Rancilio Silvia

Subiektywne opinie użytkowników, recenzje, wrażenia z użytkowania

Pytanko na temat Silvii:

- mam Silvię i jestem zadowolony,
23
25%
- mam Silvię i jestem niezadowolony,
1
1%
- nie mam, ale planuję ją kupić w przyszłości,
27
29%
- mam lepszy sprzęt ;-),
9
10%
- nie mam i nie planuję zakupu - jest za droga,
12
13%
- nie mam i nie planuję zakupu - to za słaby sprzęt,
6
6%
- po co komu ta ankieta????,
15
16%
 
Liczba głosów: 93

Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Rancilio Silvia

Postautor: >Petrus< » ndz 01 lis 2009, 1:49

Aż dziwne, że pomimo wielu użytkowników obecnych na forum nikt wcześniej tego sprzętu w tym dziale nie opisał. Mam zatem zaszczyt być pierwszy:

Mój model to Rancilio Silvia v.3 czyli 2009.
Obrazek

Dane techniczne dostępne są na stronach >producenta< oraz >sklepów< >internetowych<.

Zalety:

- podstawowa - jest to sprzęt, który powoduje, że w warunkach domowych musimy szukać u nas samych powodów, dla których coś nam nie wychodzi... I TAK MA BYĆ!

- bardzo solidna i prosta budowa - robi wrażenie zrobionej na lata; grube solidne blachy "karoserii" ze szczotkowanej stali nierdzewnej, proste do utrzymania czystości, przemyślana kratka ociekowa; oldschool'owe przełączniki nie wyglądają na takie, które miałyby się łatwo zetrzeć do tego są przyjemne i łatwe w obsłudze;

- łatwy dostęp do podzespołów po zdjęciu obudowy; oraz:
>>>mosiężna grupa zaparzająca (która po odpowiednio długim nagrzaniu pięknie trzyma INEI'owskie 88 C),
>>>profesjonalny-siatkowy prysznic (identyczny jak w komercyjnych maszynach La Marzocco - sam widziałem),
>>>ciężka mosiężna kolba - pasująca do Faemy i LaMa - do tego jedna z najładniejszych i najbardziej ergonomicznych jakie widziałem,
>>>dość duży (jak na sprzęt tej klasy) bojler 300ml i zbiornik na wodę (ponad 2l),
>>>markowe podzespoły: pompa ULKA, solenoid PARKER'a, regulowany zawór nadciśnienia (OPV) - co dodatkowo miłe - fabrycznie prawidłowo ustawiony (na BF'ie wraca mi przez OPV ok. 126 ml/30 sec.);

- bardzo fajna, osadzona na zaworze kulowym gruba dysza pary z wymiennymi końcówkami; maszyna ma duży zapas mocy do spieniania mleka;

- dzięki niewielkim rozmiarom podzespołów maszyna dość szybko jest gotowa do pracy - mając czujnik temp. na grupie i ogrzewając kolbę wrzątkiem jestem w stanie zrobić pierwszy prawidłowy strzał po ok. 10 min. - zaleta małych maszyn...

- estetyka - rzecz gustu - mi się podoba (!!!), szczególnie po poprawkach w stosunku do poprzedniego modelu. Zmieniono dyszę pary (wyglądającą wcześniej jak wentyl opony Zaporożca), wstrętne ebonitowe pokrętło zaworu pary i dodano bardzo fajną, ciężką, świetnie leżącą w ręku i ozdobioną logo firmy kolbę;

- jest to model dość dobrze opisany i poznany - łatwo znaleźć poradę, opis - i dość szybko rośnie grono jego użytkowników na tym forum ;-).


Wady (kilka niewielkich i jedna istotna):

- dość głośna praca (pompy) - dla kogoś, kto nie miał ekspresu - może być denerwująca. Na szczęście można ją bardzo łatwo i skutecznie wygłuszyć. Polecam ten prosty zabieg!!!

-mały drip-tray - w zasadzie tylko na wylewki z zaworu 3-drożnego. W warunkach domowych warto używać plastikowego pojemnika na wodę z grupy.

- trochę denerwujący jest ordynarnie wielki łeb śruby mocującej prysznic: wygląda jakby wypadła z KAMAZ'a - trzeba będzie poszukać zamiennika - idealna byłaby taka sama jak w identycznych prysznicach w maszynach LaMa....,

- brak zewnętrznej kontroli napełnienia zbiornika - ale ja po paru dniach wiedziałem kiedy sprawdzić poziom i dolać wody......

- dość wysoka (107C) temperatura termostatu zaparzania - tajemnicą jest dlaczego fabrycznie nie obniżono jej o kilka stopni.... - zmusza to użytkowników do "smurfowania" albo instalacji PID-kontrolera, a w najprostszej wersji - czujnika temperatury....

Obok podaję link do bardzo ciekawego filmu instruktarzowego>TU<.


Podsumowując: bardzo się cieszę, że zaczynam swoją przygodę z Espresso właśnie od tej maszyny. W przypadku wielu innych miałbym wątpliwości, czy to, że coś mi nie wychodzi nie jest spowodowane za cienkim sprzętem..... tu nie ma takiej opcji..... do poprawy jest tylko MANO. I DOKŁADNIE O TO MI CHODZIŁO!!!!!!!


Koszt całkowity sprowadzenia z UK - 406,18 GBP (razem z solidnym, nieco za małym - 57mm - tamperem), lub 417 Euro (bez dodatków).

Na koniec..... tak wygląda model 2010 Limited Edition.....
Obrazek
.....masakra, znów jestem chory...... :shock: :wink: :D :D :D 8)
Ostatnio zmieniony pn 15 lut 2010, 22:18 przez >Petrus<, łącznie zmieniany 15 razy.

Murano
Posty: 3
Rejestracja: ndz 08 lis 2009, 11:55

Rancilio Silvia v.3

Postautor: Murano » ndz 08 lis 2009, 12:32

Witam,

tez taki mam.

Jestem amatorem i nie bede mogl odniesc się do porownywalnych ekspresow, dlatego moge opisac tylko moje subiektywne wrazenia.

Jest solidny. Faktycznie slychac jak pompa pracuje (ale z tego raczej się ciesze, dalej napisze o co chodzi). Petrus pisal "maly drip-tray" - to mi zupelnie nie przeszkadza.

Uzywam go w domu, glownie w soboty i niedziele, w ciagu tygodnia za bardzo się spiesze, zeby przed wyjsciem z domu bawic się w robienie kawy. To jednak sporo czasu pochlania. Zmielic kawe, rozgrzac ekspres, zrobic kawe, oczyscic ekspres. Takze tu zaznaczylbym glowna ceche tego typu ekspresow - robienie kawy trwa kilkaktrotnie dluzej niz dajmy na to prymitywnymi nespresso na naboje (nie mam nic do nespresso, design maja ok i kawe ostatecznie da się z nich pic).

Smak kawy - w zaleznosci od kawy - ale mozna bardzo dobra kawa zapazyc. Zdecydowanie lepsza niz z kombajnu w ktorym robie kawe w pracy (no ale nic dziwnego, korporacyjny kombajn ma robic przede wszystkim szybko, kawa w 15 sekund a najlepiej 10 albo 5).


A teraz o pompie... i w ogole przygodzie z ekspresem.

Kupilem go przez internet kilka miesiecy temu - www.granoverde.com (pozdrowiam pana Przemka, ktorego sklep przy okazji polecam) razem z mlynkiem (rocky bez dozownika - idei dozownika nie rozumiem, gadzet dla baristy, bardziej teatrzyk niz ulatwienie ;D)

...no i podlaczam do pradu, probuje przejsc uruchomieniowy test i nic. woda nie leci. Wylaczam, czekam kilka minut (na cud) cudu nie bylo po kilku probach i probie dnia nastepnego odeslalem ekspres w okolice Krakowa www.granoverde.com i cierpliwie czekam. w miedzyczasie Pan Przemek z granoverde przeslal ekspres do Wloch i we Wloszech trwalo to bardzo dlugo. po ponad 2 miesiacach ekspres przyszedl (NAPRAWIONY i dziala). okazalo się, ze przepalilem boiler, w dowod czego zepsuty boiler tez w paczce się znalazl milo, ze naprawa zostala wykonana na zasadach gwarancji i nie musialem za nia placic. do dzis nie wiem, jak moglem ten boiler przepalic i podejrzewam, ze wlasnie to wina pompy, ktora nie zasysala wody do boilera. Pan Przemek podejrzewal, ze moze wody nie nalalem do pojemnika na wode, ja jestem pewien, ze nalalem (pamietam sprawdzalem!) najwazniejsze ze ekspres od miesiaca dziala i jestem z niego autentycznie zadowolony.

troche irytowac moze koniecznosc ciaglego podgrzewania wody (po zrobieniu kawy termostat wlacza grzalke i trzeba poczekac az kontrolka podgrzewania zgasnie, inaczej parzymy w nie do konca dobrej temperaturze, zimna kawa to lipa), dlatego zrobienie np 6 kaw pod rzad wymaga cierpliwosci i czasu - jezeli ktos się zastanawia nad tego typu ekspresami polecam poszukac demonstracji Rancilio Silvia np na youtube mniej wiecej tak to wyglada.

Pozdrawiam kawowiczow

Murano
Posty: 3
Rejestracja: ndz 08 lis 2009, 11:55

Postautor: Murano » pn 09 lis 2009, 9:31

jestem Przemek z Krakowa, ale tu wołacie mnie Murano :D
witam :D jestem Lukasz z Warszawy

sluchajcie, wiadomo, ze się niecierpliwilem ale generalnie wychodze z zalozenia ze nie warto się denerwowac :D BTW
"Kawa wytrąca podobno magnez z organizmu, a magnezu potrzebujemy, żeby być spokojniejsi" cytat z: http://commed.pl/lek-jest-naszym-przyja ... 7-180.html Lek jest naszym przyjacielem
Byl sezon wakacyjny, fabryka we Wloszek na urlopie itp. itd. Sam tez bylem w miedzyczasie na wakacjach... 2 miesiace szybko zlecialy a ekspres ostatecznie dotarl. Fakt, nie dostalem ekspresu zastepczego :)
Roznie producent i pan Przemek mogli się zachowac: mogli się uprzec, ze spalilem boiler, alibi na to ze nie spalilem z mojej winy oczywiscie nie mialem, nie dokumentowalem testu uruchomieniowego kamera, a mimo to ekspres zostal naprawiony i w idealnym stanie odeslany.
No i cena - nie pamietam juz dokladnie ile za zestaw zaplacilem ale mniej niz Piovit wyliczyl, wytnegocjowalem przyzwoity rabat.
Suma sumarum jestem zadowolony!

Z pewnoscia to zasluga ekspresu. Bo kawa z niego wysmienita i dziala bez zarzutu!

Z racji, ze jestem tu nowy, jak znajde chwile to poczytam o ziarnach.

Czytalem troche wczesniej.

Przekonala mnie prostota i solidnosc konstrukcji.

http://coffeegeek.com/reviews/consumer/rancilio_silvia
"Wow I'm so glad I bought the Rancilio Silvia because it's making awesome espresso & americano coffees with a gorgous crema right from the get-go."

Wczesniej dlugo pilem kawe z kafetierki :) i kupowalem kawe mielona.

Awatar użytkownika
Darek Szubiński
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 216
Rejestracja: śr 07 paź 2009, 14:08
Lokalizacja: Garwolin
Kontaktowanie:

Postautor: Darek Szubiński » pn 16 lis 2009, 11:23

Szczęśliwie posiadam ten ekspres już od kilkunastu dni.
Sam ekspres jest wykonany bardzo estetycznie i z dobrych materiałów.
Wykonanie prawidłowej ekstakcji nie stanowi problemu już nawet w pierwszym dniu użytkowania - oczywiście pierwsze próby nie są wcale zadowalające.

Być może większość osób nie przywiązuje tak dużej uwagi do walorów smakowych kawy, może zakładają po prostu uzyskanie jakiejś kawy przy użyciu tego ekspresu - dla tych wszystkich producent wykonał urządzenia w 300%.

Niestety ekspresowi ewidentnie brakuje możliwość większej kontroli temperatury na kotle, większej powtarzalności bez wyczekiwania aż zgaśnie kontrolka grzania czy tym podobne ... większość osób nigdy by na to nie zwróciła uwagi. Tu wielki minus dla producenta.

Kolejne moim zdaniem niedociągnięcia dotyczą wykończenia tacy ociekowej. Położona na metalowej ramie obudowy ekspresu podczas prawidłowej ekstrakcji zaczyna przepięknie grać drżąc na metalowych bokach ramy. Sama wylewka pod tacą jest również bardzo mała i należy zawsze pamiętać o jej opróżnieniu.

Ja w swoim ekspresie pod tacę ociekową podłożyłem pogumowaną siatkę taką, jaką stosuje się pod wykładziny (antypoślizgowa). Co do kratki ociekowej umieszczonej na ramie - wyciąłem dziurkaczem biurowym z cienkiej czarnej mocno spienionej i stosunkowo grubej gąbki 4 krążki - nakleiłem je tak, by tacka nie miała bezpośredniego zetknięcia z ramą ekspresu. Podczas ekstrakcji pod filiżanki podkładam również kawałem siatki antypoślizgowej tej od wykładzin .. już nic nie drży i nie jeździ ...

Niedogodność mizernej kontroli temperatury postanowiłem pokonać montując regulator PID, ten właśnie regulator w całości zniwelował wszelkie niedociągnięcia produktu.

Tak przygotowany ekspres jest teraz naprawdę porządnym urządzeniem, powtarzalność wykonania kawy jest już niemal zależna tylko od samego baristy i młynka ;), każdą kawę możemy bez najmniejszych kłopot poznać i parzyć w dokładnie takiej temperaturze, jaką wyda się najtrafniejsza i najlepsza, zmiana temepratury wody do parzenia to tylko chwila ..... a smak kawy .. to błoga chwila i długi czas wspomnień .. i wyczekiwanie do kolejnej ... ;)

P.S. POLECAM TEN EKSPRES !!! WSZYSTKIM NIEZDECYDOWANYM !!!
Rancillo Silvia + PID, Macap M4

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » pn 07 gru 2009, 22:15

Wątek uprzątnięto z całej werbalnej biegunki.
W niniejszej sekcji zamieszczamy recenzje i ich istotne uzupełnienia/sprostowania. TYLKO.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: >Petrus< » śr 06 sty 2010, 20:03

Uzupełnienie - po 2 (i 10 :-)) miesiącach użytkowania:

- pełne zadowolenie!!!!
- opcja full-manual rządzi!!!
- po zamianie i-mini na MC4 - nie mam już na co zwalić ewentualnych
sink-shootów... :oops: :wink: :lol:

- a z konkretów:
- Ogromną zaletą tego ekspresu jest osadzona na przegubie kulowym dysza pary - wiem, że już o tym pisałem - ale to jest BARDZO WAŻNY DROBIAZG - który w tej RS-owej formie cieszy przy każdym użyciu!!!

- odwojuję też to, co napisałem o dziwnych pomysłach włoskich inżynierów i źle ustawionym termostacie zaparzania (107C). Jakoś tak jest, że po 2 miesiącach obserwacji obu odczytów temperatur w moim RS'ie - nie mogę nie zauważyć, że temperatura grupy prawie ciągle oscyluje wokół 88C (czyli INEI !!!)...... i to pomimo wahań temp. boilera...... a temp. grupy w trakcie ekstrakcji to ok. 88-92C........ NIE JEST TAK ŹLE!!!

-------------------------------------
Niedługo minie 1 rok bezawaryjnej pracy tego ekspresu. Polecam, nie mam zastrzeżeń.

Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rancilio Silvia

Postautor: >Petrus< » wt 07 cze 2011, 12:04

W listopadzie miną 2 lata codziennej ciężkiej pracy RS w moim domu.
Brak awarii, brak zastrzeżeń.
Polecam nadal.
P.

Awatar użytkownika
Darek Szubiński
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 216
Rejestracja: śr 07 paź 2009, 14:08
Lokalizacja: Garwolin
Kontaktowanie:

Re: Rancilio Silvia

Postautor: Darek Szubiński » śr 09 lis 2011, 9:07

... RS .. jest naprawdę miłością na wiele lat :) Nawet moja żona chętnie pija po kilka kaw dziennie .. oczywiście latte .. co nieco wydłuża czas przygotowania kolejnego espresso .. no ale ekspres jest jak dla mnie niezastąpiony.

Proszę się opanować, przypominam, że jest to dział subiektywnych opinii... :kwiat: //kawcio
Rancillo Silvia + PID, Macap M4

zalup
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 44
Rejestracja: wt 17 maja 2011, 19:50
Sprzęt: Rancilio silvia

Re: Rancilio Silvia

Postautor: zalup » wt 27 gru 2011, 19:46

ja używam około miesiąca i:
Zalety: powtarzalne, dobre espresso uzyskuję za każdym razem ( ale stosuje temp surfing)
dobra dysza do spieniania ( nawet przestałem używać ręcznego spieniacza)
masywny , solidnie zrobiony.
WADY:kosztuje 2k PLN a jest zaprojektowany bez polotu , chodzi mi o tacke ociekową-kawał blachy wsuwany w inną blachę, przykryty jeszcze inną perforowaną blachą-wszystko dzwięczy w trakcie ekstrakcji ( na youtube też wszędzie to widać)-przecież teraz są takie tworzywa, można fajnie coś zaprojektować, widać , ze to nie jest hightech, nie ma w tym myśli, jest solidność ale bez dbałości o szczegół. Mialem Gaggia classic i tam tacka to zespół plastikowego pojemnika z przykryciem metalowym, razem to sobie leży swobodnie, nie bierze udziału w pracy ekspresu więc nie dźwięczy, można to razem wyjąć wygodnie bez rozlewania wody, wylać do zlewu , nawet nie za każdym razem trzeba czyścić w środku, pełna wygoda. W RS za te pieniądze można oczekiwać trochę więcej-za 2 k PLN to już super pralkę albo lodówkę można kupić, nieporównywanie więcej materiału i skomplikowania prezentujące.

mała wada-niewidoczny poziom wody w zbiorniku ale da się przeżyć.
wada: drżąca obudowa podczas ekstrakcji, filiżanka tańczy po tacce-tutaj to już naprawde nie ma usprawiedliwienia dla fabryki ( na YTube widać że to powszechny problem)-mnie to NAPRAWDĘ psuje przyjemność z robienia espresso, muszę trzymać filiżankę- za 1000 zl mogę im przeprojektować tackę tak że nie będzie droższa w produkcji a wyeliminuję ten problem całkowicie-chyba uczciwa oferta co? sprzedają tego w USA od cholery i takiego prostego problemu nie chce im się zlikwidować.

duża wada -instrukcja obsługi. jest tak napisana że fora na temat kawy są pełne żalu i doniesień na temat spalonych RS-trzeba naprawdę czytać jak słownik żeby nie przeoczyć niczego. W skrócie-coś tam mają nie tak z termostatem ( podejrzewam , że to ,że grzałka jest wewnętrzna tez ma na to wpływ) i jak się nie wleje wody przy pierwszym użyciu do boilera albo po każdym spienianiu mleka do mamy bum i smród palonej izolacji. Gdybym nie czytał forum internetowego to kierując się tylko instrukcją juz bym pewnie miał ognisko w środku. Prośba do polskiego dystrybutora-napiszcie z naciskiem, tłustym drukiem jak to trzeba robić, nie każdy musi wiedzieć na jakich zasadach działają boilery. Inna sprawa co z tym termostatem i bezpiecznikami, czy ten ekspres rzeczywiście spełnia normy bezpieczeństwa , jezeli nie termostat nie wyłącza grzałki w pustym boilerze. ( a igwarancji tez serwisy odmawiają) Czasem boję się że moja córka włączy np dwa przyciski ( główny i pary) i będe miał pożąr-to właściwie nadaje się do zgłoszenia jakiejś organizacji konsumenckiej (jezeli oczywiście temn problem nie jest jeszcze rozwiązany-ale gdzis czytałem ostatnio znowu o takim przypadku)

w sumie kupiłbym jeszcze raz, ale szkoda , ze tak prostych wad nie chce się producentowi wyeliminować ( bo , że jest ich świadomy to pewne)

jeszcze dodam jako zaletę: piękny portafilter, naprawdę przyjemność wziąć w ręce ( tylko bez uwag :bat: ) a przecież przy robieniu i piciu kawy chodzi o wrażenia estetyczne ( te drżące filiżanki :cry: ). PF jest naprawdę super :cieżki, gruby , gładki, fajnie wyprofilowany uchwyt, ładne logo. Widać , że w firmie Rancilio też jak chcą to potrafią zadbać o szczególik

webs
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 63
Rejestracja: wt 04 maja 2010, 13:46
Sprzęt: Rancilio Silvia + MACAP M4
Kontaktowanie:

Re: Rancilio Silvia

Postautor: webs » pn 20 lut 2012, 1:29

Fajny bajer - NPF - Naked portafilter. Kawa wypływa jak lawa :shock: Zgadzam się, że producent bardziej przywiązuje uwagę do jakości otrzymanej kawy niż na szczegóły obudowy. Tacka sprawia wrażenie wykonanej w warsztatach szkolnych. Jednak jakość otrzymanej kawy pozwala zapomnieć o takich szczegółach. Niedoróbki w obudowie stwarzają wrażenie ręcznej produkcji maszyny bez automatów w wielkich molochach. Ma to też swój urok :) Jednak serce ekspresu to poezja. Wszystko wykonane perfekcyjnie, Ekspres też bardzo szybko się nagrzewa i długo trzyma ciepło. Kupując ekspres u polskiego dystrybutora otrzymujecie polską instrukcję. Jeżeli ktoś w trakcie użytkowania nie radzi sobie z trzema przyciskami i je myli, to powinien zastanowić się nad sobą, a nie nad ekpresem 8) .
W młynie Brazylia Santa Ines

Awatar użytkownika
Darek Szubiński
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 216
Rejestracja: śr 07 paź 2009, 14:08
Lokalizacja: Garwolin
Kontaktowanie:

Re: Rancilio Silvia

Postautor: Darek Szubiński » śr 22 lut 2012, 11:25

na tackę pod filiżanki podkładam taką siatkę jaką daje się pod wykładziny czy dywany by się nie przesuwały .. kawałem 10 na 15 cm i problem z głowy. Nie jest to super ale nie denerwuje juz tak.
Rancillo Silvia + PID, Macap M4

Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rancilio Silvia

Postautor: >Petrus< » sob 10 lis 2012, 8:12

3 lata - zero awarii. 100% satysfakcji.
Dobrze wydane pieniądze.

webs
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 63
Rejestracja: wt 04 maja 2010, 13:46
Sprzęt: Rancilio Silvia + MACAP M4
Kontaktowanie:

Re: Rancilio Silvia

Postautor: webs » pn 04 lis 2013, 18:53

Brak postów od dłuższego czasu na temat problemów z tym sprzętem świadczy o jego klasie. U mnie również zero problemów po kilku latach użytkowania. Miałem również przyjemność pić we Włoszech jedną z najlepszych kaw w życiu przygotowanej przy pomocy "dużej Silvii". Kawa lokalna. Niestety nie można jej kupić masowo. Ukłoniłem się Pani w pas i za każdym razem chodziłem pić tam kawę kiedy byłem w pobliżu. Jak to we Włoszech dogadaliśmy się z Panią machając rękami :-) Po pobycie we Włoszech trochę śmiać mi się chce jak czytam opinie o wysokości cremy i ile powinna się utrzymywać w filiżance. Włosi piją espresso jak my setkę wódki. Podchodzi się do lady. Bach i wypite. Crema nie zdąży osiąść :-)
W młynie Brazylia Santa Ines

vujson
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 42
Rejestracja: śr 27 sie 2014, 14:43
Sprzęt: Moka inox Italy ;)

Silvia ....Rocky.... ziarno CoffeeSite
Lokalizacja: Strzeniówka...za rzeką

Re: Rancilio Silvia

Postautor: vujson » wt 10 lut 2015, 11:05

Silvia (vs Classic)
Parę słów na gorąco po szybkiej i niespodziewanej przesiadce z Gaggii Classic na Silvię, tytułem subiektywnie / obiektywnego porównania:
- solidność wykonania, użytych materiałów na korzyść Silvii – ładniej spasowane, bardziej solidne, grube blachy, tam gdzie w Classicu jest minimum wymagane do użycia, tam w Silvii mamy ładnie obrobione detale, mam na myśli elementy budowy, tacki ociekowej; plastiki ze znacznie wyższej półki, grubsze, sztywniejsze, jakoś tak lepiej leżą i pasują perfetto;
- kultura pracy pompy, drgania, głośność sprzętu również na korzyść Silvii, wydaje się cichsza, mniej wibrująca, chociaż dźwięki są wyższe i bardziej metaliczne, nieco drażniące (będę wygłuszał) Classic pracował jak mały motorek – bardziej basowo, no i niestety głośniej i bardziej telepiąco;
- pod względem kształtów powiem szczerze, że chyba Classic bardziej mi odpowiadał, mniejsze gabaryty, jakaś taka zgrabniejsza, wszystko optymalnie zlokalizowane (może to kwestia paru cm więcej do zajęcia na blacie przez zestaw Silvia + Rocky);
- brak podglądu na stan wody w zbiorniku w Silvii – to jednak spory minus, przejrzysty baniak z Gaggii dawał szybką informację, co i jak; trzeba będzie bardzo uważać.
- włączniki w jednym i drugim przypadku to klasyka – choć typ Gaggiowy to dla mnie mistrzostwo świata, mięciutko pracujące klawisze, o wydłużonym kształcie, przy nieco szorstkich i twardo pracujących w Silvii (do tego założone w odwrotnym układzie włącz / wyłącz) – ale ok, to szczegół; Co do pokrętła pary – mi akurat bardziej pasuje prosty i niewyszukany bakelit z Classica, niż pseudo chrom na szorstkim plastiku w Silvii (przerost formy nad treścią);
- kolba – w zasadzie rączka kolby - mam mieszane uczucie co do tej z Silvii, niby wygodna i ergonomiczna, a jednocześnie strasznie toporna, a łączenie plastików jak dla mnie niedopuszczalne, psują cały efekt - znacznie bardziej cenię prostotę formy z Classica;
- pierwsze użycie zestawu Silvia i Rocky w miarę sprawne – choć odbiegające od perfekcji,
nie opanowałem ilości kawy z dozownika, nie do końca wygrzałem grupę (jednak Gaggia Classic bije na głowę Silvię w konkurencji grzania grupy), przemiał zbyt gruby itd; tak jak już od wielu lat jest wałkowane na forum – widać, że odstępstwa od normy są w przypadku Silvii karane słabej jakości naparem…. Po trzech dniach użytkowania mam marną 50% skuteczność w dziedzinie Espresso. Muszę przyznać, że w Classicu łatwiej było przepalić strzał espresso (mniejsza pojemność bojlerka, aczkolwiek znacznie większa moc grzałek)
Chociaż trzeba się pochwalić, że to co się udało z Silvią, jest to ‘cud miód’ gęścioszek espresso z piękną jedwabistą cremą… będę się uczył aż będzie to normą.
Jeszcze nie było treningów pod kątem pary, mleka i latte art z serduszkiem dla ukochanej …. ;)

Awatar użytkownika
RAF77
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 776
Rejestracja: śr 02 mar 2011, 23:40
Sprzęt: rancilio epoca + fiorenzato f64 evo

Re: Rancilio Silvia

Postautor: RAF77 » wt 10 lut 2015, 11:11

Zadowolenia ze sprzętu i postępów w obsłudze życzę.
rancilio epoca + fiorenzato f64 evo


Wróć do „EKSPRESY --- subiektywne opinie użytkowników”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość