Ubijać czy nie ubijać

Tu można dzielić się informacjami na temat parzenia kawy, rodzajów, smaku...
Blasi
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 22
Rejestracja: pn 24 sie 2015, 14:36
Sprzęt: DeLonghi Scultura 351
Hario Skerton
Top moka
Aeropress
Lokalizacja: Olsztyn

Ubijać czy nie ubijać

Postautor: Blasi » czw 27 sie 2015, 15:06

Różne poradniki na youtubie krążą typu "how to make a perfect espresso with espresso machine" i widać, różne podejścia do ubijania kawy w sitku.
Jedni ubijają wyraźnie uzywając siły tampera napinająć mięśnie, a inni tylko leciutko, żeby tylko wyrównać kawę i ją "zapaść".
Jak to się w końcu ma robić i od czego to zależy.
Czy drobno zmieloną ubijać lekko a grubiej zmieloną mocniej?

vujson
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 42
Rejestracja: śr 27 sie 2014, 14:43
Sprzęt: Moka inox Italy ;)

Silvia ....Rocky.... ziarno CoffeeSite
Lokalizacja: Strzeniówka...za rzeką

Re: Ubijać czy nie ubijać

Postautor: vujson » czw 27 sie 2015, 16:56

Są różne szkoły: bardzo drobny przemiał --> lekkie ubicie; nieco grubiej --> mocniejsze ubicie z użyciem określonej normami siły; temat wielokrotnie ubijany i wałkowany na forum, polecam lekturę z wieczorka ;)

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8534
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Ubijać czy nie ubijać

Postautor: antonio » czw 27 sie 2015, 18:17

Ubicie ma marginalne znaczenie dla tempa perkolacji. Ale kluczowe dla powstawania tzw. channelingu. Zapoznaj się z sugestiami Matta Pergera na ten temat. Przede wszystkim tamper powinien być dobrze dopasowany do sitka. Zawsze warto wykonać okrężny ruch tamperem dodatkowo uciskający kawę w okolicy brzegów sitka, tzw. Perger tamping.

Crom
kawa w żyłach
kawa w żyłach
Posty: 494
Rejestracja: pn 24 gru 2012, 13:00
Sprzęt: Slowpresso, Phin, Aeropress+FlaVin sRGB, Moka 2tz inox, FP, tygiel
Młyn Eureka Mignon v.2+hopper DIY

Re: Ubijać czy nie ubijać

Postautor: Crom » czw 27 sie 2015, 20:30

Czy drobno zmieloną ubijać lekko a grubiej zmieloną mocniej?
tak, ale ma to znaczenie przy profesjonalnych sitkach bez zaworka ciśnieniowego, gdzie ciśnienie powstaje właśnie poprzez stworzenie z odpowiednio drobno zmielonego miału kawowego powierzchni, przez którą woda ma się powoli i równomiernie przebijać. Używając profesjonalnych sitek musisz mieć dobrej klasy młynek z dokładną regulacją mielenia, bo przepuszczalność kawy regulujesz właśnie dobierając odpowiedni do danej kawy stopień zmielenia i ubicie.
Przy takim ekspresie jaki masz w podpisie (i niemal wszystkich innych tanich ekspresach) sitka są ciśnieniowe http://thingscoffee.com.au/images/press ... basket.jpg - co byś nie wsypał i jak byś nie ubił to z góry zaprogramowane ciśnienie i tak zostanie wytworzone bo na dole jest maleńki otworek, który ogranicza wypływ wody. Warto zacząć zabawę z kawą od usunięcia drugiego dna sitka i zakupu dobrego młynka.
A tu masz porównanie obu typów sitek: https://s3.amazonaws.com/v5.production. ... et_960.jpg
Ostatnio zmieniony czw 27 sie 2015, 20:40 przez Crom, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ded
@mod
@mod
Posty: 708
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 8:48
Sprzęt: Izzo Alex HX E61
Macap MX-P
Lokalizacja: Ciechanów

Re: Ubijać czy nie ubijać

Postautor: ded » czw 27 sie 2015, 20:40

Mam młynek z regulacją skokową i poprawny czas ekstrakcji osiągam na dwa sposoby drobniej i lżejsze ubicie, albo grubiej i mocniejsze. Bardziej smakuje mi zwykle ta druga opcja i tego się trzymam. Tamper mam z wypukłym dnem, wytoczony na miarę i bardzo dobrze dopasowany. Nie robię tego okrężnego ubicia, bo nie bardzo mogę tamperem "kołysać" bo tak ciasno wchodzi. Polecam kierować się osobistymi odczuciami smakowymi.

Blasi
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 22
Rejestracja: pn 24 sie 2015, 14:36
Sprzęt: DeLonghi Scultura 351
Hario Skerton
Top moka
Aeropress
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Ubijać czy nie ubijać

Postautor: Blasi » pt 28 sie 2015, 8:10

vujson - szukałem ale wychodziło ubijanie piany ;)poza tym forum chyba nie ma przeszukiwania wg treści w nazwach tematów.

Jak zrozumiałem generalnie ubijanie jest ważniejsze w tych lepszych sitkach.
Czy można sobie wymienić sitko w takim zwykłym ekspresie jak mój? Bedzie jakiś efekt tego?

Mając Hario skok przemiału jest dość duży - jak chce drobniej to już mój ekspres nie wydala i zaczyna się dusić. Czyli najlepszym wyjsciem na to by osiągnąc lepsze efekty w takim wypadku jest mocne dobijanie kawy.

Awatar użytkownika
lomax
stale zagląda do filiżanki
stale zagląda do filiżanki
Posty: 136
Rejestracja: sob 19 maja 2012, 20:35
Sprzęt: Gaggia Classic + Iberital Challenge
Bialetti Venus 2cup + Hario Slim
Lokalizacja: Tarnów

Re: Ubijać czy nie ubijać

Postautor: lomax » pt 28 sie 2015, 8:24

Nad czy Wy się zastanawiacie skoro włoska norma mówi że kawa ma być ubita z siłą ok. 20 kg?

Awatar użytkownika
piomic
Consigliere
Consigliere
Posty: 1272
Rejestracja: sob 14 lut 2009, 10:02
Sprzęt: Basic, AP, moka, tygiel, kubek, V60, Cellini Evo...

Re: Ubijać czy nie ubijać

Postautor: piomic » pt 28 sie 2015, 11:05

Ojtam, moja norma mówi, że kawa ma być smaczna - tylko tyle i aż tyle.

antonio
S Z A M A N
S Z A M A N
Posty: 8534
Rejestracja: sob 30 kwie 2005, 11:16
Sprzęt: E61, FB70, Sublima, MSJ, K30, R55, W15A, W1
Lokalizacja: Kołobrzeg
Kontaktowanie:

Re: Ubijać czy nie ubijać

Postautor: antonio » pt 28 sie 2015, 11:41

To nie siła lecz sposób jest ważniejszy ;).

vujson
zagląda śmielej
zagląda śmielej
Posty: 42
Rejestracja: śr 27 sie 2014, 14:43
Sprzęt: Moka inox Italy ;)

Silvia ....Rocky.... ziarno CoffeeSite
Lokalizacja: Strzeniówka...za rzeką

Re: Ubijać czy nie ubijać

Postautor: vujson » pt 28 sie 2015, 19:34

vujson - szukałem ale wychodziło ubijanie piany ;)poza tym forum chyba nie ma przeszukiwania wg treści w nazwach tematów.

Jak zrozumiałem generalnie ubijanie jest ważniejsze w tych lepszych sitkach.
Czy można sobie wymienić sitko w takim zwykłym ekspresie jak mój? Bedzie jakiś efekt tego?

Mając Hario skok przemiału jest dość duży - jak chce drobniej to już mój ekspres nie wydala i zaczyna się dusić. Czyli najlepszym wyjsciem na to by osiągnąc lepsze efekty w takim wypadku jest mocne dobijanie kawy.
Blasi.... w wyszukiwarce wpisz np "kanałowanie a metody" - bardzo ciekawy materiał, może nieco przydługi, ale można wyciągnąć ogrom wiedzy w temacie ubijania i zjawiska kanałowania.
Co do sitek, no cóż będzie dosyć ciężko w doborze, nie należą do tych standardowych, być może dystrybucja i serwis De Longhi pomoże ? Jeśli nie, to pozostaje zabawa w domowego ślusarza i cięcie, gięcie ;)
Ja aktualnie przestawiłem stopień mielenia w rockym o dwa oczka w porównaniu z porankiem + minimalne ubicie --> efekt: bardzo miły i sharmonizowany smak, ewidentna różnica w ekstrakcji, nieco wolniejsza, kawa o bardziej oleistej konsystencji, miód po całodziennej robocie ;)
Warto eksperymentować, polecam!

Awatar użytkownika
ded
@mod
@mod
Posty: 708
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 8:48
Sprzęt: Izzo Alex HX E61
Macap MX-P
Lokalizacja: Ciechanów

Re: Ubijać czy nie ubijać

Postautor: ded » pt 28 sie 2015, 21:38

Słabo widzę takie dorabianie/modyfikowanie sitka. Jak miałem DeLonghi to kontaktowałem się z north.pl w sprawie zakupu sitka. Niestety nie orientowali się, nikt też nie był w stanie wziąć sitka do ręki i mi powiedzieć czy jest zaworek. Szukanie wg modelu w katalogu nie dawało rezultatu. Musisz wyszukać wszystkie sitka delonghi i kupić jedno lub kilka co Ci pasują. Jeśli bedą nie takie to odsyłąsz i oni zwracają kasę (sprawnie to robią, sprawdzałem to ostatnio przy okazji zakupu złych części do miksera). Innej opcji nie widzę, nikomu się nie chce chodzić za sitkiem wartym 10 zł, po prostu zaryzykuj i kup.


Wróć do „Kawa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości