Zamiast ekspresu

Jeśli ten dział rozrośnie się - oddzielimy poszczególne tematy.
Awatar użytkownika
indianka
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 175
Rejestracja: wt 13 lip 2010, 10:17

Zamiast ekspresu

Postautor: indianka » pt 08 sty 2016, 12:36

Witajcie!

Mam sprzęt jak w stopce i jeszcze doszedł jakiś czas tamu AP. Używam głównie ekspresu.
Potrzebuję czegoś do zaparzania kawy aromatycznej, mało kofeinowej. Próbowałam Chemexa, dripa itp. te kawy dla mnie nie mają smaku, AP zresztą też.
Jak piję drugą kawę (latte na podwójnym) w ciągu dnia, to mi zaraz ręce latają.

Potrzebuję czegoś na rano. Jak zapomnę wieczorem włączyć ekspres (mam taki włącznik czasowy) to rano mam dodatkowe 15 min w plecy, do tego dochodzi i tak 15 min na przygotowanie kawy w obrządku uproszczonym (bez ważenia kawy, ustawiania młynka i cudowania).

Myślę o kawiarce, a mleko do mikrofali. Jak myślicie, będzie szybciej, a równie smakowicie?
Ascaso Steel Uno Prof PID + Macap M4

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: Crom » pt 08 sty 2016, 15:21

może Phin, napar potrafi być naprawdę esencjonalny a sam filterek jest prosty w użyciu. Ale kofeiny niestety każda kawa będzie miała sporo i z tym nic za bardzo się nie zrobi, to chyba największa wada.

Jeśli Twój organizm źle reaguje na kawę to proponuję przerzucić się na herbatę, kawę zbożową czy coś podobnego.

Piskoor
zagląda od święta
Posty: 11
Rejestracja: wt 11 sie 2015, 12:52
Sprzęt: Bezzera BZ13 + Eureka Mignon

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: Piskoor » pt 08 sty 2016, 15:46

tak 15 min na przygotowanie kawy w obrządku uproszczonym (bez ważenia kawy, ustawiania młynka i cudowania).

Nie to żebym się czepiał.... ale co takiego jest w przygotowaniu kawy że zajmuje Ci 15 minut ??
Mam ekspres dwa mies
a poranne cappu zajmuje mi z zegarkiem w ręku

zmielenia kawy do kubeczka żeby nie nasyfić dookoła - 15 sek
przesypanie do portafiltra - 5 sekund
wygładzenie ubicie i zapięcię... - no może 40 sek
po minucie mam wpięty wszystko w ekspress

wciskam start i sekundnik
w czasie kiedy kawa się robi 25 sekund
wyciągam mleko z lodówki nalewam do dzbanka..

kawa stop - spienianie mleka... może ze 20 sekund...

w sumie czynności związane z robieniem kawy to 2 minuty...
dodajmy przerwy...

u mnie po 3 minutach od podejścia do ekspresu mam obok dwie filiżanki z cappu...

i szczerze nie widzę szybszego sposobu na poranną kawę...
kawiarka to jednak dodatkowo rozkręcenie, nalanie wody, nasypanie, skręcenie no i przede wszystkim czas potrzebny na zagotowanie..


a co do kofeiny... z lektury forum wynika że najmniej ma 100 % arabika w postaci espresso...
wszystko inne kofeiny ma więcej


a co do wstawania...
nabyłem gniazdko z wifi ( Neocośtam ) kosztowało ciut ponad stówkę
ale mogę ustawić harmonogram, a dodatkowo zawsze włączyć zdalnie... leżąc jeszcze w łóżku :-D

Awatar użytkownika
indianka
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 175
Rejestracja: wt 13 lip 2010, 10:17

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: indianka » pt 08 sty 2016, 18:50

Podchodzę do ekspresu. Czas start :D
Wypinam PF,
wywalam ciastko do kubła,
odrywam ręcznik pap.,
wycieram PF,
nasypuję kawę do młynka,
mielę kawę,
tu cała dystrybucja, leveling, tamper, czyszczę brzegi, zdmuchuję resztki z brzegów, żeby uszczelki nie katować,
wpinam PF,
ekstrakcja 15 - 60sek., pssssyt, zależy od wilgoci itp.
jeżeli dwie to powtórz do tego miejsca,
włączam tryb spieniania,
czekam ok. 4 min aż się woda w bojlerze nagrzeje powyżej 117 st. C.
spieniam mleko,
nalewam mleko i kawę do szklanki,
włączam pompę, żeby bojler nie był pusty,
wycieram dyszę do spieniania.

Też mi się wydawało, że to szybko idzie, ale tak uczciwie, to z 10-15 min.
Jakiś czas używałam AP, ale smaku mało.
Pomysł z wifi jest zacny. To by jednak oznaczało, że albo wieczorem muszę włączyć ekspres, czyli problem jak powyżej, albo w dzień też z poziomu gniazdka włączać i wyłączać. Jeśli z poziomu gniazdka byłoby to proste to nawet mi się podoba ten pomysł.

Szukam metody kolejnej po espresso gdzie jest esencja smaku, ale nie ma aż tyle kofeiny.
Po ostatnich rozmowach w CaffeeDesk zwróciłam uwagę na ilość kofeiny w zależności od czasu i sposobu zaparzania.
Ascaso Steel Uno Prof PID + Macap M4

Piskoor
zagląda od święta
Posty: 11
Rejestracja: wt 11 sie 2015, 12:52
Sprzęt: Bezzera BZ13 + Eureka Mignon

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: Piskoor » pt 08 sty 2016, 19:27

Nie wiem jaki masz młynek, ale ja kawę trzymam w młynku - uzupełniam co 3 dni i już..

Gniazdko po WiFi..
Tak jak napisałem
Możesz sobie zrobić harmonogram
Ja np. mam ustalone że ekspres startuje od 6.40 - pierwsza kawa 7.10.. Chodzi do 7.40 bo wtedy wychodzę. Druga tura to 16.00-17.30 a w sob - niedz chodzi od 8 do 17

Gdyby coś to zawsze mam możliwość włączenia z poziomu telefonu komórkowego bo jest aplikacja do obsługi.


I mam HX więc nie czekam na parę..

A co do kawy.. Może warto poszukać jakiejś zacnej bezkofeinowej ?
Czasowo wydaje się że jednak nic nie przebije ekspresu... No chyba że jakiś automat

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: Crom » pt 08 sty 2016, 19:58

Szukam metody gdzie jest esencja smaku, ale nie ma aż tyle kofeiny.
nie ma takiej metody, w espresso kontakt kawy z wodą jest najkrótszy. Można sypać mniej, mielić grubiej i skrócić czas kontaktu ziaren z wodą, ale wtedy wyjdzie lura. Kawa to bardzo "niepraktyczny" napój.

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1272
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: piomic » pt 08 sty 2016, 22:53

wywalam ciastko do kubła,
...bo mi się wczoraj po zrobieniu kawy nie chciało
odrywam ręcznik pap.,
...bo ściereczki drogie
wycieram PF,
...szczotka do grupy tez kosztuje
nasypuję kawę do młynka,
może jeszcze w lodówce trzymasz?
ekstrakcja 15 - 60sek.,
tyle zachodu żeby taki rozrzut uzyskać?
jeżeli dwie to powtórz do tego miejsca,
nie masz podwójnego sitka?
nalewam mleko i kawę do szklanki,
Jakiej szklanki? Cappu w filiżance się podaje. Latte tak naprawdę też.
wycieram dyszę do spieniania.
A to się robi od razu po spienianiu, jednym ruchem ściereczki która ma obowiązek leżeć przy/na ekspresie na stałe.
Pomysł z wifi jest zacny. To by jednak oznaczało, że albo wieczorem muszę włączyć ekspres, czyli problem jak powyżej, albo w dzień też z poziomu gniazdka włączać i wyłączać. Jeśli z poziomu gniazdka byłoby to proste to nawet mi się podoba ten pomysł.
Zwykły mechaniczny programator czasowy w obi kosztuje grosze. Raz ustawiony będzie Ci włączał i wyłączał ekspres codziennie o tej samej porze.

Awatar użytkownika
indianka
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 175
Rejestracja: wt 13 lip 2010, 10:17

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: indianka » pt 08 sty 2016, 23:43

Każdy z punktów do których się czepiasz jest dyskusyjny i o każdym są dyskusje na forum. W tym tonie nie będę Ci tłumaczyć dlaczego tak robię, ale na pewno na forum znajdziesz odpowiedź.
Wróćmy może do tematu. Jaka metoda jest najbardziej zbliżona do espresso?
Ascaso Steel Uno Prof PID + Macap M4

Awatar użytkownika
indianka
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 175
Rejestracja: wt 13 lip 2010, 10:17

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: indianka » sob 09 sty 2016, 0:12

Piskoor, ja wolę w pojemniku trzymać. Mniej wietrzeje, a że młynek właściwie kawiarniany to i dozownik wielki, więc dawno temu wylądował w szafie.
Też mi się marzy lepszy sprzęt, szczególnie pompa rotacyjna, ale hx jest wtedy w komplecie ;)
Aczkolwiek chyba przeżywam kawową depresję. Co jakiś czas ekspres mnie wkurza i trafia na banicję. Bo tyle zachodu, bo dużo miejsca itp. Po czym jestem tak spragniona smaku espresso w moim kuble mleka, że wraca z honorami. ; )
O bezkofeinowej też myślałam. Może czas zaprzyjaźnić się z pojedynczym sitkiem...
Crom, dzięki za otrzeźwiający głos rosądku. Coś za coś.
Dobra, nadal chcę spróbować czegoś innego. Czy myślicie, że kafetiera/moka, czy jak ją tam zwą, będzie najlepszą alternatywą?
Ascaso Steel Uno Prof PID + Macap M4

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: Crom » sob 09 sty 2016, 10:38

moka generalnie produkuje nieco rozwodniony (ale nie aż tak jak dripy) napar o innym smaku, ja z moki 2 cup zasypanej 8.5g kawy robię jakieś 60-70ml naparu, nie przelewam do samego końca żeby był trochę mocniejszy smak.
Bardziej zbliżony smakowo do ekspresu jest Phin, zaparzanie odbywa się tam zresztą w podobny sposób tylko zamiast ciśnienia woda skapuje powoli. Można niemal dowolnie regulować siłę i pojemność naparu, przerywając parzenie w odpowiednim momencie da się zrobić odpowiednik espresso a nawet ristretto.
Obie metody są szybsze od ekspresu, da się zastosować przemiał pod espresso tylko kawa nie może być ubita.

To są groszowe inwestycje, nie lepiej zakupić i samemu spróbować?

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8534
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: antonio » sob 09 sty 2016, 12:23

da się zastosować przemiał pod espresso tylko kawa nie może być ubita.
Ależ może być ubita. Nie tak jak w PF-ie kawa do espresso, oczywiście. Phin to dość delikatne urządzenie, a kawę w nim delikatnie się nakrywa sitkiem. Kawa może się tu zaparzać nawet 10-15 minut, ale efekty mogą kokurować z espresso. Jeśli pijasz tylko kawę z mlekiem, to wystarczy taki przeciek z Phina dolać do szklanicy mleka.

Podobnie działa włoska napoletana, czyli nie moka ale proste urządzenie wykorzystujące taką samą technikę przelewową jak Phin.

Espresso wydaje się najmniej kofeinowe, ale jest też najbardziej gęstą postacią kawy. Po paru testach espresso mam dość i też mi się ręce trzęsą. Natomiast przelewek można próbować do woli i nic. Espresso jest gęste, lepkie, tłuste i to wszystko przykleja się do śluzówek chyba... i dołuje, gdy z tym przesadzimy. Moim zdaniem przelewowe metody mają wiele uroków. Jednym z nich jest to, że nie są tak przenikliwe jak espresso, są dość łagodne. Raczej nie nadają się do łączenia z mlekiem. Na Twoim miejscu skresłiłbym mleko z reszty życia :). Wyjdzie to na zdrowie i percepcję samej kawy w jakiejkolwiek postaci :szampan:.

Co tu jeszcze Ci doradzić? Sprzedaj Ascaso i kup sobie mały dźwigniowy ekspresik do espresso, np. Arrarex Caravel, Peppina, Ponte Vecchio :). Zajmuje to znacznie mniej miejsca, nie ma pompy, a efekt w filiżance jest świetny.
Ostatnio zmieniony sob 09 sty 2016, 12:34 przez antonio, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
ded
@mod
@mod
Posty: 708
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 8:48
Sprzęt: Izzo Alex HX E61
Macap MX-P
Lokalizacja: Ciechanów

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: ded » sob 09 sty 2016, 12:30

Do mlecznych to chyba ekspres jednak będzie najlepszy. Ja bym wolał wstawać 30 min wcześniej niż walczyć rano o każdą minutę ale co kto lubi. Mam rozwiązane podobnie jak Piskoor, nawet opisywałem taki przełącznik wifi na forum i dalej go z powodzeniem używam. Mam ustawiony automatyczny wyłącznik po 15 min pracy z czego grzałka wyłącza się po 10 min. Zwykle wyłączam ekspres ręcznie, bo wyrobię się szybciej niż w 5 min z posprzątaniem. Co do mniejszej ilości kofeiny to zacząłbym od pojedynczej dozy a nie podwójnej i poszukał arabiki, która ma mało kofeiny. Włącz do diety pokarmy bogate w magnez np orzechy.

Awatar użytkownika
indianka
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 175
Rejestracja: wt 13 lip 2010, 10:17

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: indianka » ndz 10 sty 2016, 16:58

Dzięki za rady.
Myślę nad nimi. Widzę, że są różne opcje, o których nawet nie wiedziałam :D Zaczęłam już wstępny research.
Crom, nie zrezygnuję z kawy, nie ma opcji. Zresztą przy moim niskim ciśnieniu, to nawet lekarze polecają :P
Ded, ja wstaję praktycznie dopiero jak się napiję kawy, ale nie zawsze ma kto mi ją przygotować. Za to ta poranna może dawać kopa.
Ten Phin mnie ciekawi i skoro to parę złotych kosztuje, to sobie sprawię.

Antonio, wiesz przecież, że ja jestem mleczna. Nigdy nie miałam dłuższej przerwy w piciu mleka, więc raczej mam zachowaną podpuszczkę i sądzę, że mleko mi nie szkodzi. Ja po spróbowaniu 3 dripów czuję je mocno w krwioobiegu. Jak piję domowego dripa nadal brakuje mi smaku i mam ochotę na KAWĘ...
Najlepsza porada: sprzedaj Ascaso ;p i chyba w końcu to zrobię.
Te dźwignie są kuszące. Widzę, że Caravel to tylko z odzysku i ciężko z częściami do niego.
Ten Ponte Vecchio jest obecnie produkowany, więc z częściami łatwiej? Ale widzę, że ma olbrzymi bojler. Za to jest dysza. Ile trzeba będzie czekać aż się nagrzeje porządnie?
Ascaso Steel Uno Prof PID + Macap M4

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1272
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: piomic » ndz 10 sty 2016, 19:53

przy moim niskim ciśnieniu, to nawet lekarze polecają
Kawa nie podnosi ciśnienia. Wprawdzie przyspiesza pracę serca zwiększając objętość minutową (ilość przepompowywaną w jednostce czasu) ale jednocześnie rozszerza naczynia zmniejszając opór obwodowy co w efekcie prowadzi do lepszego ukrwienia narządów (w tym mózgu) bez istotnego wzrostu ciśnienia. Dodając jej działanie moczopędne można się bardziej spodziewać spadku niż wzrostu ciśnienia (ale też pomijalnego).

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Zamiast ekspresu

Postautor: Crom » ndz 10 sty 2016, 21:05

ja wstaję praktycznie dopiero jak się napiję kawy
znam wiele osób pijących kawę, które mówią coś podobnego. Warto wiedzieć z czego się to bierze

"Kawa a układ krążenia
Wywołana sztucznie pokofeinowa reakcja stresowa (spowodowana wydzieleniem do krwi kortyzolu i katecholamin) prowadzi do wzrostu ciśnienia, które w następnej fazie szybko opada nawet poniżej poziomu normalnego dla danego osobnika. Tak po kolejnych filiżankach rozwija się stopniowo błędne koło hipo-/hipertonii. Organizm, broniąc się przed zewnętrznym (nieadekwatnym do sytuacji) podwyższaniem ciśnienia, przestraja się „profilaktycznie” na niższy poziom. Zmęczony kofeinista wstaje rano półprzytomny i nie jest w stanie rozpocząć dnia inaczej jak od filiżanki kawy. Uporczywe manipulowanie „regulatorem” ciśnienia doprowadza w końcu do jego „rozregulowania”. może to z czasem skutkować rozwojem przewlekłego, coraz bardziej opornego na kofeinę podciśnienia. Przewlekła stymulacja kory nadnerczy może prowadzić do jej rozregulowania (uszkodzenia) z wszelkimi tego następstwami."

http://www.ekomedycyna.net.pl/?p=280


Wróć do „Moka, imbryk, kafetierka, syfon, tłoczek”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość