Włoskie impresje z pierwszej ręki

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach, ale związane z kawą...
antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » ndz 28 sty 2007, 22:12

Grzola: Hmm... jak będziesz w Rzymie, to przyjrzyj się nie tylko kawie i kawiarniom, ale też niemowlętom ;-) noszonym na brzuchach, plecach, biodrach itp. ;-) Śmiem twierdzić, że wózek jest zbędnym rupieciem. Podobnie telewizor, gdy mamy na głowie niemowlaka :-) I jeszcze wielka specjalna prośba... poszukaj jakiegoś baru, w którym podają Lavazzę ;-)
A.

grzola

Postautor: grzola » pn 29 sty 2007, 11:00

A co potrzebujesz namiarów na taki bar? Poszukaj na forum, na pewno coś znajdziesz...i daruj sobie złośliwości, chyba że konstruktywne.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pn 29 sty 2007, 12:11

Raz jeszcze: Jeśli będziesz już w Rzymie, to przy okazji spróbuj poszukać baru, w którym podają Lavazzę. Jestem ogromnie ciekaw, czy coś takiego znajdziecie. Nie ma w tym żadnej złośliwości, tylko ciekawość... Sam prawdopodobnie nieprędko będę w Rzymie :-) A na naszym forum czytam jedynie o polskich a nie rzymskich barach.

Odkąd zostałem ojcem, nosiłem i noszę moje dziecko. Nie cierpię wózeczków ;-) --- być może z własnego dzieciństwa? ;-) Czerpaliśmy wiedzę na temat noszenia dzieci także z włoskich źródeł. Ciekaw jestem jak noszenie dzieci wygląda na włoskich ulicach. Jak wygląda na polskich --- chętnie opowiem Ci na priv.

Jakie to jeszcze złośliwości odkryłaś w moich słowach?? ;-)

Cordiali saluti,
A.

Awatar użytkownika
zamek
Consigliere
Consigliere
Posty: 1823
Rejestracja: wt 04 kwie 2006, 12:04
Sprzęt: espresso: Bezzera Mitica Top | Mazzer Super Jolly
drip: zbyt dużo by wymieniać
Lokalizacja: Wawa

Postautor: zamek » pn 29 sty 2007, 12:36

grzola:
Jeśli chodzi o kawę to unikaj miejsc mocno turystycznych jak Piazza Navona czy Piazza della Rotondo. Szukaj w mniejszych uliczkach wokół Piazza della Rotondo i sprawdź kto obecnie serwuje lepsze espresso: Sant'Eustachio czy Tazza d'Oro? Kup koniecznie paczkę świeżej kawy w Sant'Eustachio - może też dla mnie :roll:? Polecam Ci senną i lewniwą poranną atmosferę na Campo di'Fiori.

Co do wózeczków :wink: - ja wziałem i mój 2-latek o mało nie pogubił swoich mleczaków - w centrum Rzymu nie ma asfaltu tylko bruk i nie przypominam sobie by ktoś jeszcze katował dzieciaczka tak jak my :oops:. Dzieci we Włoszech są zabierane od maleńkości na późne kolacje do restauracji, każda restauracja ma specjalne krzesełka a jak się maluchowi przyśnie to trudno...nic im nie przeszkadza, są przyzwyczajone do hałasu i śpią jak kamień :D.... także szkoda, że jedziecie sami. Nie ma jak zwiedzić Rzym za młodu...wiesz czym skorupka za młodu nasiąknie...i tak dalej. 8)

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pn 29 sty 2007, 13:00

Zamoy, może udało Ci się spotkać w Rzymie kawiarnię z logo Lavazza? ;-) Może coś się tam zmieniło? Kiedy tam byliście? :-) A.

grzola

Postautor: grzola » pn 29 sty 2007, 13:16

Ha, ha, ha - wycieczka do Rzymu ma być prezentem na 35 rocznicę ślubu dla moich teściów :D
Dlatego zinterpretowałam Twoją wypowiedź jako złośliwość, typu po co Ci głupia porządny ekspres skoro nie umiesz go obsługiwać, to tak jakby kupować super wózek, skoro równie dobrze można nosić dziecko na plecach... :wink:

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pn 29 sty 2007, 13:23

Noszenie dzieci na plecach jest z każdego punktu widzenia lepsze niż trzymanie ich w najlepszych nawet wózkach...
Wiesz, noszenie mojej małej Bimba jest dla mnie większą pasją niż kawa ;-)
a.

grzola

Postautor: grzola » pn 29 sty 2007, 15:41

No ba, mam syna, który w niemowlęctwie nie przepadał za noszeniem :shock: taki to dziwny egzemplarz, w wózku od razu zasypiał, a tak w ogóle to preferował leżenie w leżaczku lub na glebie.
W Rzymie byłam nawet dwa razy, raz jako 18-latka na zaproszenie drużyny skautek i drugi raz na studiach - wtedy właśnie pierwszy raz w życiu piłam espresso, czego nie doceniłam.
Ale jesli chodzi o profanację kawy również największą przeżyłam we Włoszech. Otóż na śniadanie włoska rodzina, u której mieszkałam u podnóża Alp na moją prośbę o kawę śnadaniową (o nieszczesna prostaczko!) serwowała mi rozwodnioną kawę z mlekiem w misce i dawała do tego łyżke stołową. :shock: Do dziś, a będzie to 15 lat z okładem zastanawiam się, co ja takiego powiedziałam im po angielsku, ze dostałam to co powyżej.

Awatar użytkownika
kashiash
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 161
Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 11:34

Postautor: kashiash » pn 29 sty 2007, 16:47

No to daliscie mi do myslenia ... wlasnie jutro wylatuje do Mediolanu (w planach jeszcze Wencja i Rzym) i zamierzam wziaść córkę z wózkiem .. a wy mi tu o nosidełkach ...
wiem ze temat malo kawowy, zastanawiam się tylko jak kondycyjnie trzeba byc przygotowanym do calodniowego drałowania z maluchem na plecach ?
kashiash
skype: kashiash
w młynie Mieszanka Zamojska ;)

Awatar użytkownika
kashiash
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 161
Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 11:34

Postautor: kashiash » pn 29 sty 2007, 16:52

Mnie już głowa rozbolała od czytania i dokonywania wyborów - zwlaszcza, że ostatnio same wybory przede mną:
- ekspres do kawy z młynkiem (mam już swój typ i na razie się go trzymam, choć wiem, że nie jet doskonały, ale ba gdzie znaleźć doskonałość za przystępną cenę, pozostaje tylko doskonalić swoje umiejętności)
- laptop
...
- wózek dziecięcy
- telewizor
...
- ekspresu nie bede podpowiadał - ja gdym mial drugi raz wybierac wybrałbym to samo czyli Domus Bar
- Laptop - najlepiej Lenovo seria T lub X
- na temat wózka się nie wypowiadam choc sugeruje przyjrzec się produktom Implastu
- telewizora nie kupuj - szkoda czasu i kasy
kashiash
skype: kashiash
w młynie Mieszanka Zamojska ;)

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pn 29 sty 2007, 17:18

kashiash: to bardzo bardzo Cię proszę :-) weź ze sobą zeszyt i długopis i notuj, wszystko co zobaczysz ;-)

Awatar użytkownika
kashiash
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 161
Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 11:34

Postautor: kashiash » pn 29 sty 2007, 19:07

napewno bede fotografowal, co mam notowac bo nie wszystko się da ? ;)
kashiash
skype: kashiash
w młynie Mieszanka Zamojska ;)

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pn 29 sty 2007, 19:51

Zazdroszczę Ci ogromnie... Wtedy, gdy byłem w Rzymie, znacznie mniej byłem otwarty na kawowe doznania :-) Chyba nie byłem w stanie odróżnić doskonałego espresso od byle jakiego ;-)
Gdybym teraz pojechał na parę dni do Rzymu, chodziłbym od baru do baru ;-) i zapisywał wrażenia ;-) , nazwy lokali i miejsca, marki...
Ale z małym Bambino to byłoby nierealne...
Tak czy owak, baw się dobrze :-)
A.

Awatar użytkownika
zamek
Consigliere
Consigliere
Posty: 1823
Rejestracja: wt 04 kwie 2006, 12:04
Sprzęt: espresso: Bezzera Mitica Top | Mazzer Super Jolly
drip: zbyt dużo by wymieniać
Lokalizacja: Wawa

Postautor: zamek » pn 29 sty 2007, 20:07

Może coś się tam zmieniło? Kiedy tam byliście? :-)
4 lata temu ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć Lavazzy...

grzola

Postautor: grzola » śr 31 sty 2007, 9:08

Wiem, co dostawałam we Włoszech w misce z łyżką!
Cytat:
"Miseczka do kawy latte
Cafe latte, pierwowzór tradycyjnej białej kawy, pije się we Francji z miseczki. Dlaczego? Odpowiedzią są "zwyczaje żywieniowe" Francuzów, którzy uwielbiają maczać croissanta w kawie, więc muszą mieć opowiednio duże naczynie."

Najwyraźniej to zrozumieli Włosi jako kawa śniadaniowa, eureka 8)


Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość