Włoskie impresje z pierwszej ręki

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach, ale związane z kawą...
Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » ndz 06 gru 2009, 2:33

Z analogicznej wizyty w obydwu kawiarniach.

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek

Obrazek Obrazek

Mi również — tak klimatycznie, jak i smakowo — bardziej spodobało się w Tazza.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » ndz 06 gru 2009, 8:07

Jak widać, są to kawiarnie bardzo turystyczne. Nic dziwnego --- podobno wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Wolę jednak mniejsze miasta, miasteczka i wieś...
Wspomnianą drogą Strada Statale 64 dojechaliśmy w końcu do... Livorno. Podobnie jak dwa lata wcześniej, odwiedziliśmy bar Quattro Mori, przy pomniku Quattro Mori ;) . Przekładając na język polski, jest to spelunka, nie remontowana od wielu lat. Parę plastikowych stołów i plastikowych foteli na zewnątrz, tuż obok głównej ulicy prowadzącej z portowego nabrzeża do centrum. Bar można odwiedzić nawet przed 4 nad ranem i to wtedy zapełnia się on ludźmi. Jacy to ludzie? Ano zwykli, tutejsi. W sensie ekonomii bar ten jest fenomenem, bo codziennie, od parudziesięciu lat, zużywa kilkanaście kg ziaren. Oczywiście przy pracy zastaliśmy tych samych ludzi, co dwa lata wcześniej. Pracują przy Faema Emblema i są z niej mało zadowoleni :)
Na ulicy, wiodącej od Quattro Mori do centrum, znalazłem jeszcze kilkanaście mniej lub bardziej sympatycznych barów. Prawie wszystkie z nich zaopatrują się w kawę w lokalnej palarni. W sumie ta lokalna palarnia mogłaby żyć tylko z tej jednej ulicy i miałaby się świetnie.
Livorno to jednak wielkie miasto. Na początku naszej drogi z Bolognii, zatrzymaliśmy się w mieścince Sasso Marconi, może 10 tysięcznej? Znalazłem tam tyle barów, ile na wspomnianej via Grande w Livorno. Jeden z tych barów był równie fenomenalny jak Quattro Mori. Otwarty prawie całą dobę, prawie cały czas pełen ludzi, zużywa kilkanaście kg ziaren dziennie...

Porównania z naszym krajem nie mają sensu.

Awatar użytkownika
>Petrus<
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 731
Rejestracja: wt 23 gru 2008, 22:10
Sprzęt: RancilioSilvia, MacapM4, EsproClicker
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: >Petrus< » ndz 06 gru 2009, 8:33

Dzięki za te zdjęcia.

Jak dla mnie moglibyście wklejać je w trochę większym rozmiarze..... ale i tak miło się na chwilkę przenieść w inne miejsce i czas.....

....choć w sumie nie jest źle - Silvia się grzeje, a na niej, wetknięta pomiędzy metalowe części obudowy: karteczka........

O.K.
Masz fajny ekspres do kawy.
Może zostać.


.....jak Mikołajki, to Mikołajki 8) .

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kawcio » ndz 06 gru 2009, 10:38

Ciekawe jaka będzie treść karteczki jak przyjdzie Rakieta....? ;)
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Postautor: slavik » ndz 06 gru 2009, 12:22

Wtedy foto na całą stronę i karteczka - ....jestem Happy...

A może to będzie GS3....????? :roll: .sl
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
Joanna T.
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 924
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 12:09
Sprzęt: zazwyczaj dwugrupowe maszyny gastro

Postautor: Joanna T. » ndz 06 gru 2009, 14:13

Wkurzają mnie dziś te zdjęcia... niedziele to są złe dni, zdecydowanie.

Pomyśleć, że gdzieś na świecie jest słońce, lato, i ludzie w kawiarniach, którzy piją espresso... Wyglądam przez okno i to wyobrażenie po prostu boli.

:burza:
Blog o kawie i herbacie: libracafe.blogspot.com
Sklep z kawą i herbatą: sklep.libracafe.pl

Awatar użytkownika
hskprzemek
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 224
Rejestracja: wt 10 lut 2009, 11:42
Lokalizacja: Stolyca

Postautor: hskprzemek » ndz 06 gru 2009, 14:32

Byłem w obu kawiarniach, w pierwszej piłem nawet JBM za 2 ojro, a do Saunt Eustachio warto zajśc dla ich nabuzowanej cremy :)
La Nouva Era Cuadra,i jej kolega Magister

Awatar użytkownika
Long Johnny
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2234
Rejestracja: śr 07 lut 2007, 8:03
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Long Johnny » ndz 06 gru 2009, 14:36

Nawet za najgrubszymi chmurami jest piękne błękitne niebo i świeci słońce! Gagarin był, widział, potwierdza ;-).

Joanno, specjalnie dla Ciebie:

Obrazek
(ciasto jest orkiszowe, słodzone cukrem brzozowym ;-))
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

.: Isomac Tea : Innova Ascaso i-mini | Ocaree TCA-3 : Solis Maestro Plus :.

Awatar użytkownika
roger
Consigliere
Consigliere
Posty: 1150
Rejestracja: wt 03 sie 2004, 22:22
Sprzęt: Rocket Giotto Evo / Macap M4D-R-Chrom / Aeropress / Hario Skerton / Grindripper / Tiamo / Chemex CM-3A
Lokalizacja: Solny Gród / Kraków

Postautor: roger » ndz 06 gru 2009, 14:36

piłem nawet JBM za 2 ojro
cena b.dobra .... ja w piatek za dwa espresso zapłaciłem 5€
.
kawa oraz najlepsze akcesoria i sprzęt dla baristów tradycyjnych oraz alternatywnych ...
http://www.akcesoriabaristy.pl
Rabat dla forumowiczów -10% / Kod rabatowy: CP10

Awatar użytkownika
Joanna T.
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 924
Rejestracja: wt 23 sty 2007, 12:09
Sprzęt: zazwyczaj dwugrupowe maszyny gastro

Postautor: Joanna T. » ndz 06 gru 2009, 17:31

Joanno, specjalnie dla Ciebie:
:kwiat: :*
Blog o kawie i herbacie: libracafe.blogspot.com
Sklep z kawą i herbatą: sklep.libracafe.pl

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » sob 13 mar 2010, 18:13

To co w Italii najpiękniejsze, a czego tu u nas nie ma w ogóle...

Obrazek

Awatar użytkownika
maro
Consigliere
Consigliere
Posty: 1426
Rejestracja: pn 14 sty 2008, 17:38
Sprzęt: nie mam
Lokalizacja: Kraków

Postautor: maro » ndz 14 mar 2010, 10:17

czego tu u nas nie ma w ogóle...
Czyli czego ? Bo martwe zwierzęta są wszędzie.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » ndz 14 mar 2010, 10:30

To zależy jak na to patrzeć. Te akurat wędliny zostały przygotowane w małym gospodarstwie, gdzie zwierzęta hodowane są po ludzku tak, jak tysiąc lat temu się to robiło. Zostały przygotowane tak, jak tysiąc lat temu się to robiło. Widziałem zwierzęta w tym gospodarstwie. Moja mała córka dokarmiała z butelki małe kózki, które przy narodzinach straciły matkę. Nie widzę nic złego w hodowli zwierząt i nic złego w tym, co się z nią wiąże.

Można patrzeć na świat po wegetariańsku. Jest to dość łatwe i naturalne, gdy sobie uświadomimy okropności jakich zwierzęta doznają w przemysłowych fermach. Mam świadomość takiej niedoli zwierząt i całej masy skutków takiego ich traktowania. Niestety, domowe wyroby nie różnią się wizualnie od tych przemysłowych, są może mniej atrakcyjne. Wyjście z domu na zakupy mięsa do supermarketu jest dla mnie czymś potwornym.

To co widać na fotografii, czyli prawdziwe domowe wędliny, prawdziwe domowe wino, woda w szklanej butelce... jest nie do zdobycia w Polsce na wsi, w górach, w normalnym domu, do którego przychodzisz jako gość-turysta.

Awatar użytkownika
vampiros
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 121
Rejestracja: pn 07 maja 2007, 17:54

Postautor: vampiros » ndz 14 mar 2010, 10:57

Akurat wędliny w Polsce to mamy dobre i chyba w każdej miejscowości znajdzie się jakiś mały zakład masarski, gdzie można kupić naprawdę dobre wędliny. A nawet takie jakie opisuje Antonio się w Polsce znajdą, choć może nie w takim zagęszczeniu.

To czego mi naprawdę tutaj brakuje to świeżych prosto z morza:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » ndz 14 mar 2010, 15:25

Tego czerwonego, modrego też u nas nie ma... ;)
Obrazek
Obrazek


Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość