Prawdziwa pokusa w kołobrzeskiej Pokusie

Wszystko o kawiarniach. Opinie na temat kawiarni. Wymiana zdań, polemika. Porady dla zakładających kawiarnie.
ewai
zagląda od święta
Posty: 9
Rejestracja: pn 11 sie 2008, 15:25
Lokalizacja: Kołobrzeg

Prawdziwa pokusa w kołobrzeskiej Pokusie

Postautor: ewai » śr 13 sie 2008, 16:56

Aby poznać prawdziwy smak kawy i mieć jakis odnośnik do tego co próbuję robić na swoim ekspresie odwiedziłam POKUSA ESPRESSO ITALIANO w Kołobrzegu. Pani kelnerka profesjonalnie zadała szereg pytań,aby sprecyzować nasze zamówienie i po krótkiej chwili pod nos dostaliśmy (oprócz przepysznej szarlotki) aromatyczną Latte i Cappucino. Niebo w gębie. Już wiem, że tak wzorcowego smaku, zapachu i pięknych rozetek nigdy nie osiągnę. Chyba odstawię swój nowiutki sprzęcik i będę latać na kawę do Pokusy. No i ten uśmiech Antonia...

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » śr 13 sie 2008, 17:05

:oops: :)
Ach, lepiej późno niż wcale... ;-) Dziękuję za miłą i wizytę.

Od dawna wydaje się jasne, że gorsze jest wrogiem lepszego --- coraz trudniej nam istnieć na bardzo nasyconym, himeryczynym rynku kawiarni. W Kołobrzegu jest ich dużo, a goście są zmienni jak tutejsza pogoda.

Po wielu latach w tym co nas pasjonuje, osiągnęliśmy wyżyny --- sobie a muzom? Po wielu latach zmęczeni jesteśmy strasznie... i prawdopodobnie we wrześniu zamkniemy już podwoje? We wrześniu niestety nasi sympatyczni młodzi entuzjaści rozjadą się do dużych miast na studia i w świat anglojęzyczny... Niektórzy wtajemniczeni twierdzą, że nie można żyć gastronomią, szczególnie sezonową, dłużej niż 10 lat --- grozi to śmiertelnym zejściem... ;-)

Awatar użytkownika
Piru
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 56
Rejestracja: wt 29 sty 2008, 17:10
Sprzęt: Gaggia Classic PID + Eureka Mignon
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Piru » pn 18 sie 2008, 21:52

Antonio! Czy możesz mi powiedzieć gdzie Twój przybytek się znajduje? Jestem z Koszalina i myślę, że w następnym tygodniu przybędę, by spróbować jak powinno smakować espresso :) Kiedy można Cię tam spotkać?

Jeżeli myślisz, że LJ będzie oponował (reklama :) to proszę na PW.

PS. Chyba w tym roku utarg średni - pogoda nie sprzyja gastronomikom...

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » sob 23 sie 2008, 19:49

...zapraszam --- już zaledwie tydzień do końca :-) .
Ul. Mariacka 30, centrum, niedaleko katedry... byłoby fajnie napisać: al duomo :-) Next life?
.
.
.
Na sam koniec wylądował u nas Kashiash... po drodze z Warszawy wzdłuż Wybrzeża na doppio i corretto ;-) Jacku, pozdrowienia dla żony :-)
.
.
.
Maciej, nasz codzienny supertester i najbliższy, najbardziej czuły wyłapywacz fałszywych nut w espressowych wytworach naszych rąk, wyjechał właśnie do ciepłych krajów...
.
.
.
Kasia w ciągu kilku tygodni osiągnęła naprawdę wysoki poziom w pracy z naszą skromną maszyną --- jej latte arty zdumiewały mnie coraz bardziej :-) Mazzer i grinding-on-demand nie sprawiały jej żadnego problemu. A espresso macchiato wprawialo ją w dobry humor niezależnie od poczynań reszty świata :-) Wystawiam niniejszym certyfikat: barista z poprawnie skalibrowanym podniebieniem :-)
.
.
.
Szkoda, że nasz najstarszy espressomaniak --- Paweł --- żegluje od długiego czasu na antypodach?
.
.
.
Ciekawe co Ewa, Gosia, Martyna, Marcin będą komentować w poznańskich, szczecińskich, warszawskich kawiarniach? Obawiam się, że będą to słone i gorzkie komentarze nad filiżankami z espresso i cappuccio :-)
.
.
.

mcmacpl
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 41
Rejestracja: czw 29 lis 2007, 19:48
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mcmacpl » wt 02 wrz 2008, 20:28

Takoż i ja dotarłem w końcu do kołobrzeskiej Pokusy. Udało mi się że tak powiem rzutem na taśmę - bo w ostatni (albo przed-) dzień działalności, tuż przed zamknięciem. I całe szczęście, bo jechałem z rodziną aż z Wrocławia :-)

Żona dostała wielkie cappuccino (z rozetką oczywiście). Ja zamówiłem tradycyjnie doppio, najpierw jedno, potem na odchodne drugie. Całość krótko mówiąc: wzorowa (ten aromat, delikatne cętki, smak). Nie podejmę się oceny niuansów smakowych, bo jakoś nie wyczuwam generalnie w kawie tych migdałów, ziół, zbóż itp. Mogę tylko powiedzieć że smakowało wybornie. Choć w pierwszej filiżance crema otoczona była wianuszkiem bąbelków. Ha! Coś z czym walczę na moim 'ekspresie' za 199zł w promocji zdarza się też najlepszym :-) Drugie doppio miało już natomiast cremę jednolitą, aksamitną i delikatnie nakrapianą, choć niezbyt obfitą, jak to w arabice. Ciekawe, że miało też bardziej wyczuwalną kwaskowatość (?)

Tak więc siedziałem sobie, popijałem espresso, karmiłem młodszego potomka, a żona poszła ze starszą latoroślą na zaplecze do kibelka. Po czym (jak to ona) od razu nawiązała kontakty towarzyskie z obsadą. Klientów innych chyba nie było, więc miała pole do popisu. Dziecko dostało gałkę loda (gratis). Dla mnie kupiła 4 filiżanki arcaffe do cappuccino, w promocyjnej cenie ;-) Na końcu wyszedł do nas sam Maestro i okazało się że do filiżanek dorzucił dwie paczuszki ziarenek la piantagioni del caffe. Normalnie nogi się pode mną ugięły z wrażenia. Pogadaliśmy trochę, po czym zrobiło się zimno (jak to w sierpniu) i poszliśmy. Żona długo nie mogła otrząsnąć się z szokującego uczucia serdeczności jakie wywarła na niej wizyta w tej kawiarni (choć sama kawę pija może 5 razy w roku).

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.
--
pozdrawiam
Maciek

Awatar użytkownika
Mac'Qudy
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 336
Rejestracja: wt 06 mar 2007, 10:56
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Mac'Qudy » wt 02 wrz 2008, 23:39

Żona dostała wielkie cappuccino
Wielkie cappuccio? W Pokusie...? :wink: :wink:

Serdeczne przyjęcie strudzonego espressowędrowca, to stała pozycja w tamtejszym menu 8).
Obrazek La Marzocco GS/3 parzy, Mazzer Mini miele: Arcaffè Roma ▪ w spiżarni: Jolly ▪

mcmacpl
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 41
Rejestracja: czw 29 lis 2007, 19:48
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mcmacpl » śr 03 wrz 2008, 9:41

Wielkie cappuccio? W Pokusie...? :wink: :wink:
No, nie dokładnie cappuccio. Chciała mrożoną, ale zabrakło bitej śmietany, więc dostała wynalazek z syropem orzechowym. Bez cukru słodkie było jak ulepek :-)
--
pozdrawiam
Maciek

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » wt 30 cze 2009, 22:04

Life is brutal... i po raz 11-ty a wg innego kalendarium po raz 13-14-ty włazimy do tej samej rzeki. Zapraszam więc na espresso. Można się będzie w kawie kąpać jak w... trawie ;-) Tego lata bogatsi jesteśmy o obszerną naukową metodykę w odniesieniu do analizy sensorycznej naszego ulubionego produktu... Może pokusimy się o przygotowanie testów konsumenckich... ;-)

Awatar użytkownika
Wit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1321
Rejestracja: sob 17 kwie 2004, 16:21
Sprzęt: '
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Postautor: Wit » śr 01 lip 2009, 10:29

dlaczego zaraz "brutal"?
Vibiemme Minimax/Mazzer SJ/mieszanka Sandalj - Scarlatti robi na mnie największe wrażenie Obrazek

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » sob 22 sie 2009, 12:42

Może nie brutal, bo kolejne lato dobiega końca i jakoś to się udało.

Pewnego dnia przechodziła jakaś sympatyczna pani. "Zapraszamy na doskonałą kawę!" --- rzuciliśmy. Coś tam sobie zamówiła. "Jak pani smakowała kawa?" --- zapytaliśmy. "Ach, jaka dobra! Ach, taką lawaccę właśnie uwielbiam!".

Dziś dwoje ludzi podeszło do naszej okazałej maszyny. Usłyszałem: "A lawaccy nie macie?". Odpowiedziałem: "Proszę tylko podejść bliżej i zanurzyć swój nos w młynku, proszę powąchać...". "Takiego długiego nosa nie mam! To poproszę dwie białe kawy!". "Jak państwu smakowało?". "Bardzo dobra kawa. My zawsze pijamy lawaccę..." :)

Awatar użytkownika
stawonog
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 244
Rejestracja: pn 10 sie 2009, 17:37
Sprzęt: ENA 8
Lokalizacja: Małopolska

lawacca :)

Postautor: stawonog » sob 22 sie 2009, 13:33

no to nie masz wyjscia, kup lawacce :)
ENA 8 :smiech:

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » sob 22 sie 2009, 13:45

No przecież mam lawaccę, a że z Livorno w Toskanii, to już inna sprawa ;-) Zabawne są komentarze typu: "Arcaffe? Nigdy nie słyszałem. To taka nieznana kawa. Nigdzie nie widziałem." Trudno byłoby poznać różnorodność jednego włoskiego miasta, a co dopiero różnorodność różnych palarni kawy na świecie... Wielu ludziom wciąż wydaje się, że kawę kupuje się w supermarkecie... :-)

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1272
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Postautor: piomic » sob 22 sie 2009, 14:07

A nie kupuje się? :wink:

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » sob 22 sie 2009, 22:18

Pewnego dnia przyszedł do nas pewien pan. Po lekturze karty, zamówił latte macchiato. Na widok 250ml filiżanki z jakimś latte artem na powierzchni, żachnął się: "Ale dlaczego nie macie latte macchiato 3-warstwowego, w szklance?! Co by zrobił prawdziwy Włoch, gdyby tu u was zamówił latte macchiato?! Przecież powołujecie się na Włochy, a 3-warstwowego latte macchiato nie macie?!". No, no... Najzabawniej jest, gdy odwiedzają nas znawcy tematu :glupek: :smiech:

Innym razem ponoć pewna pani była zachwycona naszą kawiarenką i kawą naturalnie. Powiedziała: "A w Bydgoszczy przy rynku też jest taka włoska kawiarnia! Ale mało kto do niej chodzi... Nazywa się Alfredo..." :sciana: :smiech:

grzesiek
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 328
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 18:34

Postautor: grzesiek » sob 22 sie 2009, 23:26

Antonio, Antonio .... Ja już dawno temu nauczyłem się by udawać, że słucham klientów i robić swoje. Fakt, mam łatwiej, nie patrzą mi na ręce. Jak patrza to na ogół i tak nie kumają. Taka specyfika branży.


Wróć do „Kawiarnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość