Nowy Ascaso Dream z "termoblokiem"

Subiektywne opinie użytkowników, recenzje, wrażenia z użytkowania
Awatar użytkownika
GIGGY
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 59
Rejestracja: śr 07 lis 2012, 19:55
Sprzęt: DREAM Red & I-2 Red ... Ascaso rulezz !!!
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Re: Nowy Ascaso Dream z "termoblokiem"

Postautor: GIGGY » pt 16 lis 2012, 17:21

Mam już Eurekę z Motty ale mleko dalej nie jest takie jak powinno :( albo za rzadkie albo piana :( i niby termometr też mam i z Motty :(
---
Pzdr Greg

Awatar użytkownika
bosy
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 48
Rejestracja: wt 28 gru 2010, 10:45
Sprzęt: Bezzera Magica, F4E nano, pędzelek i ściereczka.
Lokalizacja: Szczecin

Re: Nowy Ascaso Dream z "termoblokiem"

Postautor: bosy » ndz 30 gru 2012, 0:04

Na Święta pojawił się u mnie Dream. Dopiero teraz mam chwilę czasu, aby podzielić się pierwszymi wrażeniami.
Muszę zaznaczyć na wstępie, że poprzednio miałem Zelmera Torrido i gdzie niegdzie będę się do doświadczeń na nim zdobytych odwoływał. Torrido zniechęcił mnie niemożnością uzyskania odpowiedniej mocy naparu i spienianiem mleka nie do końca mnie satysfakcjonującym. Opisałem to tutaj http://caffeprego.pl/phpBB3/viewtopic.p ... &start=795.

Po pierwsze Dream faktycznie jest solidnie wykonany. Dobre, trwałe materiały na obudowę i osprzęt. Mam nadzieję, że wnętrze dorównuje temu, co widzi się na zewnątrz. (Nie będę przecież rozkręcał nowego ekspresu, żeby to sprawdzić. :wink: )

Na drugi dzień po dostawie miałem niewiele czasu na eksperymenty ale oczywiście ochoczo zabrałem się do kawowej roboty. Na pierwszy rzut poszedł i-mini i jego dostrojenie do ekspresu. Różnica w grubości mielenia była tak znaczna, że odkręciłem pokrywę młynka i przestawiłem żarna. Kręcenie śrubą mikrometryczną zajęłoby mi chyba wieki. Po paru próbach udało mi się dobrać grubość mielenia dozowanie i siłę ubicia. Nareszcie pojawiło się espresso z orzechową cremą, która... dość szybko znikała :o Oczywiście jest to efekt parzenia czystej arbiki (Kolumbia Excelso). Zdziwiony byłem o tyle, że w Zelmerze crema była uzyskiwana sztucznie ale... była znacznie trwalsza niż prawdziwa crema uzyskiwana bez wspomagaczy. Ale za to była blada i napar był lurkowaty. Oczywiście w jednym i drugim przypadku mówimy o tej samej kawie.
Myślę, że teraz dopiero przyszedł czas na poszukanie właściwej mieszanki ziaren i szukanie doznań smakowych a nie walka z maszynerią w celu uzyskania właściwego naparu.

Po parzeniu kawy przyszła kolej na spienianie mleka. Nie ukrywam, że właśnie ze spienaniem mleka wiązałem największe nadzieje co do ekspresu Ascaso i tu się najbardziej zawiodłem. Nie Dreamem ale swoimi postępami w tym zakresie. Po wielu nieudanych próbach dochodzę do wniosku, że powodem jest moja niecierpliwość i zbyt szybkie rozpoczęcie spieniania mleka kiedy para nie jest odpowiednio przygotowana - nie jest sucha. Zrobiłem już pierwsze próby i rezultaty zaczynają być obiecujące. Problem w tym, że nie mam sumienia wylewać mleka do zlewu a ileż mleka jest w stanie wypić człowiek w celach badawczo-eksperymentalnych? :) W każdym razie mój zawód absolutnie nie dotyczy ekspresu Ascaso a jedynie moich błędów i złych nawyków z obsługi poprzedniej macchina.

(GIGGY - może ty masz ten sam problem? :roll: )

Niewątpliwie niezwykle pouczająca byłaby wizyta u p. Janusza, ale na razie nie mam takiej możliwości.
Trochę nie ogarniam sitka do pojedyńczego espresso. Mieląc kawę do poziomu identycznego jak w sitku podwójnym okazuje się, że jest za dużo kawy i pomimo podobnej siły ubicia jak w sitku podwójnym (stopa tampera jest na równi z rantem sitka) nie pozwala ona na zapięcie kolby w jarzmie grupy. Po zaparzeniu kawy ciastko kawowe trudniej jest wybić z kolby niż z sitka podwójnego. Wymiana tych sitek w kolbie też nie należy do przyjemności. Najlepiej byłoby mieć dwie kolby z założonymi różnymi sitkami. Może z czasem...

Jeszcze kilka słów o termobloku. Oba ekspresy mają termobloki, ale mam wrażenie, że ten w Dreamie jest znacznie pojemniejszy jeśli chodzi o ilość wody mieszczącą się w jego rurkach. W Zelmerze czas na uzyskanie pary był znacznie krótszy niż w Ascaso ale była ona też znacznie słabsza (stąd niemożność uzyskania porządnie spienionego mleka). Podobnie z zejściem temperatury od pozycji pary do parzenia kolejnej kawy. Kilkanaście sekund i możemy działać. W Dreamie trzeba przelać dużo wody i jest z tym sporo zabawy... (Jednak posiadanie dwubojlerowca ma jakiś sens. - I tak powoli dochodzimy do wniosku, że trzeba sobie tak naprawdę sprawic porządny ekspres gastronomiczny, bo wszystko inne ma jakieś niedoróbki i kompromisy :) )
Czytając to forum widziałem wiele krytycznych uwag lub obaw co do tego rozwiązania w porównaniu do bojlerów. Nie do końca się z tym zgadzam. Z technicznego punktu widzenia łatwiej jest sterować stabilnością temperatury mniejszej ilości wody w termobloku niż większej w bojlerze. To jest kwestia rozwiązania odpowiedniego szybkiej reakcji układu sterującego elementem grzewczym i pojemności cieplnej masy termobloku, co przy dzisiejszym zaawansowaniu elektroniki nie sprawia najmniejszego problemu. Dlatego nie miałem jakichkolwiek oporów przy wyborze ekspresu z termoblokiem zamiast wersji z bojlerem. Oczywiście przydał by się drugi termoblok do tworzenia pary.

Reasumując: jestem z ekspresu bardzo zadowolony i myślę, że niedługo opanuję spienianie mleka i znajdę swoją mieszankę kaw, co pozwoli na spędzenie wspaniałych chwil z najbliższymi przy filiżance wspaniałego espresso.

Czego sobie i Szanownym Forumowiczom życzę szczególnie z okazji Nowego Roku :szampan:

Pzdr,
Piotr
Czasami ważniejsze od tego co się pije jest to z kim się pije.

Awatar użytkownika
h2o
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 60
Rejestracja: czw 22 paź 2009, 18:16
Sprzęt: ASCASO Dream + i2 mini
Lokalizacja: Poznań

Re: Nowy Ascaso Dream z "termoblokiem"

Postautor: h2o » ndz 30 gru 2012, 16:43

Po parzeniu kawy przyszła kolej na spienianie mleka. Nie ukrywam, że właśnie ze spienaniem mleka wiązałem największe nadzieje co do ekspresu Ascaso i tu się najbardziej zawiodłem. Nie Dreamem ale swoimi postępami w tym zakresie.

Do bani jest ta fabryczna dysza z dziurką a raczej rurka z dziurką. Lepiej to zdjąć i spieniać samą dyszą. Efekt od razu będzie widoczny.
Pozdrawiam, Krzysiek

Awatar użytkownika
bosy
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 48
Rejestracja: wt 28 gru 2010, 10:45
Sprzęt: Bezzera Magica, F4E nano, pędzelek i ściereczka.
Lokalizacja: Szczecin

Re: Nowy Ascaso Dream z "termoblokiem"

Postautor: bosy » ndz 30 gru 2012, 19:55

Przetestowałem wszystkie trzy. Faktycznie najlepsze rezultaty są na nagiej dyszy. Uzyskuję już poprawną mikropiankę ale na dnie dzbanka pozostaje jeszcze niespienione mleko. A one wypływa do filiżanki pierwsze. Chyba za krótko trzymam dyszę zanurzoną w mleku w drugiej fazie.

Jeszcze trochę cierpliwości :) Musi się udać.
Czasami ważniejsze od tego co się pije jest to z kim się pije.

Awatar użytkownika
h2o
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 60
Rejestracja: czw 22 paź 2009, 18:16
Sprzęt: ASCASO Dream + i2 mini
Lokalizacja: Poznań

Re: Nowy Ascaso Dream z "termoblokiem"

Postautor: h2o » ndz 30 gru 2012, 21:24

Ja się dziś dowiedziałem, że mleko musi być zimne (4-5st.C). Zrobiłem próbę zanurzając samą końcówkę - nie głębiej jak 1cm - i spieniło się bardzo ładnie. No ale są mleka, które nie chcą się spieniać..
Pozdrawiam, Krzysiek

Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Nowy Ascaso Dream z "termoblokiem"

Postautor: cyrus » ndz 30 gru 2012, 22:27

Przypominam, że to jest dział opinii subiektywnych sprzętu :bat:
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin


Wróć do „EKSPRESY --- subiektywne opinie użytkowników”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości