Wrocław

Wszystko o kawiarniach. Opinie na temat kawiarni. Wymiana zdań, polemika. Porady dla zakładających kawiarnie.
Tomek

Wrocław

Postautor: Tomek » czw 22 cze 2006, 9:41

Witam wszystkich,
na początek Soul Cafe.
Snobistyczny lokal. Dobrze ale drogo. Mają Illy, Segafredo i coś jeszcze.
Espresso poprawne

pozdrawiam

janusz666
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 36
Rejestracja: pt 06 maja 2005, 12:58

Postautor: janusz666 » czw 10 sie 2006, 10:28

witam
Poprawne to trochę za dużo powiedziane...
W ogóle jeżeli idzie o Wrocław to jest trochę słabo, albo nawet bardzo słabo....
Szkoda bo potencjał jest wielki tylko wymagania trochę za małe..

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pn 14 sie 2006, 12:16

Za małe wymagania?... mógłbyś to trochę rozwinąć?
a.

janusz666
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 36
Rejestracja: pt 06 maja 2005, 12:58

Postautor: janusz666 » śr 16 sie 2006, 8:58

Chodzi o to że jakość podawanych napojów nie zawsze jest na wysokim poziomie, co może pokazać że nie do końca obsługa i goście wiedzą co mogą z kawy wycisnąć. Cały czas gro lokali używa różnego rodzaju spieniaczy i innych automatycznych rozwiązań , zamiast przyłożyć się trochę...... :twisted:

Awatar użytkownika
lapasca
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 72
Rejestracja: pt 02 cze 2006, 13:58
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: lapasca » pt 04 maja 2007, 14:47

Temat trochę stary, ale warty odświeżenia.
Kilka lat temu zacząłem odwiedzać kawiarnię La Scala na placu Solnym i kawa - prawdopodobnie granatowa Lavazza- smakowała naprawdę dobrze (espresso kosztowało 3,50-4,0 zł).
Później też było nieźle, ale to co podaje się tam ostatnio woła o pomstę do nieba !!!
Espresso - lura bez śladu cremy, nie mówiąc o aromacie.
Kawa z mlekiem - straszna lura + prawie niespienione mleko.
Granda, bo ceny 6-8 zł za sztukę cieczy.

Stanowczo odradzam. :evil:

Felini
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 570
Rejestracja: pn 12 mar 2007, 23:00
Lokalizacja: lubuskie

Postautor: Felini » sob 05 maja 2007, 23:22

Zostajemy dalej na placu Solnym. Może trzydzieści metrów od La Scali jest John Bull. Co prawda to pub a nie kawiarnia, ale ekspres kolbowy jest, a w młynie - Filicori Zecchini. Ponieważ znam tą kawę, nie mogłem odmówić sobie spróbowania. Poprosiłem barmana, aby przyłożył się do zaparzenia espresso. Wyszło nie najgorzej. Dość gęsta crema utrzymywała na sobie cukier przez chwilę, intensywność aromatu i smaku do zaakceptowania, jak na kawiarniany polski standard, może nawet nieco lepiej.
Przyszedłem następnego dnia rano, aby znowu spróbować Filicori ośmielony wczorajszym espresso. Teraz za barem była młoda pani obsługująca ekspres. Niestety, wczorajszy "sukces" uśpił moją czujność. Barmanka napełniła PF'a i bez ubijania a nawet wyrównania kawy zapięła do grupy i... po chwili miałem w firmowej filiżance efekt jej niekompetencji. Przez kilkadziesiąt sekund utrzymywała się nawet namiastka cremy. Zastanawiałem się, co poszło nie tak, gdzie szukać przyczyn?
Teraz myślę, że błąd był po mojej stronie - nie poprosiłem pani, aby się przyłożyła do zaparzenia. :wink:

eNKa
Consigliere
Consigliere
Posty: 1004
Rejestracja: czw 13 paź 2005, 1:01
Sprzęt: Gaggia PAROS + Pixsys ATR241 PID
Gaggia PAROS
Gaggia Baby
La Spaziale 3000 w częściach
Lokalizacja: Crack

Postautor: eNKa » ndz 06 maja 2007, 0:08

Właśnie to powoduje, że nie bywam w lokalach. Nie kłęby dymu, nie rzucający mięsem czy cedzący sformuowania taksujący spojrzeniem w ułamku sekundy a takie tam.
Nie pytaj, co rząd może zrobić dla ciebie – Zapytaj, czy mógłby tego nie robić.

Chciałbym debila dodać do ignorowanych ale moda się ignorować nie da.

Awatar użytkownika
lapasca
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 72
Rejestracja: pt 02 cze 2006, 13:58
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: lapasca » pt 06 lip 2007, 13:41

Kolejna wrocławska impresja - Jazzda Cafe -w Pasażu Grunwaldzkim.
Bardzo ładny wystrój - psychodelia, pop-art i takie tam. Miła obsługa.

Kawa świeżo zmielona (niestety nie wiem jaka), niezła crema i moc, średni aromat. Nawet smakowała, ale cena przerażajaca - 9 zł za espresso. Dla mnie nie warta takich pieniędzy, ale z drugiej strony jako przerywnik na "ukochanych zakupach i oglądaniu" może być.

Awatar użytkownika
marcin0
zagląda całkiem śmiało
zagląda całkiem śmiało
Posty: 58
Rejestracja: pn 05 lut 2007, 17:53
Lokalizacja: Wałbrzych

Postautor: marcin0 » wt 10 lip 2007, 22:24

Moloco na Więziennej dwa gatunki Lavazzy Piena Aroma 100% arabiki i Top Class z domieszką mytej robusty - espresso 24 sec. i niezłe atr latte. W tej chwili najlepsze miejsce na kawę we Wrocławiu.
I w końcu mam gdzie iść w tym mieście na kawę.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » wt 10 lip 2007, 23:29

W Moloco 24 sekundy? ;-) Marcinie, czyżbyś ustawił im zegarki?? ;-)

A Illy się tam nie sprawdziło? Dobrze, że przynajmniej jest tam teraz jedna, a nie dwie sprzeczne ze sobą ideologicznie marki ;-)

W ogóle uważam, że dwa młynki w kawiarni to nieporozumienie. Kawa w tych młynkach dłużej przebywa i dłużej wietrzeje. Nieporozumieniem jest to, że jeśli poproszę o cappuccino, to dostanę kawę z gorszej mieszanki?

Ostatnio spotkało mnie we Wrocławiu niebywałe wydarzenie. W Blue Jazz? Blue Pub? na małym rynku? Z FAEMA Legend dostałem mniej więcej prawidłowo zrobione espresso z Illy. Wspomniał o tym lokalu w innym wątku APG. Espresso zaszokowało mnie bardzo ;-) raczej w pozytywnym sensie... Istotnie jest to owocowo-kwiatowa bomba! Ale jest to zupełnie inne niż espresso, które zapamiętałem z Triestu.

Powinienem chyba odświeżyć pamięć ;-) Bardzo chciałbym teraz spacerować po jakiejś włoskiej piazza.

aroma
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 134
Rejestracja: śr 28 gru 2005, 0:36
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: aroma » śr 11 lip 2007, 0:08

W ogóle uważam, że dwa młynki w kawiarni to nieporozumienie. Kawa w tych młynkach dłużej przebywa i dłużej wietrzeje.
Przykład idzie z Włoch, w kawiarniach Pascucci oferowane są 3 mieszanki (a z nich rozne wariacje kawowe): "mocna" (forte) z dużą zawartością robusty, srebrna i złota, ta ostatnia 100% arabika. Wybierasz to, na co masz aktualnie ochotę.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » śr 11 lip 2007, 0:25

Och ci Włosi... Przecież oni się nie znają na sztuce espresso ;-)

Może mają trzy maszyny do tych trzech młynków i mieszanek? A może mają 3-grupowe Dalla Corte? Albo 6-grupowe la Marzocco? ;-)

Wątpię, by zastanawiali się nad tą skomplikowaną spłukiwanologią...

Felini
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 570
Rejestracja: pn 12 mar 2007, 23:00
Lokalizacja: lubuskie

Postautor: Felini » śr 11 lip 2007, 0:28

Ostatnio spotkało mnie we Wrocławiu niebywałe wydarzenie. W Blue Jazz? Blue Pub? na małym rynku? Z FAEMA Legend dostałem mniej więcej prawidłowo zrobione espresso z Illy. Wspomniał o tym lokalu w innym wątku APG. Espresso zaszokowało mnie bardzo ;-) raczej w pozytywnym sensie...
To miejsce gdzie byłeś, to Blue Bar Cafe. Mam z nim niemiłe doświadczenie tyczące się obsługi. Zamawiając kiedyś śniadanie zapytałem, czy w zestaw jest wliczona herbata lub kawa. Usłyszałem w odpowiedzi, że jeśli mnie nie stać na herbatę, to dostanę na koszt firmy. Od tamtej pory nie przestąpiłem progu tego lokalu. Może przy takiej rekomendacji zapomnę o starych urazach i przy najbliższej bytności spróbuję tych owocowych kwiatków. :wink:

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » śr 11 lip 2007, 0:41

Obsługa jest tragiczna... wciąż :-)

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » śr 11 lip 2007, 7:50

Felini — asertywność!
Szkoda wycofywać się z jakiegoś miejsca tylko dlatego, że ktoś z obsługi zachował się jak łoś. Miałem niemal identyczną sytuację w jednej z restauracyjnek "prawie włoskich" (Bravissimo na Stysia), gdzie dostałem podobną odpowiedź na podobne pytanie, tyle że o pieczywo czosnkowe do sałatki. Odpowiedziałem Pani, że od głupawych dowcipów jest w tym kraju Szymon Majewski i nie ma sensu się z nim ścigać, a ja życzę sobie klarownej odpowiedzi na moje klarownie zadane pytanie. Pani przeprosiła, a ja dalej lubię wpadać coś tam przekąsić ;).
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.


Wróć do „Kawiarnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość