Co potrzebne jest, żeby otworzyć kawiarniany ogródek?

Wszystko o kawiarniach. Opinie na temat kawiarni. Wymiana zdań, polemika. Porady dla zakładających kawiarnie.
elka
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 413
Rejestracja: wt 18 lis 2008, 22:22
Sprzęt: Mazzer SJ / Sublima / L5
Kontaktowanie:

Co potrzebne jest, żeby otworzyć kawiarniany ogródek?

Postautor: elka » czw 12 lip 2012, 22:27

Po miesiącach spokojnej pracy w nad tworzeniem blendów otwieram kolejny temat zaczynający się od słów: "Co potrzebne jest..". Tym razem chodzi o próbę restytucji naszego dawnego kawiarnianego ogródka przy ulicy Mariackiej 30 (miejsce dawnej kawiarni "Pokusa", którą prowadziliśmy z Antoniem przed podjęciem decyzji o stworzeniu własnej palarni).

Otworzyliśmy już bar (sklep jest w trakcie organizacji) a przy ekspresie zajęła miejsce gwiazda programu "Mam talent", Aga Rojewska z Brisman Crew. Zdecydowaliśmy się też na zbudowanie podestu, który stał przy naszej kawiarni dawniej oraz postawienie namiotu. Wszystko wskazuje jednak na to, że namiot z podestem trzeba będzie rozebrać a naszą działalność ograniczyć do niewielkiego baru, gdyż Spółdzielnia mieszkaniowa, do której nasz lokal należy zaproponowała nam "stawki zaporowe", pięciokrotnie przewyższające normalne stawki w naszym mieście. Lokale obok nadmorskiej promenady płacą 20zł/m2 miesięcznie. Od nas Spółdzielnia żąda prawie 100 zł za metr kwadratowy. Na taką stawkę zdecydować mógłby się jedynie finansowy samobójca.

Obok naszego lokalu znajduje się inny kawiarniany ogródek, którego właściciel zasiadał kiedyś w Zarządzie Spółdzielni. Trzy lata temu przez przypadek okazało się, że jego stawka za ogródek jest teoretycznie identyczna, ale do obliczenia użytkowanej powierzchni stosowany jest "tajemniczy algorytm" zmniejszający ilość metrów. Sprawa wyszła na jaw przez pomyłkę księgowej, która wręczyła mi przez pomyłkę umowę sąsiada opiewającą na kwotę znacznie niższą od mojej, przy porównywalnej powierzchni.

W roku bieżącym Zarząd Spółdzielni zdaje się czynić wszystko, żeby ogródek "Mastro Antonio" nie powstał. Więcej na ten temat napisała Aga Rojewska na blogu "Kawowy Kołobrzeg": http://caffeprego.pl/phpBB3/viewtopic.p ... 2&start=30


Na moje stwierdzenie, że nie stać nas na horrendalne opłaty, członek Zarządu odpowiedział mi dzisiaj: "Jak Was nie stać, to sprawa prosta, do widzenia, dziękujemy". Dowiedziałam się też, że nikomu poza nami (i pracownikami, którzy liczyli na zarobek sezonowy) nie zależy na powstaniu ogródka "Mastro Antonio". Kwestia ewentualnego bankructwa lokalu to nasza własna sprawa. Dwumiesięczna opłata za ogródek stanowiłaby równowartość rocznego czynszu opłacanego dla Spółdzielni za pełnowartościowy i nieco większy lokal. Nasza uliczka jest raczej boczna: nie przepływają nią tłumy i pamiętam walkę o każdego dosłownie klienta toczoną z sąsiadującym z nami kawiarnią w stosunku do której 3 lata temu zastosowany został preferencyjny sposób liczenia metrażu.


Co możemy zrobić w takiej sytuacji? Wydaje się ona patowa..Podobno "spółdzielnie" mogą wszystko..Mam szczerą ochotę zamknąć się w ścianach palarni i zapomnieć o pomyśle restytucji kawiarni. Czy o to chodziło Zarządowi Spółdzielni? Chętnie podam adres biura Spółdzielni mediom: ul. Mariacka 28, Kołobrzeg (wejście od podwórka).
Panel leader do wynajęcia.

manner
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 245
Rejestracja: czw 25 cze 2009, 22:42
Sprzęt: la pavoni DMB, mukka, clever

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć kawiarniany ogródek?

Postautor: manner » pt 13 lip 2012, 18:21

To przykre, ale właściwie nic nie możecie zrobić :( Przerabiam to od jakiegoś czasu z moja spółdzielnią - nie ma siły. Chyba że stać Was na poświęcenie i wysyłek żeby zwołać "walne" i podjąć decyzje za Zarząd. Ale to jest baaaaaaardzo trudne. Im większa spółdzielnia tym trudniejsze. Można zawiadamiać media, ale tak na prawdę decyzja zależy od "widzimisię" prezesa i zarządu. to jest trochę tak jak z głośnymi od paru dni działkowcami. Generalnie jeszcze gorzej niż z sanepidem :(
trzeba faktycznie być czubkiem aby mieć czas na docenienie tego, co potrafi być ukryte w 25 ml naparu. // (c) by trickykid

Awatar użytkownika
Ramirez
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 233
Rejestracja: śr 16 sty 2008, 18:11
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć kawiarniany ogródek?

Postautor: Ramirez » pn 30 lip 2012, 22:48

Elu, sprawdź dokładnie, gdzie przebiega granica terenu Spółdzielni. Być może roszczą sobie prawa do gruntu "w pasie drogowym" lub podlegającego pod lokalny Zarząd Terenów Publicznych. W takiej sytuacji dzierżawicie do instystucji. Sprawdź też w umowie (planach budynku), gdzie kończy się lokal - może się okazać, że macie "swój" metr przestrzeni przy lokalu - to już wystarczy na jeden rząd stolików i jest to przestrzeń, za którą nie musicie dopłacać.
Niestety, ogródek na lato jest potrzebny jak powietrze.
Niesamowite miejsca..
Niezwykli ludzie..
Klubokawiarnia Grawitacja
Kawiarnia Kafka
Warszawskie Powiśle.

Attibassi_fan
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 145
Rejestracja: sob 31 gru 2011, 10:38
Sprzęt: Młynek M 5, ekspresy: Grimac TWENTY (dwie grupy - bojler 5l) i Cuadra ( 1 grupa - bojler 1,8l)
Lokalizacja: Chorzów
Kontaktowanie:

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć kawiarniany ogródek?

Postautor: Attibassi_fan » wt 31 lip 2012, 22:16

Wchodzi nowe prawo.
rozwalcie to towarzycho i podzielcie się na mniejsze bardziej przyjazne wspólnoty mieszkaniowe..
a przynajmniej jak poważnie ich nastraszycie to może zmiękną..
A na szybko może jest tam ktoś normalny to pogadajcie o specjalnych rabatach na kawę i nie tylko dla szefostwa..


Wróć do „Kawiarnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość