Przepis na kawę z tygielka?

Jeśli ten dział rozrośnie się - oddzielimy poszczególne tematy.
Awatar użytkownika
buki
@dmin
@dmin
Posty: 2492
Rejestracja: pn 05 sty 2004, 22:57
Sprzęt: Reneka LC + młynek La Cimbali Cadet
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Przepis na kawę z tygielka?

Postautor: buki » pn 04 lut 2008, 15:02

Czy ktoś może podać prawdziwy, tradycyjny przepis na kawę z tygielka? Ile kawy, co jak gdzie i ile itd....
kawa krzepi :)
W filiżance: Nie lubię poniedziałku!
caffegaleria.pl - sklep z kawą i herbatą - kawy włoskie oraz z: Mastro Antonio, Apro-Trade, Kelleran, Coffee Proficiency, Johan&Nystrom. Kafetierki, Aeropressy, drippery, młynki Hario i Tiamo.

Sedziwoj
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 23
Rejestracja: czw 15 lis 2007, 14:55

Postautor: Sedziwoj » czw 07 lut 2008, 21:02

Swoj sposob podalem w tym watku:
http://www.caffeprego.pl/phpBB2/viewtop ... 9495#29495

Pozdrawiam
S

RAF77

Postautor: RAF77 » czw 04 cze 2009, 17:10

Nie chciałem nowego wątku zakładac więc się tu dopiszę.
Ostatnio jakoś mniej ekspresu używam, zająłęm się innymi sposobami parzenia kawy.
Kawę z tygielka (za tygielek robi u mnie dzbanuszek do spieniania ;-), jedyny mankament to trzeba włożyć rękawicę żeby go zdejmować z ognia) robię tak:
Gotuje wodę z cukrem (wiem że powinno się dodawać kawę do zimnej wody ale to cholernie długo schodzi). Jak się zagotuje to zestawiam na chwilę. Wsypuję kawę (dwie miarki od ekspresu około 16-17gram). mieszam.

Obrazek
By raf77

Wstawiam na ogień i jak piana zaczyna się unosić

Obrazek
By raf77

zdejmuję, mieszam, czeka chwilkę, wstawiam znowu.
Tak 3 razy za trzecim nie mieszam po zestawieniu tylko nalewam do filiżanki.
No i jest.

Obrazek
By raf77

Mocna, czarna, słodka, pyszna.

Awatar użytkownika
Wit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1318
Rejestracja: sob 17 kwie 2004, 16:21
Sprzęt: '
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Postautor: Wit » pn 06 lip 2009, 13:14

pozostaje tylko jakieś DIY w celu uniknięcia poparzenia przy chwytaniu za ucho. Może jakaś taśma izolacyjna?
Vibiemme Minimax/Mazzer SJ/mieszanka Sandalj - Scarlatti robi na mnie największe wrażenie Obrazek

RAF77

Postautor: RAF77 » pn 06 lip 2009, 13:25

To jest moje DIY ;-).

Obrazek
By raf77

To samo DIY używam przy paleniu kawy ;-)

cafemaniac
Posty: 2
Rejestracja: czw 09 lip 2009, 22:42

Postautor: cafemaniac » czw 09 lip 2009, 22:46

a jak się robi piankę? wiem, że jakoś się da, gdzieś czytałam, że można te fusy jakoś jeszcze podgrzewać, ale mnie z tego pianka nie wychodzi :(

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8534
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pt 10 lip 2009, 0:08

...bo pewnie gotujesz niezbyt świeżą kawę, niezbyt drobno zmieloną...

Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: >Petrus< » pt 10 lip 2009, 0:14

Ostatnio jakoś mniej ekspresu używam, ...
Jakby co to chętnie RS'a przytulę..... :wink: gratis dorzucę termokurczliwe rękawice...... :D

RAF77

Postautor: RAF77 » pt 10 lip 2009, 14:08

:-)
Mam na oku "R. Epoca" ale się waham, czy jest sens. (cholernie mi się podoba)

Awatar użytkownika
suryn
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 54
Rejestracja: czw 06 lis 2008, 16:32
Lokalizacja: Łódź

Postautor: suryn » śr 02 wrz 2009, 21:11

Jeszcze nie miałem okazji wypróbować kawy z tygielka. U mnie musiało by się zacząć od kupna tygielka ale te dostępne masowo na allegro i innych sklepach z akcesoriami kuchennymi są badziewne. Z wyglądu. Może i kształt i fason tygla nie wpłynie na smak ale parzenie kawy w rondelku, czy metalowym kubku (no offence) psuje cała zabawę z tygielkiem.

Awatar użytkownika
Korn
zagląda od święta
Posty: 8
Rejestracja: sob 28 lis 2009, 17:39
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: Korn » sob 28 lis 2009, 18:18

Osobiście również nie miałem przyjemności parzyć kawy w "prawdziwym" tygielku . No ale kawę po turecku przygotowuję w zwykłym rondelku z izolowaną rączką ;) Wsypuję zmieloną kawę do rondelka, zalewam wodą, czekam aż się zagrzeje, w momencie gdy zaczyna się gotować zestawiam na 3 minuty , no i tak 2 razy powtarzam czynność . Kawa otrzymana w ten sposób smakuje rewelacyjnie, niestety nie mam porównania do smaku kawy uzyskanej poprzez parzenie w specjalnym tygielku.
darker than a moonless night, bitter and hotter than hell itself now that is coffee.

Awatar użytkownika
jac
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 34
Rejestracja: wt 05 sty 2010, 13:54
Lokalizacja: Nyneshamn

Postautor: jac » wt 05 sty 2010, 16:39

Witam

kilka lat temu pracowałem w kawiarni na Cyprze gdzie serwowaliśmy kawa w tyglu,
przepis jest bardzo prosty,do tygla należy wsypać kawę i cukier (jeżeli ktoś słodzi) zalać wodą ,trzy krotnie doprowadzić do wrzenia,energicznie mieszając przy każdym wrzeniu.
(mam nadzieje że napisałem to w miarę przejrzyście )

jako ciekawostkę powiem jeszcze że kawę tą serwowaliśmy z szklanką wody którą dolewało się do filiżanki,jeżeli ktoś sobie życzył zwiększyć ilość kofeiny.
jeżeli ktoś chce to robić na większą skalę to warto tygiel (zamiast bezpośrednio na ogień ) wstawić do pojemnika z piaskiem który wstawiamy na ogień,zapobiega to przepaleniu tygla.
mam gdzieś dokładna instrukcję ile kawy na tygiel,oraz skalę słodkości,jeżeli ją znajdę dołączę do tego postu.

pozdrawiam jac

Awatar użytkownika
RafauCaffeine
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 238
Rejestracja: wt 31 mar 2009, 14:54
Sprzęt: Żodyn
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: RafauCaffeine » wt 05 sty 2010, 17:01

"While there are variations in detail, preparation of Turkish coffee, like all types of coffee, essentially consists of immersing the coffee grounds in water which is most of the time hot but not boiling for long enough to dissolve the flavoursome compounds. While prolonged boiling of coffee gives it an unpleasant "cooked" or "burnt" taste, very brief boiling does not, and bringing it to the boil shows without guesswork that it has reached the appropriate temperature."

tłumacząc to co najważniejsze.

"Woda ma się gotować, ale nie może wrzeć. (z tego co wiem +/- do 80st. C powinno się podgrzewać). Jeżeli woda będzie wrzeć, poczujemy nieprzyjemny smak spalenizny"

"jako ciekawostkę powiem jeszcze że kawę tą serwowaliśmy z szklanką wody którą dolewało się do filiżanki,jeżeli ktoś sobie życzył zwiększyć ilość kofeiny. "

to chyba tylko na Cyprze woda ma kofeinę 0_o

Awatar użytkownika
jac
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 34
Rejestracja: wt 05 sty 2010, 13:54
Lokalizacja: Nyneshamn

Postautor: jac » wt 05 sty 2010, 17:21

:roll:
napisałem że wodę dodaje się do kawy,

Awatar użytkownika
RafauCaffeine
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 238
Rejestracja: wt 31 mar 2009, 14:54
Sprzęt: Żodyn
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: RafauCaffeine » wt 05 sty 2010, 17:56

i ona ma wtedy więcej kofeiny ? :roll:
wątpię ;d

raczej powiedziałbym że ilość kofeiny nie zmienia się, a kawa się tylko rozcieńcza


Wróć do „Moka, imbryk, kafetierka, syfon, tłoczek”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość