Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Awatar użytkownika
Jeżyk
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: pn 11 sty 2010, 1:02
Sprzęt: garnek

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: Jeżyk » pn 07 lis 2011, 21:18

Się wygoiło. :dymek:

profik
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 687
Rejestracja: śr 15 wrz 2010, 10:32
Sprzęt: .
Kontaktowanie:

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: profik » wt 08 lis 2011, 12:38

A tam palec... ;) Mniejsza o niego ważne płytki! :D

Awatar użytkownika
Jeżyk
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: pn 11 sty 2010, 1:02
Sprzęt: garnek

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: Jeżyk » wt 08 lis 2011, 13:10

Pół sekundy po upadku moje zdanie na ten temat było zgoła odmienne. :opad:

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: Jogi » wt 08 lis 2011, 13:19

Mój jest cały stalowy (uchwyt też) i waży prawie kilo. Taki upadek wprost na palec mógłby być jeszcze bardziej niebezpieczny.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
Jeżyk
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: pn 11 sty 2010, 1:02
Sprzęt: garnek

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: Jeżyk » wt 08 lis 2011, 13:32

350 g też jest nieźle. :oops: Wyglądałem podobnie jak w awatarze.

Awatar użytkownika
da_sas
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 63
Rejestracja: pt 30 wrz 2011, 22:08
Sprzęt: Electrolux EEA 250, Saeco Nina Plus, I-mini2, Tiamo, Clever Driper.

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: da_sas » czw 10 lis 2011, 22:53

Pewnie teraz się narażę, ale jestem zaskoczony, że nie ma reakcji na taaaaaaki offtopic, jaki jest tu uskuteczniany. Może wiersze ładna ale ni jak się mają do tematu.
Poza tym, jestem z lekka zniesmaczony takim wyśmiewaniem autora wątku. To czy ma racje czy nie jest rzeczywiście tematem dyskusji, ale szydera jaka tu powstaje nie jest fajna, i jestem temu przeciwny.
W całym sporze najbardziej nie podobają mi się wypowiedzi maro, który najczęściej jako dowód swojej racji przytacza jedynie fakt, że kilka osób sądzi podobnie. Mam również wrażenie, że maro tylko dlatego tak zaangażował się w spór, ponieważ chce w ten sposób jakoś solidaryzować się ze sprzedawcą w walce z upierdliwymi klientami.

Ja, tak jak większość, pewnie zgodziłbym się na warunki zaproponowane przez sprzedawce, i trochę dziwi mnie, że autor wątku tego nie zrobił, ale jeszcze bardziej dziwi mnie, że sprzedawca nie przystał na warunki kupującego kiedy ten się uparł. W całej tej sprawie najwięcej bowiem straci sprzedawca. A tak miałby sprawę dawno z głowy i zadowolonego klienta.
Nie podoba mi się traktowanie klientów "artykułami", bo prawie zawsze można się obyć bez tego. A klient zawsze będzie upierdliwy.

Niedawno kupiłem kilka kaw w sklepie internetowym. Był poślizg z realizacją więc napisałem do sklepu maila. Sprzedawca mógł na podobieństwo tego od tampera rzucić artykułami, w świetle których muszę czekać, a on ma prawo zwlekać z wysyłką 14 dni roboczych, i uciąć temat i ew stracić klienta. Ale tego nie zrobił. Przeprosił telefonicznie i dorzucił do spóźnionej wysyłki dwie piękne filiżaneczki do espresso, co z nawiązką zrekompensowało moje początkowe niezadowolenie, dzięki czemu nie raz jeszcze zrobię u niego zakupy. To jest profesjonalne podejście do sprzedaży, i w ogóle do klienta. U takich gości robi się zakupy najchętniej, a jeśli nie mają akurat towaru, to się miło poczeka aż go będą mieli. A wszystko dzieki jednemu miłemu gestu.

I jeszcze zaskakuje minie, że ci którzy uważają, że cały ten temat i dyskusja jest bez sensu, jest biciem piany, czy stratą czasu itd, itp. mimo to się w nim udzielają. Dziwne.

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: zbignes » pt 11 lis 2011, 0:04

Ejtam, ejtam, mnie bawią takie sytuacje a szczególnie posty końcowe, sumujące i zamykające kolejne "igrzyska". Naczelny motyw z tych wpisów to: znowu daliśmy odpór - zwyciężyliśmy myślącego/piszącego inaczej niż My! Na drzewo z myślącymi wbrew (zdrowej)większości CP. :wink:

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: antonio » pt 11 lis 2011, 3:12

Myślę, że nawet Maro starałby się zadowolić kupującego, gdyby był sprzedawcą :-).

Awatar użytkownika
maro
Consigliere
Consigliere
Posty: 1426
Rejestracja: pn 14 sty 2008, 17:38
Sprzęt: Poszukuję.
Lokalizacja: Kraków

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: maro » pt 11 lis 2011, 10:33

jestem zaskoczony, że nie ma reakcji na taaaaaaki offtopic,
Msz rację, że jest offtopic i że jest brak reakcji. Jak widzę po Twoim poście jest też chęć kontynuowania tego maksymalnie zdrenowanego tematu. Z resztą Ty w swoim poście nie napisałeś niczego co jeszcze nie zostało tu napisane. Skoro tak to może ja małym wierszykiem przypomnę "o co tu chodziło..." :wink:

Tamperze wszeteczny
Tyś bezużyteczny
Nie zostaniesz pokochany
Boś w rysy przybrany

W czym te rysy szkodzą ?
Oszustwa dowodzą ?
Braku dobrej woli ?
Głupocie ? Baboli ?

Twój los przesądzony.
Będziesz sprzedawcy zwrócony.
Przygarnie cię kto inny.
Wszak tyś niczemu niewinny.

Chwała twa dziś wielka.
Każdy ptak o tobie ćwierka.
Poeci o tobie wieszczą.
Grajkowie pieśni pieszczą.

Głupotą zwracać ciebie
Wszak ty będziesz w niebie
Za twe dla kawy zasługi
Niesłuszne kupca rugi.

Lśni stal stopy twojej.
Niesłusznie przez kupca poniżonej.
Sławy twej dziś wiele
Mimo rys na ciele

Pomógłby papier ścierny
By twej stopie wierny
Rysy zlikwidował
I nowego blasku dodał

Nie użyje papieru kupiec
Woli na forum uciec
Na sprzedawcę wściekły
Strasznie się tu piekli.

Paragrafy cytuje
Złość okropną emituje
Swe warunki sprzedawcy dyktuje
Straszliwie cuduje !

Na co złość ta cała
Co opinie zszargała
Tamper rozreklamowała
Kontrahentów ? skompromitowała

Szerzy się poparcie
Dla tampera w świecie
Niech od dziś bohaterem
Po wsze czasy on będzie

maro
Kupię ekspres dźwigniowy.

Awatar użytkownika
Jeżyk
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: pn 11 sty 2010, 1:02
Sprzęt: garnek

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: Jeżyk » pt 11 lis 2011, 21:26


1/...jeszcze bardziej dziwi mnie, że sprzedawca nie przystał na warunki kupującego kiedy ten się uparł....
2/... A klient zawsze będzie upierdliwy...
3/...I jeszcze zaskakuje minie, że ci którzy uważają, że cały ten temat i dyskusja jest bez sensu, jest biciem piany, czy stratą czasu itd, itp. mimo to się w nim udzielają. Dziwne...
Z całym szacunkiem dla stron TEGO konfliktu o TEN tamper, nie biorę żadnej ze stron o czym napisałem wcześniej. Mnie natomiast dziwi tekst jaki napisałeś:
1/ Jeżeli kupujący się uprze a najlepiej jak zacznie tupać nogami to sprzedawca ma zrobić to co chce ów kupujący?
2/ Nie wiem kogo bronisz tym zdaniem. Próbujesz być asertywny na siłę raz biorąc jedną aby za chwile stanąć po drugiej stronie?
3/ Temat NIE jest bez sensu, jeśli ktoś tak uważa to przestaje się udzielać.
Przytoczę jeszcze raz wiadomość o procesie sądowym, w którym bohaterem było zniszczone plastikowe wiadro za 10 zł a trwał ten proces 1,5 roku i kosztował kilka tysięcy zł. Tam wcale nie poszło o to nieszczęsne wiadro. Było ono tylko katalizatorem. Dla zainteresowanych, można w sieci znaleźć informacje o tym kuriozum. Jeżeli brak jest ODROBINY woli z obu stron to nie pomoże nic. Temat ma sens i nie dziw się forumowiczom, że wyśmiewają na różne sposoby dwóch uparciuchów, którzy teraz naprawdę nie ustąpią bo wydaje im się, że w ten sposób stracą twarz. Teraz nie chodzi już ani o rysy ani o koszty przesyłki tylko o jakże słowiańską, polską dumę narodową. Jeżeli strony zainteresowane udowodnią że jest inaczej, to JA deklaruję się pokryć koszty przesyłki przedmiotu sporu w dwie strony.

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: slavik » pt 11 lis 2011, 21:50

Obrazek
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

jackpe
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 145
Rejestracja: sob 24 wrz 2011, 17:09
Sprzęt: I-mini2, Ascaso Basic, FP.
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: jackpe » pt 11 lis 2011, 22:31

Nie podoba mi się traktowanie klientów "artykułami", bo prawie zawsze można się obyć bez tego. A klient zawsze będzie upierdliwy.

Niedawno kupiłem kilka kaw w sklepie internetowym. Był poślizg z realizacją więc napisałem do sklepu maila. Sprzedawca mógł na podobieństwo tego od tampera rzucić artykułami, w świetle których muszę czekać, a on ma prawo zwlekać z wysyłką 14 dni roboczych, i uciąć temat i ew stracić klienta. Ale tego nie zrobił. Przeprosił telefonicznie i dorzucił do spóźnionej wysyłki dwie piękne filiżaneczki do espresso, co z nawiązką zrekompensowało moje początkowe niezadowolenie.
Czyli jesteś z siebie dumny rozumiem i rozpiera Cię radość z tego, że sprzedawca w ramach rekompensaty Twojego niezadowolenia pozbył się swojego ciężko wypracowanego zysku i dołożył do interesu. I jeszcze przeprosił i w rękę pocałował. Również niedawno zamawiałem, wszystko możliwe że w tym samym sklepie kawę i pomimo kilkudniowego czekania nie przyszło mi na myśl aby słać maile z fochami. Z prostego powodu. Są ważniejsze rzeczy pierwszej potrzeby niż paczka z kawą. Ale może ja już za stary jestem i w moich czasach ciągle roszczenia klientów typu ja płacę, ja żądam nie były tak popularne. Ciekawe jakie żądania powinien spełnić sprzedawca aby zrekompensować niezadowolenie kupującego ów tamper idąc Twoim tokiem myślenia ?
I żeby było jasne. W żadnym wypadku nie bronię sprzedawcy, czemu dałem wyraz w poprzednich postach. Jednak wybujałe ambicje i podstawy roszczeniowe prowadzą potem do takich kuriozalnych sytuacji jak ta, opisywana już przez poetów i uwieczniona przez malarzy.
Z pozdrowieniami dla obu stron konfliktu jeszcze nie zbrojnego.

Awatar użytkownika
da_sas
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 63
Rejestracja: pt 30 wrz 2011, 22:08
Sprzęt: Electrolux EEA 250, Saeco Nina Plus, I-mini2, Tiamo, Clever Driper.

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: da_sas » pt 11 lis 2011, 23:38

Czyli jesteś z siebie dumny rozumiem i rozpiera Cię radość z tego, że sprzedawca w ramach rekompensaty Twojego niezadowolenia pozbył się swojego ciężko wypracowanego zysku i dołożył do interesu. I jeszcze przeprosił i w rękę pocałował. Również niedawno zamawiałem, wszystko możliwe że w tym samym sklepie kawę i pomimo kilkudniowego czekania nie przyszło mi na myśl aby słać maile z fochami.
Powiedziałem, że napisałem maila, ale nie wspomniałem jaka była jego treść. Nie rozumiem zatem dlaczego założyłeś z góry, że był "roszczeniowy", lub że to był "foch".
Ponadto nie sądzę abym pozbawił czegoś sprzedawcy, ponieważ do niczego go nie zmusiłem, jak również nie sądzę aby "pozbył się swojego ciężko wypracowanego zysku i dołożył do interesu".

Awatar użytkownika
Twolipan
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 380
Rejestracja: śr 09 lis 2011, 9:50
Sprzęt: Rancilio Sylvia V3 II, Cunill Full Metal

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: Twolipan » ndz 13 lis 2011, 3:19

Bardzo ciekawa dyskusja, choć w/g mnie nie dotyczy li tylko tampera, tylko PRAWA i ETYKI, Na pewno zaś meritum nie dotyczy kilku rysek, tylko prawa do pełnej i rzetelnej informacji (opisu i jego braku zgodności z rzeczywistością) oraz wynikających stąd konsekwencji prawnych i etycznych dla kupujących wogole.

Jak czytam tu argumenty, że machlo jest pieniaczem bo: nie chce zapłacić za przesyłkę (a prawo mówi jasno-płaci sprzedający w takiej sytuacji), śmie proponować zniżkę (prawo mówi jasno-może to zrobić i to on robi łaskę składając taką propozycję-nie musi), wymusza coś tymi działaniami i wogóle o co chodzi to się zastanawiam, czy to brak znajomości przepisów, niska kultura kupowania, czy są tu posty samych sprzedawców ?
Rozumiem że machlo jako konsument ma zrezygnować ze swoich praw, albo wstydzić się ich egzekwowania bo...?(za niska kwota?-walczymy tylko o porysowany odrzutowiec?, nie wypada się dopominać o swoje prawa, bo sprawimy tym przykrość sprzedawcy i (O Boże) zaniżymy mu zyski!!!)?
A dopominanie się o uczciwośc jest passe, bo otoczenie wyśmieje i napisze jeszcze śmieszny wierszyk?

jackpe(a):
Czyli jesteś z siebie dumny rozumiem i rozpiera Cię radość z tego, że sprzedawca w ramach rekompensaty Twojego niezadowolenia pozbył się swojego ciężko wypracowanego zysku i dołożył do interesu............... Ciekawe jakie żądania powinien spełnić sprzedawca aby zrekompensować niezadowolenie kupującego ów tamper idąc Twoim tokiem myślenia ?


Odpowiem ci: powinien jako przedsiębiorca (zawodowiec) wiedzieć, ze nie ma racji (znać prawo)*** i natychmiast wymienić towar na swój koszt.
Ale w naszym kraju jest niedoskonałe prawo, zaś jego nieznajomość i świadome (często niestety bezkarne) jego łamanie nadal niestety bardziej się opłaca niż uczciwość. To zachęca do patologii, a głosy poparcia na tym forum potwierdzaja, że niestety częsć kupujących się na to zgadza.

Problemem prawnym w obrocie gospodarczym w Polsce jest zwłaszcza kwestia odszkodowań, a właściwie ich wysokości:
Powszechne min. na allegro łamanie praw konsumenta (Nie uznawanie gwarancji, zawyżanie kosztów przesyłek i towar niezgodny z opisem oraz omawiana tutaj sytuacja BEZPRAWNEGO ŻADANIA PONIESIENIA KOSZTÓW PRZESYŁEK) to norma. Dlaczego tak się dzieje?
Bo sprzedawcy są bezkarni. W dzisiejszych czasch negatyw na allegro to niewielka strata (zmiana nicka, konta, lifting nazwy sklepu internetowego załatwiają sprawę.) Duże koszty sprawy sądowej dają poczucie bezkarności (większość klientów odpuszcza sądy: 1000 zł koszty zastępstwa procesowego) w sprzedaży do pewnych kwot np.100-200zł a czasem i więcej . Brakuje machanizmu odszkodowania i patologia powoli staje się normą (stąd zapewne zdziwienie częsci forum-czego on chce od biednego sprzedawcy "Panie chroń nas....").

A ja jestem święcie przekonany, że sprzedający ten temper, uznany przez sąd za winnego np. świadomego łamania praw konsumenta oraz zasądzonym odszkodowaniem np. 50 tys zł (Oczywiście moja opinia opiera się na założeniu, że aukcja zawierała opis nowego tempera, a zdjęcia nie pokazywały towaru jakie otrzymał kupujący. ) byłby jak balsam na większośc bolączek polskich transakcji. Taki przykład zlikwidowałby nieuczciwych sprzedawców i dzisiejszą patologię lepiej niż najlepsze ustawy, przepisy, policja, prokuratura i sąd.
I przewidując protesty "sprzedających"-ja również sprzedaje od lat na allegro i nie mam szans z taka nieuczciwą konkurencją. Sam płace w takich sytuacjach za przesyłki i wiem jakie to są kwoty łaczne i ile można "zaoszczędzić" na interpretowaniu prawa pod siebie. Zawyżanie kosztów przesyłek może podwoić zyski, tak więc pokusa jest spora. Niechaj jednak zostaną uczciwi i "zawodowi" sprzedawcy. Bo docelowo handel tylko na tym skorzysta, bez wzgledu na to jak bardzo się to wydaje niemożliwe bazarowym sprzedawcom.

A że mam rację najlepiej świadczą dwie już załatwione sprawy sądowe:
1. Człowiek który wystawił samochod (aukcja to prawnie zawarta, pełnowartościowa umowa kupna-sprzedaży ) następnie prawidłowo wylicytowany, po czym odmwił finalizacji bo"tylko sprawdzał ile mu zaproponują, a cena i tak była śmiesznie niska". Sąd nakazał sprzedać w tej cenie i skończyły się jak ręką odjął licytacje dla zabawy i wystawianie dla "jaj".
2. Wygrana sprawa z art. o pomówienie w sprawie o nieuczciwie i odwetowo wystawiony koment. Sąd nakazał usunięcie w celu ochrony dóbr nieuczciwie opisanego sprzedającego.Teraz każdy dwa razy się zastanawia, nim npisze odwetowe bzdury.

I w tym kontekście ktoś z Was jeszcze uważa, że dochodzenie swoich ustawowych praw W ZWIĄZKU Z TRANSAKCJĄ ŁAMIĄCĄ PRAWA KONSUMENTA TO BZDURA?
Ja sam widziałem ten (lub podobny) temper na allegro i chciałem go kupić. Po przeczytaniu kłopotów machlona na pewno tego nie zrobię. I nie ma już znaczenia ile kosztuje. To moje pieniądze i żądam szacunku i profesjonalizmu do mnie jako kupca który je wydaje, a tu tego szacunku bezapelacyjnie nie ma. Jestem zresztą przekonany, ze wiele osób czytając to forum postapi podobnie do mnie.






***2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca
ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w
szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz....

4. Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani
wymiany, albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w
odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na
znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny
albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru
konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. ......

Tu jeszcze dla wyjasnienia: pojecie ewe. nieistotności dotyczy tylko całkowitego ODSTAPIENIA OD UMOWY. Wszystkie pozostałe prawa jej niepodlegają, (naprawa szkody itd.)

USTAWA z dnia 27 lipca 2002 r.o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego Opracowano na podstawie: Dz.U. z 2002r. Nr 141, poz. 1176,z 2004 r. Nr 96, poz.959.

Awatar użytkownika
Jeżyk
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: pn 11 sty 2010, 1:02
Sprzęt: garnek

Re: Tamper od sebfoto (allegro studiometeor)

Postautor: Jeżyk » ndz 13 lis 2011, 7:46

Cieszy mnie obrona jednej ze stron konfliktu (duże słowo). Przytaczasz sławną skądinąd sprawę sprzedaży na Allegro samochodu marki Jeep i konsekwencje wystawienia go na aukcji choć sprzedawca nie miał tego samochodu... To dopiero początek sprawy, wyrok jeszcze trzeba wyegzekwować. Czy pamiętasz sprawę kupna działki rekreacyjnej nad którymś jeziorem (nie pamiętam dokładnie gdzie)? Sprzedający się ewidentnie pomylił podając cenę za 1 m2 jako "kup teraz" za całość. Bardzo szybko znalazł się kupiec i nie interesowały go żadne tłumaczenia. Sprawa trafiła do sądu a kupcem okazała się kancelaria adwokacka. Zapowiedzieli, że złożenie oferty na Allegro jest wiążące i nie interesuje ich to, że ktoś się pomylił. Miałem podobną sytuację, choć nie na taką skalę. Ktoś omyłkowo lub z niewiedzy podał cenę "kup teraz" kilkuset zł za komplet przedwojennych mebli wartych wielokrotnie więcej zamiast ceny wywoławczej z opcją ceny minimalnej. Po "wygraniu" przeze mnie tej aukcji sprzedawca się ze mną skontaktował telefonicznie prosząc o wycofanie się z tej transakcji. Zdając sobie doskonale sprawę z jego pomyłki przystałem na to BEZ ŻADNYCH WARUNKÓW. Nie interesowały mnie przepisy według których on ma mi sprzedać te meble za wylicytowaną kwotę i nic mnie nie obchodzi że się pomylił. Oczywiście mógłbym iść do sądu z tym i prawdopodobnie sprawę bym wygrał a sprzedawca nie zarobiłby wtedy kilkunastu tysięcy tylko kilkaset zł albo jeszcze by do interesu dopłacił. Istnieje poza zimnymi przepisami coś takiego co jak widać jest niektórym ludziom absolutnie obce. Jest to niepisany kodeks postępowania między ludźmi. Są to dobre obyczaje, bezinteresowna uprzejmość czy wreszcie zwykłą ludzka życzliwość. Brakuje jej nie tylko sprzedającym i kupującym. Brak jej również osobom postronnym szafującym przepisami. Dzięki podżegaczom strony mają nadzieję na to, że ktoś się ugnie i "wyjdzie na moje". Przepisy są takie jakie są i oczywiście należy ich przestrzegać. Natomiast jest również coś takiego jak INTERPRETACJA przepisów i podpieranie się innymi. Nikt nie zagwarantuje w Polsce, że jak ktoś wygrał sprawę to inny, identyczną nawet, też wygra. Z prostego powodu. W Polsce nie ma prawa PRECEDENSU i sąd za każdym razem traktuje takie podobne nawet sprawy inaczej. Nie ma ŻADNEJ gwarancji, że kupujący by sprawę wygrał. Przytoczę po raz trzeci i mam nadzieję ostatni sprawę nieszczęsnego wiadra za dychę. Nie chodzi o to wiadro tylko o dokopanie komuś bez względu na koszty. Wyobraź sobie, że znajdujesz na jakiejś aukcji przedmiot kosztujący 30% mniej niż na innych aukcjach. Jeżeli jest to firma sprzedająca ten przedmiot czy te przedmioty to coś z nimi musi być nie tak. JEDNO proste pytanie do sprzedającego, czy przedmiot sprzedawany jest nowy i bez śladów używania a może jest z gorszego materiału niż inne? Wtedy odpowiedź sprzedawcy, że z przedmiotem jest wszystko w porządku, jest nowy i z dobrego materiału ale na przykład chce wejść na rynek, zaistnieć jako firma itp może być podstawą do roszczeń. Jeżeli sprzedawca opisał na swojej aukcji, że przedmiot jest nowy i bez śladów używania to wtedy bez wcześniejszego pytania można jego przedmiot reklamować jako niezgodny z umową. Sprzedawca nie napisał, że ma rysy ale nie napisał też że ich nie ma. Nie napisał też, że nie jest promieniotwórczy. Nie dajmy się zwariować. A co, jeżeli kupującemu się przedmiot nie spodobał i chce od tej transakcji odstąpić? Ma do tego prawo kupując w sklepie internetowym nie widząc tego przedmiotu wcześniej na oczy. Opłacając zwrotną przesyłkę. A jeżeli mu się nie spodobał i chce uniknąć kosztów wysyłki zwrotnej? No to: PANIE SPRZEDAWCO, COŚ MI PAN PRZYSŁAŁ ZA SYFA. A sprzedawca może powiedzieś - PANIE, PORYSOWAŁEŚ PAN I CHCESZ TERAZ TO ODDAĆ??? Wcale tak nie musiało być. JA mogę się mylić i dlatego nie bronię ŻADNEJ strony tego konfliktu. Uważam tylko, że strony w tak bądź co bądź błachej sprawie powinny się jakoś dogadać.


Wróć do „Odbijaki, tampery, itp”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość