Chrzaniona zgaga :(

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach, ale związane z kawą...
antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » pt 03 gru 2010, 19:04

Dlatego staram się nie tworzyć z własnego ciała uczty dla małych stworzeń. Czytałem gdzieś, że infekcje typu salmonella chronią przed ryzykiem wystąpienia raka. Bodajże to włoscy naukowcy odkryli, że infekcje stymulują układ odpornościowy i jakoś wykorzystali to do walki z rakiem. Dokładnie nie pamiętam. Rak w naszej części świata kojarzy się tylko z makabryczną chemioterapią albo radioterapią. Zdecydowanie wolę salmonellę niż perypetie z chemią...

A wracając do zgagi, to chyba nigdy nie miałem takich problemów. Dokucza mi jednak przejedzenie. Czasem zjadam wszystko, co znajduje się w zasięgu ręki, a potem boleję nad tym ;).

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » sob 04 gru 2010, 9:26

Z tym rakiem to chodziło o wirusa opryszczki, ale może co naukowiec to teoria.
Aha, jeszcze dopiszę, że to chodziło o atakowanie tym wirusem już istniejących komórek rakowych.
Wątek ogólnomedyczny się zrobił.
Ostatnio zmieniony sob 04 gru 2010, 10:17 przez Jogi, łącznie zmieniany 1 raz.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Postautor: zbignes » sob 04 gru 2010, 10:09

Gdy profesorów dwóch się spotkało, trzy opinie opublikowało :wink:
Koniec OT droga do nikąd.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » sob 04 gru 2010, 12:55

A o co chodzi z tą zgagą?

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » sob 04 gru 2010, 13:15

Pojawia się i znika. A skoro nikt jej nie widział, to może w ogóle nie istnieje. :D
Ale zanim dalej będziemy brnąć w domysłach to najpierw "zażyjmy" trochę lektury >tutaj< i >tu<.
Tak więc, jak pisałem wyżej, nie helicobacter tylko refluks.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
Jeżyk
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: pn 11 sty 2010, 1:02
Sprzęt: garnek

Postautor: Jeżyk » pn 13 gru 2010, 16:53

Odświeżę troszkę spleśniały wątek o zgadze. Mój ojciec chorował notorycznie na zgagę i po wieeelu wizytach u różnych lekarzy i badaniach jeden (chyba najlepszy a w każdym bądź razie skuteczny) lekarz zalecił mojemu ojcu picie tranu. Picie, nie zjadanie kapsułek. Jest to obrzydlistwo nieziemskie ale po kilku dniach zgaga pooooszła i od wielu wielu lat już nie wróciła. Co do wypowiedzi Antonia w tym temacie, myślę, że masz sporo racji. Dawniej dzieci nie były tak sterylnie wychowywane jak dzisiaj, bawiły się ze zwierzętami domowymi, często jadły owoce prosto z drzewa, nie myte ale i nie pryskane chemią. Byliśmy bardziej brudni niż dzisiaj, prało się ubrania w płatkach mydlanych albo w startym na tarle Białym Jeleniu, nie było warunków do codziennych kąpieli i co tu dużo mówić, czasem jadło się brudnymi rękami. Myślę, że to i pochłanianie ogromnych ilości surowych warzyw i owoców przeze mnie (dziadek, wujkowie i dalsza rodzina mieli działki a na nich zdrowe, nieskażone chemią warzywa i owoce) jest pośrednią przyczyną mojego zdrowia. Nie wyglądały najlepiej ale za to zapach i smak! Pamiętny do dziś. Tu jest recepta na zdrowie, tu są rozwiązania problemów zdrowotnych. Przaśność i natura jeszcze nikomu nie zaszkodziła a wręcz przeciwnie. Czy zastanowiliście się jakie względy poza ekonomicznymi każą produkować jedzenie w masowych ilościach i dlaczego koniecznie trzeba używać nawozów sztucznych w ilościach nieprzyswajalnych już przez glebę? Powiecie, że ziemia się wyjaławia. Ale czy ktoś z Was pamięta lub zna z opowiadań starszych metodę ugorowania ziemi? Po to, żeby odzyskała swoje własności, swoje minerały tak potrzebne do wzrostu roślin. Można się doskonale obejść bez chemii w rolnictwie. Stonkę dawniej zbierano ręcznie z ziemniaków. Kury sobie chodziły wszędzie i zjadały w większości to co wygrzebały z ziemi. Ktoś płacze, że mu przemroziło owoce w sadzie. Dawniej przy wiosennych przymrozkach gospodarze palili ogniska w sadach czasem całymi nocami. Możecie uważać tą pisaninę za dziwactwa ale zauważcie, że teraz w dzisiejszych czasach, czasach komputerów, nawozów sztucznych, genetyki roślin, takie działania są bardzo ważne i co najciekawsze, bardzo cenne. Za "zdrową żywność" płaci się bajońskie sumy, ale żywność to jest to, co dzień w dzień wprowadzamy do swojego organizmu. Nie na darmo jest powiedzenie: "Jesteś tym, co jesz". Ludzie bardziej dbają o to, jakiej jakości paliwo wlewają do baku swojego samochodu niż o to, co sami jedzą. Czasem widząc mamusię kupującą dziecku słodycze, hamburgery czy wysoko słodzone napoje gazowane, mam ochotę palnąć ją w ten zakuty łeb. Moja córka jadła dużo warzyw i owoców natomiast słodycze itp ograniczaliśmy z żoną do absolutnego minimum. Efekt? Dzisiaj w wieku prawie 25 lat ma 28 własnych zdrowych i nie plombowanych zębów (w przypadku mądrości, sama zadecydowała o usunięciu) nie przeziębia się, ma piękne włosy i skórę, nie choruje na żadne poważne choroby. Udało nam się zaszczepić w niej szacunek dla własnego ciała. Pozdrawiam wszystkich myślących jak Antonio.

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » wt 14 gru 2010, 9:08

ObrazekA można się z nią jakoś umówić? :gafa
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
Jaralf
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 21
Rejestracja: pn 08 lis 2010, 9:43
Lokalizacja: Galicja i Lodomeria

Postautor: Jaralf » wt 14 gru 2010, 10:27

Jeżyk ma rację.
Odkąd zacząłem pić olej lniany zimnotłoczony, który ma jeszcze więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych niż tran nie muszę zazywać pantoprazolu na refluks.
Święta prawda.

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Postautor: zbignes » wt 14 gru 2010, 14:09

W jakiej postaci i dawkach spożywasz ten olej?, a ile płacisz za niego?

Awatar użytkownika
Jeżyk
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 544
Rejestracja: pn 11 sty 2010, 1:02
Sprzęt: garnek

Postautor: Jeżyk » wt 14 gru 2010, 15:24

ObrazekA można się z nią jakoś umówić? :gafa
Najlepiej w jakimś fastfoodzie, trochę tłustego żarcia zapijesz zimnym napojem wysokosłodzonym i sama Cię znajdzie. :mrgreen:

Awatar użytkownika
szymontb
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 45
Rejestracja: ndz 18 lis 2007, 18:32
Lokalizacja: Kraków

zgaga?

Postautor: szymontb » czw 16 gru 2010, 14:07

Robert K. - jeżeli jesteś dalej zainteresowany zgagą i jej leczeniem - napisz do mnie pryw. - odpiszę Ci co masz robić.

Dla zainteresowanych - nie wdając się w szczegóły:
Zgaga - dokuczliwe pieczenie, dyskomfort spowodowany "zalewaniem" przełyku kwasem z żołądka.

Jednym ze elementów ochrony jest LES (dolny zwieracz przełyku) - problem w tym że jest wiele substancji/leków który powodują że ten zwieracz się rozluźnia. bardzo silnym relaksantem tego zwieracza jest niestety kofeina!

Wszystkie inne przyczyny zgagi - same w sobie ją powodują a kofeina tylko je nasila.

leczenie - w zależności od przyczyny (chirurgia, endoskopia, leki)

najlepszy dostępny lek na receptę - tzw IPP (inhibitory Pomp Protonowych) - blokują produkcję kwasu. Lek bezpieczny , tani, skuteczny. Np: Pantoprazol

Generalnie jako młody chirurg młodych pacjentów leczę bardziej inwazyjnie gdyż zależy mi na tym żeby nie zażywali leków na stałe. Starsi - głównie leki (patrz wyżej) i ewentualnie endoskopia.

w każdym przypadku zgagi, która ogranicza funkcjonowanie (częsta, bolesna itp) zalecam gastroskopię - wyjaśnia przyczynę.

na zakończenie - choba taka nazywa się Choroba refluksowa przełyku, (GERD)
My Ascaso DREAM came true... + i-2 mini

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Postautor: Jogi » czw 16 gru 2010, 14:21

Właśnie byłem bardzo zdziwiony, jak u mojego 5-letniego dziecka wykryto refluks na USG (badanie w trakcie połykania płynu) i kazano łykać po pół tabletki Gaspridu przez jakiś czas. Na żadne pieczenie się nie skarżył. Dziwne, że u takiego małego dziecka tak szybko zdecydowano się na lek, a dodatkowo w ulotce napisano: nie dzielić tabletek!, lek tylko dla dorosłych! Czasem trudno zrozumieć lekarzy.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kawcio » czw 16 gru 2010, 15:24

Nie ma tu co rozumieć, w znacznej większość zdrowie twojego dziecka ich nie obchodzi, przepisują receptę i nawet nie myślą o ubocznych skutkach zażywania tych świństw o antybiotykach nie wspomnę.
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8535
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Postautor: antonio » czw 16 gru 2010, 15:28

Dokładnie tak. Medycyna wydaje się przede wszystkim przedsięwzięciem ekonomicznym.

Awatar użytkownika
kawcio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 3474
Rejestracja: czw 25 gru 2008, 0:22
Sprzęt: VibiemmeHX|M4D|RB
Santos#4|Porlex
Hario[FP/V60/TCA-2]
Aeropress|Clever|CM-6A
Bialetti Dama
Gene Cafe
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kawcio » czw 16 gru 2010, 15:32

Precz z truciznami medyków i pseudomedyków! :wink:
Drip: Ethiopian Shegole Limu | Bolivian Finca Espinoza
Espresso: Black Dog | Flower King


Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość