Pająk - ekspresik dźwigniowy

Jeśli ten dział rozrośnie się - oddzielimy poszczególne tematy.
Awatar użytkownika
krzyskup
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 25
Rejestracja: pn 02 lut 2009, 11:14

Postautor: krzyskup » śr 23 wrz 2009, 15:33

Przed chwilą po raz pierwszy udało mi się uzyskać całkowicie prawidłową cremę i kawę chyba całkiem odpowiadającą moim wyobrażeniom o doppio.
Odpowiadając na pytanie kawcia - niestety, nie wiem ile kawy wchodzi do sitka. Wiem w tej chwili tyle, że poprzednio sypałem po prostu za mało ;)
Fotografujący tramwajowy rowerzysta napędzany kawą - to ja!

Milford_Cubicle
Posty: 1
Rejestracja: ndz 13 gru 2009, 22:27

Postautor: Milford_Cubicle » ndz 13 gru 2009, 22:38

witam
jako, że to mój pierwszy post, to oficjalnie dzień dobry całemu forum ; )

Dobrej kawy dopiero się uczę, zaczynałem od ekspresów przelewowych, przeszedłem przez dolce gusto, teraz chcę prawdziwego i dobrego espresso ; ).
Od paru dni jestem posiadaczem "pająka", póki co nauczyło mnie to, że mielona kupna kawa nie jest bardzo smaczna jako espresso i jest co najwyżej znośna jako cappuccino. Sytuację trochę poprawia rozgrzanie maszyny, mocne ubijanie kawy i zwiększanie ciśnienia przez nalanie wody gdy "skrzydła" są w górze, tak aby nie było powietrza, ale wtedy i tak wszystko trwa jakieś 10 sek, a o cremie mogę pomarzyć.
Spodziewam się odpowiedzi typu "kup młynek", wiem wiem, ale póki co to nie wchodzi w grę ; ) także prosiłbym, aby ktoś polecił mi jakąś dobrą mieloną kawę do tego ekspresu, lub wskazał miejsce w Szczecinie gdzie można kupić kawę w ziarnach i na miejscu porządnie zmielić, tak abym mógł uzyskać konkretny efekt.

Awatar użytkownika
jarma
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 914
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 22:11
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jarma » ndz 13 gru 2009, 22:40

Może przeczytaj to:
http://caffeprego.pl/phpBB2/viewtopic.p ... 26&start=0

Z czasów przedmłynkowych pamiętam, że dobre efekty uzyskiwałam na zmielonych do ekspresu ziarnach z blackcoffeeroasters
Pewnie podobnie będzie jak zamówisz też w innych palarniach
Andrejka Premium, Mazzer nie-taki-znowu-Mini, kawa: od rogera :)

WereWolf
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 35
Rejestracja: czw 12 lis 2009, 19:27
Sprzęt: Jura Z5 Chrome

Postautor: WereWolf » pt 22 sty 2010, 7:25

wczoraj odebrałem zamówionego pająka... i oczywiście nie omieszkałem od razu go wypróbować :)

kawa wyszła przyzwoita (nie jestem smakoszem, więc trudno mi określić czy to prawidłowe espresso, tym bardziej, że nie pijam czystego espresso), jednak mam problem z uzyskaniem odpowiedniej cremy...

myślałem, że może to wina kawy - mielona LaBrasilliana espresso, co prawda końcówka opakowania, więc może to wina świeżości... dzisiaj spróbowałem z dołączoną próbką kawy, która podobno miała być świeża... trochę się wczoraj zdziwiłem patrząc na datę palenia, bo jest 19 stycznia (czyli teoretycznie data wysyłki towaru)... niestety nie doczytałem roku, który zauważyłem dopiero dzisiaj - 2009 :D
ciekawe czy to pomyłka, czy kawa faktycznie ma równy rok... w każdym razie crema dzisiaj też nie wyszła

rozgrzewałem sam portafilter, może pomogłoby do tego rozgrzanie samego presso... może nasypałem też za mało kawy... w każdym razie będę próbował dalej :)

czekam jeszcze na zamówiony młynek i jak skończy mi się mielonka popróbuję z ziarenkami, może wtedy będzie lepiej :)

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kawcio » pt 22 sty 2010, 10:57

Nie zniechęcaj się, dopóki nie zastosujesz młynka nic lepszego z nieświeżych mielonek nie uzyskasz.
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King

Awatar użytkownika
piovit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1469
Rejestracja: śr 01 paź 2008, 22:56
Sprzęt: La SCALA Eroica/
MAZZER Super Jolly/ GENEcafe/
INTELLIGENTSIA BCOE/KELLERAN Espresso Blend/Prażenia własne.
Lokalizacja: Kraków

Postautor: piovit » pt 22 sty 2010, 11:07

Nie zniechęcaj się, ale cudów też się nie spodziewaj.

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » pt 22 sty 2010, 11:28

Może niech crema nie będzie tu wyznacznikiem dobrej kawy. Bo nawet jak się pojawi, nie będzie taka jak z ekspresu. Trzeba dopilnować reszty parametrów i jeżeli smakowo będzie dobrze, to cel został osiągnięty. Młynek i świeża kawa na pewno będą pomocne.
A może to nie data palenia, tylko przydatności?
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

WereWolf
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 35
Rejestracja: czw 12 lis 2009, 19:27
Sprzęt: Jura Z5 Chrome

Postautor: WereWolf » pt 22 sty 2010, 12:36

A może to nie data palenia, tylko przydatności?
jest wyraźnie napisane, że palenia... tyle, że jest właśnie 19.01.2009, więc jeśli pomyłki nie ma, to trochę dawno...

no ale nic to, mam jeszcze nieotwartą paczkę Mokito, podobno świeżej (jak na mielonkę oczywiście), więc ta pójdzie na drugi ogień, a potem zabawa z młynkiem :)

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » pt 22 sty 2010, 12:43

Mielonki są dobre do moki. Pająk moim zdaniem ekspresem nie jest, ale zasadą działania bardzo go przypomina, więc efektem może być tylko kwas. Nikt z użytkowników presso dokładnie nie opisał, czy udało mu się w końcu zbliżyć do efektów zaparzania podobnych do ekspresu. Ale wydaje się to raczej niemożliwe. Do tego potrzebne jest bardzo mocne rozgrzanie "zawodnika" i możliwie najdrobniejsze zmielenie. Tu trzeba doczytać doświadczenia użytkowników dźwigniowców.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
nuups
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 215
Rejestracja: śr 11 lut 2009, 11:03
Sprzęt: Rancilio Audrey + pid
młynek demoka
aeropress
Lokalizacja: Kraków / Warszawa

Postautor: nuups » pt 22 sty 2010, 14:31

Myślę, że Jogi ma rację - presso najbardziej zbliżone jest do klasycznych ekspresów dźwigniowych. Tam problem dogrzania nie stanowi żadnego problemu, problematyczne może być jedynie przegrzanie.

Powiem Ci tylko tyle, że rozgrzewam swój ekspres min. 20 minut - dotknięcie go w stanie gotowości do pracy grozi poparzeniem, czego sam doświadczyłem już dwukrotnie. Problemem presso będzie osiągnięcie optymalnej temperatury. Bo z jednej strony albo wlewasz wodę w względnie poprawnej temperaturze do zaparzania, która natychmiast jest schładzana przez presso, z drugiej strony wlanie wrzątku od razu na kawę będzie skutkowało ekstrakcją kwasu. I tak źle, i tak nie dobrze. Mając świeżo zmieloną kawę zaryzykowałbym wsadzenia presso do piekarnika i dogrzania go w ten sposób, choć eksperyment ten może grozić kalectwem... :lol:
Rancilio Audrey + PID / GAGGIA FACTORY G105 / DEMOKA M205

Awatar użytkownika
piovit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1469
Rejestracja: śr 01 paź 2008, 22:56
Sprzęt: La SCALA Eroica/
MAZZER Super Jolly/ GENEcafe/
INTELLIGENTSIA BCOE/KELLERAN Espresso Blend/Prażenia własne.
Lokalizacja: Kraków

Postautor: piovit » pt 22 sty 2010, 21:25

W piekarniku... Presso posiada plastykowy cylinder i tłok, oraz silikonową usczelkę. Wsadzenie go na trzy zdrowaśki do pieca mogłoby mu pomóc jak Rozalce w "Antku" ;-)
Ja przelewam trochę wrzątku przez niego, z założoną pustą kolbą, lub trzymam kolbę w kubku z gorącą wodą. Potem szybki załadunek i strzał.
Z presso można uzyskać bardzo przyjemny w smaku napar, ale jeśli kogoś rajcuje piękna crema, to na pająku jej nie osiągnie.

Awatar użytkownika
nuups
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 215
Rejestracja: śr 11 lut 2009, 11:03
Sprzęt: Rancilio Audrey + pid
młynek demoka
aeropress
Lokalizacja: Kraków / Warszawa

Postautor: nuups » pt 22 sty 2010, 21:45

W takim razie trzeba dokonać modyfikacji sprzętu :D
Rancilio Audrey + PID / GAGGIA FACTORY G105 / DEMOKA M205

WereWolf
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 35
Rejestracja: czw 12 lis 2009, 19:27
Sprzęt: Jura Z5 Chrome

Postautor: WereWolf » pt 22 sty 2010, 22:38

rozgrzanie w piekarniku to całkiem ciekawy pomysł, ale pozwolicie że nie będę próbował :D

dziś spróbowałem polecanej tu (jak i na obcojęzycznym blogu o presso) metody - usuwania powietrza z komory tłoka i faktycznie chyba pomaga... ciśnienie jest wyraźnie większe i nawet z prawdopodobnie przestarzałej mielonki pojawiła się jakaś crema

dodam, że robiłem to bez rozgrzewania urządzenia i samego filtra, więc myślę, że po rozgrzaniu, a już na pewno po własnoręcznym zmieleniu kawy wyjdzie to zdecydowanie lepiej

najważniejsze, że kawa tak przygotowana mi smakuje (bardziej niż z moki, z której od jakiegoś czasu korzystałem), więc zakup raczej trafiony :)

Awatar użytkownika
krzyskup
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 25
Rejestracja: pn 02 lut 2009, 11:14

Postautor: krzyskup » ndz 21 lut 2010, 11:27

Ponieważ nadal nie dorobiłem się dobrego młynka żarnowego, kawę (świeżą, z art-caffe) mielę udarowym niewiadowem. Na oko i pomiar grubości między palcami ;) Potrząsam, mieszam, odwracam... Po usunięciu powietrza spod tłoka, załadowaniu całkiem drobno zmielonej kawy, wcześniejszym rozgrzaniu ptaszyska, wychodzi namiastka cremy - w odpowiednim kolorze, ale mniejszej grubości i trwałości. Kawa wychodzi całkiem niezła, czasem potrafi tylko powalić mocą naparu, gdy przesadzę z jej ilością - ciężko ocenić ilość kawy "na oko".
Z pająka jestem bardziej niż zadowolony - pracuje prawie codziennie. A jeśli mam ochotę na kawę w ciągu dnia... Z pracy do ulubionej kawiarni mam może kwadrans spaceru... ;)
Fotografujący tramwajowy rowerzysta napędzany kawą - to ja!

Awatar użytkownika
kaox
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 34
Rejestracja: ndz 13 sie 2006, 11:31
Sprzęt: Vibiemme Domobar HX, Iberital Challenge, Macap MC5, aeropress, french press
Lokalizacja: Poznań/Komorniki

Postautor: kaox » sob 15 maja 2010, 23:15

... Pająk moim zdaniem ekspresem nie jest, ale zasadą działania bardzo go przypomina, więc efektem może być tylko kwas. Nikt z użytkowników presso dokładnie nie opisał, czy udało mu się w końcu zbliżyć do efektów zaparzania podobnych do ekspresu. Ale wydaje się to raczej niemożliwe.
Ciekawe stwierdzenia. Jogi, tutaj masz rację, Po ok. 3 latach użytkowania Presso w charakterze sprzętu zastępczego, w miejscu gdzie nie mogę inaczej sobie poradzić, stwierdzam, ze to podsumowanie jest w pełni prawdziwe. Otóż dobra crema prawie nigdy mi się nie udała. No, może kilka razy, ale crema-cienkusz. Smaki owszem, wychodziły w miarę przystępne, niektóre bardzo dobre, ale właściwości fizyczne... klapa. Robiłem cuda, aby osiągnąć efekt. Teraz mnie olśniło, istotnie, to nie jest ekspres. Co dziwne, nie pomogły mi doświadczenia z Europiccoli. Czuję zniecierpliwienie i właśnie podjąłem decyzję, ze odstawiam Pajączka na ciemną półkę. Już lepiej zrobić do pracy 3x doppio z mlekiem do termosu...
Non serviam...


Wróć do „Moka, imbryk, kafetierka, syfon, tłoczek”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość