Kawiarnia w mieście 15 tys. --- warto?

Wszystko o kawiarniach. Opinie na temat kawiarni. Wymiana zdań, polemika. Porady dla zakładających kawiarnie.
dwe
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 33
Rejestracja: sob 20 gru 2008, 19:21
Lokalizacja: Namysłów

Kawiarnia w mieście 15 tys. --- warto?

Postautor: dwe » śr 24 gru 2008, 14:19

tak się zastanawiam już od dłuższego czasu, czy aby nie otworzyć w moim miasteczku kawiarni...
Sprawa ma się tak mam lokal w sumie za free, ale jest on zlokalizowany na osiedlu, przy głównej drodze. Spacerkiem jakieś 5-10min do rynku. W mieście tak naprawdę jest jedna kawiarnia ze znośną kawą i jest ona w samym rynku, poza tym może 2 -3 lokale gdzie kawę w ogóle można wypić.
Tak się zastanawiam czy są jakieś szanse powodzenia takiej kawiarni ? ewentualnie kawiarni ze sklepem z kawą ?
Minusem jest to że dopiero rozpoczynam przygodę z kawą na poważnie i zastanawiam się czy bym sobie z tym poradził...
Tak jak pisze lokal mam i szukam jakiegoś ciekawego pomysłu... a z kawą widzę, że mi po drodze :)

Pytanie teraz czy opierać się na franczyźnie / nie wiem jak to się piszę / czy szukać własnych źródeł kawy w Polsce czy też za granicą. A może kawa prosto z jakiejś dobrej palarni ? Do sprzedaży jako napój i na wagę - kto co lubi :) + oczywiście sklep internetowy :)
W domu - Saeco Talea Giro
W pracy - Bialetti Mukka Express :)

Awatar użytkownika
Domes
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 345
Rejestracja: ndz 21 gru 2008, 14:40
Sprzęt: Gaggia Classic + Iberital Challenge
Lokalizacja: R-sko / Wrocław

Postautor: Domes » śr 24 gru 2008, 16:53

Hmm obawiam się, że miasto 15 tyś. może być trochę małe na lokal nastawiony typowo na kulturę kawową. Trzeba by może zrobić jakiś mały wywiad, zobacz czy ten lokal w rynku ma sporo gości. Jeżeli trochę ludzi tam uczęszcza to jest szansa, zwłaszcza, że z tego co mówisz masz lokal za darmo.

Awatar użytkownika
Wit
Consigliere
Consigliere
Posty: 1321
Rejestracja: sob 17 kwie 2004, 16:21
Sprzęt: '
Lokalizacja: Otwock/Warszawa

Postautor: Wit » śr 24 gru 2008, 21:19

myślę, że rzecz nie tylko w wielkości miasta, ale też zamożności i otwartości mieszkańców oraz ilości turystów. Nie widzę powodu, dla którego miałoby się z góry odrzucać taki projekt, ale na pewno trzeba go dokładnie przemyśleć, np. pod kątem połączenia kawy z inną działalnością (sklep z używkami, oryginalna ciastkarnia etc)
Vibiemme Minimax/Mazzer SJ/mieszanka Sandalj - Scarlatti robi na mnie największe wrażenie Obrazek

Awatar użytkownika
ginos
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 376
Rejestracja: pn 29 sty 2007, 19:48
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: ginos » śr 24 gru 2008, 21:50

Czy jest możliwe aby ktoś mógł zrobić orientacyjny kosztorys dla kawiarni. Czyli ile trzeba mniej więcej zarobić w ciągu miesiąca aby po odliczeniach to co zostało było wystarczajace (oczywiście ile to jest wystarczajace?). Ile trzeba mieć dziennie klientów i ile muszą średnio zostawić aby wogóle myśleć o tym biznesie. Myślę, że ci co prowadzą kawiarnię bardzo dobrze się w tym orientują. Chyba, że jest to tajemnica. Wydaje mi się, że zrobienie takiego planu przejaśni trochę osobą, które chcą wejść w ten interes i oszczędzi im czasami goryczy porażki.

Pozdrawiam
Nie sztuką jest zaparzyć kawę. Sztuką jest zaparzyć ją dobrze...
Isomac Venus, Clever, Phin :D + I-mini, Graef CM80

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » śr 24 gru 2008, 22:30

Moim zdaniem kawiarnie i kawowa kultura są niezbędne w wielkich miastach i w wielkich miastach są raczej opłacalne. Małe miasteczka nie idą w parze z kawiarnianym duchem. Kawiarnia może być tu raczej niefortunnym przedsięwzięciem; chyba, że jak pisał Wit, są tłumy turystów albo mieszkańcy nie siedzą w domach ani w galeriach.

Kawiarniany świat rozkwita w wielkich aglomeracjach miejskich. Italia to w zasadzie jedno wielkie miasto ;-) Pozostawiając na boku Italię, można zauważyć, że mnóstwo kawiarni powstaje w Japoni, Chinach, Korei, tam gdzie wielkie miasta już są lub powstają. Od dawna świetnie funkcjonujące kawiarnie istnieją w wielkich miastach USA, Skandynawii itd.

Czasami myślę, że kawa jest czymś w rodzaju niezbędnego do życia paliwa dla wielkomiejskich społeczności... A małe miasta żyją nieco inaczej, karmią się czymś innym niż kawa ;-)

Awatar użytkownika
ginos
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 376
Rejestracja: pn 29 sty 2007, 19:48
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: ginos » czw 25 gru 2008, 18:52

No i wszystko już jasne :D

Mam nadzieję, że po tej wypowiedzi antonia przestaną już padać pytania w stylu mieszkam w 20 tysięcznym mieście czy opłaca się tutaj otworzyć kawiarnię. Antonio właśnie wam wszystko wytłumaczył drodzy biznesmeni :wink:

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony pt 26 gru 2008, 10:19 przez ginos, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie sztuką jest zaparzyć kawę. Sztuką jest zaparzyć ją dobrze...
Isomac Venus, Clever, Phin :D + I-mini, Graef CM80

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » czw 25 gru 2008, 19:13

Radzę mierzyć siły na zamiary. W małym mieście naprawdę jest trudniej. Nie napisałem, że nie można w małym mieście uruchomić kawiarni. Uważam, że to co napisał Wit jest rozsądne. Jeśli ktoś chce się zmierzyć z prowadzeniem kawiarni, to czemu nie? Wszystko zależy od kontekstu. Można mieć świetną kawiarnię w złym miejscu. Lepiej jednak mieć złą kawiarnię w dobrym miejscu. Zatem daruj sobie sarkazm przynajmniej w święta ;-) Wiem w jakim można być nastroju, gdy do kawiarni nikt całymi dniami nie zagląda ani na kawę ani na cokolwiek.

Żeby nie być gołosłownym przytoczę pewną historię. Kilka lat temu w pewnym urokliwym miasteczku na południu naszego pięknego kraju ożywiono zabytkowy kompleks starego browaru. Powstała w nim piękna restauracja i kawiarnia a także hotel. Zużycie kawy to 6kg na dwa miesiące. To zaledwie 10 kaw dziennie. W przypadku małej kawiarni takie obroty --- to syzyfowe prace.
Ostatnio zmieniony czw 25 gru 2008, 20:15 przez antonio, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ginos
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 376
Rejestracja: pn 29 sty 2007, 19:48
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: ginos » czw 25 gru 2008, 19:51

Moja wypowiedź nie miała być sarkazmem, ale tak też została odebrana. Jeśli antonio uraziłem Ciebie to przepraszam. Nie było to zamierzone.

Pozdrawiam
Nie sztuką jest zaparzyć kawę. Sztuką jest zaparzyć ją dobrze...
Isomac Venus, Clever, Phin :D + I-mini, Graef CM80

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » czw 25 gru 2008, 19:55

Ok ;-) zmyliły mnie wytłuszczenia ;-)
Pozdrowienia świąteczne,
A.

Awatar użytkownika
Ramirez
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 233
Rejestracja: śr 16 sty 2008, 18:11
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ramirez » pt 26 gru 2008, 21:56

dwe, rada moze i banalna, ale..
Coffezone organizuje szkolenia dla menadżerów Kawiarni, jast tam i technika sporzadzania kawy, spieniania mleka, wiadomości historyczno/organoleptyczne i ok. 30-40% poświęconych na naukę analizy, czy otwarcie kawiarni w danym miejscu się opłaca, jakie będą koszty miesięczne, co do kawiarni potrzebujesz, ile i na podstawie jakich umów, personelu zatrudnić..
Teoria, która pomoże Ci otworzyć oczy na zakres sparaw, na które musisz.. otworzyć oczy.
Niesamowite miejsca..
Niezwykli ludzie..
Klubokawiarnia Grawitacja
Kawiarnia Kafka
Warszawskie Powiśle.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pt 26 gru 2008, 22:02

Stosując zaś zdrowy rozsądek i własną głowę można zyskać sporo pieniędzy i czasu.

Ciekawe co to są te organoleptyczne wiadomości? ;-)

dwe
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 33
Rejestracja: sob 20 gru 2008, 19:21
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: dwe » sob 27 gru 2008, 9:28

Przez święta miałem okazję usiąść w gronie przyjaznych mi osób i przeanalizować na spokojnie wszystko wraz z waszymi uwagami i wniosek nasuwa się jeden - niestety kawiarnia nie ma racji bytu w takiej miejscowości. Tzn na pewno ma ale mi się nie opłaca.
Argumenty:
W istniejącej kawiarni w samym rynku nigdy nie jest dużo ludzi a mają tam nie tylko kawę, miasteczko nie należy do tych "bogatszych" a każdy kto ma trochę grosza na weekendy znika do wrocka (60km) albo opola (60km). Przyznam rację Antonio że chyba tylko w dużych miejscowościach ludzie potrzebują kawy jak wody :p
Z małej analizy finansowej wychodzi że miesięczny obrót musiałby wynosić minimum 6tys zł aby wyjść z tym interesem na "0" a więc nawet gdy kawa kosztowałaby symboliczne 5zł to aby uzyskać ten obrót trzeba sprzedać około 40kaw dziennie albo 20-tu i jakieś dodatki a to jak widzę graniczyło by w tej mieścinie z cudem :(
Tak wiec poczekam aż będą tu budować kolejną galeryjkę i może wtedy się tam wcisnę z pomysłem swoim.

dziękuję wszystkim za cenne uwagi.
W domu - Saeco Talea Giro
W pracy - Bialetti Mukka Express :)

gruubciu
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 21
Rejestracja: sob 03 maja 2008, 17:04

Postautor: gruubciu » ndz 11 sty 2009, 13:19

:)) hehehe
Oj Antonio Antonio.... czyżbyś zapomniał o Ostrzeszowie ;)
Otwarty umysł,
poświęcenie się bez reszty,
pasja,
oddanie,
i można otworzyć kawiarnię nawet dla dwóch osób :)

To że miasto ma 5, 10, czy 15 tyś wcale niczemu nie przeszkadza,
Fakt, iż często samą kawą (szczególni w małym miasteczku) człowiek się nie naje (napije) i warto by było do tego interesu dodać parę innych trunków, przekąsek itd. ale - warto próbować.
Warto codziennie wczesnym rankiem mielić kawę dla tych paru Pań emerytek, znanego z czasów dzieciństwa doktora, czy Pań listonoszek robiących właśnie mała przerwę w pracy, a późnym wieczorem zmęczonym po 12-14 godzinach pracy wygaszać w kominku, czyścić ekspres i zamykać drzwi na kłódkę wiedząc ,że za parę godzin znów będziemy je otwierać i czekać na tych paru klientów.

Pamiętajmy, że nie od razu jeździ się mercedesami, buduje dom i wyjeżdża na drogie wczasy, kawiarnia - jest miejscem spotkań nietypowym, które przy odpowiednim zaangażowaniu, poświęceniu, wytrwałości, będzie napełniało się coraz to liczniejszą grupą wiernych gości. Klienta nastawionego na wyższe doznania, kulturę jest bardzo ciężko znaleźć ale jeśli już nam się to uda to będziemy mogli być spokojni że nie odejdzie od nas jak tylko wiatr zawieje.

Na zakończenie:
Jeśli ktoś szuka biznesu to niech lepiej zapomni o kawiarni w małym miasteczku, ale jeśli szukasz sposobu na życie, pasji to śmiało otwieraj i cierpliwie pracuj i czekaj na owoce a na pewno będą !!

Pozdrowienia


ps. Antonio -pasjonat kawy godny zaufania na tym forum !!!
Ja już to wiem :)
Pozdrawiam.
"...patrzę w okno - słońce jak by do mnie uśmiechnięte..."

Awatar użytkownika
kubak1988
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 52
Rejestracja: śr 04 lut 2009, 15:38
Sprzęt: ECM Casa Prima + Compak K6, Zelmer Torrido, Krups EA 8050, Nespresso, Aeropress, Hario Dripper
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: kubak1988 » pt 27 lut 2009, 21:27

15tyś to rzeczywiście małe miasto. Sam pochodzę z podobnego (11 tyś) i kawiarnia moim zdaniem to niezbyt dobry pomysł.
Niemniej jednak warto byłoby przeprowadzić badania marketingowe. Może jakaś wkładka w lokalnej gazecie? W niej kilka pytań odnośnie zapotrzebowania, oczekiwań, akceptowalnych cen?
Na zachętę można rozlosować kilka-kilkanaście niedrogich upominków (np. pendrive'ow - znikomy koszt). Poznasz wtedy popyt i zobaczysz czy warto wejść w ten interes, i jeśli warto to z jaką ofertą i na jakim poziomie ustalić ceny. Ważne, żebyś dobrze ułożył ankietę, nie zapominając o pytaniach filtrujcych (np. Czy na codzień pija Pani/Pan kawę) i oczywiście pomijając zbyt dociekliwe pytania (np. o dochody).
Do tego możesz pomyśleć o ankiecie wyskakującej jako okienko pop-up przy włączeniu strony Twojego miasta.
Badania rynku to często kluczowy krok przy wchodzeniu na rynek.

Jeśli chodzi o Franczyzę to raczej kiepski pomysł bo po 1. wątpię, abyś dostał franczyzę w tak małym miasteczku od którejś z sieci.
Po 2. musiałbyś spełniać szereg norm, standardów i co miesiąc odpalać część zysków. Do tego doszłyby kontrole i temu podobne.
A za samą markę chyba nie ma sensu płacić tak wysokiej ceny, szczególnie, że jak sam mówiłeś - konkurencja u Was żadna.
Przede wszystkim musiałbyś pamiętać, żeby kawa była świetnej jakości od samego początku do ostatniego łyczka. Jeśli kawa będzie dobra - będziesz miał klientelę. Do tego kwestia wystroju - ważne, żeby ludzie chcięli tam siedzieć, a nie wejść i wyjść. Sądzę, że fast-foodowy styl (jak np. CoffeHeaven) nie zda egzaminu ze względu na większą ilość czasu posiadanego przez ludzi w takim miasteczku.

BTW. Dobrym przykładem przewagi kawiarni niesieciowych nad sieciówkami są Arkady Wrocławskie. Są tam dwie sieciówki (CoffeHeaven i W biegu Caffe) i dwie niesieciówki (Lulu Caffe i Fashion Cafe). CH i W Biegu Cafe zazwyczaj są zapełnione w 1/3-1/2, kiedy do Lulu czekam na stolik, chociaż mają ich 2 razy więcej niż sieciówki. Fashion Caffe też nigdy nie świeci pustkami :).

A jeśli chodzi o jakość kawy i wyregulowanie wszystkich diabelskich maszyn to myślę, że znajdzie się tu wielu forumowiczów, którzy w zamian za pogawędkę, miło spędzony czas i w efekcie znakomitą kawę chętnie Ci we wszystkim pomogą :).

Pozdrawiam, Kuba :)

Awatar użytkownika
ginos
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 376
Rejestracja: pn 29 sty 2007, 19:48
Lokalizacja: dolnośląskie

Postautor: ginos » czw 05 mar 2009, 21:09

Takie moje przemyślenie.

Skoro w małych miastach czyli takich powiedzmy do 30 tyś. otworzenie kawiarni może być dość ryzykowne (włożony kapitał może się zwracać przez dosyć dłuższy okres czasu, lub może nie zwrócić się wcale i wtedy wiadomo co) czy nie lepszym wyjściem było by otworzenie czegoś takiego jak Coffee shop (czyli kawa na wynos). Mały lokal gdzieś w ruchliwym miejscu gdzie codziennie przechodzi duża ilość ludzi (czy to do pracy, szkoły a może zakupy). Lokal bez stolików tylko kawa, jakieś pączki, bułki może kanapki i inne takie tam drobne rzeczy, które można wziąść ze sobą. Wtedy mając niewielki nawet lokal i kapitał też niezbyt wielki można jednak szerzyć kulturę kawową i nawt odpowiednio zarobić.

Co wy na to?

Pozdrawiam
Nie sztuką jest zaparzyć kawę. Sztuką jest zaparzyć ją dobrze...
Isomac Venus, Clever, Phin :D + I-mini, Graef CM80


Wróć do „Kawiarnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość