La Pavoni Cellini

Subiektywne opinie użytkowników, recenzje, wrażenia z użytkowania
Awatar użytkownika
Marek T
zagląda od święta
Posty: 6
Rejestracja: śr 04 paź 2006, 9:31

LaPavoni Cellini

Postautor: Marek T » śr 06 gru 2006, 10:49

La Pavoni Cellini


Jak obiecywałem przy okazji opisu QuickMill Elianne chciałbym się podzielić kilkoma uwagami na temat użytkowania ekspresu Cellini, firmy LaPavoni. Ekspres ten miałem przez dwa miesiące w domu, teraz zaś używany jest w sekretariacie mojej firmy. Chętnie piszę na ten temat, ponieważ jest to maszyna doskonała, a jednocześnie mało znana. Nie będę zagłębiał się w szczegóły techniczne, bo można je znaleźć na stronie LaPavoni, ale kilka kwestii chciałbym wyjaśnić, tym bardziej, że ekspres ten porównywany jest z urządzeniami typu Dream, a Cellini to zdecydowanie klasa wyżej (trójdrożny zawór, dwa manometry, 3 grzałki, 3 oddzielne termostaty, niezwykle solidna mosiężno-stalowa konstrukcja no i wykonany we Włoszech).
Jest to ekspres skonstruowany bardzo sprytnie i nowocześnie. Jak na włoską konstrukcję przystało wyróżnia się swoim wyglądem. Nazwa nawiązuje do rzeźbiarza Celliniego, ale też do motocyklisty o tym samym nazwisku. Zresztą sam kształt przypomina trochę kask motocyklowy. Jednak to nie wygląd jest jego atutem. Maszyna jest niezwykle funkcjonalna: dwa manometry (ciśnienie w grupie i temperatura bojlera), oddzielne grzałki do bojlera, grupy oraz co niezmiernie rzadko spotykane oddzielna grzałka do płyty ogrzewającej filiżanki, szybkość i łatwość obsługi.
Cellini bardzo szybko się rozgrzewa, utrzymuje odpowiednią temperaturę przez długi czas dzięki ciężkiej, solidnej konstrukcji grupy. Portafilter jak w maszynach komercyjnych, 58 mm również jest bardzo ciężki (jest nawet odrobinę cięższy niż uchwyt Elliane).
Bardzo dobrze pracuje zawór trójdrożny, a odpływ nadmiaru wody wykonany jest tak, że woda wypływa pod kratką do tacki ociekowej. Ułatwia to utrzymanie maszyny w czystości.
Niestety nie ma w Cellinim klasycznej dyszy do spieniania mleka, są za to dwa ułatwienia: dysza z efektem turbiny (osobiście nie bardzo mi to odpowiada, wolę spieniać mleko w klasyczny sposób) oraz nakładka „Cappuccino Automatic”, która rzeczywiście w automatyczny sposób spienia mleko w zadowalający sposób. Ten ostatni wynalazek przy zastosowaniach biurowych sprawdza się dobrze.
Cały ekspres jest ciężki, po napełnieniu wodą waży 11 kg, co powoduje, że nie przesuwa się po blacie szafek. Jest też stosunkowo prosty w obsłudze; po kilku dniach ćwiczeń asystentka w biurze robi doskonałą kawę a klienci są zachwyceni i dopytują się gdzie można cos takiego kupić. Cały proces parzenia uczyniliśmy jak najbardziej znormalizowany, używamy jednej kawy Lavazza Crema e Aroma, niezmiennego, bardzo drobnego stopnia zmielenia (młynek również LaPavoni z dozownikiem). Udaje się uzyskiwać dobrą powtarzalność. Piszę o tym celowo, bo te lekkobiurowe wykorzystanie Celliniego jest bardzo dobrym testem dla trwałości urządzenia.
I na koniec jeszcze dwie uwagi: negatywna i pozytywna. Niestety widać negatywny wpływ „designu” na jeden element funkcjonalności. Odległość między portafiltrem a tacką jest trochę za mała. Wysokie filiżanki do cappuccino z trudem mieszczą się między uchwytem a tacką. Utrudnione tez jest obserwowanie wypływu kawy ze względu na w/w niedogodność, Druga uwaga jest bardzo pozytywna; porównując Celliniego z moim Quickmillem bardzo trudno jest wykazać wyższość tego drugiego. Smak i jakość kawy jest naprawdę porównywalna i w obydwu przypadkach wyśmienita.. Cellini to naprawdę świetna i piękna maszyna.

rafnej
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 21
Rejestracja: pn 05 lut 2007, 12:23
Lokalizacja: Wa-wa

La Pavoni Cellini moje wrażenia

Postautor: rafnej » wt 27 mar 2007, 14:21

La Pavoni Cellini

Ponieważ otrzymuje juz któres zapytanie na priv o wrazenia z pracy z tym ekspresem postanowilem napisac tego posta.
Ekspres użytkuje od miesiąca. Wersja Black.
Jest Ok. ma elektryczne podgrzewanie tacki na filizanki, czega nie ma w tej formie konkurencyjny Dream
Są dwa 2 bardzo przydatne zegary.Bardzo wygodne i pomocne w pracy.
Mnie przy odpowiednio zmielonej kawie i odpowiednim ubiciu utrzymujesie cisnienie 11 bar.Wtedy kawa jest najlepsza . Przy 12 barach jest zbyt ciemna i crema symboliczna. Po tym wiem, że za mocno ubiłem kawe. Manometr jest o tyle przydatny ,że od razu widać na podstawie odczytu i wyglądu strużek kawy co robić aby było ok. Sama tacka podgrzewana elektrycznie jest ok. ale tylko na filizanki do
espresso. Do capucino na styk na krawedziach wchodzą 2 filiżanki .
Podgrzewanie sprawdza się tylko jesli ekspres jest właczony przez chyba kilka godzin i raczej dla małych filiżanek .(nigdy tak długo nie zostawiam ekspresu) Wybieram opcje z goracą wodą z czajnika.Jest szybciej i filiżanki są naprawde gorące -szczególnie przydatne przy capucino .Chyba tak praktykuje wiekszość użytkownikow, nie tylko tego sprzetu.
Spienianie mleka w tym sprzecie , to tylko kwestia wprawy i nade wszystko mleka. Raz lepiej-raz gorzej na róznych mlekach.Ale na jednym Mlekowita -polskie świerze mleko zawasze to samo Ok. Na czysto krowim Ok, tylko jak ma max 1 dzien,poźniej musze się nieźle
postarać. Ale ostatnio coraz lepsze efekty.Ja używam standardowej
koncowki (wymaga wiekszej wprawy) bez turbo.
Nakładka z rurką ;Cappuccino Automatic" jest taka sobie
Tzn mleko pieni bardzo szybko, ale co z tego jak jest przez to zbyt zimne Jednak mleko spienione samodzielnie jest najlepsze.
Odleglośc od grupy do filizanek- własciwa .Na filizanki jak w sam raz. Jesli ktos uważa, że za niska to znaczy, że ma ponadwymiarowe filiżanki,albo lubi wersje xl.
Wg mnie za nisko jest dysza do spieniania mleka, wchodzi tylko kubek
350ml. Wypełniony do połowy czyli tylo co na na dwie filizanki capucino. Większy wejdzie, ale przy wyjmowaniu będą problemy- zapewne się rozleje.
Do zalet zaliczyłbym :
1 czas rozgrzewania ponizej 3-4 minut.,
2 wlewanie wody do zasobnika również od góry najlepiej za pomoca małego lejka
3 zegar temperatury w formie kolorowej skali (żółty temperatura otoczenia, zielony praca , niebieski para)
4 manometr również z kolorowymi strefami i wartościami 0,8,12,16
5 metalowe włączniki typu góra -dół
6 wygląd ale tylko czarny, gdyz chrom jest zbyt plastykowy porównywałem
7 masa -jest stabilny
Wady:
1 za nisko dysza pary
2 mały dyskomfort : trzeba poczekac z minute po zrobieniu espresso
żeby podniesc temperature do wytworzenia pary. Dlatego muszą być gorace filizanki(opis jak wyzej)
3.....narazie ok
R2D2 Cellini i I-mini zgodna para

Awatar użytkownika
rusek
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 150
Rejestracja: ndz 27 maja 2007, 17:01
Sprzęt: VBM Domobar Junior HX + Macap MC4T
Lokalizacja: Konin

La Pavoni Cellini po 1 dniu

Postautor: rusek » czw 16 kwie 2009, 21:14

Przyszedł dzień, kiedy w me ręce wpadł w końcu w miarę profesjonalny ekspres. Od dawna się do niego przymierzałem. Czytałem to forum uważnie, zasięgałem opini fachowców i się zdecydowałem. Dodam jeszcze, że w wyborze pomógł mi niezastąpiony Sławek z DJP.
Moja opinia będzie bardzo skromna, gdyż dotyczy jedynie jednego dnia używania, czyli około 7 strzałów kawowych.
Od początku jednak...
Sklep DJP się spisał doskonale. Kartonik zawierał dokładnie to, co zamówiłem + małe gratisy, za które jeszcze raz dziękuję. Już samo wyjęcie maszyny z kartonu mnie zaskoczyło pozytywnie - ciężkie to to! Rzeczywiście, ekspres wg instrukcji waży około 9 kg. Obudowa jest solidna, z dobrych materiałów, bez zbędnych bajerów. Wygląd naprawdę robi kosmiczne wrażenie. Żona się spytała, czy na pewno zamówiłem ekspres ciśnieniowy :) Kształt podobny do jakiegoś robota z filmów SF. Ma to jednak swój urok. Wybrałem kolor czarny, bo lubię klasykę i chyba się nie zawiodłem. Ładnie się to wszystko komponuje. Włączniki i manometry doskonale uzupełniają przedni panel. Portafilter solidny, ciężki i z dobrego widać materiału.
Obrazek
Szybki rzut okiem na urządzenie z zewnątrz, krótka analiza instrukcji, podłączenie i start...
Urządzenie było gotowe do pracy dokładnie po 4 minutach.
Zacząłem od przepłukania na gorąco urządzenia. Zaparzyłem wodę i na pusto przepuściłem przez grupę i dyszę pary. Maszynę uruchamia się instynktownie. W środku były resztki po wodzie z jakimś płynem. Czyżby Sławek testował przed sprzedażą sprzęt? Po opróżnieniu całego zbiornika zalałem go na nowo i zmieliłem 1 porcję kawy.
Zacząłem nieco grubiej... Nabicie sita, zapięcie kolby i start! Pompka zebrała się żwawo do pracy i już po 5 sekundach zaczęła lecieć kawa... Wskazanie manometra pokazało jednak 8 barów i z portafiltra wyciekło zbyt szybko jakaś lurowata ciecz... Upsss... Za gruba mielonka... Poprawka żaren w młynku, ponowny przemiał, załadunek i strzał... Tym razem trafiłem w "10". Manometr wskazał nieco ponad 11 barów. Do ogrzanej filiżanki wleciał aromatyczny i orzechowy napar. W sicie załadowana była Lavazza Crema e Aroma. Próba zapachowa - ok, smakowa - doskonała! Rozładunek sita, zmiana na doppio, załadunek mielonki, zapięcie, strzał... Ciśnienie doszło do nieco ponad 12 barów... Praca pompy nieco głośna, ale równomierna, bez zakłóceń. Zaglądam do filiżanki i... Gruuuuba orzechowa crema. Zapach znowu aromatyczny, smak - ciut mocne, ale to doppio w końcu... Teraz kolej na parę i spienianie mleka. Zdejmuję z rurki turbo dyszę, przełączam w urządzeniu włącznik pary, czekam 3 minuty aż termometr pokaże niebieskie pole i ciach...Odkręcam z użyciem małej siły zawór, zrzucam wodę (było jej kilka kropel ledwie), czekam chwilę i podkładam dzbanek z zimnym mleczkiem Łaciate 3,2%. Siła uderzenia pary mnie zdziwiła, bo mleko zakręciło się jak pranie w dawnej "Frani". 15 sekund i biała ciecz przerodziła się w zgęstniałą pianę. Może miała nieco za duże bąble powietrza, ale konsystencja miła. Zdziwiło mnie jednak, że mleko w dzbanku było nadal chłodne. Poczekałem ze 30 sek. i ponownie otworzyłem zawór do połowy. Tym razem mleko może mniej się zakręciło ale zaczęło gęstnieć do konsystencji prawdziwego jogurtu. Nie wierzyłem własnym oczom, bo takiego spienienia się nie spodziewałem za nic. Cudnie. Zapiąłem znów kolbę, mała kawa w dużej filiżance, dolewam mleczko i mam miłe cappucino. Jestem w szoku! Żona wyjadła z dzbanka spienione mleczko do końca bym mógł wypróbować turbo dyszę. Operację powtórzyłem jak powyżej i efekt był jeszcze ciekawszy. Mleko spieniło się na jogurt 2 razy szybciej! Niestety znowu wystąpił problem z jego niedogrzaniem. Drugie wirowanie rozwiązało sprawę, ale konsystencja była tak gęsta, jak sztywna śmietana niemal. Na tym poprzestałem testy...
Czyszczenie przebiegło bardzo sprawnie. Wszystko da się wyjąć, obmyć i wysuszyć.
Minusem jest moim zdaniem minimalnie za krótka rurka pary, ale założenie turbo rozwiązuje problem. Ekspres mógłby mieć też nico wyżej grupę, by przestrzeń od tacy ociekowej do portafiltra była większa.
Jak na pierwsze wrażenia muszę powiedzieć: ZDECYDOWANIE POLECAM.
Do tej pory używałem maszyny SAECO Gran crema DeLux. Teraz ją mam na sprzedaż.
3 dni używania...
Zalety
Perfekcyjnie spienia mleko. Cappucino wychodzi niezłe.
Szybko się nagrzewa i doskonale ogrzewa PF.
Bardzo długo utrzymuje ciepło w bojlerze i jest stabilny.
Wady:
Małe sito ma nieco mniejszy rozmiar od dużego i w związku z tym nie pasuje mi tamper :( Pan Sławek zareagował jednak na ten sygnał błyskawicznie i obiecał zmienić sito.
Tydzień
Pan Sławek obiecał i ... słowa dotrzymał. Sito już dotarło. Testy wypadły nieźle.
Mija 9 miesiąc użytkowania. Za namową forumowiczów oraz różnymi sugestiami postanawiam przestawić OPV na 9 barów. Jako, że regulacja nie jest skomplikowana po 15 minutach majstrowania próby na ślepym sitku wyznaczają upragnione 9 barów. Niestety jak się później okazało jest to nieco za mało. Wg moich doświadczeń OPV najlepiej się sprawdza przy ciśnieniu 9,5-10 barów i na taką wartość ustawiłem zawór.
Po roku czasu zdechła grzałka podgrzewająca PF. Musiałem ekspres odesłać do serwisu w Warszawie. Prawie 2 tygodnie grzebali się z wymianą po czym ekspres wrócił do mnie sprawny. Niestety praca serwisu i przepływ informacji nie nastraja klienta pozytywnie. Trochę się naczekałem i naprosiłem, zanim maszyna została naprawiona.
Półtora roku od dnia zakupu - kolejna usterka. Ekspres zaczął cieknąć gdzieś na spodzie aż w konsekwencji zwarł przewody elektryczne, co spowodowało eksplozję moich bezpieczników w mieszkaniu. Szybka diagnoza - wyciek spod bojlera i grzałki :( Znowu wysyłam maszynę do DJP. Maszyna wróciła do mnie sprawna po 2 tyg. Teraz ładnie spakowana czeka na nowy dom.
Ostatnio zmieniony wt 15 lut 2011, 19:21 przez rusek, łącznie zmieniany 5 razy.

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Cellini-i-mini

Postautor: slavik » pn 05 paź 2009, 21:20

Nie dodam już pewno nic odkrywczego , jeśli chodzi o La Pavoni Cellini. Wszystkie za i przeciw zostały już powiedziane w powyższych postach. Obsługa jest prawie intuicyjna po kilku uruchomieniach. Dzięki powyższym wypowiedziom nie eksperymentowałem z dyszami do spieniania mleka. Zostawiłem tylko środek z nasadki turbo, mogę spokojnie manewrować dzbankiem 0.35ml. Po kilku dzbankach mleka zaczęło mi coś sensownego wychodzić. Trochę kawy zmarnowałem na kalibrację młynka. Na razie uparłem się na pojedyncze sitko. O powtarzalności parzenia; " jeszcze trochę kawy musi upłynąć", ale jestem optymistą. Przydaje się manometr pokazujący ciśnienie w grupie. Jak na razie jest ok. Czekałem na ekspres ponad miesiąc, ale warto było.sl
Obrazek

Więcej informacji tutaj.
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

marcin102
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 22
Rejestracja: śr 18 lut 2009, 15:00

Postautor: marcin102 » ndz 27 cze 2010, 13:36

Jestem użytkownikiem La Pavoni Cellini, dużo zostało napisane na temat tego ekspresu, chciałbym zwrócić uwagę na wielkość PF-a 58mm więc przy mieleniu prawie nic się nie rozsypuje - widziałem ekspresy z 53mm PF tam ten problem na pewno istnieje.
La Pavoni Cellini + ECM Manuale 64 + QuickMill Tamper 58mm

Kjub
Posty: 2
Rejestracja: czw 25 lut 2016, 10:38
Sprzęt: DeLonghi Treviso

Re: La Pavoni Cellini

Postautor: Kjub » sob 03 gru 2016, 2:23

Kupiłem niedawno "Celliniego" i mam zagwozdkę z tamperem - w sieci przewija się 57 i 58 mm, a z pomiaru sitka do doppio suwmiarką wychodzi mi 56. Co prawda poniżej krawędzi sitko jest trochę wcięte, a więc szersze, ale nie wyobrażam sobie, jak miałoby tam wejść 58 mm.

Wygląd ma ten ekspres obłędny, dużo lepszy na żywo niż na zdjęciach - zwłaszcza przełączniki i wskaźniki prezentują się efektownie.


Wróć do „EKSPRESY --- subiektywne opinie użytkowników”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości