A co z napiwkiem

Wszystko o kawiarniach. Opinie na temat kawiarni. Wymiana zdań, polemika. Porady dla zakładających kawiarnie.
then
zagląda od święta
Posty: 12
Rejestracja: śr 11 lut 2009, 23:07

Postautor: then » wt 17 lut 2009, 15:30

Czasami strasznie irytuje mnie obsługa w restauracji. Nie lubię sytuacji, gdy w lokalu nic się nie dzieje, obsługa patrzy w sufit i się podpiera sennie o ściany, a ja czekam i czekam... aż w końcu wychodzę. Smutne to, ale często tak bywa.
Mówisz o sytuacji kiedy siadasz przy stoliku i czekasz na karte ? :D

U nas jest takzwany system świeczek, swieczka zapalona - klient dostał karte, ktoś już go obsługuje , brak swieczki - trzeba przyniesc menu i dzialac.

Natomiast jeżeli mowisz o znudzeniu podczas jedzenia to juz inna sprawa, nie kazdy lubi byc pytanym czy smakuje w trakcjie jedzenia :P
Po wszystkim owszem, pytam czy smakowałom, czy udało nam się dopasować pod gust klienta to co chciał.

A wracając do napiwkow miałem kiedys ciekawą sytuacje, klient z żona, peirwszy raz u nas, chcieli sprobować coś dobrego, dobralismy rozne potrawy i dodatki, podałem wszystko elegancko itd.
Kiedy skonczyli zabralem talerze, posiedzieli jeszcze chwile, kiedy przyszla pora na placenie klient wstał od stolika , podszedł do mnie i podał mi ręke na środku sali serdecznie dziekując. Zamurowało mnie to ale serdecznie podziękowałem i zaprosiłem do nas ponownie. Napiwek ? nie było, ale był gest. Takie podziękowanie za obsługe jest także moim zdaniem jak najbardziej na miejscu, było znacznie lepsze niż kilka drobnych dorzuconych do rachunku ;]

Moze wczeniej źle pisałem ( umysł ścisły jestem :P ) ale bardziej chodzi o podziekwoanei za obsluge niz o $. Zwykle dziekuje jest znacznie lepsze niz wyjscie bez słowa i zapłacenie.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » wt 17 lut 2009, 15:36

Teraz się zgadzamy :-)

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » wt 17 lut 2009, 16:01

W stu procentach ;).
Myślę, że chodzi o zwykłą kontraktową rzetelność, wzajemny szacunek. Klient nasz partner, nie pan, jak sądzą naiwni grubianie :D.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
Joanna T.
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 924
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 12:09
Sprzęt: zazwyczaj dwugrupowe maszyny gastro

Postautor: Joanna T. » wt 17 lut 2009, 16:24

Hmm...
Nie wymagam napiwku, ale to jasne, że czuję się dziwnie, kiedy wzorowo obsługuję stół przez cały wieczór, rachunek przekracza dwie stówy, a gość na koniec rozlicza się co do grosza.

Uważam, że jeżeli człowiek jest zadowolony z obsługi (nie jakoś SZCZEGÓLNIE zadowolony, tylko po prostu było bez obsuwy), powinien zostawić napiwek. Tak sama robię, byłam uczona, że tak jest elegancko. Jak jest rewelacyjnie, daję więcej, niż 10%, szczególnie, gdy to był cały obiad/podwieczorek.
Jeżeli dostaję doskonałe espresso, w cenniku 5 - płacę 6 lub 7. I chwalę. Jeżeli jest mocno takie sobie, to mówię, że kiepskie i płacę równe 5 - wchłaniam przy barze, obsługi nie było. To chyba jedyny wyjątek.

Natomiast jak słyszę, że to ma działać w drugą stronę, to mi się włos jeży... Jak raz nie będę miała drobnych, albo będę chodziła bez gotówki i zapłacę co do grosza kartą, to następnym razem mam nie wchodzić...? Then, nie wiem, gdzie pracujesz, ale boję się przyjść... :roll:
Blog o kawie i herbacie: libracafe.blogspot.com
Sklep z kawą i herbatą: sklep.libracafe.pl

then
zagląda od święta
Posty: 12
Rejestracja: śr 11 lut 2009, 23:07

Postautor: then » wt 17 lut 2009, 17:12

w dziwnym miejscu :P jak zaplacisz co do grosza za normalna obsluge luuz, ale jak bedziesz wyskakiwać z dziwnymi zyczeniami, marudzeniem itd to już gorzej ;]

zamiast się tłumaczyć dalej daje video :

http://www.youtube.com/watch?v=SmzGaSQY ... re=related

wiem przerażające, ale dzieje się tak jak sobie na to zasłuzysz ;]

a napiwki juz przedchwila napisałem, to nie tylko $ ...

Awatar użytkownika
Joanna T.
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 924
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 12:09
Sprzęt: zazwyczaj dwugrupowe maszyny gastro

Postautor: Joanna T. » wt 17 lut 2009, 17:23

To nie jest przerażające, tylko absolutnie obrzydliwe. Na pomoc.
Blog o kawie i herbacie: libracafe.blogspot.com
Sklep z kawą i herbatą: sklep.libracafe.pl

Awatar użytkownika
ginos
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 376
Rejestracja: pn 29 sty 2007, 19:48
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: ginos » wt 17 lut 2009, 18:45

Witam

Ostatnia analiza sytuacji ekonomicznej polaków dała mi jasną odpowiedź. Panowie i Panie chodzi o to, że jesteśmy jeszcze za biedni na codzienne przesiadywanie w kawiarniach, restauracjach i tym podobnych lokalach. Nie stać nas na to. Większość Polaków stać na wyjście gdzieś raz w miesiącu i to dokonuje wyboru czy zabrać rodzinę do kawiarni na kawę i lody, do restauracji na obiad czy może lepiej do McDonaldsa bo tam dzieciak przynajmniej dostanie zabawkę w zestawie. Więc dopóki nasza sytuacja finansowa nie ulegnie poprawie (a po tym co obserwujemy na rynku) raczej możemy pomarzyć więc dalej polacy będą pili kawy z dolnej półki kupowane w marketach, jedli w MD i spędzali czas albo spacerując albo przed telewizorem. A wy jeszcze chcecie napiwki. Jeszcze długo, długo nie będzie tak ładnie.

Pozdrawiam
Nie sztuką jest zaparzyć kawę. Sztuką jest zaparzyć ją dobrze...
Isomac Venus, Clever, Phin :D + I-mini, Graef CM80

Awatar użytkownika
kubak1988
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 52
Rejestracja: śr 04 lut 2009, 15:38
Sprzęt: ECM Casa Prima + Compak K6, Zelmer Torrido, Krups EA 8050, Nespresso, Aeropress, Hario Dripper
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: kubak1988 » śr 18 lut 2009, 23:38

Jestem kelnerem w Pizza Hut i muszę przyznać, że jestem miło zaskoczony Polakami. Nigdy nigdzie indziej nie pracowałem, ale nie spodziewałem się, że tak chętnie będą zostawiać napwiki.
Jeśli mam sekcję 4 stolikową nigdy nie przyniosłem za 7 godzin mniej niż 100zł. Standardem jest 130-140zł samych napiwków.

A jeśli chodzi o moje zostawianie napiwków? Właściwie zawsze zostawiam, chyba, że płacę kartą i nie mam przy sobie gotówki, choć raczej to rzadka sytuacja.
W barach kawowych, gdzie obsługa kończy się na poproszeniu o przejście na koniec ekspresu nie zostawiam, szczególnie, że słyszałem, że często napiwki ze skarbonek idą np. na zakup mopów a nie na wydatki pracowników.
A jeśli chodzi o kawiarnie z pełną obsługą to nie mam nic przeciwko, żeby zapłacić 10zł za espresso (cena 5zł, LuluCafe).
Ale ogólnie standardowo zostawiam około 10%, zazwyczaj jadam/pijam sam więc dodatkowe 3-4 zł jakoś niespecjalnie nadszarpnie mój budżet ;)

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1272
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Postautor: piomic » czw 19 lut 2009, 1:28

Ja zostawiam praktycznie zawsze, chyba że jest obsuwa typu ale mamy tylko dwie patelnie do lazanii więc trzecia osoba musi zaczekać (autentyk! - zamówiliśmy trzy lasagne, dali dwie). Tak mnie matuś uczyli.

klop22
Posty: 5
Rejestracja: wt 14 paź 2008, 1:34

Postautor: klop22 » czw 12 mar 2009, 23:43

Napiwki to dobry zwyczaj i powinno się go podtrzymywac. Niestety prawda jest brutalna ludzie mysla iz cennik w karcie menu to jak cena w sklepie i na tym konczy się temat. Jednak sa na ziemi ludzie ktorzy potrafia zostawic te pare zl na stole i na dodatek podziekowac przy wyjsciu. Wystarczy mi taki jeden klient ktory powie "Dziekuje bardzo za obsluge" ,"Dowidzenia" i dzien staje się lepszy.

joy71
zagląda od święta
Posty: 18
Rejestracja: sob 11 lis 2006, 16:29

Postautor: joy71 » czw 24 gru 2009, 0:02

Naszła mnie jeszcze taka refleksja, że tak naprawdę jeśli zostawiamy napiwek to raczej przy okazji zjedzenia posiłku i wypicia kawy w jakimś lokalu, który z pewnością jest wszystkim tylko nie...kawiarnią!
Nie mylmy kawiarni z ciastkarnią, pizzerią, barem, restauracja, stacją benzynową, tylko dlatego, że można tam wypić kawę!
Czy w ogóle są jeszcze klasyczne kawiarnie?

joy71
zagląda od święta
Posty: 18
Rejestracja: sob 11 lis 2006, 16:29

Re: A co z napiwkiem

Postautor: joy71 » ndz 01 mar 2015, 22:36

Minęło 5 lat od ostatniego wpisu.
Może ma ktoś ochotę wypowiedzieć się?

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: A co z napiwkiem

Postautor: Crom » pn 02 mar 2015, 17:48

z każdym rokiem popularniejsze jest płacenie kartą, telefonem, za jakiś czas pewnie będą osobiste czipy zbliżeniowe. W takiej sytuacji napiwki umrą śmiercią naturalną.

Awatar użytkownika
roger
Consigliere
Consigliere
Posty: 1150
Rejestracja: wt 03 sie 2004, 22:22
Sprzęt: Rocket Giotto Evo / Macap M4D-R-Chrom / Aeropress / Hario Skerton / Grindripper / Tiamo / Chemex CM-3A
Lokalizacja: Solny Gród / Kraków

Re: A co z napiwkiem

Postautor: roger » pn 02 mar 2015, 20:35

a dlaczego? zawsze możesz powiedzieć że prosisz o doliczenie "serwisu" do rachunku. kartą też można
.
kawa oraz najlepsze akcesoria i sprzęt dla baristów tradycyjnych oraz alternatywnych ...
http://www.akcesoriabaristy.pl
Rabat dla forumowiczów -10% / Kod rabatowy: CP10

Awatar użytkownika
Oskar1
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 309
Rejestracja: śr 29 lut 2012, 15:45
Sprzęt: Gaggia Classic, cà phê phin, młynek Iberital Challenge, Presso
Lokalizacja: Olsztyn

Re: A co z napiwkiem

Postautor: Oskar1 » wt 03 mar 2015, 9:14

z każdym rokiem popularniejsze jest płacenie kartą, telefonem, za jakiś czas pewnie będą osobiste czipy zbliżeniowe. W takiej sytuacji napiwki umrą śmiercią naturalną.
To pojawią się terminale gdzie można dopisać swoją kwotę - już banki zadbają o to żeby urwać kolejne kilka groszy prowizji..


Wróć do „Kawiarnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość