej 4% niklu i ok 23% chromu, chiński oszczędny stop . O smarze już kiedys pisałam to jest pasta polerska można się tego pozbyć czyszcząc CIF-em i płucząc octem. Powinieneś tego dokonać przed kontaktem urządzenia z wysoką temperaturą w przeciwnym razie po kilku użyciach nabierze "złotego" koloru.

Awatar użytkownika
Ireneusz Woszczek
zagląda od święta
Posty: 14
Rejestracja: pt 26 sty 2007, 13:31
Kontaktowanie:

Postautor: Ireneusz Woszczek » wt 06 lut 2007, 12:59

Zajrzyj tutaj
http://www.kawa.dikappa.pl/. Ceny są różne. Musisz poszukać czegoś dla siebie. Co zaś się tyczy pojemności tych urządzeń to zazwyczaj 1 filiżanka kawy = 50ml czyli 6 filiżanek to 300ml. Tak dla porównania dodam, że duża szklanka ma oko 250ml.
Pozdrawiam
Irek

Awatar użytkownika
ginos
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 376
Rejestracja: pn 29 sty 2007, 19:48
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: ginos » wt 06 lut 2007, 21:36

Dzięki bardzo już wybrałem:
http://www.aprotrade.pl/start.php?znacz ... 10d677a170 W wersji z dwoma filiżankami. Tylko, że tą bez łat. Jeszcze tylko mały samplerek Arabiki i będzie można zacząć swoją podróż w krainie kawy :D

dr_Fell

Postautor: dr_Fell » śr 14 lut 2007, 11:42

Ok, oto obiecane dzielenie się wrażeniami (cześć już opisałem):

Kafetiera Bergner jest w sumie całkiem ładna. Kafetiera ma taki zapach że nawet gdyby udało mi się go pozbyć to i tak obawiałbym się z niej pić (a'la smar samochodowy). Kafetiera reaguje na magnes. Odesłałem ją do sprzedawcy (sprzedawca twierdzi że stal szlachetna musi być magnetyczna skoro używa się jej na palnikach indukcyjnych i nie uznaje reklamacji na tej podstawie a ja rezygnuję z użerania się o 6,5 za koszty odesłania, grunt że wszystko wskazuje na to że jutro otrzymam zwrot pieniędzy za sam towar przynajmniej).

Przyuczony na lekcji która kosztowała mnie ok 10 zł (koszty przesyłki w obie strony) decyduję że wybiorę coś z oferty Bialetti.

P.S. Aż tak silny zapach może być cechą niektórych egzemplarzy tylko. Kupowałem 2 kafetiery, jedną dla kuzyna. Ta druga śmierdziała słabiej i nie tak "smarowo".

McCosac

Postautor: McCosac » śr 14 lut 2007, 17:31

Kupiłem kiedyś na Allegro kafetierkę Bergner na prezent. Istotnie, też śmierdziała, wg schematu zapachowego jw. Po jakimś czasie piłem z niej kawę, i zły zapach jakby zniknął. To jednak dowodzi, że jakość musi kosztować. Zakup firmowego sprzętu napewno odwdzięczy się niezawodnym działaniem i adowoleniem użytkownika od początku.

vinthund

Postautor: vinthund » pn 12 mar 2007, 1:40

witam,

ja mam nieco ogólniejsze pytanie, ale chyba mieści się ono w tym wątku. Jeżeli chodzi o kawę to jestem początkującym w pełnym tego słowa znaczeniu, proszę więc o wybaczenie oczywistych omyłek terminologicznych i innych :) Nie wiem też, czy przyznanie się do spozywania kawy rozpuszczalnej nie jest jakoś na tym forum karane, no okaże się.

Dotychczas pijałem albo kawę z ekspresu (podczas pobytu we Włoszech, ale tamtej kawy już nie pamiętam, jakoś nie zwracałem wtedy uwagi, natomiast w Polsce zazwyczaj kawę rozpuszczalną. I tu pojawił się problem następujacy: niekiedy ten napój pachniał kawą bardziej (Nescafe espresso, Nescafe Alta Rica), czasami mniej. I pierwsze pytanie jest takie, czy kawa z takiej zaparzarki/kafetiery to jest jakaś inna jakość?
Drugie pytanie: czy wybrać taką maszynkę o której piszecie w tym wątku ("parową") czy raczej tzw. francuski tłoczek (cóż za perwersja)? Mniej więcej wiem, na czym polega różnica w działaniu, natomiast gdzie osiągnę "lepszy" efekt w postaci smaku/aromatu kawy?
I jeszcze jedno - podobnie jak założycielka tego wątku zazwyczaj będę potrzebował 1 filiżanki kawy na raz. Czasami dwóch (tj. dla dwojga). Z tego, co wyczytałem, nie ma możliwości użytkowania zaparzarki dwufiliżankowej "na pół gwizdka", tj. parzenie 1 filiżanki ew. parzenie słabszej kawy (tj. z 1 łyżeczki)? Czyli pod tym względem lepszy jest ten francuski tłoczek, bo tam można sypać kawy сколько угодно?

pozdrawiam

Awatar użytkownika
Iadurobros
Consigliere
Consigliere
Posty: 1019
Rejestracja: pn 27 mar 2006, 12:34
Lokalizacja: Radom

Postautor: Iadurobros » pn 12 mar 2007, 9:14

Ad.1 Kawa z zaparzacza ciśnieniowego - kafetiery/moki pachnie przepięknie a smakuje chyba jeszcze lepiej.
Ad.2 Zaparzacz- jakościowo lepsza kawa, ciut mniej kofeiny i zdrowsza.
Ad.3 Możesz kupić 2 kafetiery malutką - egoistyczną oraz na 2 filiżaneczki. Istnieje też opcja: Pijesz większą, podwójną kawę z moki na 2 filiżaneczki.
c\_/ Marfisa
>>>> Baby Dose Red <<<<

Awatar użytkownika
zamek
Consigliere
Consigliere
Posty: 1823
Rejestracja: wt 04 kwie 2006, 12:04
Sprzęt: espresso: Bezzera Mitica Top | Mazzer Super Jolly
drip: zbyt dużo by wymieniać
Lokalizacja: Wawa

Postautor: zamek » pn 12 mar 2007, 9:58

Minusem kafetierek moka jest to, że aby uzyskać napar wodę należy zagotować a kawa nie lubi wrzątku - ciekawe, że nikt o tym nie wspomina?

Prasa francuska da Ci możliwość zrobienia kawy, która będzie mniej gorzka. Nie wiem skąd biorą się opinie o tym, że taka kawa będzie gorsza jakościowo - może to kwestia odpowiedniego przygotowania kawy z prasy francuskiej? Trochę przesadzę ale taki sposób parzenia kawy jest zbliżony do tego w jaki sposób próbują kawy profesjonaliści - moim zdaniem świetnie nadaje się do próbowania kaw pure origin.

Awatar użytkownika
carl
Consigliere
Consigliere
Posty: 1442
Rejestracja: ndz 01 lut 2004, 14:52
Lokalizacja: Elizium

Postautor: carl » pn 12 mar 2007, 10:41

Nie wiem skąd biorą się opinie o tym, że taka kawa będzie gorsza jakościowo - może to kwestia odpowiedniego przygotowania kawy z prasy francuskiej?
Biorą się z opini espressomaniaków, nie kawoszy, to jest duża różnica, widać to również gołym okiem na naszym Forum. Często słyszę : lepsza byle jaka mieszanka espresso niż kawa pure origin. To jest fenomen, bo jak może być lepsza mieszanka z kaw za 40 PLN (80% robusty i to nie najlepszej) od kawy z Javy :shock: .
Kawa z francuskiego tłoczka może być "lepsza" jakościowo (smakowo) niż z moki.
"All those moments will be lost in time...like tears, in rain"

Awatar użytkownika
dsc
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2112
Rejestracja: ndz 05 lis 2006, 19:19
Lokalizacja: Gdańsk

re

Postautor: dsc » pn 12 mar 2007, 10:46

Witam

No i chyba z praski można wyciągnąc więcej, bo kawa jest mielona drobniej, a już wspomniana temperatura parzenia, prawidłowa.

Pozdrawiam,
dsc.
ZR-71, Guatemala i inne

Awatar użytkownika
Iadurobros
Consigliere
Consigliere
Posty: 1019
Rejestracja: pn 27 mar 2006, 12:34
Lokalizacja: Radom

Postautor: Iadurobros » pn 12 mar 2007, 11:59

Minusem kafetierek moka jest to, że aby uzyskać napar wodę należy zagotować a kawa nie lubi wrzątku - ciekawe, że nikt o tym nie wspomina?
Tiaaa, A w mojej kafetierce zawsze para "wyciąga" z kawy to co najlepsze a nie wrzątek.

Na Mój rozum, wciskam tłoczek woda się przeciska i pod spodem zostają fusy namoczone w tejże wodzie. Przez dziury w tłoczku przechodzi nadal "napar" kawowy ale na pewno mniej niż w typowej polsko-tureckiej kawie.
Czyli French press to taka zalewajka bez fusów, ciekawe kto mierzy temperaturę wlewanego tam wrzątku, oj wody. Obrazek
c\_/ Marfisa
>>>> Baby Dose Red <<<<

Awatar użytkownika
zamek
Consigliere
Consigliere
Posty: 1823
Rejestracja: wt 04 kwie 2006, 12:04
Sprzęt: espresso: Bezzera Mitica Top | Mazzer Super Jolly
drip: zbyt dużo by wymieniać
Lokalizacja: Wawa

Postautor: zamek » pn 12 mar 2007, 12:56

dsc: grubiej niż moka ale to można regulować - im grubiej tym dłużej parzysz.

Iadu: a jaką temperaturę ma para? I czy to para?

Nikt nie mierzy temperatury wody do prasy - po ugotowaniu wody w czajniku spokojnie włączam młynek, kawa mieli się niespiesznie, przesypuje ją do prasy...zajmie mi to ok minuty?...do tego momentu woda jest odpowiednia do parzenia kawy. Spróbuj kiedyś...najlepiej ze swieżopaloną arabiką.


Wróć do „Moka, imbryk, kafetierka, syfon, tłoczek”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość