Kawa od antonia

Dział komercyjny. Wpis możliwy po wcześniejszym ustaleniu warunków z administratorem portalu.
Awatar użytkownika
sieyo
zagląda od święta
Posty: 12
Rejestracja: ndz 13 sty 2013, 22:38
Sprzęt: Ascaso Dream Orange; I-2-mini
Lokalizacja: Siechnice/Wrocław

Re: Kawa od antonia

Postautor: sieyo » wt 11 lut 2014, 22:56

Napoletano - perche? :smiech:
Grazie Dio che m'hai fatto Romanista :D

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kawa od antonia

Postautor: antonio » śr 12 lut 2014, 19:40

Neapol wydaje się być piekłem i niebem zarazem. Chłonę tu wszystko jak gąbka... Trochę już jestem więc napoletano. Ale niestety Dio zrobił mnie tylko Polakiem ;).
Dziś była zła i dobra kawa. Ta zła cierpka jak drewno i nie warta pamięci; ta dobra całkiem dobra, nawet zabawnie się zowie: Caffè del Professore. Obie czarne i gorzkie ogromnie.
Aż dziw, że tego Professore nie ma jeszcze w Polsce, a tylko to koszmarne Kimbo... ;)

Awatar użytkownika
sieyo
zagląda od święta
Posty: 12
Rejestracja: ndz 13 sty 2013, 22:38
Sprzęt: Ascaso Dream Orange; I-2-mini
Lokalizacja: Siechnice/Wrocław

Re: Kawa od antonia

Postautor: sieyo » śr 12 lut 2014, 22:42

Ja Ciebie doskonale rozumiem :szampan:
Odwoływałem się do analogii piłkarskich i odwiecznych animozji między fanami SC Napoli i AS Roma.

Awatar użytkownika
roger
Consigliere
Consigliere
Posty: 1150
Rejestracja: wt 03 sie 2004, 22:22
Sprzęt: Rocket Giotto Evo / Macap M4D-R-Chrom / Aeropress / Hario Skerton / Grindripper / Tiamo / Chemex CM-3A
Lokalizacja: Solny Gród / Kraków

Re: Kawa od antonia

Postautor: roger » śr 12 lut 2014, 23:10

...Tyle życia i kolorytu nie widziałem jeszcze nigdzie indziej w Europie...
można by było napisać, że tyle syfu i brudu też nie widziałem nigdzie w Europie. Ja Neapolu nie wspominam najlepiej - raczej nigdy tam nie wrócę.
.
kawa oraz najlepsze akcesoria i sprzęt dla baristów tradycyjnych oraz alternatywnych ...
http://www.akcesoriabaristy.pl
Rabat dla forumowiczów -10% / Kod rabatowy: CP10

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kawa od antonia

Postautor: antonio » śr 12 lut 2014, 23:29

Roger, widocznie jesteś wrażliwy i delikatny. Co byś zrobił w Indiach albo w Afryce? Ten syf jest straszny, mam tego świadomość. Ale życie się z tego też składa. Na szczęście nie tylko z tego.

Sieyo, właśnie byłem świadkiem jak w knajpie Napoletani reagują na telewizyjne relacje z meczu :). Odlot.

Awatar użytkownika
hawlik
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 150
Rejestracja: wt 07 paź 2008, 14:09
Sprzęt: Bezzera BZ07 + Macap M4D
Chemex, Tiamo V02 + KitchenAid
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kawa od antonia

Postautor: hawlik » czw 13 lut 2014, 10:04

no i pizza.... warto na nią tam wracać.
Antonio... Da Michele nie daleko dworca kolejowego... jeśli jeszcze tam nie byliście to obowiązkowa wizyta... najlepsza wśród najlepszych ;-)

Awatar użytkownika
rafla
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 332
Rejestracja: sob 04 gru 2010, 22:46
Sprzęt: Krups, Eureka, Ascaso, Jura, Bialetti
Lokalizacja: Galicja

Re: Odp: Kawa od antonia

Postautor: rafla » czw 13 lut 2014, 18:35

Gdy wrócę, pójdę na łatwiznę i będę robił caffe amaro napoletano, czyli gorycz w czystej postaci.
Są jacyś zainteresowani? :)
Obiecanki cacanki :-) Uwielbiam Neapol i ich kawę. :-)
"Yo I'm a lazy arse, scruffy hair, outa bed stumbling... Grumbling: Where's my Coffee?"

Awatar użytkownika
sieyo
zagląda od święta
Posty: 12
Rejestracja: ndz 13 sty 2013, 22:38
Sprzęt: Ascaso Dream Orange; I-2-mini
Lokalizacja: Siechnice/Wrocław

Re: Kawa od antonia

Postautor: sieyo » czw 13 lut 2014, 21:27

Sieyo, właśnie byłem świadkiem jak w knajpie Napoletani reagują na telewizyjne relacje z meczu :). Odlot.
Tak, tak - te reakcje są niesamowite. A był to właśnie mecz Napoli - AS Roma w Coppa Italia; niestety, wygrany przez Napoli 3:0 :twisted:

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kawa od antonia

Postautor: antonio » czw 13 lut 2014, 23:03

Stety niestety. Już tęsknię za tym miastem i jego tumultem, jazgotem, wiecznym żywiołem, ogromem historii... O dziwo, czułem się tu bardzo dobrze i bezpiecznie. W tym "syfie" i piekielnym zgiełku ludzie są sympatyczni, mili, uprzejmi, kulturalni.
Był to mój pierwszy kontakt z Napoli. Na pewno powstanie z tego coś konkretnego :).

Awatar użytkownika
rafla
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 332
Rejestracja: sob 04 gru 2010, 22:46
Sprzęt: Krups, Eureka, Ascaso, Jura, Bialetti
Lokalizacja: Galicja

Re: Kawa od antonia

Postautor: rafla » pt 14 lut 2014, 10:39

Wiesz... bo ja już stwierdziłem, że nigdy więcej od Ciebie nic nie zamówię. :D Nijak Twoje kwasy mi nie pasują, nawet jak jest nazywasz espresso. :D Także, jak stworzysz coś neapolitańskiego to może się skuszę. :D
"Yo I'm a lazy arse, scruffy hair, outa bed stumbling... Grumbling: Where's my Coffee?"

Awatar użytkownika
joonecky
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 91
Rejestracja: pt 15 lis 2013, 19:17
Sprzęt: Bialetti Mukka | Ekspres przelewowy Krups | Hario V60-01 | Phin 140 ml | Aeropress
Mario Slim | Concept KM-5120

Re: Kawa od antonia

Postautor: joonecky » pt 14 lut 2014, 12:46

Ja ostatnio dzięki kawie od Antonia (Honduras COMSA) przekonałem się już absolutnie do kwasków.Kawa bez kwasków mi nie pasuje, jest jakaś taka nudna, przewidywalna... Wczoraj zamówiłem kawę do szklanki (ciekawe co to będzie), mam nadzieję, że dobrą bo zamówiłem 1,5 kg :D

A właśnie skończyłem dopijać ulubioną kawę mojego ojca (Wczoraj skończyła się Ariadna, która była całkiem OK, ale mnie nie zachwyciła :cry: ) zielony, mielony Jacobs i stwierdzam, że po wypiciu tej kawy zrobiłem się zielony jak ten Jacobs :gafa

Dzięki za szybką wysyłkę, ale i tak najprędzej dojdzie poniedziałek-wtorek, więc chyba wyskoczę jeszcze po jakieś ziarenka.

Ivo
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 31
Rejestracja: pn 18 lis 2013, 22:00
Sprzęt: Quick Mill Andreja Premium, Mazzer Mini E
Lokalizacja: Łódź

Re: Kawa od antonia

Postautor: Ivo » pt 14 lut 2014, 18:27

A moja właśnie doszła. Jak zwykle dzięki za mały dodatek.
Jak ja lubię mieć kilka różnych opakowań świeżej kawy na składzie i co kilka dni wybierać, którą się delektować teraz :D

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kawa od antonia

Postautor: antonio » ndz 16 lut 2014, 16:14

Obrazek

Rafla, przywiozłem ze sobą trochę kultowej kawy z Neapolu. Oto Passalacqua Moana, z dumą mianem "100% Arabica" przez sympatyczną panią w neapolitańskim barze Mexico opisana. Jakoś to tam przełknąłem, ale u siebie już nie daję rady. Czy wyobrażasz sobie, że można cenić w kawie aromaty apteki i farmaceutyków? Bo ja sobie tego nie wyobrażam. Tym niestety cuchnie ta kultowa kawa z Neapolu. Kupiłem jej trochę jako wzorzec stylu, ale chyba się pomyliłem. Zaparzyłem też trochę w napoletanie, pozwalając wcześniej zmielić za pomocą Hario Skerton garść tejże kawy mojemu dziecku. Jakież było moje zdumienie, gdy dziecko moje uwinęło się z tym jak z masłem. Ziarna te są tak miękkie, że nie stawiają żadnego oporu. Szok, bo moje ziarna wymagają sporego wysiłku przy korbce młynka. Na powyższej fotografii trudno doszukać się "mytych", a zatem cennych i twardych ziaren.

Moje pozytywne wrażenia z Neapolu na temat kawy dotyczą chyba tylko kultury i popularności instytucji zwanej barem. Czegoś takiego nie da się powtórzyć i przenieść nigdzie indziej. W niezliczonych barach Neapolu, czarne ziarna zaparzane za pomocą maszyn dźwigniowych, okazują się całkiem OK. Espresso jakkolwiek gorzkie i cuchnące jest zdatne do spożycia i o dziwo nie pozostawia żadnego niesmaku. Paradoks, fenomen. Sporo tam kawy wypiłem i nie czułem się źle, jak to często zdarza się po przejściu paru zaledwie barów third wave z kawami specialty... Może to zasługa wody, maszyn dźwigniowych, cukru, atmosfery?

A tu dla porównania moje ostatnie ziarna, palone tydzień temu:
Obrazek

Różnica nie jest tak bardzo drastyczna po zmieleniu:
Obrazek

To kwestia gustu, stylu, stylistyki jaką się obierze. Ciemne, czarne palenie ma swój styl i odbiorców, tak samo jak średnie czy jasne, przez nas stosowane. Wydaje mi się, że czarny styl (Passalacqua, Kimbo, Izzo, Toraldo, del Professore, Caffen, Kenon itd.) to przede wszystkim tradycja Neapolu i w porównaniu z naszymi działaniami "łatwizna". Bo wystarczy wziąć tanie ziarna, np. naturalna Brazylia Santos nawet z defektem Rio albo robustę jakąkolwiek i doczekać do tej charakterystycznej czerni w piecu, puszczając go wcześniej na cały gaz :).

Nasz styl zarówno produktów i pracy zupełnie inaczej wygląda. Przede wszystkim zaczynamy od ziaren niebanalnych i cenionych ze względu na jakość. Nie poprzestajemy zatem na tanich kawach z Brazylii ale kupujemy drogie arabiki, pachnące nie jodyną lecz świeżymi owocami i kwiatami. Proces palenia nakłada się na ten owocowo-kwiatowy profil. Cała w tym tkwi tajemnica, misteria i nasza sztuka, by nie zatuszować zupełnie pięknych aromatów, a dołożyć do nich aromatów równie pożądanych: czekolady, orzechów, suszonych owoców i przypraw. Jeśli proces palenia będzie za słaby, piękne aromaty świeżych owoców i kwiatów będą miały sporą kwaskowatość albo i kwas za podłoże. Jeśli zaś za mocno poprowadzimy proces palenia, to zamiast kwaskowatości pojawi się goryczka, ale najcenniejsze aromaty będą mniej intensywne albo znikną w ogóle...

Najciemniejsze teraz to: Roma di Notte. W okazji mojego powrotu na polską ziemię, spada cena do 24zł/300g :). W czarnych torebkach, polecam :szampan:.

Awatar użytkownika
rafla
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 332
Rejestracja: sob 04 gru 2010, 22:46
Sprzęt: Krups, Eureka, Ascaso, Jura, Bialetti
Lokalizacja: Galicja

Re: Kawa od antonia

Postautor: rafla » ndz 16 lut 2014, 20:20

Też przywoziłem Passalacqua i odpuściłem, po pierwsze w firmowych sklepach nie mają świeżych ziaren, tzn ultra świeżych po drugie właśnie też brałem czyste arabiki. Wyleczyłem się i nie piję już zupełnie czystych arabik. 5-20% deklarowanej robusty najbardziej mi podchodzi i najbardziej przypomina mi to co piliśmy w Neapolu. Więc praktycznie wszystko z dopiskiem BAR. Po trzecie drogo. Wolałem samochód załadować innymi dobrami. :D

Pijąc tam po kilka kaw dziennie przez kilka tygodni spokojnie można nie zaglądać 2x do tej samej knajpy. :D Wszędzie poprawnie, smak równie podobny. Ale wystarczy wyjechać poza Neapol i czar znika.

Wracając jeszcze do Passalacqua w swoich barach Mexico serwują (domyślnie) kawę (espresso) z cukrem, byłem chyba w 3 ich lokalach i były to chyba jedyne bary w których z tym się spotkaliśmy. W sumie mieszkańcy tak piją w domach. My jednak niczego nie słodzimy od lat więc to średnio przyjemne doświadczenie. :D

Co do maszyn dźwigniowych, mam na ich punkcie bzika, gdybym tylko miał miejsce już dawno takie bydle stało by u mnie. :D

Ok, nie odrzucam zupełnie kwasów, są genialne w capu, nigdy nie zapomnę wiśniowego tamdem, jako espresso niepijalne nawet po zamordowaniu wysoką temperaturą, ale capu genialne. Tylko capu to pijemy od święta. :(

W tej chwili w młynku mam Parana Extra Bar i nie mogę poprzestać na jednym espresso. :) Także może to i spalone, tanie drewno ale wchodzi. :D I to nie jest tylko moje zdanie ale żony, ludzi mieszkających tam kilkadziesiąt lat jak i samych neapolitańczyków których udało mi się gościć.
"Yo I'm a lazy arse, scruffy hair, outa bed stumbling... Grumbling: Where's my Coffee?"

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Kawa od antonia

Postautor: antonio » ndz 16 lut 2014, 20:47

To co? Sugerujesz, że popyt na taką Paranę w Polsce jest? Oni palą 1-2 tony kawy dziennie, naprawdę nie potrzebują polskich pieniędzy ;).

Gdy takie kawy będę robił, to wiesz, mądre głowy powiedzą że nie jesteśmy specialty tylko z Włoch ;). A teraz to specialty to jakiś obłęd jest. Wystarczy spojrzeć do sąsiedniego wątku: och i ach kawa z The Barn, Bonanza, Double Shot, nawet z Australii. Wobec tego wolałbym już zrobić bar neapolitański. Przynajmniej jedną mieszankę taką czarną zrobię ;). Na przekór.


Wróć do „Kawa: oferty sklepów, dystrybutorów, palarni...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości