Co potrzeba do otwarcia sklepu z kawą wypalaną na miejscu?

Wszystko co nie mieści się w powyższych kategoriach, ale związane z kawą...
elka
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 413
Rejestracja: wt 18 lis 2008, 22:22
Sprzęt: Mazzer SJ / Sublima / L5
Kontaktowanie:

Co potrzeba do otwarcia sklepu z kawą wypalaną na miejscu?

Postautor: elka » wt 28 lut 2012, 22:47

Kochani,

Wielu z Was przeczytało zapewne nasz blog: kawowykolobrzeg.wordpress.com

Oto kolejny akt przedstawienia: Antonio przyniósł właśnie nowe pismo z Sanepidu, z którego dowiedzieliśmy się, co potrzebne jest nam, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną na miejscu:

"Wpisanie zakładu do Rejestru zakładów podlegających kontroli organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej możliwe jest, jeżeli spełnione są wymagania określone w art.64 ust. 2 lit. b-d Rozporządzenia (WE) nr 882/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 w sprawie kontroli urzędowych przeprowadzonych w celu sprawdzenia zgodności z prawem paszowym oraz regułami dotyczącymi zdrowia i dobrostanu zwierząt ".

No i co wy na to??
Panel leader do wynajęcia.

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: slavik » wt 28 lut 2012, 23:10

Wychodzi na to, że kawa jest zakwalifikowana jako pasza...
Macie jakąś hodowlę?
Piszę to jako laik, nieświadom prawa i przepisów, więc może niepotrzebnie się dziwię.
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
cyrus
@mod
@mod
Posty: 1805
Rejestracja: czw 25 lut 2010, 21:13
Sprzęt: osprzęt
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: cyrus » wt 28 lut 2012, 23:15

:smiech: Podobnie, jak slavik, nie znam się, ale jest to śmieszne :smiech:
Podobnym przepisom podlegają też inni obracający ziarenkami — młynarze, piekarze?
Ascaso Elipse (PID+termo) + Isomac Macinino Professionale Inox + Bialetti Dama Deco' Nero + AeroPress + Hario V60 + phin

zbignes
Consigliere
Consigliere
Posty: 1776
Rejestracja: wt 20 maja 2008, 15:58
Sprzęt: ...

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: zbignes » wt 28 lut 2012, 23:17

Załóż hodowlę cywet i nie będzie już śmieszne :dymek:

manner
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 245
Rejestracja: czw 25 cze 2009, 22:42
Sprzęt: la pavoni DMB, mukka, clever

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: manner » wt 28 lut 2012, 23:38

to w ogóle nie jest śmieszne - na Waszym miejscu słałbym jakieś mejle/pisma do Głównego Inspektora Sanitarnego i ew. bezpośrednio do Ministerstwa Zdrowia.
w ogóle to tu jest ten dokument - i w/w art.64 ust. 2 lit. b-d nie istnieje :)
trzeba faktycznie być czubkiem aby mieć czas na docenienie tego, co potrafi być ukryte w 25 ml naparu. // (c) by trickykid

Awatar użytkownika
maro
Consigliere
Consigliere
Posty: 1426
Rejestracja: pn 14 sty 2008, 17:38
Sprzęt: nie mam
Lokalizacja: Kraków

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: maro » wt 28 lut 2012, 23:50

post usunięty
Ostatnio zmieniony śr 29 lut 2012, 20:41 przez maro, łącznie zmieniany 1 raz.
Kupię ekspres dźwigniowy.

Awatar użytkownika
slavik
ojciec chrzestny
ojciec chrzestny
Posty: 2787
Rejestracja: ndz 09 sie 2009, 13:53
Sprzęt: Do wymiany...?

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: slavik » śr 29 lut 2012, 0:04

Poczytałem trochę te przepisy... :shock:
Art.57 -
2) w art. 2 ust. 2 lit. a) otrzymuje następujące brzmienie:...
A więc także art. roślinne do spożycia przez ludzi.
Ale to jest tylko moja wykładnia..., bo nie wiem do czego to przykleić... :wink:
Malawi Mzuzu Geisha - idę po Ciebie Obrazek
Cellini-i-mini/Z..haus/Skerton/v60

Awatar użytkownika
Jogi
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 4951
Rejestracja: wt 27 mar 2007, 11:54
Lokalizacja: Bacino

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: Jogi » śr 29 lut 2012, 8:52

Chyba trzeba tym zainteresować wszelkie możliwe media. Może się okazać, tak jak w przypadku "kiełbas odśnieżających" :wink: , że przez 10 lat nikt się tym nie interesował, a sprawa będzie mogła się rozwiązać w ciągu jednego dnia.
?
Obrazek Rocket CC | Mazzer MM | Gaggia G | Aeropress A| Moka MObrazek

Awatar użytkownika
maro
Consigliere
Consigliere
Posty: 1426
Rejestracja: pn 14 sty 2008, 17:38
Sprzęt: nie mam
Lokalizacja: Kraków

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: maro » śr 29 lut 2012, 10:01

post usunięty
Ostatnio zmieniony śr 29 lut 2012, 20:42 przez maro, łącznie zmieniany 1 raz.
Kupię ekspres dźwigniowy.

dandy
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 561
Rejestracja: śr 03 cze 2009, 21:36
Sprzęt: aeropress, grindripper, Incanto, KG89
Lokalizacja: Lublin

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: dandy » śr 29 lut 2012, 11:16

Albo art. 64 tego Rozporządzenia (WE) nr 882/2004 został dopiero co zmieniony przez dodanie lit. b-d (link podany przez mannera to tekst pierwotny nie uwzględniający 11 późniejszych zmian tego rozporządzenia) albo rzeczywiście się pomylili - w takim wypadku myślę, że mieli na myśli art. 31 ust. lit. b-d tego rozporządzenia dotyczący wpisu do rejestru/zatwierdzenia zakładów przedsiębiorstwa paszowego i żywnościowego, a pomyliło im się z art. 64 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia z dnia 25 sierpnia 2006 r. również traktującym o wpisie zakładu do rejestru zakładów

elka
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 413
Rejestracja: wt 18 lis 2008, 22:22
Sprzęt: Mazzer SJ / Sublima / L5
Kontaktowanie:

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: elka » śr 29 lut 2012, 13:06

Chyba trzeba tym zainteresować wszelkie możliwe media. Może się okazać, tak jak w przypadku "kiełbas odśnieżających" :wink: , że przez 10 lat nikt się tym nie interesował, a sprawa będzie mogła się rozwiązać w ciągu jednego dnia.
Wiesz Jogi, długo się zastanawialiśmy nad tym, czy na pewno chcemy zostać medialnymi gwiazdami. Antonia na targach w Kołobrzegu nakręciła lokalna kablówka i efekt był piorunujący: w następnym dniu stoisku było oblegane przez tłumy kołobrzeżan (-anek) . Ja wystąpiłam kiedyś w telewizji bydgoskiej z okazji finału Turnieju Wiedzy o Sztuce Włoskiej, ale teraz, zwłaszcza po dzisiejszej nie przespanej nocy, w trakcie której komponowałam odpowiedź na stronę "urzędniczego bełkotu" nie czuję się materiałem na gwiazdę medialną, przynajmniej w sensie wizyjnym. Dla dobra sprawy mogę jednak poświęcić swoją osobistą próżność..Kontaktowałam się z Katarzyną Bosacką z Gazety Wyborczej i w swym portfelu mam kontakt do sympatycznego pana redaktora z działu interwencji lokalnego oddziału Gazety Wyborczej. Gazeta lokalna ma jednak stosunkowo mały zasięg.

Jesteśmy raczej znani wśród kawoszy, ale myślę, że udział w którymś z programów w TVN będzie dla naszej marki i dla naszych osób świetną dodatkową reklamą..
Panel leader do wynajęcia.

elka
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 413
Rejestracja: wt 18 lis 2008, 22:22
Sprzęt: Mazzer SJ / Sublima / L5
Kontaktowanie:

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: elka » śr 29 lut 2012, 16:03

Wczoraj przeżyliśmy bardzo nietypowy dzień w każdym sensie. Oprócz miłej niespodzianki odnalezienia w Poznaniu dawnych klasowych kolegów odkryłam, że dawny kolega z mojej biologiczno-chemicznej klasy pracuje w kołobrzeskim PPIS w charakterze lekarza-epidemiologa.

Jak się domyślacie, niezwłocznie do niego zadzwoniłam z zamiarem dyskretnego podpytania, co słychać w PPIS, gdyż mamy nadzieję że urząd nadrzędny dokona tam kontroli i sprawa wreszcie się wyjaśni i zakończy.

Ku mojemu zaskoczeniu, Jacek C. udał prawie, że mnie nie zna. Usłyszałam natomiast, że "wkrótce będzie stroną w sprawie". Zastanawiam się więc, co kołobrzeski PPIS jeszcze knuje? W jakim sensie "stroną w sprawie" zostanie lekarz-epidemiolog?

Po zadziwiającym piśmie o "prawie paszowym oraz regułach dotyczących żywienia i dobrostanu zwierząt" wszystko wydaje się możliwe..
Panel leader do wynajęcia.

Awatar użytkownika
Animator47
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 785
Rejestracja: sob 05 lut 2011, 17:43
Sprzęt: Gaggia Espresso Pure +i-mini+Moka+Aeropress+Hario Slim
Kontaktowanie:

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: Animator47 » śr 29 lut 2012, 19:33

Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać...

elka
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 413
Rejestracja: wt 18 lis 2008, 22:22
Sprzęt: Mazzer SJ / Sublima / L5
Kontaktowanie:

Re: Co potrzebne jest, żeby otworzyć sklep z kawą wypalaną n

Postautor: elka » czw 01 mar 2012, 6:33

Około 3 tygodni temu byłam z apelem o pomoc u Prezydenta Miasta. Ktoś zasugerował mi, że "Prezydent pomaga przedsiębiorcom". Działanie naszego Urzędu Miejskiego w pierwszej chwili zrobiło na mnie oszałamiające wrażenie. Ponieważ Prezydent wyjechał na kilka dni w delegację służbową w towarzystwie, między innymi pewnego posła, co dla sprawy może mieć jakieś znaczenie, natychmiast skierowano mnie do sekretariatu vice-Prezydenta d/s gospodarczych. Ku mojemu zdumieniu, natychmiast miałam możliwość odbycia rozmowy. Weszłam do eleganckiego gabinetu w roboczo-sportowym stroju. W ręku miałam numery "Assaggio" z wiosny i jesieni 2009 roku, w którym Luigi Odello wymienia nas z imienia i nazwiska jako organizatorów swoich kursów oraz oczywiście "Assaggio" z jesieni 2010 z listą zwycięzców International Coffee Tasting, w którym logo Mastro Antonio (prezent od pewnego niezwykle utalentowanego grafika) figuruje z odnośnikiem do zdobytego przez nas Złotego Medalu.

Pewni, chyba zbyt prostolinijnie myślący przyjaciele, sugerowali nam, że mamy szansę stać się produktem eksportowym Kołobrzegu, wizytówką miasta, jego marką lokalną promowaną przez władze Miasta.

W roku 2012 mogłoby to mieć szczególne znaczenie, gdyż nasze miasto gościć będzie piłkarzy z Danii w trakcie Euro 2012. Jak wiadomo, Dania i cała Skandynawia to kraje, gdzie kultura kawowa jest na najwyższym światowym poziomie a w Kopenhadze działają sklepy z kawą, na których się wzorowaliśmy. Coffee Collective jest malutkim barem, z niskim stropem, ulokowanym wśród wysokich kamienic w mieszkalnej dzielnicy, po ulicy obok spacerują matki z wózkami, na chodniku stoi parę stolików. W środku stoi palarka analogiczna do naszej: Probat na 12 kg. Do lokalu można trafić "po zapachu kawy", jak w niemieckim miasteczku Stendal, gdzie maszyna identyczna z naszą GW15 działa..w miejskim ratuszu. Palarka wygląda cudownie pod krzyżowymi, gotyckimi sklepieniami: spójrzcie sami:

http://www.youtube.com/watch?v=Bb5ShLKI ... re=channel

Patrząc na film, można się tylko rozmarzyć..

Wróćmy jednak do rzeczywistości, czyli do gabinetu vice-Prezydenta. Elegancki pan wysłuchał mnie uważnie i po głębokim namyśle stwierdził, że najlepiej będzie, jeśli kwestią zajmie się Prezydent Miasta osobiście, gdyż łączy go z osobą pełniącą obowiązki dyrektora PPIS, Barbarą H. oraz z jej rodziną długoletnia zażyłość. Lepiej więc będzie poczekać do środy. Moje "Assaggi" trafiły do sekretariatu Prezydenta. W środę, 8 lutego, Prezydent Miasta wrócił do Urzędu.

W czwartek, 9 lutego zaniosłam do Prezydenta oraz do Starosty tę skargę:

http://kawowykolobrzeg.wordpress.com/20 ... niera-z-2/

To, czego dopuścił się PPIS w osobie inżyniera Z. było takim skandalem, że spodziewałam się, że "urzędy zadrżą w posadach". Nic jednak się nie stało. W piątek, 10 lutego, trzyosobowa delegacja PPIS, której przy odbiorze 20 grudnia zabrakło protokołów (może były przedświąteczne braki w sklepach papierniczych), próbowała "wziąć nasz lokal szturmem", aby po upływie prawie dwóch miesięcy "odebrać go ponownie". Kiedy ledwo ochłonęliśmy po wrażeniach, zadzwonił telefon z Urzędu Miasta. Można o tym przeczytać tutaj:

http://kawowykolobrzeg.wordpress.com/20 ... lobrzeg-2/

Prezydent Miasta, który wrócił z delegacji odbytej w towarzystwie pewnego posła, jakoś nie kwapił się z pomocą ani chęcią rozmowy..

http://www.facebook.com/media/set/?set= ... 033&type=1

Zapomniałam jeszcze napisać, że nasze miasto promuje się obecnie na targach w Skandynawii..
Ostatnio zmieniony sob 03 mar 2012, 20:11 przez elka, łącznie zmieniany 2 razy.
Panel leader do wynajęcia.

elka
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 413
Rejestracja: wt 18 lis 2008, 22:22
Sprzęt: Mazzer SJ / Sublima / L5
Kontaktowanie:

Re: Co potrzeba do otwarcia sklepu z kawą wypalaną na miejsc

Postautor: elka » czw 01 mar 2012, 9:45

Pozostaje jeszcze kwestia kompetencji. W latach 70-tych mojemu Tacie zaproponowano stanowisko dyrektora w budowie sztandarowego wówczas ośrodka sanatoryjno-wypoczynkowego "Bałtyk" w Kołobrzegu. Moi rodzice kierowali wówczas bardzo małym ośrodkiem wczasowym w Połczynie-Zdroju, który pod ich rządami znakomicie prosperował: róże, sad z owocami i ogród warzywny z warzywami trafiającymi prosto na stół wczasowiczów.. Róż zasadził mój Tato na podwórku setki czy tysiące: wszystkich możliwych odmian i kolorów. Ośrodek "Radość" wyróżniał się swoją barwnością i "zadbaniem" na tle komunistycznej szarzyzny.

W połowie lat 70-tych zapytano mojego bezpartyjnego Tatę, czy nie zechciałby "ruszyć z posad" budowy "Bałtyku".
Gmaszysko to stało w stanie surowym od 12 lat i nikt nie umiał go "skończyć" oraz wyposażyć, bo np. wszystkie piękne polskie meble czy dywany odjeżdżały do ZSRR: ktoś musiał przekonać fabryki, żeby uszczknęły co nieco z eksportowych kontyngentów i chciały wyposażyć krajowy ośrodek. Walutą przetargową były..pracownicze wczasy w "Bałtyku" w szczycie sezonu letniego..Pamiętam Tatę negocjującego w Fabryce Dywanów w Kowarach z młodym, energicznym dyrektorem. Rozmowy trwały 7 godzin. Tato powiedział, że nie wyjdzie z dyrektorskiego gabinetu, zanim nie kupi dywanów. W końcu dyrektor uścisnął Tacie rękę: "Zgoda, ja jestem twardy i pan jest twardy. Jakoś się dogadamy..". Do Kołobrzegu przysłano piękne dywany a pracownicy Kowarskiej Fabryki przyjeżdżali tam na wczasy. Komuś, kto nie jest "born in PRL" wydaje się to niewiarygodne, ale tak właśnie było.

W końcu ośrodek stanął: na podłogach i ścianach w hallu marmury Biała Marianna, na nich piękne dywany, w pokojach słupskie meble, których w normalnych sklepach nie można było dostać: błysk i wizytówka miasta! Przez lata odbywały się tam wszystkie oficjalne bankiety.

Po otwarciu ośrodka miejscowa organizacja partyjna zawiadomiła zwierzchników Taty, że ma na jego miejsce "swojego kandydata". Zwierzchnicy jednak nie zgodzili się na zmianę. Ich zdaniem ktoś, kto wybudował i wyposażył ośrodek, powinien na swoim stanowisku zostać. I wtedy się zaczęło..Partyjna Organizacja nasłała na moich rodziców NIK: tzw. Naczelną Izbę Kontroli, która szukała nadużyć w budowie Bałtyku przez 2 lata. Niczego nie znaleziono. Moi rodzice przeżyli jednak horror: przez bite 2 lata urzędnik NIK rezydował w ich gabinecie. W końcu okazał się jednak uczciwy..

Wtedy wynaleziono inny "problem": mój ponad 50-letni wówczas Tato nie posiadał wyższego wykształcenia. Ponieważ "ambitna była z niego była sztuka", rozpoczął studia prawnicze (które skończył po 5 latach ze świetnym wynikiem). Gdy rozpoczął studia, musiano poszukać innych argumentów: wymyślono, że dyrektor tak ważnego ośrodka nie może pracować razem z żoną. Dano więc do zrozumienia mojej Mamie, że jest "persona non grata". Tego już było dość: rodzice odeszli z "Bałtyku" razem i urządzili inny mały ośrodek "Lech", w którym pracowali do końca swojej kariery zawodowej.

Jaki z tego morał? Analogia do naszej sytuacji nasuwa się sama: jak się chce kogoś zniszczyć, to każda metoda jest dobra: jak nie kijem, to pałką. Ważne jest dla mnie jednak co innego: już w latach 70-tych zażądano od zwykłego dyrektora ośrodka wczasowego PEŁNEGO WYŻSZEGO WYKSZTAŁCENIA. Osoba pełniąca obecnie obowiązki dyrektora PPIS wykształcenia takiego nie posiada, legitymuje się JEDYNIE tytułem inżyniera. Jak to jest w ogóle możliwe? Kołobrzeski PPIS to ogromna jednostka, której kompetencjom podlega ponad 1200 tzw. "zakładów". Dla mnie taka sytuacja to paradoks. W przypadku naszym, nowej w Kołobrzegu działalności, brak kompetencji urzędników bije rażąco w oczy. Urzędnicy nie władają obcymi językami, nie są w stanie sprawdzić czegokolwiek w internecie, żądają tłumaczeń przysięgłych z języka angielskiego. Ponieważ pamiętają "dawne czasy", wychodzą z założenia, że lepiej innowacyjny na ich terenie obiekt zniszczyć, niż się czegoś nowego dowiedzieć, poszerzyć swoje kompetencje. Nic więcej nie jestem już w stanie powiedzieć..może powinno się wypowiedzieć Starostwo?
Ostatnio zmieniony sob 03 mar 2012, 20:12 przez elka, łącznie zmieniany 2 razy.
Panel leader do wynajęcia.


Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość