Mleko i Tygiel

Jeśli ten dział rozrośnie się - oddzielimy poszczególne tematy.
Bobley

Mleko i Tygiel

Postautor: Bobley » pn 23 lip 2007, 12:10

Dzień Dobry wszystkim kawoszom.
Liczę na przyjemną wymianę korespondencji na forum.

Pod koniec września, stary przyjaciel zapytał mnie co chciałbym robić w wakacje. Odpowiedziałem, że bardzo chętnie pójde na kurs Barmana. stwierdził, że lepszym pomysłem jest kurs Baristy. Nie wiedziałem kim jest Barista i od tego momentu zaczęła się moja przygoda z kawą. Musiałem znaleźć definicję tego słowa, przeszukać najciemniejsze zakątki internetu w poszukiwaniu byle wzmianki o Bariście i kawie. Wstąpiłem na Caffe- prego i zacząłem czytać.

Przeglądając z początku to forum, nasunęła mi się na myśl jakas sekta "laikowie", -nick- podpis "chce się nawrócić"...

Zapewne dostanę przydomek Laika z racji tego, że pijałem dotychczas kawy w stylu Tchibo, Jacobs, Gold coś tam... Są to zapewne takie produkty jak Red Bull dla miłośników Tabaki,
melasa El Nakhla dla fanów Fajki Wodnej,
Lech, Żywiec, Tyskie dla zainteresowanych browarnictwem,
Wódka z Czerwoną Kartką dla koneserów Alkoholi Ciężkich,
Tokay dla somelierów...

Ale nie wstydzę się, że pijałem te kawy. Nie miałem pojęcia o istnieniu grupy społecznej w takim stopniu zainteresowanych kawą - zalegalizowaną używką, która jest podstawą istnienia i motorem napędowym gospodarki...

Chce spróbować ekskluzywnej, porządnie przygotowanej "Małej Czarnej" dlatego zarejestrowałem się u Was.

Pierwszą przeszkodą jaka staje mi na drodze, sa fundusze. Mówiąc krótko nie stać mnie na kupno ekspresu ciśnieniowego z prawdziwego zdarzenia a ten właśnie sprzęt jest chyba najbardziej pożądany wśród kawoszy.
Zainteresował mnie sposób "Po Turecku". Od razu znalazłem się w kuchni, wynalazłem mały garnuszek, wsypuję trzy łyżki "Tchibo" mielonej w zakładzie, dolewam zimnej wody i wrzucam na kuchenkę elektryczną. Popełniłem błąd i przy pierwszej próbie woda zagotowała się. Potem przelałem do czajniczka, dosypałem cynamonu i cukru... Cóż moge powiedzieć - rewelacja to nie była, ale obiecuję Wam - dostaniecie taki przepis na kawę Po Turecku, że zmienicie zainteresowanie i ekspresy ciśnieniowe odejdą do lamusa.

Drugą przeszkodą, jest niewiedza jak przygotować mleko... Chciałbym wypić kawę z pianką, nieźle przystrojoną.

Proszę Was o pomoc w przygotowaniu spienionego mleka bez urządzenia parowego. Nie zamierzam również kupować bitej śmietany... Jako wprawieni kawosze, macie zapewne jakieś metody.


Pozdrawiam, Bobley

Awatar użytkownika
outbreak
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 123
Rejestracja: pt 29 gru 2006, 12:24
Lokalizacja: Lublin

Postautor: outbreak » wt 24 lip 2007, 16:48

Z całym szacunkiem i bez ironii- jak się chce jeździć szybko, to trzeba mieć pod maską konie mechaniczne, a jak chcesz napić się kawy ze spienionym mleczkiem, to koniecznością jest ekspres. Wszelkie możliwości są opisane na tym forum. Obawiam się, że bez przynajmniej podstawowego ekspresu (np Gaggia Classic) ekspresu i z kawą, którą wspomniałeś, nie zostaniesz baristą.

Awatar użytkownika
outbreak
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 123
Rejestracja: pt 29 gru 2006, 12:24
Lokalizacja: Lublin

Postautor: outbreak » wt 24 lip 2007, 16:50

Chociaż gdzieś tu widziałem filmik, jak mleko spienia się za pomocą urządzenia złożonego z tradycyjnego czajnika, korzystając z rurki przymocowanej do dziubka... No ale nie wiem, czy nie bezpieczniej (a więc i taniej) kupić ekspres.

grzesiek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 328
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 18:34

Postautor: grzesiek » wt 24 lip 2007, 17:24

Do czajnika i rurki porzebny jest też młotek – o ile dobrze pamiętam :D

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » wt 24 lip 2007, 17:25

... i ścierka do uszczelniania dekla :D.

A tak serio, to bez pary i dyszy nie ma szans na przygotowanie smacznej mikropianki. Różne odmiany "szybkoschnącej" piany i owszem, ale moim zdaniem już lepiej podgrzać po prostu świeże mleko i wlać je do kawy, niż bawić się w psiejskie-czarodziejskie spienianie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Budyń

Postautor: Budyń » śr 25 lip 2007, 9:56

Och.... "kupna" bita śmietana to coś co zawsze wywołuje u mnie nieprzyjemny odruch.... Fu. Jeśli chcesz mieć spienione mleko, a z funduszami na "profiekspres" krucho to może warto sprobować jakiegoś ubijaka do mleka? Przy odrobinie wprawy z doborem mleka, temperatury, ilości itp można osiągnąć całkiem niezłe efekty. Ja używam takiego :
http://www.aprotrade.pl/start.php?znacz ... 20CM.%2010

i jestem zadowolony :wink:
Co prawda robie dokładnie odwrotnie niż w instrukcji /czyli zamiast lekko podgrzać mleko, używam możliwie najzimniejszego/, ale piana jest gęsta i trwała.
Co do kawy po turecku, to owszem - ale tylko jak Siostra zrobi. Ja za leniwy jestem i korzystam z zaparzacza. Jak dobierzesz odpowiednią mieszankę i stopień zmielenia...... :D


Wróć do „Moka, imbryk, kafetierka, syfon, tłoczek”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości